li1 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 To moze spotkamy sie w przyszlym tygodniu jak bede w stolicy ? Quote
caromina Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Ja dzisiaj rzadko niestety, bo groby latam i myję. Quote
Olena84 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Jutro Abrakadabra ma dac znac czy jeden dt platny bedzie mial miejsce. Quote
li1 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Jutro tez sasiad ma spotkac pania z Marszalkowskiej, ktorej umarl pies jakis czas temu i wyblagac choc DT ( oczywiscie zacznie od DS ). Quote
asiaf1 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 gdyby wypalił tymczas płatny to dorzucę się do rachunku Quote
Olena84 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Super, dziękujemy, ale Asiu Ty masz juz tyle wydatków:(. Quote
danka4u1 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 dara9 napisał(a):Ja jestem...ale cóż więcej?Tak mogę napisać ja. Jestem, ale nic nie wynika z mojego pytania ludzi o przygarnięcie psiaka. rozklejanie plakatów, martwienia się i wysyłanie pytan o DT, szperanie w necie. Wy cały dzień działacie tutaj, a ja- patrz niżej.. caromina napisał(a):Ja dzisiaj rzadko niestety, bo groby latam i myję. I zajmuję się tymi, ktorzy żyją i mają blisko stu lat..mama Selenga napisał(a):Oj to byloby cudnie jakby Rudzielec zostala w Warszawie. Tak sobie po cichutku marze, ze dobrze by bylo wziac Guzika i spotkac się na jakims spacerze z Rudzinka... Wszyscy marzymy, by miec Ruda blisko, ja marzę o Rybniku. Ta sunie wyzwala w ludziach- z wyj. p. Z.- pozytywne i ciepłe emocje; ma to coś w sobie, bo też jest ufna i otwarta na ludzi. Olena84 napisał(a): Ale jeden pan powiedział, żebym wystawiła i allegro i on mi gwarantuje ze na dniach znajde chetnego, jeszcze jak mały piesek w sumei bez wad, bardzo duzo osob do niego zgłasza sie z Warszawy najczesciej, Upotem wysylaja nawet po latach zdjecia, wiec nadal wierze ze damy rade moze na samych ogloszeniach, bo ja juz nie wiem kogo pytac. Myślisz o allegro, które już Rudzinka ma dzięki Selendze? Pię li1 napisał(a):Jutro tez sasiad ma spotkac pania z Marszalkowskiej, ktorej umarl pies jakis czas temu i wyblagac choc DT ( oczywiscie zacznie od DS ). Może ta pani...? Bedziecie miały Rudą blisko. Jak ja Wam tego zazdroszczę mimo wszystkich kłopotów. Do piątku bardzo niedaleko i jeszcze te dni wolne. Quote
dara9 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Nic innego nie pozostaje jak trzymać kciuki!!! Quote
_beatka_ Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Olu niestety nie znam żadnego domu tymczasowego:roll: a jak z ogłoszeniami?jest jakiś odzew? Quote
danka4u1 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 _beatka_ napisał(a):Olu niestety nie znam żadnego domu tymczasowego:roll: a jak z ogłoszeniami?jest jakiś odzew? Wprawdzie nie jestem Ola...:evil_lol: :evil_lol: ale wiem to, co i my wszystkie- niestety- ludzie oślepli i stracili serca: Rudzinka nadal nie ma domu i nikt nie odezwał się z ogłoszeń, że da jej dach nad głową..:shake: :-( :shake: Quote
Olena84 Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Beatka odpowiadałą na moje pw;). Nie ma odzewu, a naprawde Ruda ma chyba rekord ogłoszeń, wierze, że allegro coś da. Jest totalnie wyróżnione. Quote
Lidan Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 Ludzie teraz po cmentarzach latają więc nie ma co liczyć, że będą szukać psów na allegro czy gdzie indziej. Prędzej liczyłabym, że zaraz po powrocie będą odpoczywać i nadrabiać zaległości internetowe :-) Quote
Olena84 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Dzwoniła do mnie sbd, powiedziała, że jest szansa na dt za 300zł +karma ( wybaczcie ale za co jest te 300zł w takim razie?), co by wyszło ok 450zł za miesiąc. Nie uzbieramy tyle. Więc pytam Carominy, czy weźmie Rudą na dt za darmo, czy po niższych kosztach? Ryzykujemy? Quote
tripti Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 300 zł jest za opiekę, czyli pewnie 10 zł doba psa w domu. Płatny dom tymczasowy. Ja zrozumiałam, że u Carominy byłby dom bezpłatny czy za zwrot kosztów wyżywienia i weta. Quote
mestudio Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Rudzinko, cały czas do ciebie zaglądam i mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Gdybym tylko nie miała tylu koteczków już czekałabyś spokojnie na swój nowy domek. Quote
dara9 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Ja bym zaryzykowała...myślę, że dałoby radę coś na karmę dawać Carominie? Też nie rozumiem o co chodzi z DT gdzie nie dość, że 300 zł to jeszcze za karmę trzeba płacić...:shake: Quote
Selenga Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 [quote name='Olena84']Dzwoniła do mnie sbd, powiedziała, że jest szansa na dt za 300zł +karma ( wybaczcie ale za co jest te 300zł w takim razie?), co by wyszło ok 450zł za miesiąc. Nie uzbieramy tyle. Więc pytam Carominy, czy weźmie Rudą na dt za darmo, czy po niższych kosztach? Ryzykujemy? Chyba tego nie zrozumiem już nigdy... 10 zł dziennie za 3 spacery i radość przytulenia słodkiej, radosnej psiny??? Co raz częściej zastanawiam się gdzie się kończy empatia a zaczyna interes... Oczywiście kiedy na DT idzie pies chory, stary, wymagający stałej pielęgnacji - to OK, rozumiem. Ale za nałożenie psu karmy do miski, spacery i kilkadziesiąt minut zabawy? Nie rozumiem... Jeśli na skrzywdzonych zwierzakach dogomaniacy robią interesy to chyba pora umierać... Quote
Olena84 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 To nie dogomaniak z tego co wiem. Ja rozumiem, ze jesli osoba malo zarabia to ok, jesli jest nieletnia i rodzice moga sie zgodzic, bo to by byla taka pierwsza praca i pierwsza odpowiedzialnosc to tez ok, ale tutaj, ja nie wiem:(. Quote
danka4u1 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Nie będe komentować opcji 300+ karma. Sadzę, że jesli caromina jest tak dobra i zaproponowała nam i Rudej tymczas, to tylko powinnismy podziekowac, ze u niej serce " jest tańsze"...i poprosić, by przedstwiła nam tutaj swoje warunki. Udaję się teraz do naszego kolejnego psiego losu z Obornik- do dwupaku z mojego podpisu..... Quote
Selenga Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Przed chwilą rozmawiałam z Panem Sąsiadem. Sunia jest bardzo grzeczna, ale jak Pan powiedział jest też uparta (a jest, to prawda, zwłaszcza wieczorem, jak ma ochotę pospać na poduszce...). Do Pana się już przyzwyczaiła całkiem, jak pan wychodzi a potem wraca, to sunia cieszy się całą sobą. Ponieważ Rudka miała "specyficzny" zapaszek i nieco jej się sierść lepiła, Pan ją wykąpał (po konsultacji ze znajomym weterynarzem, została wymyta szarym mydłem). Właśnie była suszona suszarką :) Rudzielec potraktował kąpiel jako specyficzną formę pieszczot i w wannie wywalała się brzuchem do góry żeby ją jeszcze tam podrapać :) Mam nadzieję, że dzięki tej kąpieli Ruda przestanie się tak drapać, bo na prawdę musiałam ją czasem aż łapać żeby przestała drapać ucho, które ma już rozdrapane do rany (Pan dostał butelkę Rivanolu, żeby ją smarować). Trzeba by chyba wybrać się z nią też do weta, bo sunia saneczkuje. W schronisku pewnie była odrobaczana (była???), więc podejrzewamy z Oleną, że to może być problem z zatokami przyodbytowymi. Poza tym sunia bardzo się podoba znajomym paniom z punktu lotto :) Pan mnie też pytał czy ona szczeka, bo odkąd jest u niego nie wydała z siebie głosu :) U mnie szczekała zajadle na koty. A poza tym to może ze 2 razy szczeknęła jak Guzik darł pyszczydło bo ktoś do nas szedł Quote
danka4u1 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Kochany rudzielec. Dzięki Panu za tyle starania, kąpiel- podziwiam- zabiegi wkoło ucha- ufne toto i podoba się wszystkim, ale kto da jej " kawałek" dachu? Moze panie z punktu...??? Dzięki Selenga za informacje. Miło czytać wieści o Rudej, o której myślimy cały czas. Quote
Selenga Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Olena84 napisał(a):To nie dogomaniak z tego co wiem. Czyli inaczej mówiąc ktoś sobie wymyślił, że będzie brał ciężką kasę za domową opiekę nad psami, taka forma hotelu, tyle że w mieszkaniu. I pewnie nic nie wiemy na temat kwalifikacji tej osoby i jej podejścia do zwierząt. Jeden taki dom znam osobiście - nawet myszy bym tam nie oddała na hotelowanie... Quote
danka4u1 Posted October 30, 2010 Posted October 30, 2010 Ten ktoś nie wie, ile pracuje się na kasę wcale " nie ciężką"---trochę pracy za pieniążki " lekkie" nie zaszkodzi, a rozszerzy lepsze widzenie rzeczywistości. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.