martka1982 Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Rozmawiałam z Renatą. Morusek od czwartku niedomaga. Był u weta, dostał środki przeciwbólowe, popiskuje i jest jakiś "nieswój". Dziś kolejna wizyta u weta. Renia ma dzwonić, więc wieczorem napiszę jak jest ale ogólnie nie jest dobrze. Trzymajcie kciuki! Quote
danka4u1 Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Morusku :shake: trzymaj się starutku. Reniu...:shake: Jestem z Wami:loveu: Quote
martka1982 Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 To co napisałam dziś, to były wieści z wczoraj. Pisząc je nie wiedziałam,że Moruska już z nami nie ma.... Odszedł dziś w nocy na rękach Renaty. Nie był sam w tych ostatnich chwilach. Przeżył 19 lat. [*] [*] [*] [*] [*] Quote
Karolcia_ko5 Posted September 5, 2010 Author Posted September 5, 2010 Żegnaj Morusku ! :(:(.. Odszedłeś od nas, ale zaznałeś czegoś wyjątkowego na stare lata, nie każdy schroniskowy zwierzak mógł tego doświadczyć.... [*][*].. Quote
gonia66 Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 O jessssssssssoooooo:(:(:(...Morusiu.... [*]:(:(:( Quote
danka4u1 Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Panie Boże, powiedziałeś "Proście", rzekłeś "Proście, a będzie wam dane". [B]Wiesz, że wczoraj po Tęczowym Moście[/B] [B]szedł do Ciebie mój pies ukochany?:-([/B] [B]Panie Boże, nie proszę dla siebie,[/B] [B]znajdź mu jakąś osobę przyjazną,[/B] [B]by głodny i smutny nie był i żeby[/B] [B]przy kimś bezpiecznie mógł zasnąć.[/B] Panie Boże, a gdy tak się stanie, że i mnie zabrać stąd będzie trzeba, [B]pozwól, by wyszedł mi na spotkanie,[/B] [B]kiedy będę wędrować do nieba...[/B] (*)[IMG]http://www.dogomania.pl/threads/177048-CierpiAE-ca-Dejla-chora-na-dysplazjAE-bA-aga-o-POMOC-FINANSOWAE-I-SERCE/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Wiem Morusku...:-( rozmawiałam z Twoim aniołem ziemskim- Renią :-( Bardzo nam tutaj źle :-( ale Ty utrudzony juz życiem psiaku jesteś wolny... Nie zostajesz tutaj sam. Bedziemy przychodzić do Ciebie. Morusku...:-( Quote
Rubi18 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Najwzniejsze ze mial prawdziwy dom i milosc w tych ostatnich miesiacach,Rynatko trzymaj sie! Quote
Lionees Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Morusek [*]:-( był z nami 9 miesięcy,przeżył 19 lat...to piękny wiek.Śmierć też miał łagodną,spokojną,cichutką... W czwartek rano jeszcze był "normalny",dopiero po południu zrobił się nieswój,taki niespokojny,nie chciał jeść.Kupiłam mu zupki-gerberki dla dzieci i pomalutku je jadł,ale bez apetytu.Już wiedziałam wtedy,że dzieje sie niedobrze.Miałam przed oczami śmierć Antosia,Morusek miał identyczne objawy,najpierw pobudzenie,potem osłabienie,brak apetytu.Widziałam jak umierał Antoś,tylko że Antoś chorował przed smiercią,a Morusek do samego końca był taki sam,nie chorował,nic mu nie było,pyskował do psiaków jak mu doszły do miseczki,kołysał się po domku,wygrzewał kosteczki na słoneczku i tak sobie pomalutku u nas żył. W sobotę wieczorem zmętniały mu oczka,były jakieś nieobecne...wiedziałam co to oznacza:-( Połozyłam Moruska na podusi,okryłam go kocykiem i wzięłam na kolana.Głaskałam jego malutką główkę i tak sobie siedzieliśmy na wypoczynku.Morusio był spokojniutki,cichutki,kołysałam go do snu.Około 3 nad ranem nagle sie lekko wyprostował i głowinka zrobiła sie bezwładna,Morusek umarł:-(.Jeszcze jakis czas go kołysałam i głaskałam,potem połozyłam go na jego posłanko,zakryłam kocykiem...Nie spałam do rana,nie mogłam.W niedzielę mąż pochował Moruska obok Antosia.Antoś leży przykryty moim swetrem,a Morusek swoim kocykiem,żeby chłopakom nie było zimno.Teraz znowu są obok siebie jak dawniej...Morusek ukołysał Antosia do snu wiecznego śpiąc wtulony w Antoniuszka,gdy ten umierał,bo ja wtedy spałam:-(.Teraz wiedziałam,że Morusek odchodzi i byłam z nim do ostatniej chwili,aby go ukołysać do snu... Moja niedziela był przepłakana,w domu cisza,nikt się nie odzywał,każdy przeżywał śmierć tej malutkiej kruszynki:-( Dziękuję dziewczynom z Konina,że mi zaufały i powierzyły pod opiekę to staruszkowe psie serduszko,dziękuję Ketuni za opiekę wirtualną,dziekuję Rubi18 za przywóz maluszka do mnie i za pamięć o nim,dziekuję Danusi,która kochała Morusiatko całym sercem,Goni i wszystkim,którzy zaglądali na wątek i którym Morusek był bliski.DZIĘKUJĘ Potem wkleję fotki Moruska wczesniejsze jak i ostatnio zrobione,czyli w czwartek rano... Śpij malńkie serduszko,śpij :-( [*]:-( [URL]http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=843346[/URL] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/dabrowka/znicz_pamieci.jpg[/IMG] Quote
gonia66 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 ......................................................:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:..................................co za piękna śmierć... Dziękujemy Reniu i Ketuniu za to, ze dzieki Wam Morusio poczuł, co znaczy żyć i czuć się kochanym.....:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Quote
martka1982 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Renia! to my Ci dziękujemy za opiekę nad Moruskiem Quote
danka4u1 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Dziekuję Reniu, że zawiadomiłaś mnie o odejściu Moruska telefonicznie...Ty wiesz, jakim uczuciem Go darzyłam, chociaż nie znałam osobiście. Dowiedziałam się o ty smutnym fakcie od Ciebie, która z Nim byłaś do końca, a nie z czytanych, " martwych" postów. Doceniam to i bardzo, bardzo Ci dziękuję za rozmowę. Quote
Lionees Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Niestety nie mam telefonu do Ketunii,miałam kiedyś na poprzednim numerze,ale nie przepisałam sobie na obecny numer,a też chciałam Jej osobiście powiedzieć o śmierci Morusiątka:-(.Pewnie jeszcze nie wie,bo ostatnio nie wchodziła na dogo. Wszystkim nam jest smutno i ciężko,to była taka kochana,rozczulająca psinka,taki kołyszący się dziadunio...I nawet nic się nie zmienił z wyglądu.Inne psiaki widzę jak sie starzeją,jak przybywa im siwych włosków,jak zmienia sie sylwetka,zachowanie...a Morusek wizualnie praktycznie do samego końca był taki sam jak do mnie przyjechał.I nawet smierć miał taką spokojną,łagodną,bez chorób i cierpienia.Po prostu usnął:-(. Ciężko mi się pozbierać,ale muszę. Morusku [*]...pełno nas,a jakoby nikogo nie było,jedną maluczką duszyczką tak wiele ubyło....:-( Quote
Lionees Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Przed chwilką sie dowiedziałam,że odszedł psiaczek naszej koleżanki-dogomaniaczki Irenaka.Miał na imię Marcyś i miał 17 latek.Odeszli z Moruskiem prawie w identycznym czasie:-(.W piątek dzwoniłam do Irenki i obie płakałyśmy nad naszymi sierotkami,pocieszając jedna drugą:-(.Niestety,nasze dziadunie odeszły,a my płaczemy nadal... Quote
Syla Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Odejścia Moruska się nie spodziewałam.Żegnaj malizno i czekaj tam na inne nasze staruszki... Quote
gonia66 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Renata5 napisał(a):Niestety nie mam telefonu do Ketunii,miałam kiedyś na poprzednim numerze,ale nie przepisałam sobie na obecny numer,a też chciałam Jej osobiście powiedzieć o śmierci Morusiątka:-(.Pewnie jeszcze nie wie,bo ostatnio nie wchodziła na dogo. Wszystkim nam jest smutno i ciężko,to była taka kochana,rozczulająca psinka,taki kołyszący się dziadunio...I nawet nic się nie zmienił z wyglądu.Inne psiaki widzę jak sie starzeją,jak przybywa im siwych włosków,jak zmienia sie sylwetka,zachowanie...a Morusek wizualnie praktycznie do samego końca był taki sam jak do mnie przyjechał.I nawet smierć miał taką spokojną,łagodną,bez chorób i cierpienia.Po prostu usnął:-(. Ciężko mi się pozbierać,ale muszę. Morusku ...pełno nas,a jakoby nikogo nie było,jedną maluczką duszyczką tak wiele ubyło....:-(Ja mam numer do ketuni...... Quote
herak Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Bardzo mi przykro Renatko Morusku zielonych łąk tobie życzę ,za Tęczowym Mostkiem. Quote
Lionees Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Zdjecia Moruska z 4 sierpnia,dostał od Rubi18 puszeczki i smacznie zajadał.Dziekuję Rubi Kolejne dni Quote
Lionees Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 A to są zdjęcia z piątku rano(3 wrzesnia).Ostatnie zdjęcia Moruska:-(.W tym kocyku został pochowany... Quote
ketunia Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Kochany Morusku żegnaj [*] Odszedłeś otoczony miłością.. Dziękuję Reniu za wszystko. Quote
majku33krakow Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 (19lat).190 lat kawał czasu,zegnaj morusku. Quote
danka4u1 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Morusku, ja i tak przychodzę do Ciebie. Dla mnie zyjesz, bo wierzę, że kraina za Teczowym Mostem będzie naszym wspólnym krajem wiecznej szczęśliwości. Musimy jeszcze tylko przeżyć nasz ziemski los, ale Ty i inne nasze psinki wyjdą nam na spotkanie. Quote
danka4u1 Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Morusku, przychodziłam sobie do Ciebie, gdy byłeś u Reni w domku. Przychodzę i teraz, gdy jesteś w krainie wiecznej szczęsliwości. Byłes szczęśliwy i bezpieczny w ostatnich miesiącach swojego starutkiego życia; jesteś teraz szczęśliwy i tylko ta myśl pozwala uporać się z przemijaniem. I nadzieja.. Quote
Lionees Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 A Morusio już w dziale "Tęczowy Most"...:-( Muszę posprzątać Twoje posłanko,bo jeszcze leży...mam wrażenie,że zaraz sobie na nie przydrepczesz:-( Oj Morusku,Morusku...mam nadzieję,że spotkałeś już gdzieś tam swojego Pana i wpadliście sobie w ramiona.Spotkałeś też pewnie Antosia,Satkę,moją Kuleczkę i Dianusię i wszystkie psiaczki,które odeszły,a niestety odchodzi ich sporo:-( Śpij słodko,maleńka kruszynko Quote
Reno2001 Posted September 17, 2010 Posted September 17, 2010 Ja już to pisałam na wątku Antosia , ale powtórzę to po raz kolejny, tym razem tu, u Moruska . Reniu, dla tych psich starowinek jesteś po prostu ANIOŁEM!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.