tripti Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 wyrobienie paszportu to w miarę szybka i nie aż tak droga sprawa. Warte zachodu w zamian za wspaniały dom :) Quote
sleepingbyday Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 caromina - w takim razie co zrobimy, jesli suńki się nie zgodzą? musimy brać pod uwage taka ewentualność! czy powrót do li1 lub sąsiada (których, jak wiemy, łaczy wzajemny szacunek, nic więcej)? czy mamy opcję awaryjną? musimy sobie niestety odpowiedzieć na to pytanie, zanim na hura zawieziemy rudą 300km. Quote
Marley i Ja :) Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Naprawde sliczna ona jest i szkoda jej strasznie:( a jak ona reaguje na koty?? ja mam psa i kota w domu?? naprawde zastanawiam się zeby ją przygarnąć... ale najpierw musze porozmawiać z moim chłopakiem Quote
danka4u1 Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 sleepingbyday napisał(a):caromina - w takim razie co zrobimy, jesli suńki się nie zgodzą? musimy brać pod uwage taka ewentualność! czy powrót do li1 lub sąsiada (których, jak wiemy, łaczy wzajemny szacunek, nic więcej)? czy mamy opcję awaryjną? musimy sobie niestety odpowiedzieć na to pytanie, zanim na hura zawieziemy rudą 300km. SBD jescze mamy opcję awaryjną- pani Krysia z Marszałkowskiej...i nie wiem, czy domek z Agnieszką będzie jeszcze brany pod uwagę, chociaż ja osobiście mam bardzo mieszane uczucia, jesli o niego chodzi... Quote
sleepingbyday Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 mieszane uczucia to mało powiedziane.... marley, ruda pogoniła kotkę w jedym domu. ale niestety nie było możliwości pracy nad tym, bo sytuacja nie sprzyjała. jeśli kot jest pewny siebie, a możecie nad tym pracować, to może? są porady na necie, jka wprowadzac dorosłego psa od domu z kotem. ale taka decyzja wymaga naprawde chęci pracy nad sytiacją. co prawda ruda jest bardzo proludzka i grzeczna, więc rokuje dobrze, ale i tak musielibyście popracować. Quote
tripti Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 jeszcze przeszło tydzień temu nie wierzyłam, że można w naszym przypadku pogodzić nasze psy z kotem, ale teraz po tych kilku dniach zupełnie inaczej na to patrzę, okazuje się, że można tylko trzeba do tego dużo czasu i cierpliwości. Ta ulica Marszałkowska brzmi dobrze i blisko... piękne jest te zdjęcie w koszyczku! Quote
Marley i Ja :) Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Mój kot do typu dominanta raczej nie należy:/ ale jak Marlej go zaczyna zbytnio denerwować to go pogoni... chciałabym pomoc naprawde... taka biedna psinka:( nie wiem nie wiem dzisiaj bede rozmawiała z chłopakiem jak tylko z pracy wróci... Quote
Olena84 Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Marley to super, że chciałąbyś pomóc Rudej, ale jeśli mamy wątpliwosci co do wiezienia jej 300km do psów, któe nie wiadomo jak ją przyjmą to co dopiero wysłać ją za granice do kota, któego moze zagryźć. Chyba, że masz opcje awaryjne. Kurcze, co tu robić. Li1 i sąsiad nie moga przygarnąć Rudej na stałe, wiec musimy z tej opcji zrezygnować. Ja już nie mam pomysłów na awaryjne sytuacje:(. Bede jutro wieczorem, Danka4u1 i SBD mają mój tel jakby co. Quote
Angel Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 co tu robić co tu robić ? w sumie bedziemy miec 190 zł dla Rudej- 183 teraz, 5 zł z bazarku (narazie -może coś więcej przybędzie) no i dokładam te 2 złote... także bedzie na transport myśle :) Quote
dara9 Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Ciągle zaglądam, czytam, tylko już nie wiem co pisać...Rudka w Norwegii - to by było :) Ale zobaczymy co wyniknie..i z domku w Norwegii i z wieści krajowych - Pani Krysia i Agnieszka (o ile pamiętam mówiła, że po Wszystkich Świętych mogłaby się spotkać)... Quote
Marley i Ja :) Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Ciągle myśle o rudej... nie daje mi to spokoju!!! czekam na chłopaka i musimy to przedyskutować... Ale jeśli by doszło do tego że rudzia by trafiła do mnie to bez problemu pokryłabym koszty paszportu i badań no i oczywiście bym po nia przyjechała z moim konikiem:) Tylko nie wiem jak w polsce z paszporem... Jak ja robiłam mojemu paszport trwało to bardzo długo koło 4 miesięcy z kwarantaną:/ Quote
Angel Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 u nas chyba nie trwa to długo.. kilka psów już jechało i w ciągu 2 dni było :) Quote
Selenga Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Marley i Ja :) napisał(a):Tylko nie wiem jak w polsce z paszporem... Jak ja robiłam mojemu paszport trwało to bardzo długo koło 4 miesięcy z kwarantaną:/ Samo wyrobienie paszportu nie trwa długo - to kwestia chipowania, badań i szczepień. A długość kwarantanny zależy od przepisów kraju do którego pies ma wyjechać, bo to w nowym kraju pies jest na kwarantannie - chodzi o wykluczenie chorób o długim okresie wylęgania. Nie mam pojęcia ile zgodnie z norweskimi przepisami trwa u was kwarantanna sprowadzanych zwierząt, ale zapewne właśnie te 4 miesiące. Quote
Marley i Ja :) Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Ale do jakiego kraju pieski jechały?? Bo z Norwegia to jest ten problem że wymagają wielu szczepionek na końcu szczepionke na wscieklizne i kwarantanna a wtedy badanie krwi... jak ja wyrabiałam marleyowi wet powiedziała ze w norwegii nie ma wscieklizny dlatego jest tak rygorystycznie jesli chodzi o paszport :/ Quote
Selenga Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Szczepienie przeciwko wsciekliznie jest wymagane we wszystkich krajach, w Polsce tez :) To jest obowiązkowe szczepienie dla wszystkich psow, rowniez tych, ktore nigdzie nie wyjezdzaja. Ruda jest zaszczepiona jeszcze w schronisku, trzeba tylko sprawdzic date szczepienia czy jest aktualne, a jesli nie jest to zaszczepic. Po 2 tygodniach od zaszczepienia moze wyjechac za granice. W tym czasie mozna ja dokladnie przebadac i zachipowac. Jesli minal termin waznosci szczepien na wirusowki tez ja trzeba zaszczepic. Wszystko w sumie trwa maksymalnie 3 tygodnie jesli trzeba powtorzyc szczepienia. Jesli nie trzeba (wazne sa przez rok lub 2 w zaleznosci od szczepionki), to samo badanie, chipowanie i wystawienie paszportu trwa max 2 dni. A potem pies jedzie do nowego kraju i siedzi na kwarantannie wymagana ilosc czasu... Jak dlugo to trwa, to musisz sprawdzic w norweskich przepisach Quote
caromina Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Portal http://sforahusky.pl/ jest już uruchomiona! Zajrzyjcie i oceńcie ogłoszenie o dwupaku. Wszelkie sugestię proszę o zmianach w ich ogłoszeniu proszę pisać na forum Sforahusky, bo mogę coś przegapić. Zaproponujcie kolejne psy do ogłoszeń. I koty i konie:) i co tam jeszcze macie:) Na Agnieszkę już nie liczyłabym. Moim zdaniem ona nie odkłada spotkań, ona mnie spławia Quote
li1 Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Sasiad ma ksiazeczke, to zapytajcie sie jego o date szczepienia i czy ma czip. Jezeli do tej pory nie spotkal pani Krysi w sprawie DS lu DT, to ja najdalej we wtorek spytam sie jej o to jak bede w Warszawie. Wtedy bedziemy rozwazac inne opcje. I dobrze, ze je mamy. Quote
Angel Posted October 31, 2010 Author Posted October 31, 2010 świetny portal :) A Rudzinka niech wkońcu zazna szczęscia w domu.. Quote
caromina Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Dziękuję Angel i zaproponuj kolejne pieski:) Rudzinka musi w końcu znaleźć dom. Powiem Wam, ze mój TŻ znacznie spokojniej podchodzi do tematu Rudzinka i Goja. To moje pierwsze DT i nie mam doświadczenia, stad mój niepokój o reakcję Goji na Rudą. TŻ uważa, ze niepotrzebny. Quote
sleepingbyday Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 marley, najpierw pogadaj z tezetem. musicie być obydwoje na 100% pewni, ze macie czas i determinację do pracy z psem. jesli będzie na tak - to zaczniemy martwi c się transportem i kwarantanną. Quote
li1 Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Do Norwegi nie potrzeba kwarantanny. Przepisy sa podobne do szwedzkich. http://www.amb-norwegia.pl/en/Embassy/Informacja-praktyczna/tourism/catsanddogs/ Po kolejnym dniu spedzonym z Rudka stwierdzil sasiad, ze mala ma bardzo dobre relacje z psami ( i suczkami ). Dzisiaj byli 5 godzin w Agrykoli i nad Wisla, wyhasali sie do upadlego. Zapewne dziewczyny z Warszawy dadza zdjecia i szarsza relacje. A ja jak tylko mozna najdokladniej sprawdze reakcje Rudki na rozne koty. Quote
tripti Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 ale Ty masz sąsiada o złotym sercu... pozazdrościć :) Quote
danka4u1 Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Li1, pozazdrościć sąsiada i pozazdrościć Rudzince takiego wspaniałego dnia- spacer, bieganko, pewnie inne psiaki spotkane na spacerze. Szkoda, ze sąsiad nie może przygarnąć suni- takiego ciepłego i kochającego domku jej trzeba. Jesli chodzi o ewentualne domki, to Agnieszkę z pewnością odpuściłabym sobie, bo nie jest to odpowiedzialne podejście do sprawy i brak poszanowania cudzego czasu. Na panią Krysię musimy jeszcze poczekać do wtorku...sadzę, ze najlepsza z proponowanych opcji jest propozycja carominy. Tz twierdzi, ze problemu nie bęedzie i zaufajmy męskiemu ," trzeźwemu" spojrzeniu na sprawę. Biedna ta psina, jakos nie może znaleźć domu, chociaż wszystko przemawia za jej zgodnym i radosnym usposobieniem. Dobrze, ze nie jest zestresowana i trafia cały czas na takich dobrych ludzi jak Selenga, Li1, caromina, pan Sasiad wreszcie...wyliczając po kolei i chyba niechronologicznie... Caromina, portal jest wspaniały. Wszystko jeszcze przed Wami, ale i teraz zapowiada się bardzo ciekawie, no i nasz dwupak został ogłoszony. Dziękujemy. Quote
Selenga Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 [quote name='li1'] Jezeli do tej pory nie spotkal pani Krysi w sprawie DS lu DT, to ja najdalej we wtorek spytam sie jej o to jak bede w Warszawie. Pani Krysia miała przyjechać i poznać Rudą, ale podejrzewam, że w te świąteczne dni to raczej czym innym jest zajęta. Podobno to wielka psiara :) A ja jak tylko mozna najdokladniej sprawdze reakcje Rudki na rozne koty.Ja myslę, że wszystko zalezy od kota i od tego w jakich warunkach się zapoznają. Obie moje kotki są niepełnosprawne i malutkie (Dusia bez oka, 3,5 kg wagi, Nuta bez łapy i bez oka, 2,5 kg wagi), więc "wielki" z ich punktu widzenia pies to duży stres (zwłaszcza dla Dusi, która tchórzyk jest wogóle). Dusia próbowała z Rudą walczyć i broniła Nutki, ale trudno przewidzieć jak by się ta bezpośrednia konfrontacja skończyła bo zareagowała moja lokatorka. Wolałam nie puszczać sprawy na żywioł, bo gdybym była sama z nimi, a Rudka na prawdę chciałaby ukatrupić kota, to ja nie miałabym żadnych szans żeby zareagować skutecznie. Ale zapewne duży sprawny kot sprałby Rudą po pysku i relacje zostałyby ustalone przynajmniej na poziomie paktu o nieagresji :) Quote
caromina Posted October 31, 2010 Posted October 31, 2010 Selenga napisał(a): Ja myslę, że wszystko zalezy od kota i od tego w jakich warunkach się zapoznają. Ale zapewne duży sprawny kot sprałby Rudą po pysku i relacje zostałyby ustalone przynajmniej na poziomie paktu o nieagresji :) Dokładnie.Zwierzaki jak ludzie albo sie polubią albo nie. Ksenia jest kociara, a z moim kotem drze koty;) Oczywiście ogranicza sie tylko dla wyrażenia dezaprobaty dla kociego towarzystwa. Jeszcze nie wiecie, ale kot to najgroźniejsze zwierze w moim domu, w razie włamania, wołać tylko kici,kici:) Dziękuję Danko za te miłe słowa. Rzeczywiście pracy przed nami jeszcze bardzo dużo, mam wrażenie , ze z każdą godziną więcej:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.