Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

czuje sie okropnie. mam ogromne wyrzuty sumienia za rzeczy ktorych nie wiedzialam ale przede wszystkim za to ze przenioslam sie i zaczelam korzystac z - przychodni akademickiej - jezeli Mania miala jakiekolwiek szanse to poprzez lenistwo, glupote i kompletna obojetnosc osob tam pracujacych zostaly one stracone. nigdy przedtem nie poznalam tak ohydnie odrazajacych bezdusznych ludzi ktorzy kpia sobie z cierpienia zwierzat - ludzi ktorzy podobno powinni ratowac zwierzeta - a tak naprawde doprowadzaja do ich smierci. jak oni moga spac spokojnie. we mnie ciagle to siedzi, czasami ludze sie ze jest lepiej - ale niestety tak nie jest.

Moje biedactwo dokladnie dwa lata temu trafilo do schroniska. Maniusia siedziala samiutenka pierwsza noc w schronisku.
A rok temu i jedenascie miesiecy bylysmy juz razem pierwsza noc w domu - jakie obie bylysmy szczesliwe

Posted

Jeszcze wczoraj byłaś ze mną ...
Witałaś mnie co dnia ciepłym sapaniem
i mokrym pocałunkiem w policzek,
dzieliłaś me smutki i radości,
kochałaś i byłaś wierna bez granic
MÓJ PRZYJACIELU
Dziś już Cię nie ma,
Posłanie straszy zimną pustką,
nikt już nie bawi się zabawkami,
które leżą w kącie
Nie wita mnie rano
pomarszczony pyszczek
i oczy pełne miłości,
nie macha krótki ogonek,
nie pociesza nikt w chwilach smutku ...
Serce me rozdziera się
i płacze za Tobą
MÓJ PRZYJACIELU
Za Twą ciepłą i radosną istotą,
za Twoją bezinteresowną miłością,
za tym, że BYŁAŚ ...
Wróć proszę MÓJ PRZYJACIELU,
bo żaden człowiek nie może
dać tego, co Ty mi dałaś ...


Basiu, sercem i myślami jestem z Tobą...

Posted

Kasiu, nikt jak Ty mnie nie zrozumie.

Pamietam jak Maniusia jeszcze na kilka dni przed smiercia polizala mnie swoim jezyczkiem, byla juz taka slabiutenka a tak bardzo mnie kochala. Pamietam jak dluzej spalysmy w weekendy to wstawala ze swojej podusi i podchodzila do mojego lozka ktore stalo tuz obok i zadzierala swoj kochany malutki nosek i zagladala do mnie zeby sie przywitac. bardzo lubila sobie dluzej pospac. wiem ze pod lozkiem lezy jakis Mankowy smakolyk ale nie mam sily zeby tam zajzec - czasami wchodzila pod lozko jak do budy i chowala tam niektore rzeczy, tak smiesznie wpychala smakolyki w rozne szczeliny swoim malutkim lekko zadartym noskiem. co noc spie z jej podusia ktora byla jej materacykiem, kiedys byla moja ale jej oddalam bo nie potrzebowalam takiej duzej poduchy i spalam z jaskiem, teraz poducha lezy ze mna i moge sie do niej przed zasnieciem przytulic. na biurku lezy czerwona obrozka ktora dostala od Kory, pamietam jak dzis jak Pani Ania ze schroniska ktora wtedy spotkalam i widzialam jak Mania ja bardzo lubila - zdejmowala Mani zielona schroniskowa obroze z numerkiem i zakladala czerwona obrozke. dookola otaczaja mnie rzeczy kupione na bazarkach - Mania zawsze towarzyszla mi w zakupach, zawsze byla przy mnie. nie ma dnia zebym o Mani nie myslala, chyba najgorzej jest rano - ta okropna pustka. co tydzien przezywam jej ostatnie chwile na nowo. jak klade sie spac w srode to wiem ze to byla nasza ostatnia wspolna noc, w czwartki zawsze pamietam czas kiedy jechalysmy zeby pozegnac sie na zawsze oraz kiedy zasypiala zeby juz dluzej nie cierpiec. od osmiu tygodni cierpie ja - zyjac w niepewnosci czy napewno bylo juz tylko to jedyne wyjscie - i do konca swojego zycia nigdy tego nie dowiem sie.

Posted

wiem co czujesz ja do konca moich dni bede siebie obwiniac za swoja glupote i chyba nigdy nie zaznam spokoju........
[url]http://www.dogomania.pl/threads/210523-Co-było-przyczyna-smierci-mojej-kochanej-Kiczy[/url]

Posted

juz tylko ty Kizimizi zostalas na Maniusi watku, juz nikt z Walbrzycha tutaj nie zaglada.

jutro mijaja dokladnie dwa lata kiedy Kora zalozyla watek Mani - i jutro tez mijaja dokladnie dwa miesiace od kiedy Mania nie zyje.

wiem ze Mania przyjechala ze schroniska juz bardzo chora - guzy, przepukliny i prawdopodobnie juz miala chora watrobe, ale przy odpowiednim podejsciu weterynarzy moglaby zyc i nigdy sie z jej przedwczesnym odejsciem nie pogodze bo moglo byc inaczej - jeszcze mogla troche dluzej cieszyc sie zyciem, moze nawet rok ? moze nigdy nie mialaby przerzutow? - moglabyc chociaz na te drugie swieta w domu, przezyc ta zime - tak bardzo lubila snieg. tak bardzo chcialam zeby kiedys jak juz bedzie bardzo stara, nagle nie cierpiac sama w snie odeszla choc bardzo obawialam sie ze z powodu jej guzkow nie bedzie to mozliwe, nigdy nie sadzilam ze probujac przedluzyc jej zycie przyczynie sie do jej wczesniejszej smierci.

tego nie mozna tak wymazac z pamieci. podobno czas goi rany - u mnie chyba nigdy to nie nastapi.

Mania wniosla tyle radosci do naszego domu, a jej choroba byla i smierc jest taka bolesna bo Mania byla taka wyjatkowa istota

Posted

bylam dzisiaj o 12.30 przy Mani - zwolnilam sie z pracy na godzine i pojechalam z tata do Niej zeby byc blisko Mani w tej chwili kiedy zegnalysmy sie dwa miesiace temu i Mania odchodzila za TM. Mialam jak zwykle ze soba czerwona obrozke - zawsze bedzie u mnie w domu.

masz racje Kora - niestety juz nic zmienic nie mozna, niestety nie mozna cofnac czasu. nigdy nie dowiem sie czy postapilam slusznie dwa miesiace temu. bardzo chcialabym spotkac madrego weterynarza ktory wyrazilby fachowa niezalezna opinie, chcialabym znalezc weterynarza ktoremu moglabym zaufac - ktoremu nie bedzie obojetne zadne zycie.

dokladnie dwa lata temu Kora szykowalas watek Mani - 13 grudnia 2009 o 23.01 pojawila sie Mania na dogomanii

z jednej strony czuje jakby ten czas bardzo szybko przelecial ale z drugiej strony czuje sie jakby Mania byla ze mna znacznie dluzej - dlaczego nie bylo to nam dane - dlaczego nie odnalazlysmy sie wczesniej

Posted

Kora nie martw sie ja juz powoli dochodze do siebie, ale byly momenty jak Mania chorowala i przez kilka tygodni po jej smierci jak czulam ze chyba faktycznie bardzo niewiele brakuje mi zeby zeswirowac, ledwo tez nie zeswirowalam w nocy jak Mania sie meczyla po tej tragicznej w skutkach ostatniej operacji. W zeszlym roku tez pamietalam te daty ale wtedy bylam taka szczesliwa ze Mania dobrze sie czuje i ze spedzimy pierwsze (i niestety jedyne) swieta.

odnosnie nastepnego pieska - to wiem ze Mania nie bylaby szczesliwa widzac mnie z innym pieskiem - z zadnym pieskiem nie chcialaby sie mna dzielic - pancia byla tylko jej - co udowadniala na kazdym spacerku - atakujac psy - kiedys nawet doga niemieckiego.

Posted

mam jeszcze w prywatnej skrzynce na dogo wszystkie pw ktore wyslalam i otrzymalam w sprawie adopcji Mani - nigdy ich nie wymazalam. to bylo moje pierwsze pw ktore Kora otrzymala ode mnie:

[FONT=Times New Roman]"Chyba pierwsza wiadomość jednak nie doszla, wiec jeszcze raz napisałam i wysylam![/FONT]

[FONT=Times New Roman]Jak byscie nie mogly znaleźć zadnego DT w pobliżu schroniska to mogłabym mala przyjąć do siebie na pewno na 4 tygodnie (może dłużej????, może nawet DS ??????????????????????????? – ale tego to na pewno nie mogę jeszcze zaproponowac!!!!!!!!!!!).[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Jak będę wiedziała (mam nadzieje w ciagu miesiaca) ze nie będę mogla dac malej DS to z Poznania zawsze bliżej do ‘Swierkowej’ ciotki (z pod Warszawy???). [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Ale z tym DS to naprawde w tym momencie wielki, ogromny ?. [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Na pewno mogłabym pokryc koszty jedzonka !!!, jeżeli koszty leczenia nie będą b.wysokie ???? tez będę mogla wziąć je na siebie. [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Jestem ‘swiezo upieczona’ dogomaniaczka z Poznania, wiec na pewno będzie potrzebna WIZYTA wolontariuszki !!!!! z Poznania przed przyjazdem do mnie malej. [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Nie wiem ile sunia ma czasu? Bo z tego co wywnioskowałam ma wkrotce trafic do ogolnych boksow??? Z wizyta wolontariuszki może nie być teraz za latwo ze względu na swieta – ja bez problemu dopasuje się do czasu osoby wizytującej. [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Niestety nie mam samochodu !!!! ale na szczescie dolnośląskie nie jest od Poznania tak daleko. Może znacie kogos kto wybierałby się przed swietami lub na swieta do Poznania???"[/FONT]

- wyslane dokladnie 2 lata temu, dwa dni wczesniej przez przypadek zauwazylam watek Mani ktory Kora zalozyla dzien wczesniej i zarejestrowalam sie na dogo. juz dwa lata temu wiedzialam ze Mania do mnie przyjedzie.

dlaczego juz Maniusi nie ma ze mna

Posted

dzisiaj spadl pierwszy snieg - Mania tak bardzo cieszylaby sie - tak bardzo lubila bawic sie na sniegu - tarzac sie na pleckach i szorowac mordka po sniegu odpychajac sie nozkami ... trzy miesiace temu nagle zmienila sie i pokazala ze jest chora ... dwa lata temu mialam po Manie pojechac ale zalapalam jakies chorobsko ... i znow sroda - ta ostatnia noc dziesiec tygodni temu - gdybym wiedziala ze bedzie ostatnia ...

Posted

Wiesz!Najlepszym ukojeniem na ból jest wzięcie pod opiekę następnej bidy.Dałaś Mani wielką szansę na normalny dom i miłość,a teraz daj szansę następnej Mani.Jestem pewna,że Twoja Mania by była niezmiernie wdzięczna Tobie.Może jest taka druga Mania,która oczekuje pomocy.
Może myślisz,że nie pokochasz innej Mani ale to nie prawda,ja mam i miałam tymczasowiczki i każde pokochałam całym sercem i nadal kocham pomimo,że mają swoje już domki.

Posted





Świeci gwiazda na niebie,
srebrna i staroświecka,
Świeci wigilijnie, każdy
ją zna od dziecka.
Chwyć w garść jej promienie,
trzymaj je z całej siły.
I teraz w tym rzecz cała,
by się życzenia spełniły
* B.Leśmian

Życzymy Radosnych Świąt!!!
Korunia, Nercio, Killlerek i Ich ludzie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...