Angel Posted October 30, 2010 Author Posted October 30, 2010 ja zrobiłam bazarek dla Rudej - i wysyłałam do ludzi na pw zaproszenie na bazarek Rudej i dwupaczku.. ale marnie narazie to idzie.. Quote
Olena84 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Selenga napisał(a):Czyli inaczej mówiąc ktoś sobie wymyślił, że będzie brał ciężką kasę za domową opiekę nad psami, taka forma hotelu, tyle że w mieszkaniu. I pewnie nic nie wiemy na temat kwalifikacji tej osoby i jej podejścia do zwierząt. Jeden taki dom znam osobiście - nawet myszy bym tam nie oddała na hotelowanie... Nie wiem kto to, mam nadzieje, że SBD nie bedzie zła, że tu taka dyskusja powstała, ale no niestety mnie tez to wzburzyło:(. Poza tym nas po prostu nie stać na to:(. Quote
mestudio Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Nie wiem co mam myśleć o tych komentarzach, w każdym razie kiepsko się je czyta. Nie znacie tego domu. Według mnie cena jest zawrotna, ale nie spadła nikomu z nieba bo na dogo pełno domowych tymczasów za pieniądze i to większe. Ludzie się czymś kierują ustalając stawki. Nie sądzę, że należy snuć podejrzenia i oceniać bezpodstawnie warunki jakie mogą tam panować. Praca z obcymi psami to nie zabawa, sami widzicie jak zachowuje się Ruda w różnych domach. Quote
Selenga Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Masz rację mestudio - niepotrzebnie tak ostro skoro nic nie wiemy o tym DT. Na ogół nie komentuję, ale tu mnie na prawdę zatrzęsło niestety. Zwłaszcza, że i tak nie ma o czym mówić - nie mamy takiej kasy :) Dostałam drobne uzupełnienie "wywiadu" nt. Rudej. Czego jak czego, ale spacerów to jej nie brakuje - przeszła dzisiaj z Panem 12,5 km wzdłuż Wisły :) Quote
danka4u1 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Nie oceniamy domu; rozmawiamy o kasie, której nie mamy. Quote
mestudio Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 No właśnie kasy brak to trzeba jakoś skorzystać z pozostałych opcji. Gdyby u mnie nie było takiego tłoku, nie byłoby problemu. Ale sami oceńcie - w domu Figa urwis z filmiku czający się na koty w ilości 4 sztuki, oprócz Figi w domu najczęściej też dwie małe suczki moje. na werandzie w domu Lisio i Króweczka - para staruszków zakochanych i nierozłącznych, w kojcu nasza agresorka onkowata z przysposobionym Fąflem szczeniakiem szukającym domu, w drugim kojcu znajda z tego tygodnia - staruszek, straszliwy zresztą jak widzę, albo taki zniszczony błąkaniem się. Z tym staruszkiem to już przegięłam, ale jeszcze mnie chłop z domu nie wyrzuca. Quote
Olena84 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Ok, to jesli caromina sie pojawi, niech napisze czy nadal jest chetna na Ruda i na jakich zasadach byłby to dt. Quote
li1 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 A odbylo sie spotkanie z ew. przyszla wlascicielka Rudki, pania Krysia ? Panie z lotka pracuja po 12 godzin i jeszcze maja dojazd do domu ok godziny. Mozna za to zostawic u nich psa w razie potrzeby na pare godzin w punkcie. Ale ja tak licze na pania Krysie..... Quote
danka4u1 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 [quote name='Olena84']Ok, to jesli caromina sie pojawi, niech napisze czy nadal jest chetna na Ruda i na jakich zasadach byłby to dt. Caromina, odezwij się, prosimy.:loveu: [quote name='li1']A odbylo sie spotkanie z ew. przyszla wlascicielka Rudki, pania Krysia ? Ale ja tak licze na pania Krysie..... Jesli Ruda nie pogubiła się jeszcze w tych ewentualnych domach, to jest odporną psiną, bo ja chyba coś przeoczyłam? O jaka panią Krysię chodzi? Podpowiedzcie.. Quote
li1 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 li1 napisał(a):Jutro tez sasiad ma spotkac pania z Marszalkowskiej, ktorej umarl pies jakis czas temu i wyblagac choc DT ( oczywiscie zacznie od DS ). O te............ Quote
danka4u1 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Dzięki li1, nadzieja zaczyna znowu wstępować w moje serce...Dobrze, że Ruda tak wspaniale znosi te przeprowadzki. Wam na miejscu- nie zazdroszczę, chociaż żal mi, że nie znam Rudej w realnej rzeczywistości.. Quote
caromina Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Jeśli psy się dogadają to u mnie DT za free, jeść też jej dam. Jedynie gdyby Ruda sie rozchorowała i potrzebowała leczenia bede prosiła o pomoc bo takich rzeczy nie można przewidziec i wpisac w budżet. Quote
dara9 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 O P. Krysi nic na razie nie wiadomo...Selenga rozmawiała z P.Sąsiadem - wspominał coś o rozmowie z tą Panią? Może nie miał okazji jeszcze się z nią widzieć? Świetnie czytać, że Ruda ma teraz taką cudowną opiekę, kąpiel, pielęgnacja uszek, no i to mizianie w wannie po brzuchu - kochany Rudzielec:loveu: I takiego dobrego sąsiada tylko pozazdrościć! Quote
danka4u1 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Caromina, dzięki, że przybyłas i masz dla nas taką wspaniałą wiadomość...dziewczyny przybędą, to zadecydują, co robic dalej, chociaż taki dar serca, jak Twoja decyzja, nie zdarza się często... Miejmy nadzieję, że Ruda nie wymaga zbyt wielu interwencji weterynaryjnych, a zresztą ma nas. Nie stać nas na wiele, ale nie zostawimy psiaka w potrzebie i Ciebie z nim samej tez nie. Quote
li1 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Danka, ja tez nie znam Rudej, mimo ze spi z sasiadem w moim lozku. Ucho, odbyt i cala Rudke zbada weterynarz w poniedzialek. Quote
sleepingbyday Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 cześć pracy, rodacy. dyskusja o płatnych dt nie jest nowa. dla niektórych jest to forma dorobienia, dla niektórych forma zarobku. niestety - dopóki mamy więcej psów, niż chętnych dt, dyskusja jest czysto teoretyczna. ja mam dt, niby bezpłatne, ale jak mam kichę zkasa, to dostaję czasem jakąs karmę, leczenie większe tez za zwrot kaski. i nie wyobrażam sobie, żeby brac regularnie pieniądze za to. ale ja mam zawsz etylko jednego psa, poza tym godze sie ztym, że mam dodatkowe obowiązki. bo nie łudźmy się, to nie są tylko 3 spacery dziennie. jeśli ktoś ma psa, to wie, ze to więcje obowiązków wzglęm sierściucha. ale jak mówię., gadac sobie możemy teoretycznie, bo więcje jets psów potrzebujących, niż chętnych dawac dt. jeśli mamy dt bezapłatne dla rudej, za zwrot jedzenia i leczenia, to jestem całym sercem za. oczywiście ryzykujemy, ze dziewczyny się nie doagadaja, a to trochę odległości jest. ale odpowiednie wprowadzenie psa do domu powinno sparwę załatwć, wojny obliczone na wykończenie wroga to naprawde rzadkość, trzeb azacisnąć zęby, przetrzymać pierwszy etap i nie robić błędów w przyzwyczajaniu psów. jeśli caromina ma jak odseparowac psy, jkaby co, to po prostu szukajmy transportu. Quote
danka4u1 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 sleepingbyday napisał(a): , to po prostu szukajmy transportu. Szukajmy transportu i szybciutko domu stałego dla Rudej Quote
Tola^^ Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Ja u tak cichutko śledzę wątek naszej Rudej i bardzo się cieszę że w końcu znalazł się DT :D A był przeprowadzana wizyta u Pani Agnieszki (bo to mi jakoś umknęło)? I pozwolę po cichutku zaprosić na wątek 8tyg. ratlerki z tego samego schronu http://www.dogomania.pl/threads/195544-Ratlerka-8tyg.Jej-matka-i-rodze%C5%84stwo-zamarz%C5%82y-w-schronie!-Potrzebny-transport-do-DT!?p=15644462#post15644462 Quote
Olena84 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Zobaczmy co z ta panią Krysią, jeśli nic, to szukamy transportu dla rudej na za tydzień. Czyli pewnie mnie w sobotę;). Quote
li1 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Ja tez bardzo sie ciesze, ze Caromina moze przyjac pod Swoj dach Rudke. I chcialabym tylko dodac, ze jak ja przyjade to sama spie z Rudka, a sasiad idzie do swojego mieszkania wyciagnac sie na calym lozku. Tak sie zastanowilam nad moim poprzednim postem i pomyslalam, ze musze wyjasnic kto z kim i kiedy....zeby nie bylo ze orgie na dogo. Quote
caromina Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 sleepingbyday napisał(a): jeśli mamy dt bezapłatne dla rudej, za zwrot jedzenia i leczenia, to jestem całym sercem za. oczywiście ryzykujemy, ze dziewczyny się nie doagadaja, a to trochę odległości jest. ale odpowiednie wprowadzenie psa do domu powinno sparwę załatwć, wojny obliczone na wykończenie wroga to naprawde rzadkość, trzeb azacisnąć zęby, przetrzymać pierwszy etap i nie robić błędów w przyzwyczajaniu psów. jeśli caromina ma jak odseparowac psy, jkaby co, to po prostu szukajmy transportu. SBD husky to nie jamniki, panują w ich sforze inne zasady. Wojny między moimi sukami nie rozwiazał czas, zaciskanie zębów, pozytywne metody szkolenia ani behawioryści. Dopiero trzeci pies (samiec) opanował sytuację. Suki husky maja jednak podobną wagę i wielkość oraz obfity podszerstek chroniacy przed zębami. Ruda jest mała, starutka, słabsza i nie będę ryzykowac (wręcznie nie wolno mi)jeśli suka alfa sie na nią uprze. Quote
danka4u1 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 caromina napisał(a):. Ruda jest mała, starutka, słabsza i nie będę ryzykowac (wręcznie nie wolno mi)jeśli suka alfa sie na nią uprze. caromina, tylko nie to...:shake: niech Alfa uszanuje siwy włos Rudzinki:loveu: li1 napisał(a): I chcialabym tylko dodac, ze jak ja przyjade to sama spie z Rudka, a sasiad idzie do swojego mieszkania wyciagnac sie na calym lozku. Tak sie zastanowilam nad moim poprzednim postem i pomyslalam, ze musze wyjasnic kto z kim i kiedy....zeby nie bylo ze orgie na dogo. Li1:evil_lol::evil_lol::evil_lol:tak własnie nie chciałam komentować Twojego postu:evil_lol::evil_lol:...te orgie:evil_lol::multi::evil_lol: Teraz juz wiem..sasiad nie żałuje??:shake: :shake: :evil_lol: Quote
danka4u1 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Czyż nie jestem śliczna? To zdjęcie podoba mi się bardzo, bo Rudzinka to fotogeniczna dama. Może dobre byłoby na ewentualne plakaty; tylko dodać namiary na - na kogo??- i a nie dodawać już żadnej treści. Quote
Marley i Ja :) Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Słodziudka jest Ruda... Najchętniej ja bym ją wzieła do siebie do domku i dała jej pogrom miłości ale niestety mieszkam w Norwegii a bez paszportu ani rusz :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.