pinkmoon Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 To dopiero jej pierwsze dni w schronisku, więc jeszcze nie wie co ją czeka. Zachwycona wyjściem z nami na wybieg, jeszcze nie zdążyła się nauczyć że spacer i zabawa to luksus który nie zdarza się często. Nie ma pojęcia, że dla świata jest niczym - ot, kolejny niewielki, bezdomny kundel, włóczący się po ulicy lub czekający za kratami schroniskowego boksu. A może jest ktoś, dla kogo Psotka będzie znaczyć więcej? Dla kogo będzie ukochanym pieszczochem, towarzyszką wspólnych szaleństw i spacerów? Może jest ktoś, kto właśnie ją dostrzeże pośród tłumu niechcianych zwierząt, i zechce wyróżnić swoją miłością? Nie, chyba nie. Zły okres dla Psotki - na Święta chętnie adoptuje się kilkumiesięczne szczeniaki, Psotka jest już za duża aby być uroczą kulką, a za młoda, aby skusić kogoś solidnością dojrzałego psa. Może mieć rok, półtora, dwa? Można by pisać o zaletach Psotki - łagodna, wesoła, chętna do zabawy, ładnie biega za piłką, wystawia brzuszek do miziania... ale po co? Czy jest szansa, aby ktoś wybrał właśnie ją? Jeśli jesteś osobą która chce zmienić życie Psotki, skontaktuj się z nami - 695 435 270 / pink.moon4@gmail.com , lub przyjedź osobiście do Przytuliska. Gwarantujemy, że wśród dziesiątek psów wszelkiego wieku, rozmiaru i umaszczenia, znajdziesz tego jedynego. Quote
KONICZYNKA 47 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Dość rzadkie umaszczenie. mam na mysli te białe znaczenia. Jaka jest duża? Quote
pinkmoon Posted December 17, 2009 Author Posted December 17, 2009 hmmm, Fiks ją mierzyła. Nie pamiętam ile dokładnie, ale mała jest, pod kolano. Quote
agatkia Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 [quote name='Fiks']Ma piecdziesiatke ;) Wygląda jak moja (dąbrówkowa) Aksa... :-( http://ogloszenia.trojmiasto.pl/zwierzeta/psotka-dabrowka-ogl1912420.html Quote
Fiks Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Dzięki za trojmiasto. Agatka pokaż swoją Aksę :) Quote
agatkia Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Zaraz wstawię na ogólny dąbrówkowy wątek :O) Quote
agatkia Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 ... albo wklejam tutaj :) Mój potwór: Wampirem jestem ;P : Quote
Fiks Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Ale uśmiechnięty pychol :loveu: Właśnie, właśnie czy Aksa nie miała swojego wątku? Coś kiedyś czytałam, że chciałaś ją zabrać ze schroniska, ale nie mogłaś jej wziąć od razu i Aksa czekała na Ciebie w schronisku........ Quote
agatkia Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Fiks, jak ty wszystko pamiętasz!... Miała watek- zresztą jej watek to był mój debiut na dogo. Nie mogłam wziać jej ze szczeniakami to raz, a dwa: musiałam przekonać mojego męża do tego pomysłu (był wtedy w morzu i kontakt był utrudniony). Cały miesiąc na mnie czekała- ale jeździłam do niej codziennie :) Nawset nie wiesz, ile frajdy mi zrobiłaś prośbą o pokazanie mojej Aksy- ja to bym mogła o niej gadać i gadać i chwalić się nią każdemu :) Mam nadzieję, ze Psotka też znajdzie swój domek... jak trafiła do nas? Quote
Fiks Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Biegała bezdomna i Przemek ją zgarnął, nie wiem skąd. Daj link do wątku Aksy. Pamiętam jeszcze, że byłaś zachwycona sierścią Aksy :) Quote
Fiks Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 agatkia napisał(a):Czy Psotka jest jeszcze aktualna? Nie :) Pojechała do domu :) Quote
Marlena P. Posted December 23, 2009 Posted December 23, 2009 Psotka ma chyba poprostu szczescie. Przez to, że zachorowałam musiałam spotkać się ze swoją lekarką, jak zwykle w rozmowie z ludźmi pytam się czy nie chcą adoptować kota, okazalo się że Pani doktor chciałaby psa ale na wiosne, poleciałam szybko do komputera, porobiłam zdjęcia szczeniaków do adopcji, zrobiłam też zdjęcie Psotce i tak się Pani doktor zakochala, że chciała już wczoraj po Nią jechać, ale było za późno, więc dziś z samego rana wyruszyłyśmy do dąbrówki. Nie chcąc łamać sobie serca nie patrzyłyśmy na inne pieski, zabrałyśmy Psotke. Jej nowa Pani jest wspaniałą osobą, która kocha zwierzęta, pomaga wolno bytującym kotom pod blokiem, nie przejdzie obojętnie obok krzywdy ani zwierząt ani ludzi. Psotka w nowym domu czuje się świetnie, można powiedzieć, że już się zaklimatyzowała. Jej nowa Pani po drodze ze schroniska kupiła Jej cały osprzęt: piekny czerwony komplecik obróżkę i smycz, posłanie, miski, jedzonko, zabawki. Tylko jej kicia chowa sie za kanapą, ale na pewno przyzwyczai się do nowej współlokatorki Psotki bo to bardzo kochany piesek a kicia już mieszkała z psem (który niestety odszedł w sierpniu tego roku). Poprosiłam Panią Psotki aby zrobiła jej zdjęcia i przesłała na maila dąbrówki za jakiś czas. Pozdrawiam Quote
pinkmoon Posted December 23, 2009 Author Posted December 23, 2009 Ale super! A do jakiego miasta trafiła Psotka? Quote
pinkmoon Posted December 24, 2009 Author Posted December 24, 2009 Noo, to moja i Fiks sąsiadka :) Quote
Fiks Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Marlena, niedobrze, że zachorowałaś, ale....dzięki, dzięki, dzięki :) Będę się rozglądać na spacerach za Psotką. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.