3 x Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 przykro mi bardzo :( ech, psiaki zdecydowanie za krótko żyją :( Quote
kora78 Posted October 13, 2011 Author Posted October 13, 2011 ale czemu tak nagle? ktory weterynarz? Mańcia :( Quote
Gruba Berta Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Mania juz byla bardzo bardzo slaba jak bylismy wczoraj u weta ktory ja ostatni operowal 5 miesiecy temu. Lezala juz na moich nogach i trudno bylo ja podniesc. Spodziewalam sie ze wet jak ja zobaczy to zdecyduje sie ja uspic ale nic nie powiedzial ze trzeba juz to zrobic. Kupilam zastrzyki, puszki i kroplowki na nastepne 5 dni bo wet wyjezdzal sluzbowo. Wrocilysmy do domu. Mania od przedwczoraj nie zawsze robila siusiu obawialam sie ze dzieje sie cos nie tak. Byla tak slaba ze nie byla w stanie stac kladla sie na trawie. Wet zmienil Ringeri na glukoze z chlorkiem i jeszcze czyms zoltym - podalam jej to z hepa mertz pelna nadziei ze Mania sie wzmocni, ale ona zupelnie opadla z sil - przelawala sie na rekach - byla jak roslinka. Nad ranem obudzilam sie bo Mania zaczela wymiotowac woda ktora podalam jej dnia poprzedniego - bylo tego sporo chyba wszystko co podalam jej w strzykawce zwymiotowala. Pod drzwiami wejsciowymi znalazlam czarna kupke i zajzalam do internetu sprawdzic kiedy pojawia sie czarna smolista kupka w przypadku problemow z watroba. Pojawia sie kiedy nastepuje wewnetrzny krwotok. Podalam jeszcze Mani kroplowke i pojechalam na chwile do pracy. Przy Mani zostala mama. Jak bylam w pracy to zadzwonilam do kolezanki ktora pracuje w innej weterynarii, ktora przychodzila do nas i robila zastrzyki - ona juz od kiedy Mania dostala zoltaczki mowila mi ze nie widzi sensu utrzymywania jej przy zyciu bo z dnia na dzien jej stan sie tylko pogarszal i nie wie do czego wet prowadzacy zmierza co on widzi za szanse - powiedziala ze jezeli jestem zdecydowana na skrucenie jej cierpienia to ona rozpoczyna prace o 15. Wracajac po drodze wstapilam do weta ktory operowal Mani przepukline w lutym 2010. Chcialam spytac sie jego o zdanie co on zrobilby gdyby mial psa w takim stanie. Powiedzial ze w tym wieku i jej stanie to Mania nie ma szans. Ze bylby za tym zeby skrocic jej cierpienie. Spytalam sie czy nadal usypia tez pieski w domu. Powiedzial ze tak i ze jak sie zdecyduje to moze byc najwczesniej po 16. Przyjechalam do domu - moja najukochansza Mania lezala na podlodze na boku, ciezko dyszac (tez juz wczesniej bardzo ciezko oddychala) i widac bylo po calym jej wychudzonym cialku i oczkach ze naprawde cierpi. W pewnym momencie zobaczylam ze sie wystraszyla i chyba cos zaczelo dziac sie z jej karkiem i lapka ale potem przeszlo ale pamietam jej wystraszone oczy. Zadzwonilam po brata i przyjechal. Zadzwonilam do weta ze Mania sie meczy i ze niepowinnam czekac juz do godziny conajmniej 16. Obnoslam Manie po calym mieszkaniu zeby sie z nim pozegnala, pozegnala sie z nia mama i pojechalismy do weta. Dostala zastrzyk oglupiajacy i mialysmy poczekac 20 min. Lezala na kocyku w ktorym ja przywiozlam z Walbrzycha, na moich kolanach i podsypiala. Poroszono nas do sali i Mani wstrzyknieto 3 strzykawki narkozy. Stalam caly czas przy niej glaszczac ja. Nawet nie wiem kiedy zasnela na zawsze - nawet nie westchnela. Juz wiecej nie moglam nic zrobic dla mojej najukochanszej, najwierniejszej Mani. Polozylismy Manie w pokoju dziennym tam gdzie bardzo czesto lezala - miala nas wtedy wszystkich na widoku. Potem wymoscilismy kocykami (tymi w ktorych przywiozlam Manie z Walbrzycha) skrzynke ktora nam zrobil stolarz. Lezy teraz w pokoju i zagladam od czasu do czasu do niej. Jutro pochowana zostanie na naszej dzialce tam gdzie pochowalismy nasze ukochane dwie jamniczki - Sonie i Balbinke. Czuje okropna okrutna pustke, wszedzie gdzie spojze widze miejsca gdzie zazwyczaj lezala tuz obok mnie. Jestesmy zrozpaczeni ale Mania juz sie nie meczy, ale do konca zycia bede musiala zyc z tym ze to ja zdecydowalam sie w tym momencie na eutanazje. Dlaczego musiala sie tak meczyc. Dlaczego nie mogla byc z nami dluzej - wszyscy ja tu bardzo bardzo kochalismy. Byla najwspanialszym psem jakiego mozna miec - zawsze bede o mojej najukochanszej Mani pamietala. Quote
marta0731 Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Basiu.............. tak bardzo mi przykro................... siedzę i płaczę pewnie razem z Tobą...............:-(:-(:-( Nie ma słów, które by Ci pomogły Pamiętaj tylko, i kiedyś o tym pomyślisz, że dałaś Mani miłość i szczęście, nieważne jak długo czy za krótko ono trwało. Mania odeszła kochana i szczęśliwa, wśród takiego nieszczęścia jakie przeżywa tak wiele zwierząt, ona naprawdę miała duże szczęście, bo miała Ciebie, kochałaś i walczyłaś... Naprawdę nie mogę napisać nic mądrzejszego:oops: Maniusiu śpij słodko........................... Quote
kizimizi Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Berto i jasie poplakalam jak to przeczytalam :( Bardzo mi przykro, trzymaj sie dziewczyno! Quote
Gruba Berta Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Wlasnie wrocilam z dzialki gdzie pochowalismy moja najukochansza Maniusie. Tam tez pochowalismy nasze ukochane jamnisie. Lezy niedaleko naszej Balbinki. Do skrzyneczki w ktorej zostala pochowana i lezy zawinieta w dwa kocyki w ktorych ja przywiozlam z Walbrzycha - wsadzilam list i kilka listkow papieru kuchennego w kratke z ruloniku ktory dostalam od Ciebie kizimizi dla Mani na droge Walbrzych - Poznan. Reszte papieru zatrzymalam na pamiatke. Ciagle nie moge pogodzic sie ze juz jej z nami nie ma. Byla tak krotko - tylko rok i dziewiec i pol miesiaca. A jeszcze bardzo niedawno z mama rozmawialysmy jak to dobrze ze Mani nic nie dolega i ze sobie spokojnie pomieszka u nas 2 lata albo dluzej. Czuje sie winna ze tak malo wiem kiedy pieskowi cos dolega pomimo tego ze mielismy juz dwa pieski. ze nie zauwazylam ze trzeba isc wczesniej do weta. Winie sie rowniez ze przenioslam sie na pewien czas do weterynarii ktora jest niedaleko mnie - to byla strata tak cennego czasu - moze Mania mialaby szanse na regeneracje watroby. Winie sie ze nie wiedzialam ze trzeba zrobic raz w roku usg calego brzuszka. Winie sie ze zgodzilam sie na dwie operacje - tylko meczylam Maniusie. Winie weterynarzy ktorzy tak dlugo patrzyli na Maniusi wzdety brzuszek i od razu nie chwycili za usg. Winie ich rowniez ze kroili moja Maniusie nie robiac przed tym usg. Winie wszystkich weterynarzy ktorzy brali w tym udzial - jedni mieli za malo czasu i nie zrobili usg juz pierwszego dnia lub ciagle ich nie bylo, drudzy sa niedouczeni. Ona nie powinna byc operowana tylko powinna byc na diecie i leczona na watrobe - jezeli to nie byl nowotwor tylko marskosc watroby - to Mania lezalaby tuz przy mnie - moj najwierniejszy przyjaciel. Quote
marta0731 Posted October 14, 2011 Posted October 14, 2011 Berciu... nie możesz tak... :(:(:( Zrobiłaś wszystko co w Twojej mocy, nie jesteś wetem, nie mogłaś wiedzieć wszystkiego... :( Naprawdę zrobiłaś baaaardzo dużo, ile tylko mogłaś, i stokroć więcej niż zrobili by inni Quote
kora78 Posted October 14, 2011 Author Posted October 14, 2011 ja sie wczoraj poryczalam. nie wiem, co mam pisac. nie mozna sie obwiniac, to przede wszuystkim. to juz wszystko niewazne. wazne, ze Mania 2 lata miala wspanialego zycia, gdzie byla oczkiem w glowie calej rodziny, gdzie zyla, jak nalezy, a nie wiemy, jak zyla wczesniej. ze schronu dom tez by miala, ale wiemy, na jaki mogla trafic.... nieba jej przychylilas Berta przeciez! i zrekompensowalas wszystkie iedostatki, jakie mogla miec w zyciu wczesniej! Mania odeszla w ukochanych rekach, Ciebie kochala najbardziej. dalas jej szczescie i walczylas o zdrowie. przestan sie obwiniac, nie obwiniaj swiata a to. choc wiem,ze musisz przejsc etap zlosci i rozpaczy. pomysl, ze tak mialo byc, nie mamy wplywu na smierc przeciez. mozemy tylko ja odgonic na troche, ale dosiegnie kazdego. u kogo innego, na zlej diecie zylaby jeszcze krocej przeciez. dalas jej wszystko na maxa. to pierwszy piesek, :nasz: wyadoptowany, ktory zmarl... ale tez chyba najstarszy, ze wszystkich wydanych. i jeden z pierwszych w ogole Maniu [*] Quote
kizimizi Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Berta ty zrobilas wszytsko co moglas zrobic i jestes ostatnia osoba ktora mozna o cokolwiek obwiniac. Maja juz nie cierpi, nie spi juz nawet tylko biega sobie z innymi psami tam za TM i na pewno macha teraz ogonem. I ty przestan plakac, popatrz na te kuchenne reczniki, wspomnij wspolny czas i sie usmiechnij do niej. Ona na Ciebie na pewno patrzy Quote
Helga&Ares Posted October 15, 2011 Posted October 15, 2011 Berta strasznie mi przykro, ale wiem, że zrobiłaś wszystko co w twojej mocy by uratować sunię. To że nie pozwoliłaś jej cierpieć było z Twojej strony szlachetne. Dałąś Mani prawie 2latawspaniałego życia, jakiego zapewnie nigdy nie miała. Maniu [*] Quote
Gruba Berta Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 nie moge dojsc do siebie. staram sie byc ciagle czyms zajeta. zbieram Mankowe rzecz, piore i chowam. co jakis czas mysle musze wyjsc z Mania na siusiu, spogladam pod nogi zeby na Manie nie wejsc. wchodze do mieszkania a jej przy drzwiach nie ma. i ciagle mam wyrzuty sumienia ze gdybym nie przeszla do innego weterynarza to moze jakos udalo sie Manie z tego wyciagnac. gdybym od razu pojechala do weterynarza pierwszego dnia kiedy stala sie osowiala to moze zylaby. gdybym wiedziala ze jak piesek siada podczas spaceru to nie dlatego ze jest stary i zmeczony tylko dlatego ze go moze cos bolec - kilka tygodni temu Mani czasami siadala. i ze zgodzilam sie na te operacje co jej dobily jeszcze watrobe. kilku weterynarzy ogladalo ja - widzieli ze brzuszek jest wzdety, jak naciskali to ja bolalo i nie chcialo im sie wyciagnac usg. wszyscy chetnie by cieli i cieli nie wiedzac ze Mania nie kwalfikowala sie do operacji tylko do reanimacji watroby. ja to sie za jakis czas jakos pozbieram - powinnam gdzies wyjechac zeby chociaz troche zapomniec ale moja mama jest starsza schorowana osoba dla ktorej Mania byla najwieksza przyjaciolka w domu - razem siedzialy - i obie byly sobie potrzebne. za jakis czas wezme nastepnego biedaka ze schroniska ale teraz nie moglabym. Moja najwspanialsza Mania postawila bardzo wysoko poprzeczke i zawsze bede porownywac nastepnego pieska do niej i watpie zeby ktorykolwiek jej dorownal. Mania byla najwspanialsza pod kazdym wzgledem - tak bardzo mi zaufala i mnie kochala a ja ja zawiodlam, narazilam na bol, cierpienie i stres w przychodniach weterynaryjnych i jej nie uratowalam a na koniec podjelam ta okropna decyzje. Quote
gusia0106 Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Basiu, dopiero wróciłam.... I bardzo, naprawdę bardzo mi przykro Ściskam Cię mocno Quote
Gruba Berta Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 moje najkochansza Mania tydzien temu jeszcze zyla :placz: a dokladnie cztery tygodnie temu stala sie apatyczna :placz: Quote
Gruba Berta Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Jeszcze nie minely dwa tygodnie od smierci Mani - wlasnie dwa tygodnie temu dostala zoltaczki - a wydaje mnie sie ze Jej juz tak dawno ze mna nie ma, chociaz z drugiej strony ciagle uwazam zeby na nia nie wejsc i patrze pod nogi, ostroznie otwieram drzwi zeby jej nie udezyc, rano jak sie budze patrze w miejsce gdzie przy moim lozku lezala Mania na swojej podusi. I codziennie kilka razy dziennie rycze. Tak najwspanialszej istoty jaka byla Mania nie mozna zapomniec. Quote
TERESA BORCZ Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Wiem że ro straszne z własnego doświadczenia, przeszłam to z małą sunia znaleziona na ulicy, po jakimś czasie zaowocowała parvo, i mimo ogromnych wysiłków i kosztow nie udało się, a po raz drugi kiedy odszedł naturalną śmiercia mój ukochany, wieczny tymczas promyczek, którego wiekszość życia to było cierpienie, chciałam by żył w luksusie i miłości jak najdłużej, udawało się mimo jego wieku, (prawie 18 rok) przez kilkanaście miesięcy, brakowało niwiele do 2 lat, wiem ze trudno ukoić taki ból, wyjazd nic nie da, ja wyjechalam ale nie dało sie, zabrałam z krakowa , z rybnej jamniczka mieszczącego się w dloni, i opieka nad kruszyną mi ogromnie pomogła, masz takie serducho i jestez tak opiekuńcza że najlepszym wyjściem będzie zaopiekowanie się inną biedą beż domku, uwierz wszystkie psy sa wspaniałe , mądre, wszystkie odpłacają wielkim sercem za wielkie serce, a ty zapewnisz sobie spokój, nie będzieśz płakać, a energia znajdzie ujście w czymś pięknym !moze przytulisz malutkiego hobi, uratowanego z mordowni, jest maleńki i bardzo potrzebuje serca i schronienia??? Dla pamięci mani!!! Quote
Gruba Berta Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 Moja najukochansza Maniusia wlasnie dwa tygodnie temu zasypiala na zawsze :placz: Quote
kora78 Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 ciotka, przestan juz, otrzachnij sie. nie rozpamietuj juz. Quote
Gruba Berta Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 latwo napisac - po smierci Maniusi pochowalam jej wszystkie rzeczy zeby choc troche zapomniec - ale ciagle pamietam - przejezdzam dwa raz dziennie kolo ulicy gdzie Mania zasnela :placz: - z tramwaju widze ta weterynarie - ciagle wszystko pamietam :-( Quote
kora78 Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 na pewno pamietac bedziesz dlugo, z czasem bedzie coraz lzej. czas zaciera emocje. ale nie nakrecaj sie, nie patrz w te ulice, mysl wtedy o czym innym. staraj sie szukac sobie zajecia jakiegos. zeby ten czas zapelnic. Quote
kizimizi Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 Gruba Berta napisał(a):latwo napisac - po smierci Maniusi pochowalam jej wszystkie rzeczy zeby choc troche zapomniec - ale ciagle pamietam - przejezdzam dwa raz dziennie kolo ulicy gdzie Mania zasnela :placz: - z tramwaju widze ta weterynarie - ciagle wszystko pamietam :-( Berta przestan sie juz zadreczac. Po prost zapamietaj Manie taka jaka byla i wez sie za siebie kobieto! Quote
kora78 Posted October 31, 2011 Author Posted October 31, 2011 a my teraz takiego mega chorowitka mamy w schronie :( takiego jeszcze nie bylo http://www.dogomania.pl/threads/217056-Tragedia-dramat!-stary-slepy-gluchy-pies-wylowiony-z-kanału-pomozcie Quote
Gruba Berta Posted November 1, 2011 Posted November 1, 2011 Wlasnie wrocilismy od naszych najukochanszych Duszkow Maniusi, Balbinki i Sonieczki w pokoju gdzie zawsze z nami siedzialy pali sie dla nich swiatelko najukochansze, najwspanialsze Duszyczki zawsze bede o Was pamietac Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.