Bjuta Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 [quote name='Jasza']Czy zośka ma oczy zielone????? Ja nie mogę, ale przystojniaczka! Nie, ona ma przepiękne, ciemno brązowe oczy i ma makijaż - taką czarną kreseczkę od każdego kącika. Jest też bardzo miła w dotyku (ma takie super delikatne futerko). No śliczna jest... Quote
Bjuta Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 No do jasnej cholery! Jest wyprowadzana co 3 godziny i po każdym spaniu i po obiedzie, no szczeniak by się już nauczył!!!! Zośka!!!!! Znowu kupę sprzątałam... O 17.20 Zośkę u nas w domu kocha tylko Tata (on zgłasza znaleziska, ja sprzątam) Quote
Monika z Katowic Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Twojemu Tacie będzie bardzooooo smutno,:placz::placz: jak Zosia pojedzie!:loveu::loveu: Quote
Tymonka Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Przepraszam za offa , ale może się komuś przyda taki bazarek : http://www.dogomania.pl/threads/177455-Tanie-ogA-oszenia-pojedyA-cze-i-w-pakiecie-Zapraszamy-do-30-01-09?p=13869236#post13869236 Quote
Bjuta Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 [quote name='Monika z Katowic']Twojemu Tacie będzie bardzooooo smutno,:placz::placz: jak Zosia pojedzie!:loveu::loveu: Oj tak... Zapraszam na wątek staruszka http://www.dogomania.pl/threads/177443-Bielsko-staruszek-nowotwA-r-rA-w?p=13868204#post13868204 Quote
Bjuta Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Jutro mniej więcej w południe, przyjadą po Zośkę...:roll::-(:roll: Ewab - podaj mi proszę namiary - bo te babeczki tak na wiarę wezmą tę małą srajdę... Quote
anciaahk Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Ja widzę, że Tata kocha Zośkę z wzajemnością ;), bo Zosia jest wtulona w Tatę niemożliwie. Aż dziwne, że po tym co przeżyła, nie ma lęku przed mężczyzną. Quote
Guest Elżbieta481 Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Hej Zosieńko-śliczna panienko-spóżnieni ciocia i wujek wpłacili deklarowaną kwotę.Trzymaj się lała! Elżbieta Quote
ewab Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Bjuta napisał(a):No do jasnej cholery! Jest wyprowadzana co 3 godziny i po każdym spaniu i po obiedzie, no szczeniak by się już nauczył!!!! Zośka!!!!! Znowu kupę sprzątałam... O 17.20 Zośkę u nas w domu kocha tylko Tata (on zgłasza znaleziska, ja sprzątam) A my kochamy Tatę:loveu: Quote
Jasza Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Wszyscy kochają twojego tatę bjuta!! Szczęśliwej podróży zosieńko! Pięęęęęękna jesteś! Quote
Bjuta Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Pół nocy nie spałam, a jak w końcu zasnęłam to śniła mi się ZOśka w wielkiej zaspie. Płakała oczywiście i nie umiała jej przejść. Ani pół tymczasa więcej! :shake: Quote
divia_gg Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Zapraszam na bazarek na kieleckie psiaki. http://www.dogomania.pl/threads/177359-DzieciAE-ce-kobiece-rA-A-noA-ci-na-KIELCE-Bazarek-do-20-01-10?p=13860975#post13860975 Quote
Jasza Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Bjuta, wyobrażam sobie co czujesz... U mnie zuzia była tylko trzy dni...a płakałam jak bóbr, kiedy reyes ją zabrała.... Quote
Bjuta Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Pojechała. To spojrzenie zapamiętam sobie do końca życia! Myślę, że tak naprawdę wyrządziłam jej niedźwiedzią przysługę. Gdyby to był faktycznie tygodniowy tymczas, a nie miesięczny... Zaufała, została zdradzona. Tak to można streścić... Quote
Monika z Katowic Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 [quote name='Bjuta']Pojechała. To spojrzenie zapamiętam sobie do końca życia! Myślę, że tak naprawdę wyrządziłam jej niedźwiedzią przysługę. Gdyby to był faktycznie tygodniowy tymczas, a nie miesięczny... Zaufała, została zdradzona. Tak to można streścić... To nie tak - nie została zdradzona! Zosia została uratowana! Pomogliście Ty i Twoi wspaniali Rodzice!:loveu: Quote
Bjuta Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 No wiesz, ona na razie patrzy na to inaczej... Z drugiej strony jest młodziutka. (Wet wpisał jej datę umowną 1 luty w książeczce zdrowia), jejku, tak bardzo bym chciała już szukać jej domu tego najlepszego na Świecie! Ewab, czekam jak na zbawienie na wieść, że już można... Ona jest taka kochana! Panie z hoteliku były nią zachwycone - że taka spokojna, grzeczna, idzie przy nodze na luźnej smyczy - potem do auta szliśmy przez skwer, to ją oczywiście spuściłam, Zośka się pilnowała. No po prostu jak sobie przypomnę jak pierwszego dnia chciała łeb sobie wykręcić, żeby tylko uwolnić się z obroży i uciec gdzie pieprz rośnie... Quote
erka Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Bjuta, wiem, jak to jest , też przy każdym oddawanym tymczasie czuję się , jak ostatni zdrajca, to jest naprawdę okropne:shake:. Ja też czekam z niecierpliowścią na sygnał ewab:razz:, ale może zacząć już :roll:, bo przeceiż wiemy, że domki nie znajdują się na zawołanie, czasami trzeba czekać miesiącami. Quote
Jasza Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Bjuta, uratowałaś ją! Dałaś jej miesiąc miłości, ciepła, zaufania, spacerów, pysznego jedzonka, głaskania, - dostała wszystko to, co najważniejsze! (Dzięki Twoim rodzicom także oczywiście!) Znajdziemy Zosieńce najlepszy dom na świecie! Quote
Bjuta Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Ale jak z tym szukaniem? No przecież - trudno szukać informując, że nie mamy praw do psa...? Że być może adoptujący będzie go musiał oddać? Ja już miałam jednych chętnych u mnie w teatrze, ale jak się dowiedzieli, że jest taka sytuacja, to nie chcieli. Bo są dzieci - przywiążą się i klops... A czy sprawa o odebranie praw temu człowiekowi jest już złożona? Quote
Jasza Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Kurcze, żeby takim g.... się przejmować było trzeba! Nie wiem...ja mogę zrobić ogłoszenia już zaraz... Bjuta - Twoje Allegro zawsze jest powalające, ludzie zaczną dzwonić, no i co wtedy? Ja się na takich sprawach całkiem nie znam... Quote
erka Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Bjuta napisał(a): A czy sprawa o odebranie praw temu człowiekowi jest już złożona? Na to musi odpowiedzieć ewab, ja bym tą sprawę załawiła inaczej :cool3:. Quote
Bjuta Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Dojechali. Całą drogę była bardzo grzeczna. Zadzwonię jeszcze za godzinę, bo teraz wychodzą z auta. Quote
Bjuta Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Zrobiła im kupę w przedpokoju. Obeszła domek. Z psami nie chce się bawić, ani zaprzyjaźniać. Leży na swoim pontonie. Na wołanie przychodzi, daje się głaskać. No jest oczywiście zestresowana. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.