Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 5 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Jestem co prawda tu cały czas, ale boje sie wejść.... Pewnie dlatego, ze nas tez to niedługo czeka... Mania, co prawda Cię nie znałam, ale czuje jakaś dziwna wiez... Spis spokojnie malenka... Razem z moja Lilma... (*)

  • 5 weeks later...
Posted

Bernardko bardzo dziekuje za pamiec - ja niestety nie mialam dostepu do internetu ...

Maniusiu gdybys zyla poplynelabys z pancia w kapoczku - mialybysmy dla siebie cale 2 tygodnie ... to juz przeszlo 8 miesiecy :( ... 9 miesiecy temu jeszcze nie wiedzialam ze bedziemy razem tylko 3 ostatnie tygodnie :(

  • 4 weeks later...
  • 5 weeks later...
Posted

Dawno nie odwiedzałam kochanej Maniusi ...
[*]

Berto, poczytałam początek wątku i przypomniałam sobie jak obie "konkurowałyśmy" o zapewnienie Mani DT.

Wiem, że dobrze się stało, że trafiła do Ciebie, dałaś jej masę miłości, bezgranicznej miłości !!!

Przyszłam tu do Ciebie, bo inne malutkie kudłacze bardzo potrzebują pomocy i może zerknij do nich w imię pamięci kochanej Maniusi.

Zerknij proszę na wątek zlikwidowanej pseudo, 40 malutkich maltanczyków czeka w pomieszczeniach Straży (w Warszawie), wyobrażam sobie jak one cierpią i tęsknią za człowiekiem :placz:


[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230439-Psy-w-typie-rasy-bechon-(mała-rasa)-do-adopcji[/URL]

Posted

nie wiem czy dobrze stalo sie ze do mnie trafila - gdyby trafila do Ciebie i zostala na stale pewnie jeszcze zylaby? codziennie mysle o tym co sie stalo :(... przypominam sobie rozne rzeczy co dzialy sie na jakis czas przed jej smiercia - np dokladnie rok temu musialam z Mania wyjsc 3 razy w nocy bo musiala zrobic kupki - raczej wyjatkowo duze kupy (ale nie bylo to rozwolnienie) - zastanawialam sie skad ona jeszcze to bierze? akurat dzialo sie to z 14 na 15-ego sierpnia i bylo swieto - stwierdzilam ze jezeli do nastepnego dnia nie poprawi sie to pojde do weta ale po kilku godzinach rano wszystko wrocilo do normy. A to juz wtedy napewno wysiadla jej watroba :( zawsze jak cos zlapala na dworze i chciala zjesc wyciagalam jej z pyszczka, 2 razy cos dziwnego polizala ale zawsze po tym ja obserwowalam i nic nie dzialo sie. W sierpniu/wrzesniu czasami siadala na dworze i nie chciala isc dalej ale jak zobaczyla ze wracamy do domu to zrywala sie i biegiem leciala do domu - tak jakby nie mogla doczekac sie miski z jedzeniem ktora czekala na nia po kazdym spacerze - a potem dowiedzialam sie od weta ze ja brzuszek musial bolec :( Po smierci Mani przeczytalam ze migdaly sa trujace dla psow - kilka razy zlapala pojedyncze migdaly ktore mojemu bratu spadly na ziemie, nie chcialo mu sie ich podniesc i niestrawione zwymiotowala - mysle ze to tez jej zaszkodzilo. I te operacje - na ktore zgodzilam sie ... :( Mam duze watpliwosci czy jestem odpowiednia osoba zeby zaopiekowac sie kolejnym biedakiem :( sama milosc moze nie wystraczyc ...

Posted

Berto kochana, ja jestem w 100% pewna, że u Ciebie Maniusia miała najlepszy dom z możliwych!!!
Sądzę, że u nas nikt by nie zauważył takich drobiazgów, Ty zwracałaś baczną uwagę na wszystko. Dbałaś o nią jak tylko mogłaś najlepiej, Mania miała u Ciebie naprawdę szczęśliwe życie !!! Każdy musi niestety odejść, może to był Jej czas, może później spotkało by Ją coś jeszcze gorszego ... któż to może wiedzieć.

Minęło sporo czasu i jestem pewna, że Mania by chciała, żebyś dała swoją miłość i ciepły domek jakiejś kolejnej malutkiej suni ... rozważ to, proszę Cię bardzo, myślę że nadszedł już na to czas.

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i wierzę, że trzeba już zrobić kolejny krok!!!

Posted

[quote name='Ewanka'][COLOR=#0000cd][B]Berto kochana, ja jestem w 100% pewna, że u Ciebie Maniusia miała najlepszy dom z możliwych!!! [/B][/COLOR]
Sądzę, że u nas nikt by nie zauważył takich drobiazgów, Ty zwracałaś baczną uwagę na wszystko. Dbałaś o nią jak tylko mogłaś najlepiej, Mania miała u Ciebie naprawdę szczęśliwe życie !!! Każdy musi niestety odejść, może to był Jej czas, może później spotkało by Ją coś jeszcze gorszego ... któż to może wiedzieć.

Minęło sporo czasu i jestem pewna, że Mania by chciała, żebyś dała swoją miłość i ciepły domek jakiejś kolejnej malutkiej suni ... rozważ to, proszę Cię bardzo, myślę że nadszedł już na to czas.

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i wierzę, że trzeba już zrobić kolejny krok!!![/QUOTE]

Tak, to prawda!!! Pod wszystkim co napisałaś Ewanko i ja się podpisuję!!!

Posted

ciotki kochane! Bardzo prosze o pomoc tej starej psinie, z naszego walbrzyskeigo schroniska.
Pies ma 10 lat i psy w boksie go zagryza :(
[URL="http://imageshack.us/photo/my-images/690/sam8836.jpg/"][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/4808/sam8836.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/230661-10lteni-przecinek-w-kojcu-z-duzymi-psami%21-POMOCY%21-Dlugo-tak-nie-pociagnie-%28"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/230661-10lteni-przecinek-w-kojcu-z-duzymi-psami!-POMOCY!-Dlugo-tak-nie-pociagnie-%28[/URL]

Posted

Bertuś...
Popatrz na psa wyżej, i powiedz szczerze, że[U] on na pewno nie chciałby leżeć na Twoich kolanach[/U], że [B]on woli być w tym kojcu, i bać się duzych psów, bać się o swoje życie[/B].......................!!!!!!!!

Ja nie wciskam Ci akurat tego, ale Ty musisz przestać z tym rozpamiętywaniem!

Posted

Marta powiedziala cos o czym juz dawno chcialam jednak nie mialam odwagi.

Berta przestan juz zadreczac sie po Mai. Odeszla, miala kochanego czlowieka i swoje wspaniale, najlepsze jakie mogla miec zycie. Moze moglaby zostac z nami dluzej, moze nie. Tego juz nie wiemy i sie nie dowiemy. Tego tez juz nie zmienimy.
Najwazniejsza jest swiadomosc, ze dalismy jej wszytko co moglismy aby byla szczesliwa. A Mania by byc szczesliwa potrzebowala twojego serca nie usg kilka mscy wczesniej.

Berta kazdemu ciezko jest gdy odchodza nasze psiaki, sa przeciez czlonkami rodzin. Czasem sa kims duzo wiecej! Jednak przychodzi taki czas, kiedy musimy przestac zapalac wirtualne swieczki i rozdrapywac rany. To juz i tak nic nei zmieni, nie wroci nikomu zycia za to otwartosc umyslu i dobre serce mogą uratowac tysiace innych istnien wokół.
Ja nie mowie, ze masz zapomniec czy ze masz wziac Dziadka z postu wyzej czy innego konkretnego psa. Wez sie natomiast w garsc i pzrestan zatapiac sie swoim bólu. Nie chce patronizowac ale to co robisz jest nie tylko fizycznie agonistyczne ale rowniez na swoj sposob egoistyczne. Czy wracanie do tego i obwinianie siebie sprawia ze czujesz sie lepiej? Juz nei sadze
Przestan udreczac sie juz nad Mania i soba! Proszę.

Posted

Berto, przytulam Cię bardzo mocno !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

... też sądzę, że Twoja miłość jest konieczna do życia następnej małej suni ...

te 40 malutkich maltańczyków na kwarantannie w siedzibie Straży dla zwierząt, naprawdę przemówiło mi do wyobraźni, niestety nie mogę wziąć do domu kolejnego psiaka :(

Posted

[quote name='Ewanka']Berto, przytulam Cię bardzo mocno !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

... też sądzę, że Twoja miłość jest konieczna do życia następnej małej suni ...

te 40 malutkich maltańczyków na kwarantannie w siedzibie Straży dla zwierząt, naprawdę przemówiło mi do wyobraźni, niestety nie mogę wziąć do domu kolejnego psiaka :([/QUOTE]

wlasnie! Skupmy sie na innych i na przyszlosci

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...