Jump to content
Dogomania

Pucek (Frędzelek)- to niemozliwe,ale..wrócił do swojego domu!!!!


Recommended Posts

Posted

Randa jeżdżąc do pracy wypatrzyła w rowie takiego podrosnietego szczeniaka...dokarmiała pare dni,złapała...przechowała u siebie w garazu ..szczeniak oczywiście okazał się suczką,jakzeby inaczej...
W przeddzień wyjazdu Pai,kolejne psie nieszczęscie zostało zgarniete z rowu..Mały piesek lezał przy martwym współtowarzyszu i z całych swoich psich sił wypatrywał ratunku..No i cóż było robić..
Tym sposobem Randa w ciagu tygodnia dorobiła się 2 psów..
Paja to ta większa osobistość..ten mały piesek to Pucek
"]

"]

Paję zawiozłam do Murki..obrzygała mi wszystko co mogła,ale to nieważne..najwazniejsze,że jest bezpieczna...
Pucek został.To zbrdonia wyrzucic takiego psa.Sprawiał wrażenie,jakby prosto z fotela trafił do rowu.
Nie dostepuje człowieka na krok,doskonale wie do czego słuzy łózko i poduszka...
Waży 8 kilo i tak wyglada...

"]


[FONT=Georgia]Nie sądziłam,że będę musiała edytować ten post..Nasze kochane ciotki PUCKA i RONJA porobiły bazarki i zbierają pieniadze na operację Pucka (518zł)...Nie wiem jak Wam dziękować...[/FONT]

Bazarek Pucki -85 zł
Bazarki Ronji -102zł
Od ludzi,którzy adoptowali Tolę 50 zł

Mamy juz razem 237 zł
[FONT=Franklin Gothic Medium]DZIĘKUJEMY[/FONT] :loveu::loveu::loveu:


  • Replies 202
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Od razu zwracało uwagę pokasływanie i głebokie oddychanie Pucka.Pojechał do weta ( lecznica Zwierzak w Białymstoku) i 2 dni było fajnie bo przestał kasłać,ale nadal dziwnie oddychał..Więc przy następnej wizycie u weta- rtg...
A tam sajgon...przerwana przepona,jelita przemiesciły sie do klatki piersiowej,uciskaja płuca,funkcjonuje tylko 1/4 płuc.
Ryzyko operacji-bardzo duże.Ryzyko pozostawienia bez operacji-też.
Pucek (ma ok 3 lata) był operowany w czwartek..4 razy zatrzymało sie serce w czasie operacji,ale przezył..
Przepona była przerwana wskutek urazu np silne kopnięcie,uderzenie,wypadek samochodowy...Nie wiadomo co przezył Pucek...
Ale przeżył.Już minęła doba od operacji..Pucek żyje,pije,sika,troszkę zjadł..Jest nadzieja..
Wcześniej nie zakładałam watku,bo myslałam,że sa tak małe szanse ,że nie warto...Pucuś sprawił niespodziankę ..
Droga ta niespodzianka :),operacja np kosztowała 518 zł :) Ale to jeszcze nie koniec kosztów..
Aha i jeszcze jedno...to wszystko działo się przed mrozami..NA SZCZĘŚCIE!!!!

Posted

jaanna019 napisał(a):
No to już teraz wiem który psiak doprowadził panią doktor do roztrzęsienia i dlaczego :razz: Zdrowiej Pucek

Wczoraj w lecznicy byli zachwyceni, ze Pucek żyje. Powiem wiecej żyje i ma sie całkiem dobrze jak po takiej operacji, na jedzenie się wprost rzuca, w ogóle nie widać zeby go cos bolało.
Trochę się już uspokoił, ale przez pierwsze dni, które był u mnie dostawał wprost spazmów jak zostawiałam go samego choć na chwilę.Teraz też mnie pilnuje, ale już załapał jaki jest rozkład jazdy u mnie w domu. Do innych psów jest grzeczny, moje psy wyglądają przy nim jak mutanty(bo on taki malutki) i przez pierwsze dni nie mogły wyjść z podziwu co to za cudak.Pucek jest ogólnie uroczym stworzeniem, wybitne domwym, który bardzo potrzebuje człowieka, który by sie nim opiekował.

Posted

Pucka przyjeżdżaj, zrobimy Wam z Puckiem wspólne zdjęcie i wszyscy będą mogli zobaczyć, co macie ze sobą wspólnego(zaproszenie jak najbardziej poważne).Decyzja co do imienia była jednogłośna. Pucek był dziś u kolejnego weta( bo aż 4 go operowało), który powiedział ,,Ty umarlaku, żyjesz!". Popołudniem padł biedaczysko i spi - trochę go dziś ze sobą pociągałam. Jedzenie mu dozuję, bo ponoć poobracali mu te jelita na wszystkie strony, wątrobę też ma sfatygowaną-zaplątała się jelita.Kołnierz nosi dzielnie.Najlepiej lubi internet, bo nie musi mnie wtedy pilnować, tylko może spokojenie spać.

Posted

pucka69 napisał(a):
a w czym jest podobny do mnie?ł
Randa - ja już Evelin powiedziałam - żądam osobistego poznania Pucka ;) Podła Evelin powiedziała " To przyjedź. TERAZ!" hihihi

A swoją drogą Evelin jest podła, oczywiście!

Posted

[quote name='pucka69']Takie bazarek zrobiłam dla Pucka:
http://www.dogomania.pl/threads/175983-Ciuchowy-bazar-markowy-na-Pucka-z-rowu-do-koA-ca-2009-roku?p=13727021#post13727021

Pucek bardzo dziękuje Pucce(niezła parka).
Pucio teraz śpi, mróz okropny, siuśki w 2 minuty.W domu sie nie załatwia.Szew na brzuszku wyglada dobrze, wczoraj się trochę sączyło.Śpi ze mną, bo inaczej się nie da.Nadal jest fanem internetu.Z jedzeniem nie grymasi.

Posted

Pucka i Randa,proszę mi tu nie wypisywać o mojej podłosci- nie wszyscy muszą wiedzieć...teraz musicie napisać,że fajna jestem- bo jak nie to :
- Pucka nie kupię Ci obiecanego prezentu i jeszcze na dodatek wstawię tu Twoej zdjęcie,mam takie jedno fajne i aż mnie ręce swierzbią...wiesz to pt Pucka nad zatoką Pucką...:)
-A Ty Randa też musisz sprostowanie napisać,bo inaczej nie wstawię zdjęcia klatki piersiowej Pucka przed operacją,ani rachunku za operację,ani nastepnych zdjęć Pucka nie bedzie też...:eviltong:
No to cioteczki do roboty sie zabierać...Jak ktos przeczyta ten post,to od razu pozna,ze fajna jestem no nie???

Posted

Ja tam prostować nieprzyzwyczajona jestem, a zdjęcia wstawiać sama się w końcu nauczę, a Ty jak nie wstawisz to się na Ciebie inne ciotki na watku poobrażaja i Pucek też.

Posted

A ja tez nie mam zamiaru niczego odwoływać - wstawiaj se co chcesz, ja tez mam Twoje różne zdjęcia z różnymi napojami wyskokowymi na przykład. A poza tym fajne rzeczy Ci kupiłam w takim jednym sklepiku z ciekawym jedzonkiem - ale jak nie chcesz to ... ;)

Posted

Załamka,wredoty dwie...
Ale ja i tak jestem fajna :)
Pucka, a ja Ci jeszcze prezentu nie kupilam....Ale wiem,że swinki morskie będą doskonałym prezentem (8szt)...
Pucek w promocji gratis :)
I zgodnie z obietnicą: Pucka nad zatoką Pucką :) :) :)


Posted

1. jestem ruda
2. mam okulary
3. nie maluję się
ps. Evelin - Ty daj lepiej zdjęcia Pucka. Mnie sie Twoich zdjęć nie chce przerabiać, bo na miau robie torbę z kotem i muszę przed środą zdązyć.

Posted

Jak wróciłam dzis do domu to oniemiałam - Pucek zdjął sobie kołnierz! zadowolony skomlał z radości na moj widok i wpychał sie przed wszystkie psiaki, czym wkurzył co poniektórych. Nie widać, aby lizał brzuszek, szwy na miejscu. Wsadzał dziś głowe w snieg i nią potrząsał.Nienawidzi tabletek-rano mam z nim całą termedię, bo wypluwa wszystkie kawałki tabletek z kiełbasy.Urocza, zwinna psina - jak chce sie gdzieś wepchać poza kolejnością, to śmiga między nogami pozostałych, a tamte głupieją nieprzyzwyczajone.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...