kora78 Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 i to jak pomaga!!!!!!!!!!!!! ;) tylko sie nie chwali. Quote
Gruba Berta Posted December 28, 2010 Posted December 28, 2010 :BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG::BIG: Dzisiaj mija dokladnie rok od kiedy Mania jest z nami :new-bday: :new-bday: :new-bday: :new-bday: :Cool!::bigcool::Cool!::bigcool::Cool!::bigcool::Cool!::bigcool::Cool!::bigcool::Cool!: :iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
kora78 Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 ciesze sie, ze udalo sie Mani i tyle juz normalnego zycia ma za soba!!!!!! a mogloby jej juz nie byc, ten poprzedni wlasciciel mogl ja przeciez od razu uspic... Quote
kora78 Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 pyszczata mordka nasza :) roczek w domku! Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
kora78 Posted December 28, 2010 Author Posted December 28, 2010 ale ma kitke, co? :evil_lol: mama bercia dba o sunke Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
kizimizi Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 uhuhuuu jak an wiekowa panne to wyglada calkiem mlodziezowo :) Quote
marta0731 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Berciowa Ślicznotka:loveu::loveu::loveu: Quote
Gruba Berta Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Maniusia chcialaby zyczyc: Wspanialego Nowego Roku wszystkim Cioteczkom ktore znalazly jej domek a wszystkim pieskom cieplych, kochajacych i wspanialych domkow oraz pelnych misek pelnych smakolykow :iloveyou::buzi::calus::iloveyou::buzi::calus::iloveyou: Quote
kora78 Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 dziekujemy, dziekujemy :) serdecznie a ja Mani zycze wiele lat w radosci i zdrowiu u boku swojej najlepszej, z najlepszych pańci :) i mniej zlosci na inne zywe stworzenia :) Quote
Gruba Berta Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 bylysmy dzisiaj z Mania u weterynarza. 2 guzki powiekszyly sie :-( (na szczescie nieznacznie i nadal sa nie za duze) od czasu gdy Mania u mnie zamieszkala. przeswietlenie pluc wykazalo ze na szczescie nie ma przerzutow :lol: badania krwi tez od razu wykonano - nerki, watroba i inne sprawy w normie :lol: krew ma zageszczona co wskazuje na niedotlenienie :shake: - wychodzi na 3x pol godzinne spacery plus 1 krotszy wieczorem - to ani malo ani duzo - tak mi sie wydaje - do tej pory nie chcialam jej forsowac dlugiemi spacerami. czasami skracamy spacer jak Mania zdecyduje ze chce juz wracac do domu - ostatnio spacerujemy wolniej - tak Mania chce - pewnie jest to juz zwiazane z wiekiem. Manie czekaja min. 2 operacje :-( - najpierw usuniecie calej prawej listwy mlecznej (w czwartek przed swietami). potem usuniecie sporej pozostalosci (chyba bez 2 juz usunietych w schronisku sutkow) listwy mlecznej z lewej strony prawdopodobnie z przepuklina znajdujaca sie w pachwinie po lewej stronie. I innym razem conajmniej 'glupi Jas' zeby wyczyscic zeby ktore jeszcze posiada. Jestem szczesliwa ze nie ma przerzutow (bardzo sie denerwowalam) ale czy dobrze robie wysylajac ja w tym wieku (wedlug schroniska mogla urodzic sie m/w w lipcu 1997) na conajmniej 2 ciezkie operacje ??? Quote
kora78 Posted April 11, 2011 Author Posted April 11, 2011 to juz weterynarze musza ocenic, a nie my, ani Ty, kochana... nic sie nie martw, nie bierz na siebie ciezaru odpowiedzialnosci za to. wet wie najlepiej, ocenia stan psa ogolny, wiek i zdolnosc do narkozy... ale operacje, ojej... niedotlenienie, a jak ją "natlenić" ? spacerami? moze musisz ją balkonowac :) alb na wies sie przeprowadzic :) do nas :DD: Quote
Gruba Berta Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 juz dzisiaj sie balkonowala ;) gdyby bylo wiadomo ile Mania pozyje - mam nadzieje ze po usunieciu guzkow z min 2 lata jeszcze bedziemy mogly sie soba nacieszyc. ale czy jej serduszko to wytrzyma. dzisiaj to myslalam ze nie doczekamy nawet wizyty - serducho bilo tak mocno i miala straszna zadyszke - jeszcze przez to ze ktos pozbyl sie jej u weta - wet zle kojarzy sie jej. Quote
kora78 Posted April 11, 2011 Author Posted April 11, 2011 no, same te zapachy chemiczne, juz jej sie kojarza. mimo, ze ludzie zawsze inni, to inni weci, niz ci u ktorych ja podrzucono. a w zadymionej czesci miasta mieszkacie, gdzies blisko centrum? jak kojarze, to chyba nie? zajrzycie do yorkowatej suni u nas? http://www.dogomania.pl/threads/205781-yorkowata-bida Quote
marta0731 Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Gruba Berta napisał(a):juz dzisiaj sie balkonowala ;) Dobre hihi :D Bercia nie martw się na zapas. Jeżeli wet stwierdzi, ze operacja konieczna, no to konieczna.............. Maniutka to silna dziewczynka Daj znać kiedy mamy kciuki mocno zaciskać! I foto jakieś świeże prosimy :) Quote
Gruba Berta Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 w weekend zrobie Mani zdjecia zanim bedzie ostrzyzona. potem albo sama jej obetne wlosy albo ktos przyjdzie i jej obetnie bo w nastepny czwartek ma miec pierwsza operacje. mamy stawic sie u weta o 12.00. nadal nie wiem co zrobic, sama powiedzialam wetowi ze jak ma miec opercje to jak najszybciej - bardzo boje sie zeby to wszytko przezyla i zeby po operacjach cos zostalo z mojej Mani. zastanawiam sie nad terminem operacji - czy to dobrze ze zaraz przed swietami - wolalam koniec tygodnia bo rano w czwartek pojde do pracy na 1/2 dnia, potem do weta a potem z Mania bede cale 4 dni w domu - w piatek wezme urlop. ale z drigiej strony jak cos sie bedzie niedobrego dzialo to to nie jest najlepszy termin - tak samo byloby w nastepnym tygodniu - tez swieta. nigdy nie zapomne widoku jak Mania lezala po operacji na stole - ten jej przerazajacy wzrok, a potem to wyciaganie szwow - teraz bedzie ich jeszcze wiecej - moze jest mozliwosc podania jakiegos miejscowego znieczulenia? i to jeszcze beda 2 operacje - caly brzuszek przeciety od pachwiny do pachwiny. i jeszcze pozniej dodatkowo likwidowany kamien z zebow. jak za 2 miesiace zarowno Mania jak i ja bedziemy jeszcze na chodzie to zdarzy sie cud. Quote
marta0731 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Gruba Berta napisał(a): jak za 2 miesiace zarowno Mania jak i ja bedziemy jeszcze na chodzie to zdarzy sie cud. Zdarzy się, zdarzy:glaszcze: A ten kamień z zębów bedzie miala też osobno usuwany? Dlaczego nie za jednym zamachem? Ileż tych narkoz........... Quote
kora78 Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 to czekamy na focie Mani w wersji jeszcze zimowej, pozniej w wersji letniej, no i trzymamy kciuki rowno za tydzien! musi byc dobrze!! bedzie na pewno! Quote
kizimizi Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Berta nie panikuj po pierwsze! Ta operacja jets po to aby jej pomoc wiec musicie obie na nia isc. A jak tybedziesz sie stresowala i poplakiwala (na pewno nie ma o co!) to pies to wyczuje i bedzie mial jeszcze wiekszego stresa bo ona wlasciwie nie wie co sie swieci dokladnie, widzi po Tobie. Majunia to weteranka juz i jej takie operacje nie straszne ;) Trzymaj sie goraco i dawaj znac na bierzaco jak sie nasza 'babeczka' czuje. Quote
Gruba Berta Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 wet u ktorego teraz bylysmy (inny niz rok temu) powiedzial ze zeby operacja byla w pelni sterylna nie powinnio wykonywac sie w tym samym czasie czyszczenia zebow. napewno dam Wam znac jak przebiegla operacja i jak Mania to zniesie. Quote
kora78 Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 kizi zawsze madrze radzi. my tu z marta, pitu pitu, a kizi ma racje. Bercia, nie denerwuj sie, bo sie Mani udziela. a ne ma tego zlego- bedzie pieknie ostrzyzona, akurat na lato ulzy jej w dzwiganiu futerka :) ja to lubie :) Quote
Gruba Berta Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 zdjec jeszcze nie mam - bo mam z aparatem klopoty. ale poradzcie mi prosze jak powinnam Manie wnosic. zeby do windy dostac sie trzeba pokonac pol pietra przy pomocy schodow. jak ja mam lapac. po schodach nie powinna schodzic/wchodzic sa dosc strome i jest ich sporo. brzuszek bedzie caly pozaszywany od pachwiny do pachwiny (z wezlami chlonnymi). jak miala usunieta przepukline przy tylnej lapce to bylo co innego a tu bedzie caly brzuszek pocerowany. niestety nie mam zadnego pojemnika do transportu psa - bo bym ja w nim znosila. Quote
kora78 Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 to do miski. wyszukaj miske taka, coby sie zmiescila. lub kosz na pranie plastikowy, czy torbe podrozna-walizke. potrzeba matka wynalazku :) mania nie moze na pewno po schodach sama chodzic. zwlaszcza, ze jest niskopodlogowa Quote
Gruba Berta Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 bylysmy o 12 u weta, jeszcze dlugo z nim rozmawialam czy napewno Mania sie nadaje i czy jet sens ruszac guzki - ale powiedzial ze swojemu psu dawno by to juz zrobil i ze nie ma sensu hodowac guzow. rowniez dowiedzialam sie ze to co jej wycieto rok temu to byl to guz przedinwazyjny czyli podobno taki co w pozniejszym czasie moze stac sie zlosliwym. operacja z wybudzaniem trwala prawie 2h. podobno Mania strasznie rozrabiala przy wybudzaniu. jak mi ja pokazano to biedactwo bylo juz na nozkach i chodzilo po pokoju piszczac. do tej pory pomrukuje ale na szczescie juz tylko od czasu do czasu i ma jeszcze lekkie drgawki. teraz zasnela. szwy na szczescie sa rozpuszczalne. wykonaja tez badania histopatologiczne tego co powiekszyl sie - najwiekszego guzka. na jutro wzielam urlop i do poniedzialku bede z nia caly czas w domu. jutro i w sobote musimy pojechac do weta na kontrole i zastrzyki. Quote
kizimizi Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Gruba Berta napisał(a):bylysmy o 12 u weta, jeszcze dlugo z nim rozmawialam czy napewno Mania sie nadaje i czy jet sens ruszac guzki - ale powiedzial ze swojemu psu dawno by to juz zrobil i ze nie ma sensu hodowac guzow. rowniez dowiedzialam sie ze to co jej wycieto rok temu to byl to guz przedinwazyjny czyli podobno taki co w pozniejszym czasie moze stac sie zlosliwym. operacja z wybudzaniem trwala prawie 2h. podobno Mania strasznie rozrabiala przy wybudzaniu. jak mi ja pokazano to biedactwo bylo juz na nozkach i chodzilo po pokoju piszczac. do tej pory pomrukuje ale na szczescie juz tylko od czasu do czasu i ma jeszcze lekkie drgawki. teraz zasnela. szwy na szczescie sa rozpuszczalne. wykonaja tez badania histopatologiczne tego co powiekszyl sie - najwiekszego guzka. na jutro wzielam urlop i do poniedzialku bede z nia caly czas w domu. jutro i w sobote musimy pojechac do weta na kontrole i zastrzyki. Mania i Betra, tzrymamy kciuki za szybkie dojscie do zdrowia! Quote
kora78 Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 wszystko dobrze. ciesze sie strasznie. trzymam kciuki za dalsza rekonwalescencje bezproblemowa. 2 godzinki to malutko chyba :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.