jusstyna85 Posted December 17, 2009 Author Posted December 17, 2009 [quote name='lika1771']A schron mozliwy ja deklaruje 40 zl W schronie całkowicie sie zamknie i nie wiadomo czy z tego wyjdzie :( Jaaga mówi,że ona jest bardzo delikatna :( Bardzo dziękujemy DEKLARACJE 40 zł lika1771 5 zł Polubek WPŁATY JEDNORAZOWE 50 ZŁ PRusak Quote
Basia1968 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 prosze zadzwońcie do ZuziM HOTELIK u ZuziaM... 12 wolnych kojców ... grudzien/styczen Kontakt : 0695 555 221 Quote
jusstyna85 Posted December 17, 2009 Author Posted December 17, 2009 [quote name='Basia1968']prosze zadzwońcie do ZuziM HOTELIK u ZuziaM... 12 wolnych kojców ... grudzien/styczen Kontakt : 0695 555 221 Ja już nie mam z czego zadzwonić Quote
jusstyna85 Posted December 17, 2009 Author Posted December 17, 2009 Nawet bardzo,bo byłby czas na zebranie deklaracji i znalezienie hoteliku Wiesz,że Jaaga nie ma gdzie jej upchnąć :( Quote
Basia1968 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Bjuta prosimy chociaz tydzień, dość cierpienia dla tej malutkiej, niech nie idzie do schronu. Przez tydzien zorganizujemy się w więcej osób, zrobimy złotówkowy wątek - taki jak ten mój Góreczkowy - i zobaczycie będzie dobrze. Tydzień plissssss Quote
lika1771 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 BAsia ma racje zorganizujemy sie napewno kochani nie do schronu Quote
Bjuta Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 [quote name='Basia1968']Bjuta prosimy chociaz tydzień, dość cierpienia dla tej malutkiej, niech nie idzie do schronu. Przez tydzien zorganizujemy się w więcej osób, zrobimy złotówkowy wątek - taki jak ten mój Góreczkowy - i zobaczycie będzie dobrze. Tydzień plissssss Trzymam Cię za słowo! ;) Czekam na sunię, (mam nadzieję, że moja jakoś to przeżyje). Quote
Bjuta Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 I od razu pierwsza prośba, czy ktoś mógłby sunię przerzucić z Dąbrówki Małej do Katowic (20 minut autem maks.) Ja niestety nie jestem kierowcą... Quote
leni356 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Mam zarezerwowane miejsce w hoteliku u Zuzi, może ona iść, tylko fundusze potrzebne :( Quote
jusstyna85 Posted December 17, 2009 Author Posted December 17, 2009 Gdzieś na wątku ktoś z Katowic pisał,że w razie potrzeby może pomóc z transportem,tylko gdzie i kto...:( Quote
Bjuta Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Słuchajcie - sprawa wygląda tak. Wezmę suczkę, ale nie mogę po nią przyjechać. Jaaga nie może mi jej przywieźć. A ja za 6 minut zaczynam pracę i przez 2 godziny mnie tu nie będzie). Proszę - znajdźcie transport w obrębie Katowic (Dąbrówka to też Katowice). Justyna ma mój adres jakby co Quote
bonsai_88 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Ja pisałam, ale ja z Gliwic jestem... dla mnie to jest dużo dłużej niż 20 minut. Spróbujcie kogoś znaleźć, a ja się zastanowię czy będę miała czas jechać po sunie... na razie nie obiecuję... Quote
erka Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Więcej szczegółów z interwencji może poda ewab. Ja napiszę, jak namierzyliśmy zwyrodnialca. Kobieta z Kielc szukała domów dla suczek 6 mies. , dzieci bezdomnej suni, którą przygarnęła. Ogłaszała wszędzie, na jedno z ogłoszeń zostawionych w lecznicy odpowiedział facet, który opowiadał jej, że zmarł mu po kilkunastu latach pies, że nie może być bez psa i takie tam. Kobieta wydała mu sunię , spisała dane z dowodu i za dzień lub dwa poszła sprawdzić pod ten adres. Okazało się,że tam nikt nie mieszka, rudera ,okna zabite dechami, w środku syszała szczekające psy. Przerażona zaczęła wypytywać sąsiadów , dowiedziała się,że facet tam nie mieszka, przychodzi tylko raz dzienie, albo rzadziej, przez tą ruderę przewinęło się już bardzo dużo psów. Od innych ludzi mieszkających w poblizu dowiedziała się,że ten s.......... gwałci te sunie:angryy::mad:. Nie mogła spać, o świcie z męzem i ojcem pojechałą pod tą ruderę czatować na tego typa. Doczekali sie po kilku godz. i po awanturze odebrała swoją sunię. Widziała tam jeszcze jedną suczkę, ale w tym szoku nie zabrała jej, zresztą nie za bardzo miała gdzie, bo ma już 5 suczek w mieszkaniu. Zawiadomiła ŚTOZ i dzisiaj z policję sunia zostałą stamtąd zabrana. Kilka dni siedziła w tej zimnej ruderze bez jedzenia i picia, bo facet się wystraszył i kilka dni tam nie przychodził. Troche też to trwało zanim przyszła policja, bo najpierw była interwencja ze SM. Okazało się ,że zwyrodnialec miał już sprawę o zoofilię, o ile wiem została umorzona:angryy:. Ale nie znam szczegółow, więcej będzie wiedzieć ewab z ŚTOZ. Odebrana sunieczka początkowo podobno była niesamowicie przerażona, ale później już zaczęła rozdawać całusy. Zanim została zabrana do Katowic, była przez moment w mieszkaniu p.Ani i kiedy nasz Puszek chciał się z nią bawić i łapkami stawał na jej grzbiet podnosiła tak niesamowity, przeraźliwy pisk, nie pozwalała sie wogóle dotknąć. Nawet nie chcę myśleć o tym, co to biedactwo przeżyło. Sunieczka jest młodziutka, ok 1 roku ocenił wet. , podejrzewam, ze od niedawna u tego typa, bo widać, że to była domowa , zadbana sunia. Typ do policji powiedział ,że ma ją już 3 lata i nie chciał sie jej zrzec. Quote
bonsai_88 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Dobra, przemyślalam sprawę.... przewiozę sunię, trzeba mi tylko podać adres gdzie ona jest i gdzie trzeba ją zawieźć. Jechać będe mogła gdzieś najwcześniej za godzinę, ale prosiłabym o jak najszybsze przesłanie mi adresów sms'em pod numer 793-391-851... Quote
erka Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 ZuziaM, to strasznie daleko, zresztą przydałby się dt domowy dla tej bidulki. Podejrzewam,że ten typ ją komuś zwinął, albo ktos mu dał, tak, jak tamta kobieta. Sunia była z pewnością domowa, szkoda jej do warunków kojcowych, jeszcze na takie zimno. Quote
AlinaS Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Mogłaby przyjechać do mnie do domu ale to kawał drogi Quote
bonsai_88 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Ludzie, jeśli nikt się do mnie nie odezwie to suni dzisiaj nie przewiozę :(... Quote
Jaaga Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Juz jestem. Mogę podać mój adres, ale adresu Bjuty nie znam niestety. Może odezwie się do mnie. Suczkę dałam na strych, bo nie mam jej gdzie dać. Bardzo tam płacze. Jest to typowo domowy piesek, nie nadaje się do kojca. Jest mi jej bardzo żal. To tak grzeczna, sympatyczna sunieczka. Ja mam w domu nieciekawą sytuację przez te wszystkie psy. Trafilismy na godziny szczytu i wyjazd do Krakowa trwał 5 godzin. Quote
bonsai_88 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Jaaga wyślij mi swój adres na PW [bo dziecko już mi zasnęło, od smsa może sie obudzić potworek jeden] i spróbuj jak najszybciej skontaktować z Bjutą... Możesz masz jakieś dojście do jej numeru telefonu żeby zadzwonić? Quote
bonsai_88 Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 A tak swoją droga może ktoś z was ma kontakt z Justyną? Ona ma adres Bjuty.... Bo dla mnie byłoby dobrze jak najszybciej pojechać zawieźć sunię - czeka mnie jeszcze spacer z moim potworem kudłatym, a nie chcę łazić na dworze do północy ;). Quote
Bjuta Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Wyrwałam się z przedstawienia - podaj mi proszę nr tel na PW - już dzwonię. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.