toyota Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Jakby ktoś czuł pustkę w domu i chciał ją zapełnić jakimś dzieciątkiem ;): http://www.dogomania.pl/threads/194585-Trzy-maluchy-szukaj%C4%85-domu...-Potrzebna-pomoc-w-og%C5%82oszeniach!?p=15549800#post15549800 Cudne te maluszki niesamowicie :loveu:. Quote
wiolabiszop Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Witam wszystkich u Stefanka.:)))))))))))Nie bylo mnie troche czasu ale nie mialam czasu naewt wejść na chwilke .Ale zaraz sie biorę za wyslanie zdjęć one będe najlepsza odpowiedzia na to jak sie czyje ulubieńiec wielu osob na tym watku i nie tylko. Quote
Kociabanda2 Posted October 29, 2010 Author Posted October 29, 2010 super :) Chętnie zobaczę kochanego Stefanka. Czekam na foty :) ale wstawię pewnie dopiero w przyszłym tygodniu, bo w weekend komputer okupuje mój TZ :D Quote
Kociabanda2 Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 i jak? i jak? nie mogę się doczekać tych fotek :) Quote
wiolabiszop Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Witamy wszystkich cierpliwych i czekajacych na fotki.Udało mi sie w końcu przesłać do p. Kamilki fotki .Więc teraz to juz chwilka i pewnie beda.:)) Quote
Kociabanda2 Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 Będą :) Stefanek z kumplem :) Co to za kolega??? Quote
Kociabanda2 Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 Stefanek z Toudim: Toudi (ale on wyrósł!!!): Toudi i Rudi: Tymczasowicz Rudi. Tak Wiolu? Dobrze zrozumiałam? Rudi szuka domu czy zostaje???? Toudi i Niuniek :) No i cała kocia banda :P Niuniek, Biszop i Toudi :) Quote
Kociabanda2 Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 i na deser.... Stefanek na swoim własnym fotelu!! Ślicznie prawda?! Quote
wiolabiszop Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 OOOOOOO już sa dzieki:)))RUDI nie zostaje ,w tym tygodniu jedziemy z mężem do jednej pani ktora go chce ale musze najpierw porozmawiać i zobaczymy. Quote
Ma6da Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Stefan na fotelu... ja nie mogę, wygląda jakby całe życie na nim leżał :) a koty boskie :) Quote
Kociabanda2 Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 [quote name='wiolabiszop']OOOOOOO już sa dzieki:)))RUDI nie zostaje ,w tym tygodniu jedziemy z mężem do jednej pani ktora go chce ale musze najpierw porozmawiać i zobaczymy. a no tak. Wszystko już mi się pomieszało :D ___________________________________ Cioteczki i Wujkowie zajrzyjcie proszę do Lotuska. Lotuskowi zgubił się domek! :( Potrzebna pomoc w plakatowaniu. http://www.dogomania.pl/threads/196069-Lotus-m%C5%82ody-psiak-%C5%9Bredniej-wielko%C5%9Bci-PILNIE-szuka-w%C5%82a%C5%9Bcicieli-lub-nowego-domu!-W-wa?p=15694389#post15694389 Quote
toyota Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Mówię Wam dziewczyny , jaka tam harmonia panuje w tym domu :loveu:. Quote
wiolabiszop Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Dziekujemy za gościnę na naszym wątku.To bardzo miłe że sa osoby które interesuja sie dalszym losem STEFANKA.Miłego dnia wszystkim ,pomimo że pada deszcz.:)) Quote
Kociabanda2 Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 toyota napisał(a):Mówię Wam dziewczyny , jaka tam harmonia panuje w tym domu :loveu:. O tak. Jak byliśmy na wizycie też byłam zachwycona, że takie zgodne te wszystkie chłopaki :loveu: Dobrze się domyślam, że odwiedziłaś Stefanka i jego kocią bandę? :D Quote
Kociabanda2 Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 wiolabiszop napisał(a):Dziekujemy za gościnę na naszym wątku.To bardzo miłe że sa osoby które interesuja sie dalszym losem STEFANKA.Miłego dnia wszystkim ,pomimo że pada deszcz.:)) MIŁEGO! MIŁEGO! Stefankowi i miauczącej brygadzie także :) a deszcze niech już przestanie siąpić... brrr Quote
wiolabiszop Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Będą nowe fotki STEFANKA.:))))))))))))) Quote
Kociabanda2 Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 No będą będą. Dostałam kilka mms-ów już jakiś czas temu, ale żeby je wrzucić na wątek muszę najpierw w domu (bo w pracy nie mam bluetootha) zrzucić je na kompa. Potem wgrać na fotosik i dopiero kolejno dodawać tutaj. Generalnie nie byłoby problemu, gdyby nie to, że mam straszne urwanie głowy w pracy i z psiakami też :( Dlatego bardzo przepraszam, ale będzie opóźnienie z tymi fotami :( Quote
wiolabiszop Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Nic nie szkodzi będziemy cierpliwie czekać .Doskonale rozumiem jak to jest jak brakuje czlowiekowi czasu a wiele spraw musi być zrobionych na wczoraj że tak powiem .Pozdrawiam :)) Quote
Kociabanda2 Posted November 26, 2010 Author Posted November 26, 2010 No właśnie... Teraz to dopiero będę miała klepania z tymi ogłoszeniami (każdą wolną chwilę ogłaszam pieska z mojego podpisu). No ale za mało najwyraźniej miałam jeszcze kłopotów... :-( Wczoraj przyszła za nami do domu kotka. Pojęcia nie mam skąd się wzięła. Pytałam sąsiadów to już dzień wcześniej kilka osób widziało ją w tym samym miejscu na naszym podwórku. To 100% domowy kot, zresztą bardzo miły :smile: Sierść czysta bez śladów bytowania insektów, uszy czyste, nie jest chuda, pcha się na kolanka, je suchą karmę, ładnie kuwetuje... no kurna dzika nie jest na pewno. Ciekawe czy wysterylizowana... Niestety źle zareagowała na nasze koty (i z wzajemnością) i na psa (a pies już ją kocha) dlatego musimy ich izolować na razie. Ze znajomą porozwieszałyśmy wczoraj wieczorem plakaty ze zdjęciem, ale nikt się po nią jakoś nie zgłasza... :-( Najlepsze jest to jak do nas trafiła: Wracamy wczoraj z pracy. Już na osiedlu zauważamy spacerującą między zaparkowanymi samochodami kotkę. Parkujemy, wysiadamy z auta. TZ patrząc nieco zdziwiony za moje plecy: "Ty ona do Ciebie idzie...". Odwracam się. Faktycznie już łasi mi się do nóg. No nic myślę - pewnie to któraś z tych domowych wypuszczanych (na osiedlu jest trochę takich kotów i co najmniej jedna drabinka do okna na parterze). Pogłaskałam przymilaskę po głowie, odwracamy się, idziemy w stronę klatki schodowej. Ona za nami. My na schody. Ona za nami. Otwieramy drzwi - kot już na klatce schodowej. Hmmm... No i co teraz? Ok. Jak już przyszła to nakarmimy ją, a jak zobaczy naszego psa to i tak pewnie długo nie zechce zostać u nas. Pies z TZ-em poszli na spacer. Koty wzajemnie się oprychały. Koteczka zjadła. Obejrzałam jej sierść, uszy itp. Jestem 100% pewna, że domowa, więc założyłam, że wypuszczana, a jak tak to trza ją odstawić z powrotem i niech wraca do domu. Pies z TZ-tem wrócili ze spaceru, więc ja kotkę na ręce i trzy piętra na dół. Nie protestowała dopóki nie zobaczyła, że otwieram drzwi wejściowe na klatkę schodową. W tym momencie w tył zwrot - ona nigdzie nie wychodzi... No kurde :/ Po kilku minutach grymaszenia pozwoliła się jednak wynieść na dwór. Ledwo zrobiłam z nią na rękach kilka kroków już jakaś para mnie pyta czy nie chcę jeszcze jednego... :angryy: Opanowałam się. Mówię, że nie mój i czy oni by nie przygarnęli :P Uciekli, aż się kurzyło :cool1: Wracam na klatkę schodową, a kota za mną. Nawet nie zauważyłam kiedy przebiegła mi pod nogami jak otwierałam drzwi. Ja na górę - ona za mną przy nodze jak pies... Tak wlazła na trzecie piętro i zadowolona z siebie czeka, aż jej otworzę drzwi do mieszkania... :/ Szlak :-( Co miałam zrobić? Wzięłam ją na ręce, by nie zrobił się dym z psem i kotami jak otworzę drzwi i z powrotem do chaty. Kota do sypialni, pozostałe zwierzaki pod drzwi sypialni. Kota na wyrko i w kimono, pies prosi pod drzwiami, by go wpuścić do nowego kotka. Koty też pod drzwiami, ale prychają jak głupie :/ Kota cały wieczór wylegiwała się na łóżku i nawet jej przez myśl nie przeszło, by wychodzić z tegoż pokoju... nawet nie podchodziła do drzwi... Towarzystwo człowieka mile widziane, ale nie niezbędne. Towarzystwo kotów i psa niemile widziane :-( Ma ich w dupce. Noc spokojnie. Jak zorientowała się, że my na tym wyrku śpimy sama je opuściła i całą noc grzecznie przespała na ciuchach męża (poduszeczka pachnąca naszymi kotami widać jej nie odpowiadała). Teraz też siedzi zamknięta w sypialni, a telefon mimo ogłoszeń na całym osiedlu milczy jak zaklęty :-( Dziś porozwieszam jeszcze ogłoszenia poza osiedlem, ale jak nikt się do poniedziałku po nią nie zgłosi to będę musiała założyć kolejny wątek adopcyjny ... :/ Quote
tripti Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 to historia... przyciągacie te kotki... Quote
Kociabanda2 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 Co za weekend...:tard: Czuję się jak koń po westernie :shake: Kota przekimała u nas jedną noc. Wygrzała dupkę, najadła się, a w piątek wieczorem zgłosił się po nią właściciel. Powiedział, że kiedyś się do nich przyplątała w ciąży, ale już wtedy oswojona była. Jak już było po wszystkim to ją od razu wysterylizowali, a jednego kociaka zostawili sobie. Niestety mamusia nie bardzo zgadza się z synkiem i często robi sobie wycieczki po okolicy. Doradziłam Panu by kupił jej obróżkę z adresatką skoro już wypuszcza. To chyba było w piątek wieczorem... chyba bo już mi się po tym weekendzie wszystko normalnie poplątało :-? Niestety jeszcze tego samego dnia sąsiedzi znaleźli 5-letniego boksera: http://www.dogomania.pl/threads/197088-WARSZAWA-znaleziono-boksera No i problem na maksa. Wydzwoniłyśmy z Anią rachunki chyba za dwa miesiące :-( Cud normalnie, ale bokser już w nowym domu. Dacie wiarę? Sąsiedzi to mają szczęście :) Niestety o żadnym odpoczywaniu w ten weekend nie było mowy :roll: na dokładkę złapałam jakieś przeziębienie i boli mnie dosłownie wszystko :-( Chce mi się do ciepłego łuzia... a tu w robocie trza siedzieć pracować i ogłoszenia Lotuskowi robić w międzyczasie... Zdjęciami Stefanka podzielę się z Wami później. Przepraszam :shake: Nie miałam kiedy przesłać ich w domu z komórki na kompa :( Quote
Kociabanda2 Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 ale numer :D Właśnie zobaczyła, że Lotusek już w DS :multi: Co za weekend! :D Quote
Kociabanda2 Posted December 2, 2010 Author Posted December 2, 2010 dostałam kolejne fotki Stefanka. Tym razem na śniegu :loveu: Obiecuję, że podzielę się nimi z Wami niedługo :) A jak zdrowie Stefanka?? Pytam, bo u nas ciągle miał kulki tłuszczu w badaniach moczu, a nowy wet zmienił Stefankowi karmę. I co? Lepiej teraz?? Karma mu służy? Waga nie rośnie jak po Royalu? Quote
wiolabiszop Posted December 3, 2010 Posted December 3, 2010 A jak zdrowie Stefanka?? Pytam, bo u nas ciągle miał kulki tłuszczu w badaniach moczu, a nowy wet zmienił Stefankowi karmę. I co? Lepiej teraz?? Karma mu służy? Waga nie rośnie jak po Royalu?............U STEFANKA wszystko dobrze kondycja na medal ,w śniegu urzadza sobie kąpiele:))Widać że bardziej toleruje śnieg niż wodę w lato.W grudniu czeka nas badanie moczu,wiec zobaczymy .Sierść jest bardzo ładna ,byl moment że sporo jej mu wychodziło ale to normalne ,chudł no i okres linienia to wszystko ma swoje uzasadnienie.Ale dostaje raz w tygodniu jajko i flavitol omega komplex,i obecnie je karme Eucanuba Adult na spróbowanie bo była w promocji. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.