Murka Posted February 8, 2012 Posted February 8, 2012 Jelena dostała ode mnie kolejne zdjęcia Pajciątka, ale coś się ociąga, żeby wstawić... pewnie dlatego, że zapomniałam podziękować za wstawienie poprzednich :loveu: Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Ha! I tu Cię zaskoczę, ciotko! Nie o to chodzi! :D Po prostu ja dostaję od Ciebie te zdjęcia zawsze jakoś tak dziwnie. Np. najpierw 3, potem 2, a 15 minut po nich wszystkich dopiero pierwsze. I tak wczoraj czekałam aż przyjdą wszystkie aż usnęłam! ;-) Dzieciory mi wczoraj strasznie dały w tyłek - miałam całą "zerówkę" u siebie, bo ich pani robiła zebranie z rodzicami i nie miała co robić z dziećmi. Jakby to córka eloise powiedziała - to były takie szalone dzieci. Jedno płakało, że chce już iść do domu. Drugie płakało, że nie chce jeszcze iść do domu. Trzecie dziecko płakało, że też nie chce iść, a starszy brat zadzwonił do mamy, żeby już po nich przyjechała. No kino. Miałam cały plik kolorowanek - pokolorowali mi wszystko. I z tego wszystkiego na koniec dnia tak mnie szybko zmogło, że nawet nie wiem kiedy. Quote
pucka69 Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 A ten maluch przewieszony przez wersalkę jest boski ;) Dobrze że Pajka robi postępy - oby tak dalej! Quote
MagdaNS Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 To super że Pajcia już pod fachową opieką!!! A ja robiłam "przegląd" w środku nocy, bo codziennie - na tzw. urlopie - pracowałam do 2-3 w nocy :) Quote
halcia Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Wierze,że wszystko sie dobrze ułozy,bo Rodzina Pajci chce pomocy,chce o nią zawalczyc z mądym doradcą.Mam nadzieję ,że Pani bedzie stanowcza,nie popuści Paji.A sunia zrozumie jakie jest jej miejsce w Rodzinie Quote
Randa Posted February 9, 2012 Posted February 9, 2012 Mam nadzieję, że się ułoży, jednak walczą o Pajcię:lol:Byle tylko nie byli za miękkcy i egzekwowali swoje, a Paja zrozumie, co jej wolno, a co nie Quote
Evelin Posted February 15, 2012 Author Posted February 15, 2012 Zrezygnowaliśmy z opieki p.Piotra.... Mimo telefonów,nie mogłam się doprosić,żeby pojechał do p.Joli....najpierw obiecywał,potem za 4 tygodnie,potem za 4-6 tygodni....Moim ( i nie tylko moim zdaniem)- nie miało to sensu... Na szczęście znalazła się osoba ( już będzie wiedziała,jak to przeczyta :)) ,która uparła się,żeby pomóc Pajce....Pisała do mnie,zadała sobie sporo trudu... Dostałam nr telefonu ( bo wiecie,ja to mam ostatnio hobby z Podlasia w zachodniopomorskie wydzwaniać :):):)).... Pierwszy telefon...usłyszałam wszystko,co chciałam usłyszeć...To bardzo optymistyczne,ze w tym świecie trafiają się ludzie bezinteresowni, z olbrzymim sercem do zwierząt -i ludzi też, tacy,którzy chcą po prostu pomóc... Następnego dnia ( po moim telefonie) - Komandos Foks :) odwiedził p.Jolę....mnóstwo praktycznych wskazówek,doskonały kontakt.... I czuję,że Paja dostała swoją szansę...Z Murką już od wczoraj się cieszymy...P.Jola też ma nadzieję... Pozostaje trzymać kciuki,zeby się udało....Łut szczęścia potrzebny- bo wszystkim bardzo zależy.... Quote
halcia Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Pajciu,nie zawiedz!Bądz mądrym suczydłem,nie zawsze warto rządzić! Quote
Ra_dunia Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Świetnie! Trzymam mocno kciuki i dziękuję upartej osobie która Ciebie Evelin "nękała" :) Quote
Randa Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 No nareszcie jakaś konkretna pomoc dla Pajci:lol: Evelin, zachodnopomorskie całkiem fajne jest, się spisałaś:lol: Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 Super! Miejmy nadzieję, że będzie lepiej. Quote
Inez de Villaro Posted February 15, 2012 Posted February 15, 2012 A ja poprosiłabym namiar do tego szkoleniowca, jesli to nie tajemnica...i z jakiej miejscowości, bo nam się tez takie info przyda. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 16, 2012 Posted February 16, 2012 Pajcia rozmazana z radości! Quote
Evelin Posted February 18, 2012 Author Posted February 18, 2012 Co to znaczy,jak się trafi na właściwego człowieka... Nam był potrzebny Komandos-Foks i mamy Go!!!! Z Pają lepiej, wskazówki komandosa (szalenie praktyczne ), dają się wcielać w zycie....Jest lepiej, jest współpraca... Nasz komandos pomaga nie tylko Pajci,ale i całej rodzinie.... I niech nikt mnie nie pyta,czy się cieszę...bo ja jeszcze uwierzyć nie mogę.... A jednak to się dzieje.... Bardzo jestem wdzięczna tzw kontaktowi do komandosa :) ,komandosowi tez :) Inez- podam Ci kontakt,po uzyskaniu zgody komandosa Foksa :) Nie dzwonię bez sensu,nie zwracam głowy- po prostu się cieszę,ze sie pojawił i jest... Quote
halcia Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 My cieszymy sie również ,ze jest lepiej,ze jest współpraca i cenne rady. Quote
Evelin Posted February 18, 2012 Author Posted February 18, 2012 Coś nieprzyjemnego muszę napisać...z własnego doświadczenia.. Szukaliśmy dla Pai pomocy na oślep....z daleka.. A szukalismy,jak umiemy,bo p.Jola to dzielna kobieta i wykazała wiele determinacji przy oczywistych kłopotach z zachowaniem Pajci.. Radzila sobie (dzielnie) ,jak umiała.... Po MOICH doświadczeniach, nie polecam p.Piotra..Normalnie dziś mnie oslabiło co uslyszałam.... Nie moze być tak,że terapeuta (który ma pomóc),mówi: -czarno to widzę -Paja to samica alfa -uważa pani , bo będzie tragedia -przyjadą po nią? (po Paję) To niech Ja pani odda.... To nakręcanie spirali strachu, bez sensu... Mariamc- to do Twojej wiadomości....Uważam,ze więcej nie powinnaś polecac tego pana... Naprawdę tak uważam... Nie wiem,czy się uda z naszym komandosem Foksem, ale mam nadzieję...po dzisiejszym sms p.Joli,mogę powiedzieć,że Ona też jest pelna optymizmu... Quote
halcia Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 O matko,no to faktycznie rady....:shake: Quote
mariamc Posted February 19, 2012 Posted February 19, 2012 (edited) ............................................................... Edited February 29, 2012 by mariamc Quote
Randa Posted February 21, 2012 Posted February 21, 2012 Czarne kwiatki temu panu, przez takich właśnie ludzie rezygnują z psów, a psu dopina się łatkę agresora, nieadopcyjnego, itp. Paja nie jest przecież psem znikąd, długo była u Murki, a ta w życiu takich głupot o Pai nie mówiła. Jak słyszę, że Paja to samica Alfa to umieram ze śmiechu... Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Pędzę ze zdjęciami Pajciątka i dziewczątka! :) Quote
Evelin Posted February 26, 2012 Author Posted February 26, 2012 Do mariamc... nie chodzi o przprosiny, tylko o to,zeby więcej nikomu nie polecać tego pana. Jeśli ktoś mówi- niech pani uważa,bo zdarzy się tragedia- to jak musiala się czuć p.Jola mysląc o swojej córce??? Ile stresu zafundował i p.Joli i nam ten człowiek... W tym miejscu chcę bardzo podziekować anonimce , mimo naszych nieprzyjemnych wpisów nie poddała się....Uporczywie pisała do mnie,tłumaczyła...Wiedząc to,co wiem teraz- rozumiem,ze pierwsze wypowiedzi były podyktowane emocjami, muszę przyznać,że uzasadnionymi....Mało tego.Byłam już tak zniesmaczona telefonami do p.Piotra,prosbami,zeby w końcu tam pojechał,że ugięłam się - myśląc,że każdy człowiek ma swoją rację...napisałam do anonimki- proszę pomóż, może znasz kogoś, kto mógłby pomóc...Odpowiedź błyskawiczna, zna, pójdzie,uzgodni wszystko i poda nr telefonu.... Podała....nastawiłam się na prosby, uzgodnienie opłat i marzyłam tylko o tym,żeby ten nieznany ktoś zgodził się tam pojechać...żeby ocenic sytuację- czy jest szansa na to,żeby Paja mogła zostac tam ,gdzie jest....Szkoda mi było ( nie tylko mi, wisiałam na telefonie z Murką- bo jakby cos, to Paja miała wrócić do hoteliku w lubelskim)- i determinacji p.Joli, i tego,że ta mała dziewczynka taka zwiazaąna z Pają- no i Pai oczywiście ... Pierwszy telefon- nie wierzę własnym uszom...to nie ja prosiłam o pojechanie, ja tylko usłyszałam- trzeba tam jak najszybciej pojechać.... Wyjazd następnego dnia - i nadzieja...Aha, wszystko nieodplatnie.... Wiadomości od super komandosa Foksa :) są naprawdę optymistyczne..co prawda ja- niedowiarek ciągle jeszcze nie mogę uwierzyć...Ale jest dobrze.P.Jola jest dzielna, stosuje się do zaleceń,odzyskała kontrolę...Rady, tak jak wczesniej pisałam- praktyczne i w dodatku skuteczne.. Chyba wszyscy jesteśmy pod wrażeniem..... Biorąc pod uwagę,to, co ma koncie p.Piotr ( nie wiem,czy mogę o tym oficjalnie pisać,ale zapytam), decyzja o poleceniu go to kompletna porażka...Paja zamiast teraz grzać doopke w domowym ciepełku,gdzie jest kochana, mogła z łatką psa agresywnego wrócić do hoteliku..Macie doskonałego fachowca (praktyka!!!!) na miejscu- i to nie jest p.Piotr... Anonimko i Komadosie - cóż mogę wiecej napisać...jesteście kolejnymi osobami, które dołożyły swoją cegiełkę do dobrego życia Pai..... Quote
Randa Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 (edited) A ten pan Piotr to jakąś działalność prowadzi w zakresie szkolenia psów, ogłasza się gdzieś, przecież przed takimi jak on trzeba ostrzegać!!! Paja jest przykładem wyjątkowo nieagresywnego psa, wiem, co mówię i omal przez tego pożal się Boże ,,fachowca" zostałaby spisana na straty. Trzeba mu dupę obsmarować, żeby psów nie krzywdził, niech idzie łopatą machać, bo to prostsze zajęcie... A Wam po stokroć dzięki:loveu:Komandosowi szczególnie:loveu::loveu: Edited February 26, 2012 by Randa Quote
pucka69 Posted February 26, 2012 Posted February 26, 2012 Evelin, no normalnie jestem pod wrażeniem Twojej samokrytyki :cool1: Quote
Evelin Posted February 27, 2012 Author Posted February 27, 2012 [quote name='pucka69']Evelin, no normalnie jestem pod wrażeniem Twojej samokrytyki :cool1:[/QUOTE] To Ty też napisz swoją...W sumie to też Twoja podopieczna :lol: Na szczęście , po przejściach-wychodzi na prostą:multi::multi::multi: Quote
pucka69 Posted February 27, 2012 Posted February 27, 2012 Cieszę się że u Pajki lepiej się dzieje . Tyle powiem ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.