Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wpadłam na pomysł żeby założyć temat o świętach i psach, znaczy co kupujemy psom, i takie tam różne...:loveu: W ogóle wyczytałam przypadkowo w PP że z psem dzielimy się opłatkiem żeby poczuł świąteczną atmosferę:-o. Dzielicie się z psem opłatkiem? Bo dla mnie to taka przesada... I czy pies może w ogóle poczuć świąteczną atmosfere?? Co Wy o tym myślicie?

Posted

ja się ze wszystkimi moimi stworami dzielę opłatkiem- jakoś nie zakrawa mi to o profanacje ;) Odkąd pamietam babcia i mama opowiadały jak sie szło do obory do koni i krów z opłatkiem.
Moja stwory zauważają róznice -gorączka świąteczna, porządki, choinka w domu-żywa(!), potem błogie lenistwo- dłuższe spacery, więcej czasu dla nich, więc w pewnym sensie odczuwają świąteczną atmosferę.
Wigilia to tez szczególny dzien- tyle zapachów i pyszności, potem goście, z całą pewnością okres świąt jest dla nich wyczuwalny.

Posted

Nasz Łowca będzie pierwszą Wigilię przeżywał-mam nadzieję, że się mu spodoba. :lol: A co do reszty zwierząt- z kotem, rybami, psem babci-zawsze dawaliśmy im troszkę opłatka. (Rybom do akwarium :D). Moim zdaniem psy i inne zwierzaki wyczuwają Wigilię-szczególnie potrawy. :lol:;)

Posted

To oczywiście-krzątanina, a potem więcej czasu od nas i w ogóle-to psy na pewno czują ale żeby dlatego że opłatek?? Sama już nie wiem, mam mieszane uczucia.... My mamy sztuczną choinkę, bo inaczej tylko piski by było słychać. A do obory z opłatkiem? Kiedyś na wsi pod wieloma względami ludzie byli lepsi, jakoś ogólnie było więcej ludzi przez duże L

Posted

Rybom do akwarium??:D Wigilia spodoba się na pewno- tyle niesamowitych zapachów i na pewno coś ze stołu spadnie :) No, chyba że w trakcie szkolenia... wiem co o tym myślicie ;);)

Posted

***kas napisał(a):
Odkąd pamietam babcia i mama opowiadały jak sie szło do obory do koni i krów z opłatkiem.


Dokładnie, to jedna z najstarszych polskich tradycji ;) Wszystkim zwierzakom się dawało, żeby się "darzyły", tylko gdzieś czytałam, że w niektórych rejonach właśnie psu nie dawało się opłatka, bo szczekał na Pana Jezusa :hmmmm:

Co do samych świąt, w naszym przypadku najbardziej zauważalne jest podniecenie psa smakowitymi zapachami płynącymi z kuchni, bo chyba o żadnej porze roku nie gotuje się tyle pyszności naraz co na boże narodzenie. No i w ogóle, państwo chodzą ucieszeni świętami, życzliwi, uśmiechnięci, to i pies wyczuwa pozytywną atmosferę, na pewno czuje różnicę. Prezenty oczywiście dla mojej suczy tylko jadalne, ona żadnych innych nie docenia :evil_lol:

Posted

Martens napisał(a):
Dokładnie, to jedna z najstarszych polskich tradycji ;) Wszystkim zwierzakom się dawało, żeby się "darzyły", tylko gdzieś czytałam, że w niektórych tejonach właśnie psu nie dawało się opłatka, bo szczekał na Pana Jezujsa :hmmmm:

Co do samych świąt, w naszym przypadku najbardziej zauważalne jest podniecenie psa smakowitymi zapachami płynącymi z kuchni, bo chyba o żadnej porze roku nie gotuje się tyle pyszności naraz co na boże narodzenie. No i w ogóle, państwo chodzą ucieszeni świętami, życzliwi, uśmiechnięci, to i pies wyczuwa pozytywną atmosferę, na pewno czuje różnicę. Prezenty oczywiście dla mojej suczy tylko jadalne, ona żadnych innych nie docenia :evil_lol:


To tak jak moje-zabawki są mało atrakcyjne- najciekawsze żarełko ;) Ostatnio hitem okazały się kości z chlorofilem(?) Takie zielone coś w środku-był szał ciał i ogólne podniecenie. Nie wiem co te kości w sobie mają, ale w tym roku Gwiazdor(co roznosi w wielkopolsce:eviltong:) będzie miał pełny worek:diabloti:

Posted

u mnie opłatek obowiązkowo od każdego z nas dla każdego psiaka:) w końcu jesteśmy rodziną. prezenty też tylko jadalne i takie typowo psie/ jeśli marzy mi się nowa smycz lub gadżet sprawiam w prezencie sobie bo myślę, że np. polarkowy golfik żadnego z moich psów by nie ucieszył:)/

Posted

***kas napisał(a):
To tak jak moje-zabawki są mało atrakcyjne- najciekawsze żarełko ;) Ostatnio hitem okazały się kości z chlorofilem(?) Takie zielone coś w środku-był szał ciał i ogólne podniecenie. Nie wiem co te kości w sobie mają, ale w tym roku Gwiazdor(co roznosi w wielkopolsce:eviltong:) będzie miał pełny worek:diabloti:

U nas gwiazdor zawsze ma pełny worek łakoci, najczęściej jakiś śmierdzących z których potem cieszy się cała rodzinka siedząca przy stole. :lol:

Opłatkiem się z psem nie dzielę, ale bynajmniej nie dlatego, że uważam to za uwłaczanie swej godności, po prostu zwierz go nie lubi. ;)

Posted

Ha, przede mną pierwsza Wigilia w siódemkę :diabloti: Czworo ludziów i troje czterołapów :diabloti: To dopiero będzie wesołe... Oczywiście prezenty będą, tak jak i wasze, jadalne - bo przecież wieeelkie okrągłe oczy wpatrzone w talerze muszą dostać coś pysznego ;) Moje kundliszcze też nie lubią opłatka, ale się szyneczką podzielimy czy czymś w tym stylu i tradycji stanie się zadość. Ogólnie właśnie chyba futrzaki najbardziej lubią w świętach to, że ludzie mają dla nich więcej czasu, przynajmniej moje ;) Długie spacerki, szaleństwa w domu, więcej zabaw na podwórku... Najlepszy prezent jaki można dać psom (zaraz po jedzeniu oczywiście :evil_lol:).

Posted

To będą nasze drugie święta :)
Myśle że Dejzi odczuwa atmosfere świąt bo wielkie porządki, gotowanie pysznosci i ja nie chodze wedy do szkoly (mam 14 lat) to Dejzulka ma radoche bo dłużesze spaerki, zabawy w sniegu :) bombki na choince - magia swiąt :D
Z Dejzulesem dzielimy sie opłatkiem ;)

Posted

Moje osły jedzą wszystko- nie wiem jak Ruda, ale myślę, że się nie wyłamie. Przecież inne jedzą, to ona tez je!
U nas w tym roku pierwszy raz święta w tak dużym gronie, moja rodzina, rodzina TZ i szwagierka ze swoim TZ, który to ma od nowego roku się do nas wprowadzić. Zaraz po tym jak Teściowie idą do Swojego nowego domku:diabloti:
Czyli będzie nas 12 osób plus 3 psy i koń. :evil_lol:
Coś czuje, że będzie baaardzo wesoło :razz:

Posted

Ja też dzielę się z moimi stworami opłatkiem. Moim zdaniem mój pies czuje ta atmosfere. To napięcie i inne uczucia wiszące w powietrzu. No i zapachu potraw. Stwpry nie rozrabiaja tak bardzo, za to chodzą krok w krok za mna, Sopel razem ze mną ubiera choinkę bawiąc się przy tym sznurami i bombkami. :loveu:

Posted

***kas napisał(a):
Moje osły jedzą wszystko- nie wiem jak Ruda, ale myślę, że się nie wyłamie. Przecież inne jedzą, to ona tez je!
U nas w tym roku pierwszy raz święta w tak dużym gronie, moja rodzina, rodzina TZ i szwagierka ze swoim TZ, który to ma od nowego roku się do nas wprowadzić. Zaraz po tym jak Teściowie idą do Swojego nowego domku:diabloti:
Czyli będzie nas 12 osób plus 3 psy i koń. :evil_lol:
Coś czuje, że będzie baaardzo wesoło :razz:


WOW :) To będziecie mieli SUPER święta. Ja bardzo lubię jak jest dużo ludzi.

To będzie pierwsza Wigilia naszej Tośki. Już wiem, że o dużej żywej choince mogę zapomnieć... Moja panna by ją zjadła i były by problemy ;-) A po lecznicach w święta nie chcę jeździć... Więc będzie żywa, ale maleńka, taka na stół.

Tośka podobnie jak Wasze psy dostanie od Gwiazdora smakołyki. A oprócz tego dostanie swoje pierwsze dyski do frisbee :) Mam nadzieję, że będzie zadowolona.

Posted

Mili_25 napisał(a):
WOW :) To będziecie mieli SUPER święta. Ja bardzo lubię jak jest dużo ludzi.

To będzie pierwsza Wigilia naszej Tośki. Już wiem, że o dużej żywej choince mogę zapomnieć... Moja panna by ją zjadła i były by problemy ;-) A po lecznicach w święta nie chcę jeździć... Więc będzie żywa, ale maleńka, taka na stół.


Tośka podobnie jak Wasze psy dostanie od Gwiazdora smakołyki. A oprócz tego dostanie swoje pierwsze dyski do frisbee :) Mam nadzieję, że będzie zadowolona.


Nasze futra zaakceptowały żywą choinkę w domu. Chociaż pierwsza, która trafiła do domu, została rozczłonkowana, zanim ją ubrałam ;) Teraz stawiamy choinkę na podwyższeniu, a psiaki mają serię zadań zobojętniających drzewko w domu :cool3:

Posted

Ja się zastanwiam jak mój gówniarz zareaguje na choinkę, pewnie w poniedziałek ubiorę i się okaże ;)
Pierwsza choinka Baryły była w święta na wyjeździe u ciotki, miała wtedy 4 miesiące i tuż po kolacji wigilijnej choinka poleciała na stół i gości, bo Baryłeczka i królik ciotki ganiały się wokół choinki, i mój szczeniak sierota zaplątał się w kabel od lampek :lol:

Posted

Ja też będę się dzieliła z Nuką opłatkiem tak ja i w tamtym roku się dzieliłam, jak miałam jeszcze króliczka (07.09.09 [']) to też zawsze dostawała kawałeczek :-) a Nuce na święta kupiłam takiego kota
http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=3351&action=prod
i taką dużą kość do gryzienia i moja siostra ma jej jeszcze jakieś smaczki kupić, w tamtym roku dostała żelki o smaku wołowiny (były serduszka, misie i kosteczki :loveu:) i jakąś zabawkę dostała jeszcze chyba :lol:

Posted

Widziałam te żelki w Kakadu-takie zielone, brązowe i kremowe. Ja też kupie smaki i sobie-psu smycz, bo psu i tak nie robi różnicy za co ciągnie:)

Posted

U mnie zawsze się dzieliło ze zwierzakami opłatkiem... Znaczy się z psami - każdy z moich kotów był taką ciapą, że całą wigilię przesypiały i przychodziły jak już wszystko było zjedzone :D.

Co do prezentów to Birma ma ich chyba niewiele mniej niż moje własne dziecko - od smakołyków, przez zabawki [frisbee ;)] po sprzęt do szkolenia :)

Posted

No właśnie moja siostra je w Kakadu kupiła brązowe były i Nuka była nimi zachwycona strasznie jej smakowały :-) kosztowały chyba ok 10.80 zł

Posted

Ja będę się ze swoim psem dzielić opłatkiem i z chomikiem , a psy po choinkę kupiłam różową, piszczącą zabawkową kość i but do gryzienia ( oczywiści nie prawdziwego )

Posted

ja tez dziele sie oplatkiem gdyz moj bardzo lubi oplatki:) oplatkowy chlopiec. Pod choinke dostanie pluszaka chomara- oczywiscie musialam go juz pozbawic oczu oraz kosc wedzona do gryzienia. Moj pies uwielbia wszelkie zabawki pluszowe, miecuiutkie.To beda jego pierwsze swieta u nas dlatego mam nadzieje ze nas nie zawiedzie i bedzie sie ladnie zachowywal:)

Posted

oplatkiem sie z psami nie dziele bo nie lubia :)
ale prezent maja zawsze, 2 siaty samkolykow i kilka zabawek
napewno poczuja swieta ,cos tam ze stolu spadnie hehe
wiecej czasu mam da nich , dluzsze spacery
choinka , zawsze byla zywa ale teraz bedzie sztuczna , suka obgryzala ja ;/
a najlepsza zabawa to bombki , psy je zdejmuja z nizszych galezi i bawia sie jak pilka

Posted

A u nas choinka jest żywa ale stoi na tarasie ( tuż na oknem w salonie), bo inaczaj niewiele by z niej zostało ( a specjalnie kupiliśmy w donicy, z korzeniami, żeby posadzić wiosną w ogrodzie). Ale mimo breku choinki wewnątrz, dom jest przystrojony ozdobami wiszacymi poza zasięgiem psa.
Co do opłatka to my sie dzielimy ze wszystkimi zwierzakami. Nawet jak organista przynosi opłatek to zostawia nam więcej bo mamy dużo zwierząt. Mówi że u dobrych ludzi zawsze jest duzo zwierzaków i dla żadnego nie może opłatka zabraknąć;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...