MagdaNS Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Wobec tego, co piszesz Murko, potwierdzają się moje przypuszczenia - "biednemu pieskowi" od samego początku pozwolono na wszystko, więc Paja ustanowiła się przywódcą stada. Trzeba jak najszybciej skorygować jej zachowania, bo będzie tylko gorzej. Albo behawiorysta tu na miejscu albo szybka i dokładna lektura "Zaklinacza psów", która pomoże uświadomić Państwu Pajci, jakie popełniają błędy i jak je naprawić. Inaczej to wszystko może się źle skończyć. I żadne krzyki "spier...." tu nie pomogą - przywódca stada musi być spokojny i konsekwentny. Książka jest naprawdę dobra, nawet mi - wieloletniemu posiadaczowi psów - nie przychodziło do głowy, jak naprawdę funkcjonują psy. Cezar nie dzieli psów na rasy - pisze o psach w ogóle jako o przedstawicielach innego gatunku i tych wszystkich czynnikach, które je ukształtowały. Teraz już wiem, dlaczego psy u Murki tak szybko odzyskują równowagę - spokojnie asertywny przywódca plus zrównoważone stado psów są najlepszym sposobem rehabilitacji psów, w psychice których doszło do jakichś zmian. Psy uczą się zachowania od innych psów - tych zrównoważonych, które wiedza już, jak funkcjonuje spokojne stado. Jedno jest pewne - Paja sama się "nie naprawi" i bierne czekanie, aż "jej przejdzie" może się skończyć katastrofą. Quote
Pipi Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 U mnie juz to oslawione spierd. . . .dziala od lat. Nie robie tego nagminnie i jestem opanowana zawsze przy psach, bo zdenerwowanie udziela sie bardzo. Musze byc spokojna, ale stanowcza. Nigdy, jak np. cos sie dzieje nie krzycze, ale tego slowa uzywam stanowczo. Prawda jest, ze psy ucza sie jeden od drugiego, ale zawsze patrza na mnie i czekaja. Podchodzi taki do siatki, ktory kopie jamę i wypuszcza siebie na wolnosc i innych. Sa takie, ktore patrza najpierw na okno i drzwi, bo wiedza, ze ja moge wyjsc w kazdej chwili i krzyknac stanowcze nie. Wiedza, ze jak jest zabawa, to mozna sobie pozwolic na bieganie, szalenstwa i ja razem z nimi. Ale wiedza tez, ze jak ide z karmą, to nie napadaja mnie zeby szybciej dostac, tylko kazde usadawia sie na swoim miejscu i czeka az michy poustawiam. Potem zaczynam karmic zawsze zaczynajac od najstarszego, a koncze na tym "nowym", ktory przewaznie chce pierwszy dostac. No i czasem wlasnie jak nie pomaga komenda na miejsce, to powiem spier. . . Nie wiem dlaczego, ale zawsze skutkuje. I nie czarujmy sie, ze przy stadzie psow bedziesz przemawiac slodkim glosem. Zjedza zywcem jak nie czlowieka, to miedzy soba bylaby jadka co chwile. Ja kochana tez moge juz ksiazke o psach napisac. I wiem, ze pies musi miec przewodnika, inaczej sam staje sie przewodnikiem. Jest u mnie suka, ktora probowala od poczatku zawladnac przede wszystkim mnie. Wchodzilam do pokoju, a ona mi na glowe wchodzila, po wszystkich lozkach skakala, a jak kazalam zejsc, to warczala na mnie. Na wszystkie psy warczala, wszczynala bojki. Wlasnie stanowcze spier na miejsce, fe, nie wolno, bardzo szybko zadzialalo. Suka juz po kilku dniach zalapala, ze nie ona rzadzi i jak wchodze, to nawet jesli byla na lozku, to szybko schodzi i wita mnie ogonkiem, a ja wtedy mowie, dobry pies, smaczka dam, pobuzkamy sie i ona czeka co ja zrobie? ale czeka spokojnie, co najwyzej na dupsku sie kreci. Zakladam smycz i idziemy na spacer. Przedtem po zalozeniu smyczy skakala na drzwi az farba sie kruszyla. Nikt mi nie powie, ze ksiazka zalatwi sprawe, bo kazdy pies moze okazac sie inny, a czytajacy ksiazke nie koniecznie moze zrozumiec poprawnie. psu nie wolno pozwolic na dominację. Jesli do tego doszlo, to tylko i wylacznie stanowczosc i bron boze nie pokazac, ze sie go obawiamy. Ja juz dawno bym nie zyla, gdybym zapomniala, ze istnieje slowo spier. U mnie psy sa pogodne, na pewno mnie sie nie boją, na pewno kochamy sie wszyscy, ale dyscyplina musi byc. A psu wszystko jedno, czy to slowo jest brzydkie, czy ladne. Musi byc skuteczne. I chyba przyczepilas sie do slowa tak mysle. Jestem jaka jestem i zawsze pisze jak jest. Przepraszam jesli Cie zgorszylam MagdoNS. Nie o to mi chodzilo, wybacz. Quote
arabiansaneta Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Myśle, że słowo ma tu charakter umownego hasła i równie dobrze może być zastąpione przez każde inne. Dla psów liczy się przede wszystkim stanowczy ton. Quote
Pipi Posted January 2, 2012 Posted January 2, 2012 Tu jest mowa, ze pies potrzebuje przywodcy http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=X9XLmxdtzd0&feature=endscreen http://www.youtube.com/watch?v=9gbEud6QGdM&feature=related Bardzo madry jest ten Cesar Millan. Jednak trzeba uwaznie sluchac jego rad i poprawnie interpretowac. Prawie caly dzien ogladalam filmiki. Na kazdym pokazuje, ze stanowczosc gorą, choc kazdy przypadek jest inny. Quote
MagdaNS Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Wiemy co tam u Pajci? Ja, jak oglądam progarmy Cesara w NatGeogr. to się łapię nieraz za głowę ze zdziwienia, w jak wielu przypadkach zupełnie niechcący wprowadzamy nasze psy w zupełnie niepożądane zachowania, jak bardzo udziela sie im nasz nastrój, energia, przykładowo : jak pies szaleje na spacerach to przed każdym kolejnym wyjściem właściciel się boi tego, co będzie na spacerze, jego niepokój udziela sie psu, który ze spaceru na spacer zachowuje się "coraz gorzej", więc właściciel coraz bardziej się denerwuje i tak trwa błedne koło... Facet potrafi wyłapywac takie niuanse w zachowaniach psów, że czasem dochodzę do wniosku że on sam jest chyba pół-psem :). Tak, słowo może być umowne, dla psa często ważniejszy jest ton i sposób wypowiadania. Jak miałam sunię Border Collie ze zdziwieniem odkryłam, że dynamika i sposób wypowiadania komendy przywoławczej po nagielsku silniej na nią działa niż polskie "do mnie" czy "do nogi". Wszyscy byli zawsze zachwyceni jak to mój pies "mądry taki, po angielsku rozumie", a dla niej konkretniej brzmiało po angielsku, choć nigdy nie miała kontaktu z tym językiem :) Pipi zgorszona nie jestem, spoko :) Nie wiem, czy czytałaś książkę C.M., jeśli nie - to jednak nic nie mów na ten temat. Oczywiście, że książka nie załatwia wszystkiego, bo każdy pies jest inny, ale z drugiej strony są pewne sprawy wspólne dla wszystkich psów, któe my - ludzie - lekceważymy, bo myslimy "po ludzku" a nie po "psiemu" i z tego bierze się 90% problemów psio - ludzkich. Ja cały czas podtrzymuję, że albo panciostwo Pajki bedą w stanie ze zrozumieniem przeczytac lekturę albo trzeba załatiwc zywego behawiorystę, który poobserwuje Paję i jej funkcjonowanie w rodzienie, powie, co działa źle i nauczy, jak działać prawidłowo. Quote
Murka Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 Pajcia prawdopodobnie przeprowadza się do zachodniopomorskiego (oczywiście ze swoimi Pańciami :) ). Quote
Randa Posted January 7, 2012 Posted January 7, 2012 mam nadzieję, że państwo będą w kontakcie...może w nowym miejscu Paja będzie grzeczniejsza.... Quote
Murka Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Paja jest już w zachodniopomorskim. Podróż zniosła dobrze, w pierwszy dzień w nowym miejscu była grzeczna, ale następnego poczuła się na tyle dobrze w nowym miejscu, że zaczęła po staremu go bronić przed obcymi... Quote
halcia Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 A nowe miejsce państwo powinni natychmiast wykorzystac do narzucenia jej jakiegos reżimu,zeby spuściła z tonu z tym rzadzeniem. Quote
Murka Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Czy ktoś zna behawiorystę lub kogoś kto mógłby rzucić okiem na zachowanie Pajci i dać parę rad? P. Jola jest bardzo zainteresowana taką pomocą. Paja obecnie mieszka w miejscowości Kiełpino k. Szczecinka. Dziś znienacka dziabnęła gościa w nogę :( Ja zupełnie nie znam nikogo z tamtych okolic :( Quote
Ra_dunia Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 W takiej małej miejscowości może być duży problem ze znalezieniem behawiorysty... W Poznaniu mogłabym kogoś polecić, ale w Szczecinku... ciężko będzie. Szkoda, że tak pofolgowali Paji. Przecież ona u Was nie przejawiała żadnych agresywnych zachowań (?). Quote
Murka Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 A nie kojarzy ktoś kogoś z dogo ze Szczecinka lub okolic? Quote
Pipi Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Ja nie kojarze. Kurka wodna, co robić? przykro jakos. . . . Quote
Randa Posted January 18, 2012 Posted January 18, 2012 Napiszę do Jamora, przecież tam też w okolicy muszą być psiarze z policji Quote
Patmol Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 a może wpisać zapytanie w tytuł -czy jest na dogo ktoś ze Szczecinka lub okolic? Quote
Ra_dunia Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Popytam dziewczyn z Piły - do Szczecinka nie jest stamtąd daleko... Quote
pomóżpomagać Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Oj Paja, słońce co ty wyprawiasz!:( taka szansa, takie Państwo kochanie, drugi piesek grzeczny a Ty tak szalejesz:( Oby sie udało znaleźć kogoś kto im pomoże! Quote
Murka Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Niestety nie jest dobrze, p.Jola zaczyna bać się Pajci, ona zupełnie jej nie słucha a jak p.Jola ją za coś pokrzyczy to Paja patrzy się na nią niefajnym wzrokiem. Znaczy się rządzi na całego suczydło i trzeba pomóc, inaczej kiepsko to widzę :( Quote
izzamal Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 podczytuje ten wątek, ze Szczecinka jest mariamc Quote
Evelin Posted January 19, 2012 Author Posted January 19, 2012 (edited) załamka z tą Pajcią....nie mam pomysłu... Napisałam do marismc,ale ma przepełniona skrzynkę... co robić? Edited January 19, 2012 by Evelin Quote
agaciaaa Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 (edited) Murka napisał(a):mariamc ma zapchaną skrzynkę :( Sprawdźcie jej ostatnie posty i napiszcie na wątku, na którym się udziela, żeby wyczyściła skrzynkę. Trzymam kciuki, żeby udało się znaleźć jakąś pomoc i okiełznać Paję. EDIT: A jeszcze lepiej to zostawcie wpis w profilu, wtedy wyskakuje powiadomienie tak jak przy otrzymaniu pw :) Edited January 19, 2012 by agaciaaa Quote
Inez de Villaro Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Ra_dunia napisał(a):W takiej małej miejscowości może być duży problem ze znalezieniem behawiorysty... W Poznaniu mogłabym kogoś polecić, ale w Szczecinku... ciężko będzie.). O wypraszam sobie, jaka mała miejscowość?? ;) mamy tutaj kilku behawiorystów , mariamc wie już, jutro pomyśli z kim was skontaktować. Quote
pomóżpomagać Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Inez de Villaro napisał(a):O wypraszam sobie, jaka mała miejscowość?? ;) mamy tutaj kilku behawiorystów , mariamc wie już, jutro pomyśli z kim was skontaktować. Oby się udało, oby Pani nie zaniechała szkolić suni i żeby ta Pajka sie opamietała!! Quote
Murka Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Ale fajnie, że coś się dzieje :) Mam nadzieję, że uda się sytuację Pajki uzdrowić. Kto by pomyślał, że takie problemy z nią będą... :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.