Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To dopiero jej pierwsze dni w schronisku, więc jeszcze nie wie co ją czeka. Zachwycona wyjściem z nami na wybieg, jeszcze nie zdążyła się nauczyć że spacer i zabawa to luksus który nie zdarza się często. Nie ma pojęcia, że dla świata jest niczym - ot, kolejny niewielki, bezdomny kundel, włóczący się po ulicy lub czekający za kratami schroniskowego boksu.

A może jest ktoś, dla kogo Psotka będzie znaczyć więcej? Dla kogo będzie ukochanym pieszczochem, towarzyszką wspólnych szaleństw i spacerów? Może jest ktoś, kto właśnie ją dostrzeże pośród tłumu niechcianych zwierząt, i zechce wyróżnić swoją miłością?

Nie, chyba nie. Zły okres dla Psotki - na Święta chętnie adoptuje się kilkumiesięczne szczeniaki, Psotka jest już za duża aby być uroczą kulką, a za młoda, aby skusić kogoś solidnością dojrzałego psa. Może mieć rok, półtora, dwa?

Można by pisać o zaletach Psotki - łagodna, wesoła, chętna do zabawy, ładnie biega za piłką, wystawia brzuszek do miziania... ale po co? Czy jest szansa, aby ktoś wybrał właśnie ją?

Jeśli jesteś osobą która chce zmienić życie Psotki, skontaktuj się z nami - 695 435 270 / pink.moon4@gmail.com , lub przyjedź osobiście do Przytuliska. Gwarantujemy, że wśród dziesiątek psów wszelkiego wieku, rozmiaru i umaszczenia, znajdziesz tego jedynego.

Posted

Ale uśmiechnięty pychol :loveu: Właśnie, właśnie czy Aksa nie miała swojego wątku?
Coś kiedyś czytałam, że chciałaś ją zabrać ze schroniska, ale nie mogłaś jej wziąć od razu i Aksa czekała na Ciebie w schronisku........

Posted

Fiks, jak ty wszystko pamiętasz!... Miała watek- zresztą jej watek to był mój debiut na dogo. Nie mogłam wziać jej ze szczeniakami to raz, a dwa: musiałam przekonać mojego męża do tego pomysłu (był wtedy w morzu i kontakt był utrudniony). Cały miesiąc na mnie czekała- ale jeździłam do niej codziennie :) Nawset nie wiesz, ile frajdy mi zrobiłaś prośbą o pokazanie mojej Aksy- ja to bym mogła o niej gadać i gadać i chwalić się nią każdemu :)

Mam nadzieję, ze Psotka też znajdzie swój domek... jak trafiła do nas?

Posted

Psotka ma chyba poprostu szczescie. Przez to, że zachorowałam musiałam spotkać się ze swoją lekarką, jak zwykle w rozmowie z ludźmi pytam się czy nie chcą adoptować kota, okazalo się że Pani doktor chciałaby psa ale na wiosne, poleciałam szybko do komputera, porobiłam zdjęcia szczeniaków do adopcji, zrobiłam też zdjęcie Psotce i tak się Pani doktor zakochala, że chciała już wczoraj po Nią jechać, ale było za późno, więc dziś z samego rana wyruszyłyśmy do dąbrówki. Nie chcąc łamać sobie serca nie patrzyłyśmy na inne pieski, zabrałyśmy Psotke. Jej nowa Pani jest wspaniałą osobą, która kocha zwierzęta, pomaga wolno bytującym kotom pod blokiem, nie przejdzie obojętnie obok krzywdy ani zwierząt ani ludzi. Psotka w nowym domu czuje się świetnie, można powiedzieć, że już się zaklimatyzowała. Jej nowa Pani po drodze ze schroniska kupiła Jej cały osprzęt: piekny czerwony komplecik obróżkę i smycz, posłanie, miski, jedzonko, zabawki. Tylko jej kicia chowa sie za kanapą, ale na pewno przyzwyczai się do nowej współlokatorki Psotki bo to bardzo kochany piesek a kicia już mieszkała z psem (który niestety odszedł w sierpniu tego roku). Poprosiłam Panią Psotki aby zrobiła jej zdjęcia i przesłała na maila dąbrówki za jakiś czas.
Pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...