Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rozmawiałam przed chwilą z panią Izą, która chce zaadoptować Figulkę:lol:. Chyba naprawdę stał się cud ,że znalaza się osoba, która chce się podjąć tego niełatwego zadania i pomóc sunieczce:loveu:. Z całego serca życzę im ,żeby się udało i trzymam mocno kciuki:lol:.
To jest wielka szansa dla suni, tym bardziej ,że pani Iza ma trochę doświadczeń z niełatwymi psami i będzie też korzystała z pomocy behewiorysty.

Jedynym mankamentem jest to, że mieszka w bloku, ale zobaczymy, nie można suni pozbawiać takiej szansy. W razie kompletnej klapy , czego z góry nie zakładam, jest na horyzoncie jakies wyjście awaryjne.

Teraz wielka prośba o pomoc w szukaniu na cito transportu do Warszawy!

I jeszcze jedna prośba, czy ktoś w wolnej chwili mógłby poszukaćw hurtowniach zoologicznych obroży nasączonych zapachem suki, działających uspokajająco na psa. Jest to jakaś nowość, prawde mówiąc o tym nie słyszałam.

  • Replies 52
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jak cudownie - Erko jeśli kobieta zdecydowana i doświadczona, to da rady i nie zrazi ją stos kupek, sików na podkładach i takie tam - ja to znam Ty to znasz, ale KOCHAMY TE STRACHULCE :evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='erka']Rozmawiałam przed chwilą z panią Izą, która chce zaadoptować Figulkę:lol:. Chyba naprawdę stał się cud ,że znalaza się osoba, która chce się podjąć tego niełatwego zadania i pomóc sunieczce:loveu:. Z całego serca życzę im ,żeby się udało i trzymam mocno kciuki:lol:.
To jest wielka szansa dla suni, tym bardziej ,że pani Iza ma trochę doświadczeń z niełatwymi psami i będzie też korzystała z pomocy behewiorysty.



Jedynym mankamentem jest to, że mieszka w bloku, ale zobaczymy, nie można suni pozbawiać takiej szansy. W razie kompletnej klapy , czego z góry nie zakładam, jest na horyzoncie jakies wyjście awaryjne.

Teraz wielka prośba o pomoc w szukaniu na cito transportu do Warszawy!

I jeszcze jedna prośba, czy ktoś w wolnej chwili mógłby poszukaćw hurtowniach zoologicznych obroży nasączonych zapachem suki, działających uspokajająco na psa. Jest to jakaś nowość, prawde mówiąc o tym nie słyszałam.

Żebym nie skłamała, ale chyba wczoraj czytałam na jakimś wątku o tej obróźce, nie wiem czy nie u Sarenki od KarOli z Łodzi , że nic to nie działa ,a do tego mocno nasączone chemią i psy dostają uczulenie :( postaram się to znaleźć .

Strasznie się cieszę że jest jakaś szansa dla Figi , a tak jak pisze Basia jeśli kobieta jest doświadczona da sobie radę i jeśli do tego ma trochę wolnego czasu który mże Fidze poświęcić będą z niej psy :)

Przecież to maleńki szczeniak , jak tylko poczuje że jest kochana na pewno szybko załapie o co chodzi .

Już zmieniam tytuł że szukamy transportu :)

Posted

Obroża jak obroża, jeśli już chcecie zastosować coś o takim działaniu, to warto wypróbować D.A.P. w dyfuzorze.
To malutkie dziecko i ma bardzo duże szanse na nauczenie się życia, także w mieście.

Posted

[quote name='ulvhedinn']Obroża jak obroża, jeśli już chcecie zastosować coś o takim działaniu, to warto wypróbować D.A.P. w dyfuzorze.
To malutkie dziecko i ma bardzo duże szanse na nauczenie się życia, także w mieście.

Tez różne opinie na ten temat czytałam i niekoniecznie dobre , ale w sumie można wszystkiego próbować,. chociaz tak jak Ulvhedinn uważam ze Figa jest na tyle młoda że wszystko miłością i dobrym podejściem da się wyprostować :) za co z całych sił trzymam kciuki .


teraz najważniejsze szukamy pilnie transportu Kielce - Warszawa

Posted

Transport już jest, bo ewab jedzie ze swoim psem do Wa-wy w niedzielę i zgodziła się wziąć Figę.:)
Rudzia-Bianca , proszę usuń juz z tytułu ta prośbę o transport.:)

Tylko nie wiadomo, czy sunia wogóle pojedzie, bo dt jej nie chce na razie oddac, ale jeszcze bedę rozmawiać.

Posted

erka napisał(a):
Transport już jest, bo ewab jedzie ze swoim psem do Wa-wy w niedzielę i zgodziła się wziąć Figę.:)
Tylko nie wiadomo, czy sunia wogóle pojedzie, bo dt jej nie chce na razie oddac, ale jeszcze bedę rozmawiać.

Super, ze tak szybko sie udało z transportem ;-)
A dt trzeba powiedziec, ze w oddajac sunie daja szanse kolejnej bidzie:razz:

Posted

Figunia zostaje na stałe w dt
Wczoraj zadzwoniłam do pani Magdy z wieścią, że jest domek stały dla Figi w Warszawie, myślałam,że sie bardzo ucieszy, że uwolnię ją, jeszcze przed świetami, od bądź, co bądź kłopotliwej suni . Opowiadam, jaki to świetny dom, odpowiedzialna osoba, itd., a w słuchawce, zamiast jakichs oznak radości, dziwna cisza...W końcu pani Magda nieśmiało wtrąciła, że oni suni już nie oddadzą.
Tego to się wogóle nie spodziewałam, byłam tam przecież kilka dni wcześniej, nie było mowy o tym, ale pewnie nie myśleli się,że dom znajdzie się tak szybko.
Chciałam pani wyperswadowac tą decyzję, przedstawiłam wszystkie ciemne strony adopcji dzikuska, ale p.Magda powiedziała,że mąż jej nie cche oddać i już. To już mnie zupełnie zaskoczyło, bo zawsze jak tam byłam, to wydawało mi się,że mąż troche patrzy spod oka i pewnie ma pretensje, że taką trudną sunię im podrzuciłysmy.
Powiedziałam,że wolałabym,żeby wzięli tą sunieczkę wczoraj złapaną w jednostce na dt, bo zupełnie nie ma co z nia zrobic, na to p.Magda powiedziała,że owszem tą weźmie, ale Figi nie odda.

Powiedziałam,żeby się poważnie zastanowili i przemyśleli sprawę.
Pojechałam tam dzisiaj, zawiozłam szczeniorkę/ ta złapana wczoraj to sunieczka/ i jeszcze raz rozmawiałam z obojgiem. Powiedzieli,że decyzji nie zmienią, oni juz ja pokochali, Figunia juz robi postępy, zabranie jej teraz z miejsca, gdzie juz czuje sie bezpiecznie , spowodowałoby pewnie znowu cofniecie się do punktu wyjścia. Będą z nia pracować i wierzą ,że juz niedługo będzie normalnym psem. Rzeczywiście Figa już była mniej przestraszona, co prawda jeszce nie opuszcza swojego kącika, który jest jej azylem, ale juz nie ma takiego przerażenia w oczach. Zabraiśmy też jej kontenerek i pani kupiła jej dzisiaj legowisko.

Jeszcze raz uświadomiłam im konsekwencje takiej decyzji, ale co mi pozostało.
Powiedziłam,że w takim razie podpiszemy umowe adopcyjną,, na co oczywiście się zgodzili.

Szkoda tylko,ze pani z Wa-wy, która zdecydowała sie adoptować Figę, już się nastawiła na to,że sunia będzie wkrótce u niej. Dzisiaj nie mogłam sie do niej dodzwonic,żeby przeprosic za zamiesznaie.

Teraz troszke o nowej sunieczce . Nazwiemy ją Daisy, bo takie imie wymyśliła dla niej córka tych państwa. Malutka początkowo troszkę przetraszona, ale na rękach juz sie przytulała, jest w o wiele lepszym stanie psychicznym, niz Figa. A apetyt ma ogromny, zagłodzona bidulka teraz nadrabia zaległości.

Myslę, że danie jej do tego domu było strzałem w dzisiątkę. Figa, jak ja zobaczyła od razu się ożywiła. A potem dostawałam sms, że Daisy już sie bawi zabaweczką , a Figa sie przygląda, a nastepne ,że obie już wykąpane, Daisy podkrada Fidze z miski, a ta nawet zawarczała na małą, potem Daisy zaczepiała Figę do zabawy , aż skończyło sie na szaleństwie,tak,że mała padła ze zmęczenia.
Powinno być dobrze.
Zaraz wstawię jakieś fotki.



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...