kizimizi Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Jak sie ja na smyczke wezmie to nie ucieknie i nosic jej nie będzie trzeba a kocyk sie przyda bo moze sunia bedzie chciala sie polożyc w pociagu. Także Kora ty też musisz mieć cos do położenia Maji. Z schroniska mozesz Kora podejsc na dworzec gł.to jest 10 min. spacer. A na która we wtorek planujecie "przekazac psa" ja szybko zajęcia kończę wiec mozemy sie spotkac gdzies we Wrocku. Quote
kora78 Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 możemy tylko na dworcu, nie planuję wycieczek po Wrocku. tam poznamy osobiście Bertę :) wiem o dworcu gł u nas przecież ;) ja ją na rękach mogę ponosić, mnie to nie przeszkadza. Tylko ja psy traktuję jak psy, u mnie żaden pies nie spał na kanapie, nie był noszony na rękach, pies to nie maskotka. Ale Maja ma secyficzną sytuiację, więc ezględy ma większe :) mogę ją nosić, ale to i tak kawałęczek na dworzec Quote
kizimizi Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 to napisz mi na pm o ktorej masz byc na dworcu we wrocku Quote
Ewanka Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Ale zazdoszczę Wam spotkania :) ... szkoda, że to tak daleko, jednak kontakt osobisty jest nie do zastąpienia, a może przy jakiejś okazji wybierzecie się na mazowiecką równinę. Quote
kora78 Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 ja jestem silnie w domu uwiązana, mogę znikać tylko na kilka godz i to nie zawsze. dla mnie wyjazd do Wawy na tą chwilę i kilka m-cy najbliższych nierealny :( przykro mi Ewanka :( jeszcze dziś nie wiem, o któej godz będę jechać. chyba ustalimy po poniedziałkowym tel do schronu,czy niunia już czeka na mnie. Quote
Ewanka Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 Kora, może latem uda się zorganizować jakieś spotkanie ... międzywojewódzkie ;) Ciekawe, jak Maja znosi te mroźne noce, czy to biuro jest porządnie ogrzewane? Jaka tu cisza, dogomania w okresie przedświątecznym zupełnie opustoszała. Quote
kizimizi Posted December 20, 2009 Posted December 20, 2009 bo swięta i obowiązki. Ale my o mai i innych psiakach cały czas myślimy Quote
kora78 Posted December 21, 2009 Author Posted December 21, 2009 Berta się pochorowała akurat na święta, z całą rodziną. więć adopocja przełożona o kilka dni. CiocIa przyjedzie osobiście całą drogę po podopieczną, pkp. super ciocia :) Quote
kizimizi Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 to na kiedy planujecie adopcję?moz etrzeba by psa "odłożyc"? Quote
kora78 Posted December 21, 2009 Author Posted December 21, 2009 już jest odłożony :) szwy zdjęte i gotowa do odbioru. Quote
kizimizi Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 hehe przeglad techniczny zrobiony, psiak odłożony i czeka na Pania:loveu: A potencjalna Pani juz po wizycie? No bo teraz to musi być wszystko pozytywnie bo jak Mai powiedziec, że jednak nie ma jeszcze domku, skoro już jej obiecaliśmy.:cool3: Quote
kora78 Posted December 21, 2009 Author Posted December 21, 2009 wizyta miałą być dziś, ale przełożona, bo nie chcemy zarazić na święta sprawdzającej :) pełna odpowiedzialność :) Quote
Ewanka Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Berto, współczuję i zdrowia życzę, właśnie 'wyszłam' z dwutygodniowej infekcji i wiem, jakie to nieprzyjemne. Maju, bądź cierpliwa :) Czy są może jakieś nowe fotki suni? Quote
Ewanka Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 kora78 napisał(a):jutro ją zobaczę może :) Uściskaj ją ode mnie ... myślałam, że uda się całą sprawę sfinalizować do Świąt, a tymczasem odbiór psiaka odsunie się conajmniej o dwa, trzy tygodnie :( ... na szczęście ma się teraz ocieplić na kilka dni, ale potem, w okolicy Sylwestra, znów zapowiadają większe mrozy. Cały czas myślę, czy to biuro jest nocami dobrze ogrzewane? Berto - zdrowia życzę!!! . Quote
Gruba Berta Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 wielkie dzieki, jakies dziwne grypsko nas zaatakowalo, nagle przyszlo i moze nagle odejdzie????? bo chyba juz odchodzi???? mysle ze Maje napewno bede mogla odebrac zaraz po swietach, moze Ania wpadnie do mnie z wizyta 27 a juz (a wlasciwie dopiero) 28 bede mogla po Maje przyjechac. Bardzo mi przykro ze nie bedzie mogla byc juz w domku na swieta. Nawet jak bym czula sie juz dobrze jutro i zdecydowala przyjechac po mala w srode to nie chce zrobic Ani (ktora ma do mnie wpasc na wizyte przedadaptacyjna i by musial to zrobic juz jutro) ani jej rodzinie prezentu na swieta w postaci grypy. Quote
Ewanka Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Berto, kuruj się, ale nie wychodź na mróz za szybko, ja chciałam wstać za wcześnie i potem spędziłam prawie dwa tygodnie w łóżku z antybiotyiem. Dużo zdrowia życzę Tobie i Twojej Rodzinie!!! Quote
Gruba Berta Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 wiem ze nie powinnam wychodzic za wczesnie, ale ciagle mysle czy jest jeszcze jakas szansa aby Maja trafila do domu na swieta. napewno w czasie swiat w schronisku pracownicy dadza pieskom tylko jedzenie i pojda do domu spedzic swieta z rodzina. Quote
kizimizi Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Berta, spokojnie . Maia ma tam na prawdę dobre warunki, pozostałe psiaki w boksach w taki mróz maja nieporównywalnie gorzej! W Wigilię schron jest do 14 albo 14 czynny więc na pewno psy nakarmią. Jej nie zrobi różnicy 3-5 dni a Tobie moze bo nie dość, ze sie zaprawić mozesz to jeszzce innych pozarażasz. Quote
Ewanka Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Szkoda, że nie mieszkam bliżej, bo mogłaby spokojnie przeczekać u mnie ... ale to chyba ze 400 km. Też boję się tych świąt, czy pracownicy schronu będą ogrzewać to biuro i wyprowadzać ją kilka razy dziennie ???? ... a może któraś z cioteczek weźmie ją do siebie na Święta? Przyszło mi na myśl, że może ktoś z Wrocławia jedzie do rodziny na Święta, do Poznania i mógłby Ci przywieźć sunię - ech, to chyba utopia. Quote
Gruba Berta Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 to z Ania umowie sie na 27 i 28 przyjade po Maje - zdrowa i nie bede wam juz na pewno rozsiewac zarazy (chyba ze zlapie inna?). To usciskajcie swiatecznie Majusie !!!!!!!. A kto bedzie mala wyprowadzal na siusiu i kupke? Quote
Gruba Berta Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Niestety ktos z rodziny znajomych mieszkajacy we Wroclawiu wlasnie przyjechal do Poznania, a moja kuzynka podobno byla we Wroclawiu ok. tydzien temu! Juz pytalam sie. Quote
kora78 Posted December 21, 2009 Author Posted December 21, 2009 grzeje się w biurze automatycznie, gdy palą w piecach gotując jedzenie dla psów. karmią raz dziennie. nie wiem,czy na noc piec jakiś chodzi. w sumie powinien, bo jakby się tak w noc wyziębiło to w dzień zanim by ogrzali to już szliby do domów chyba... ale ciężko z tym paleniem w nocy. zwłąszcza,że nocny stróż jest od niedawna. nie ma co roztrząsać, nic na to nie poradzimy, szkoda fatygi. czekamy na po świętach :) na gwałt możnaby Maję wziąść gdzieś na śięta,ale ważne jest, by Berta podałą swój dowód sama i by niepotrzebnie nie robić kolenego stresu dla psa, na te 3 dni. Szkoda ją stresować taką chwilową przeprowadzką, już się tam nieco przyzwyczaiła, nie ma źle, naprawdę ma lepiej, niż 200 innych psów! A propos spacerów... pewnie nikt nie wyprowadzi :( tylko w czasie, gdy będą pracownicy jedzenie szykować i sprzątać w kojcach... Quote
Gruba Berta Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 moze jednak lepiej by bylo gdyby trafila na te 3 dni do kogos kto by ja wyprowadzil?!!!, ona bedzie strasznie sie meczyc z kupka w majtach!!! Quote
kora78 Posted December 21, 2009 Author Posted December 21, 2009 tak, czy siak, psy trafające do schronu, nawet te domowe, co to nauczone są czystości, muszą nauczyć się załatwiać w boksie, nie patrząc na swoje nawyki.. taka brutalna prawda w schronisku :( ale macie rację, może coś jednak pomyślimy... to muszę jutro zapytać, czy dadzą na mnie, a dane doślemy później... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.