Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jelena dostała ode mnie kolejne zdjęcia Pajciątka, ale coś się ociąga, żeby wstawić... pewnie dlatego, że zapomniałam podziękować za wstawienie poprzednich :loveu:

  • Replies 753
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ha! I tu Cię zaskoczę, ciotko! Nie o to chodzi! :D Po prostu ja dostaję od Ciebie te zdjęcia zawsze jakoś tak dziwnie. Np. najpierw 3, potem 2, a 15 minut po nich wszystkich dopiero pierwsze. I tak wczoraj czekałam aż przyjdą wszystkie aż usnęłam! ;-)

Dzieciory mi wczoraj strasznie dały w tyłek - miałam całą "zerówkę" u siebie, bo ich pani robiła zebranie z rodzicami i nie miała co robić z dziećmi. Jakby to córka eloise powiedziała - to były takie szalone dzieci. Jedno płakało, że chce już iść do domu. Drugie płakało, że nie chce jeszcze iść do domu. Trzecie dziecko płakało, że też nie chce iść, a starszy brat zadzwonił do mamy, żeby już po nich przyjechała. No kino. Miałam cały plik kolorowanek - pokolorowali mi wszystko. I z tego wszystkiego na koniec dnia tak mnie szybko zmogło, że nawet nie wiem kiedy.





Posted

Wierze,że wszystko sie dobrze ułozy,bo Rodzina Pajci chce pomocy,chce o nią zawalczyc z mądym doradcą.Mam nadzieję ,że Pani bedzie stanowcza,nie popuści Paji.A sunia zrozumie jakie jest jej miejsce w Rodzinie

Posted

Mam nadzieję, że się ułoży, jednak walczą o Pajcię:lol:Byle tylko nie byli za miękkcy i egzekwowali swoje, a Paja zrozumie, co jej wolno, a co nie

Posted

Zrezygnowaliśmy z opieki p.Piotra....
Mimo telefonów,nie mogłam się doprosić,żeby pojechał do p.Joli....najpierw obiecywał,potem za 4 tygodnie,potem za 4-6 tygodni....Moim ( i nie tylko moim zdaniem)- nie miało to sensu...
Na szczęście znalazła się osoba ( już będzie wiedziała,jak to przeczyta :)) ,która uparła się,żeby pomóc Pajce....Pisała do mnie,zadała sobie sporo trudu...
Dostałam nr telefonu ( bo wiecie,ja to mam ostatnio hobby z Podlasia w zachodniopomorskie wydzwaniać :):):))....
Pierwszy telefon...usłyszałam wszystko,co chciałam usłyszeć...To bardzo optymistyczne,ze w tym świecie trafiają się ludzie bezinteresowni, z olbrzymim sercem do zwierząt -i ludzi też, tacy,którzy chcą po prostu pomóc...
Następnego dnia ( po moim telefonie) - Komandos Foks :) odwiedził p.Jolę....mnóstwo praktycznych wskazówek,doskonały kontakt....

I czuję,że Paja dostała swoją szansę...Z Murką już od wczoraj się cieszymy...P.Jola też ma nadzieję...
Pozostaje trzymać kciuki,zeby się udało....Łut szczęścia potrzebny- bo wszystkim bardzo zależy....

Posted

Co to znaczy,jak się trafi na właściwego człowieka...
Nam był potrzebny Komandos-Foks i mamy Go!!!!
Z Pają lepiej, wskazówki komandosa (szalenie praktyczne ), dają się wcielać w zycie....Jest lepiej, jest współpraca...
Nasz komandos pomaga nie tylko Pajci,ale i całej rodzinie....
I niech nikt mnie nie pyta,czy się cieszę...bo ja jeszcze uwierzyć nie mogę....
A jednak to się dzieje....
Bardzo jestem wdzięczna tzw kontaktowi do komandosa :) ,komandosowi tez :)

Inez- podam Ci kontakt,po uzyskaniu zgody komandosa Foksa :) Nie dzwonię bez sensu,nie zwracam głowy- po prostu się cieszę,ze sie pojawił i jest...

Posted

Coś nieprzyjemnego muszę napisać...z własnego doświadczenia..
Szukaliśmy dla Pai pomocy na oślep....z daleka.. A szukalismy,jak umiemy,bo p.Jola to dzielna kobieta i wykazała wiele determinacji przy oczywistych kłopotach z zachowaniem Pajci..
Radzila sobie (dzielnie) ,jak umiała....

Po MOICH doświadczeniach, nie polecam p.Piotra..Normalnie dziś mnie oslabiło co uslyszałam....
Nie moze być tak,że terapeuta (który ma pomóc),mówi:
-czarno to widzę
-Paja to samica alfa
-uważa pani , bo będzie tragedia
-przyjadą po nią? (po Paję) To niech Ja pani odda....
To nakręcanie spirali strachu, bez sensu...
Mariamc- to do Twojej wiadomości....Uważam,ze więcej nie powinnaś polecac tego pana...
Naprawdę tak uważam...

Nie wiem,czy się uda z naszym komandosem Foksem, ale mam nadzieję...po dzisiejszym sms p.Joli,mogę powiedzieć,że Ona też jest pelna optymizmu...

Posted

Czarne kwiatki temu panu, przez takich właśnie ludzie rezygnują z psów, a psu dopina się łatkę agresora, nieadopcyjnego, itp.

Paja nie jest przecież psem znikąd, długo była u Murki, a ta w życiu takich głupot o Pai nie mówiła.

Jak słyszę, że Paja to samica Alfa to umieram ze śmiechu...

Posted

Do mariamc... nie chodzi o przprosiny, tylko o to,zeby więcej nikomu nie polecać tego pana.
Jeśli ktoś mówi- niech pani uważa,bo zdarzy się tragedia- to jak musiala się czuć p.Jola mysląc o swojej córce??? Ile stresu zafundował i p.Joli i nam ten człowiek...

W tym miejscu chcę bardzo podziekować anonimce , mimo naszych nieprzyjemnych wpisów nie poddała się....Uporczywie pisała do mnie,tłumaczyła...Wiedząc to,co wiem teraz- rozumiem,ze pierwsze wypowiedzi były podyktowane emocjami, muszę przyznać,że uzasadnionymi....Mało tego.Byłam już tak zniesmaczona telefonami do p.Piotra,prosbami,zeby w końcu tam pojechał,że ugięłam się - myśląc,że każdy człowiek ma swoją rację...napisałam do anonimki- proszę pomóż, może znasz kogoś, kto mógłby pomóc...Odpowiedź błyskawiczna, zna, pójdzie,uzgodni wszystko i poda nr telefonu....
Podała....nastawiłam się na prosby, uzgodnienie opłat i marzyłam tylko o tym,żeby ten nieznany ktoś zgodził się tam pojechać...żeby ocenic sytuację- czy jest szansa na to,żeby Paja mogła zostac tam ,gdzie jest....Szkoda mi było ( nie tylko mi, wisiałam na telefonie z Murką- bo jakby cos, to Paja miała wrócić do hoteliku w lubelskim)- i determinacji p.Joli, i tego,że ta mała dziewczynka taka zwiazaąna z Pają- no i Pai oczywiście ...
Pierwszy telefon- nie wierzę własnym uszom...to nie ja prosiłam o pojechanie, ja tylko usłyszałam- trzeba tam jak najszybciej pojechać....
Wyjazd następnego dnia - i nadzieja...Aha, wszystko nieodplatnie....
Wiadomości od super komandosa Foksa :) są naprawdę optymistyczne..co prawda ja- niedowiarek ciągle jeszcze nie mogę uwierzyć...Ale jest dobrze.P.Jola jest dzielna, stosuje się do zaleceń,odzyskała kontrolę...Rady, tak jak wczesniej pisałam- praktyczne i w dodatku skuteczne..
Chyba wszyscy jesteśmy pod wrażeniem.....
Biorąc pod uwagę,to, co ma koncie p.Piotr ( nie wiem,czy mogę o tym oficjalnie pisać,ale zapytam), decyzja o poleceniu go to kompletna porażka...Paja zamiast teraz grzać doopke w domowym ciepełku,gdzie jest kochana, mogła z łatką psa agresywnego wrócić do hoteliku..Macie doskonałego fachowca (praktyka!!!!) na miejscu- i to nie jest p.Piotr...
Anonimko i Komadosie - cóż mogę wiecej napisać...jesteście kolejnymi osobami, które dołożyły swoją cegiełkę do dobrego życia Pai.....

Posted (edited)

A ten pan Piotr to jakąś działalność prowadzi w zakresie szkolenia psów, ogłasza się gdzieś, przecież przed takimi jak on trzeba ostrzegać!!!
Paja jest przykładem wyjątkowo nieagresywnego psa, wiem, co mówię i omal przez tego pożal się Boże ,,fachowca" zostałaby spisana na straty. Trzeba mu dupę obsmarować, żeby psów nie krzywdził, niech idzie łopatą machać, bo to prostsze zajęcie...
A Wam po stokroć dzięki:loveu:Komandosowi szczególnie:loveu::loveu:

Edited by Randa
Posted

[quote name='pucka69']Evelin, no normalnie jestem pod wrażeniem Twojej samokrytyki :cool1:[/QUOTE]

To Ty też napisz swoją...W sumie to też Twoja podopieczna :lol:
Na szczęście , po przejściach-wychodzi na prostą:multi::multi::multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...