isabelle30 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 napadalo sniegu jezdnie posypuja sola. jakas felerna ta sol. w zeszlym roku tylko slyszalam o przypadkach paralizowania lap psich po przejsciu przez jezdnie... w tym roku dzis Brutus po przejsciu przez jezdnie przewrocil sie na bok, zaczal skowyczec i rzucac lapami. musialo go cholernie szczypac....zaczelam mu lapy ocierac czystym sniegiem i pomoglo ale wkurzylam sie na maksa....co oni dodaja do soli? malego pieska mozna przeniesc .... ja Brutka nawet nie udzwigne. a musze z nim 2 razy dziennie pzrechodzic przez ulice... moze znacie jakis sposob? problem dotyczy warszawskich ulic Quote
puli Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 isabelle30 napisał(a): .co oni dodaja do soli? Chlorek wapna i sode kaustyczną Quote
FLY Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 może spróbuj oliwką posmarować albo czymś podobnym tłustym-nie będzie sie ten snieg i sol tak trzymac;) -praktykuje i pomaga. Quote
isabelle30 Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 myslalam juz o tym zeby smarowac jakims tluscidlem, tylko ze my najpierw idziemy do parku na jakies 30-40 minut, zadne smarowidlo tyle nie wytrzyma. a na tym strasznym zrozie nie wytrzymaja moje rece bez rekawiczek gdybym mu smarowla lapy tuz przed jezdnia.... wsciec sie mozna, naprawde, ten skowyt byl taki straszny ze az ludzie sie zatrzymywali zeby zobaczyc co sie stalo a moja coreczka sie poplakala bo przestraszyla sie ze jej kochanemu przyjacielowi stalo sie cos strasznego Quote
Mili_25 Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 isabelle30 napisał(a):napadalo sniegu jezdnie posypuja sola. jakas felerna ta sol. w zeszlym roku tylko slyszalam o przypadkach paralizowania lap psich po przejsciu przez jezdnie... w tym roku dzis Brutus po przejsciu przez jezdnie przewrocil sie na bok, zaczal skowyczec i rzucac lapami. musialo go cholernie szczypac....zaczelam mu lapy ocierac czystym sniegiem i pomoglo ale wkurzylam sie na maksa....co oni dodaja do soli? malego pieska mozna przeniesc .... ja Brutka nawet nie udzwigne. a musze z nim 2 razy dziennie pzrechodzic przez ulice... moze znacie jakis sposob? problem dotyczy warszawskich ulic Skąd ja to znam? Już po pierwszym dniu Tośka miała popękane opuszki. Ja przed każdym spacerem smaruję je specjalną maścią przygotowaną w 1/3 z Sudokremu i w 2/3 z wazeliny. Wszystko dokładnie wymieszane w słoiczku po kremie :) Pomaga :) Quote
FLY Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 isabelle30 napisał(a):a na tym strasznym zrozie nie wytrzymaja moje rece bez rekawiczek gdybym mu smarowla lapy tuz przed jezdnia.... to go przenoś przez tą ulice... jak to tylko pare metrów:p chyba, że masz jakiegoś olbrzyma..;) Quote
isabelle30 Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 moj pies wazy teraz 38 kilosow....ja tylko 60. nie uprawiam kulturystyki. do wanny go wkladam na raty... padlabym po zrobieniu jednego kroku, nie mowiac o kregoslupie w strzepach Quote
filodendron Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 isabelle30 napisał(a):w tym roku dzis Brutus po przejsciu przez jezdnie przewrocil sie na bok, zaczal skowyczec i rzucac lapami. musialo go cholernie szczypac.... To bardzo gwałtowna reakcja - obejrzałaś mu dokładnie łapy, może miał jakąś otwartą ranę, coś zakażonego, nie wiem, ale dla mnie trochę to dziwne. Zwykle psy podnoszą łapy, próbują wylizywać, utykają - ale aż taka manifestacja bólu chyba oznacza coś poważnego? Quote
ulvhedinn Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Niekoniecznie. U mnie tak reaguje Pikulka, niezależnie którą łapką dotknie soli. Wystarczy krótki kontakt. Bach na bok, sztywna, wrzask i nie chce pokazać łaki. Zabezpieczanie masciami nie pomaga. Na szczęście Piki to mikrops, ale w zeszłym roku Pałka tez przez ulice targałam na rękach...... Wyrażeń, jakie mi się cisną na usta- na myśl o tym świństwie którym sypią/leja po ulicach, nie należy powtarzać publicznie. Quote
moon_light Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Kup mu psie buty, i zakładaj przed ulicą. http://www.krakvet.pl/chaba-rozmiar-p-8384.html Quote
diabelkowa Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 a pies nie traci przyczepnosci w ttakich butach ? Quote
Grey Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Do smarowania łap stosowałem maść tranową przed każdym wyjściem. Quote
moon_light Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 diabelkowa napisał(a):a pies nie traci przyczepnosci w ttakich butach ? Na pewno przyczepność jest gorsza, ale lepsze to niż wyżarte łapy . Quote
Saite Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Wszystkim swoim psom zawsze zimą smarowałam łapy różnymi specyfikami i zawsze kończyło się nadmiernym zainteresowaniem, próbami zlizywania itd. Od jakiegoś czasu stosuję maść na bazie... smalcu. Znajoma robi taką z wyciągami roślinnymi. Byłam do tej mikstury bardzo sceptycznie nastawiona, ale okazało się, że to naprawdę dobre rozwiązanie. Quote
isabelle30 Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 no i chyba mu buty wlasnie kupie. juz widze miny i reakcje przechodniow na widok zawriowanej baby zakladajacej psu buty pzred przejsciem dla pieszych...i Brucia jak szczesliwy w tych butach idzie... hahaheheh Quote
julcia_bleble Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Wiecie co..sol to sol swoja droga jest wysypywana na drogi, ulice. Mysle jednak ze jesli pies nie ma poranionych lap to ta sol za bardzo nie bedzie mu przeszkadzac. Moj maly natomiast dziwinie sie zachowuje po 15 minutach przebywania na sniegu.Bylo mrozno-to fakt -13-15 stopni i on po pewnym czasie nie mogl ustac na lapach, zaczal kulec, przebierac dziwnie lapkami, skakac..tak jakby go parzylo. Z poprzednim psem nigdy sie z czyms takim nie spotkalam, dlatego jestem w szoku. Czyzby ten moj byl taki delikatny i go tak faktycznie ten mroz szczypal? teraz chyba bede musiala mu lakpi smarowac jakims tlustym kremem albo wazelina.. Quote
julcia_bleble Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 a swoja droga to fajne te buciki, przegladalam rozne na allegro, ale mnie osobiscie do takich rzeczy ciezko jest przekonac- do butow i do wszelkich ubranek np. dla yorkow. Dla mnie osobiscie, nie urazajac nikogo ale to jakas bzdura i nie wyszlabym nigdzie z takim psem;) najgorsze jak taki np.york ma ubranko a ono jest mokre;/ Quote
kingula Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Moja suka w tym roku po raz pierwszy zbojkotowala zime :) Odkąd nadeszły te silne mrozy nasze spacery trwaja max 3 min. Już po przejściu dosłownie 20 kroków podnosi dwie łapy i stoi bezradnie. Podczas gdy je jej rozmazowuję, marzną pozostałe dwie. Gdy weszła na posolony chodnik natychmiast struchlała cała. Fakt, że Dasza to straszna panikara, ale widzę że łapy autentycznie ją bolą. Smarowałam jej poduszki kremem synka- na mróz i wiatr ale nic nie dało. Na pszyszły rok albo może i w tym jeszcze kupię jej buty. Dodam, że suka nie jest yorkiem :) tylko średnią suczką z dość gęstym,włosem i obfitym podszerstkiem. Chyba tylko te łapki takie wrażliwe. Quote
julcia_bleble Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 my tez wlasnie wychodzimy tylko na chwile, bo to potem juz nie ma sensu. Moj pies tez ma sierc taka troche pudlowata, czocherkowa, dluzsza krecona. Z kremem sprobujemy, ale obawiam sie ze to nic nie da. Ten moja pies to znajdka a taki normalnie wrazliwy na zimno!!?? :roll: cuda wianki. Poprzedni pies- seter irlandzki mial dluga siersc, zawsze podczas zimy robily mu sie na nogach sople, wiaszace kule ale chcial byc na dworze non stop- nawet ostry mroz mu nie przeszkadzal..nic nigdy mu sie nie dzialo z lapami. Quote
kingula Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Znalazlam takie buty, wydaja sie byc porzadne, takie ze szmatki do mnie nie przemawiaja http://www.futrzakowo.pl/index.php?products=product&prod_id=3820 http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=7187&action=prod z drugiej strony, jak skorzane to pewnie sztywne dosc... moze sie psu trudniej chodzic. Moja panikara jak jej zalozylam dziecinna skarpetke na probe stala z podniesiona lapa, co najmniej jakby lapa byla zlamana :roll: Quote
Ewa&Duffel Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 http://www.allegro.pl/item887957986_krem_ochronny_do_lap_z_woskiem_pszczelim_wroclaw.html Bardzo polecam ten krem, u nas działa cuda. Przedtem psu ciągle pękały i krwawiły opuszki, a teraz nie mamy z tym żadnych problemów. Także kulki się mniejsze po nim robią. Quote
Ania i Salma Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 U nas niestety sól doprowadzila do powstania okropnych ran w łapach i niestety żadne mazidla przed tym nie uchronily :( Zakupilam wiec komplet czterech butow ManMata dla psow pociagowych i w koncu Salcia moze bez problemu przejsc dystans od domu do walow (tam buty juz jej sciagam) Niestety jedna z ran po soli goi sie juz ponad 3 tygodnie i bedzie sie goic jeszcze co najmniej kolejne 2 :/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.