Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='tanitka']Gratulacje dla dziewczyn za zabranie Rudej QUOTE]
:multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi:
[quote name='Olena84']
Mam pytanie do Warszawianek, kto pomogl by w wyprowadzeniu Rudej w sobote wieczorem, niedziele i poniedzialek 2 spacery????
Pomóżcie dziewczyny Olenie, proszę
[quote name='Selenga']




[SIZE=1]Mogę tu poleżeć?[SIZE=1] (koszyk jest Guzika)

[SIZE=1]




[SIZE=1][SIZE=2]Ruda jest niesamowita - zero strachu, zero wątpliwości, czysta skondensowana radość i zaufanie do człowieka.
Guzik w siódmym niebie, MiNutka olewa Rudą równo, nawet się nie ruszyła z kartonu (poremontowy remanent - na bazarki), Duśka syczy i prycha, ale przejdzie jej to :)


Wielkie dzięki Selengo za pomoc:loveu: szczerze żałuję, że nie mogę mieć Rudej u siebie...To zdjęcie jest piękne. Szkoda psiaka...tyle już przeszedł

Posted

Olena84 napisał(a):
Wiem, ze na kazdego, chcialam poczuc sie chociaz w myslach wyrozniona:(.

:glaszcze:
Zobaczysz jaka szczęśliwa będzie jutro rano :)

Posted

Jetem pełna podziwu dla Was za akcję. Z psychopatami bywa ciężko...jak dobrze, że tam jesteście razem. Ja w Rybniku byłabym skazana tylko chyba na siebie, ale dla Rudej pokonałabym każdą "psychozę"...miejmy nadzieję, że nie trzeba bedzie więcej organizować takich akcji. Co dalej??

Posted

przeciez w rybniku jest też betta?

ja tak o babce pisałam, ze wariatka, ale w cudzysłwoie, tzn top miałam na mysli. ona jest pzrekonana, ze jest dobra dka tych psów, to jest życie iluzją, oraz bezmyślnośc, ale nie szaleństwo kliniczne. tego, to ja, moje drogie, nie wiem i wiedziec nie chcę.

mam wrazenie, ze ruda na fotkach wygląda smutniej, niz w rzeczywistości, bo te klapnięte uszka przydają jej wyglądu szczeniaka jakiejś duzej rasy,. ana fotach wychodzi na takiego smutasa...

ech, ten guzik to jest ktoś. u mnie takie akcje by nie przeszły, zeby się bawić z nowym psem!?!??! nie ma mowy!

Posted

[quote name='sleepingbyday']
mam wrazenie, ze ruda na fotkach wygląda smutniej, niz w rzeczywistości, bo te klapnięte uszka przydają jej wyglądu szczeniaka jakiejś duzej rasy,. ana fotach wychodzi na takiego smutasa...
Ona była bardzo zaaferowana zwiedzaniem, może dlatego.
Teraz siedzi obok mnie i patrzy prosząco, pyszczydło "roześmiane" od ucha do ucha i ogon wachluje jak wiatraczek - domaga się oczywiście drapania za uchem.

ech, ten guzik to jest ktoś. u mnie takie akcje by nie przeszły, zeby się bawić z nowym psem!?!??! nie ma mowy!

Z psem tez pewnie by się nie bawił
ale to jest SUKA! jego własna SUKA w jego własnym domu :)
niedługo mu to przejdzie i będzie się z nią przepychał do głaskania - biedaczek nie ma szans, Ruda jest 2 razy większa :)

Posted

[quote name='Selenga']U mnie :)

Guzik ocipiał ze szczęścia...


Galopady pewnie spowodują interwencję sąsiadów z dołu...




Czy mogę się z Panem przywitać???


Tutaj mi się podoba, bo tu są wszyscy :)

:lol: ale miło czytać takie komentarze i oglądać takie zdjęcia! Wreszcie nasz Rudzielec jest bezpieczny!

Posted

Olena84 napisał(a):
Wiem, ze na kazdego, chcialam poczuc sie chociaz w myslach wyrozniona:(.

Na pewno Cię poznaje Olena i cieszy się do Ciebie inaczej niż do obcej osoby:buzi:

Posted

Myślę, że z " żywych" po dzisiejszym dniu pełnym wrażeń, zostałyśmy na watku tylko my. Sądzę, że robimy tak, jak było ustalone wcześniej. Ty wizytujesz domek w sobotę, a ja jutro dzwonię do tego pana. Jeśli po rozmowie tel. uznam, że mozna zapowiedziec tam wizytę, to uprzedzę pana o takiej ewentualności. Chce psa, może poczekać...A w sobotę Ty naocznie stwierdzisz, jak to tam wygląda...
Tak to widzisz?

Posted

danka, tylko powiedz mu, z ekolejnośc zgłoszeń nie ma znaczenia, jakos sie liczy. ajak mamy dwie super jakości, to wtedy sie martwimy :-).


selenga, u mie takie cos, jak zabawy, by nie przeszło niezaleznie od płci, niestety...

Posted

sleepingbyday napisał(a):
danka, tylko powiedz mu, z ekolejnośc zgłoszeń nie ma znaczenia, jakos sie liczy. ajak mamy dwie super jakości, to wtedy sie martwimy :-).


selenga, u mie takie cos, jak zabawy, by nie przeszło niezaleznie od płci, niestety...

O żadnej kolejności nie mam zamiaru mówić. chce, niech czeka
U mnie podobnie z psem..tylko on, zdemoralizowany jedynak. Nie wyszłabym z domu, a i podczas mojej obecności zalecana byłaby pełna izolacja, bo krew by się lała:mad:

Posted

No aż sie poryczałam jak zobaczyłam Rudzinke w tym koszyczku. Ma jednak dziewczyna szczęcie , że ma takie cioteczki jak Wy wokół siebie. Oby juz ten domek był tym na 1000% tym właściwym.

Posted

Ależ się dzisiaj dzieją cuda na dogo. Gdzie nie wejdę czytam wspaniałe rzeczy :-) Świetnie, że Ruda już opuściła "gościnne" progi pani Zofii :angryy: Do kaukaza to ja bym jej nie dała choćby nie wiem co. Tzn. do psa owszem, ale do suki nigdy. No ale to tylko takie moje obawy i strachy.
Szkoda tylko, że nie zabrałyście od razu tych papug. Jest w ogóle jakaś szansa na to, że babsztyl je odda? Zgłosiły się już do mnie 2 osoby proponujące pomoc papugom więc najprawdopodobniej będzie je gdzie umieścić.

Posted

danko nic nie wiem o panu-gdzie mieszka i wgl. Wypytaj co trzeba :) Dziękuje wszystkim za pomoc, za serce i wysiłek wsadzony w tą akcje :loveu: co do papug to jeśli udało by się złatwić większa klatke to przebłagałabym mame i może bym wzięła te papużki :) ile ich jest ?

Posted

dara9 napisał(a):
Na pewno Cię poznaje Olena i cieszy się do Ciebie inaczej niż do obcej osoby:buzi:


hehe, tak za mną tęskniła, że w nocy zsikała sie Selendze:(. Ale mam nadzieje, że to z wrażenia ze jest w nowym miejscu i podobno strasznie duzo wczoraj piła. Wstalam dzis pol godziny wczesniej bo spac mi sie naprawde nie chcialo, a na spacerze pierwszy raz zimno mi nie bylo, chyba po prostu te emocje juz opadly z tym wszystkim. Przynioslam Rudej kosc wedzona, obskoczyla ja nastraszyla, a potem sie na niej wytarzala i zaniosla Selendze do lozka;). Mam nadzieje Selenga, ze nie pozalujesz ze przechowujesz nam Ruda, ze bedzie grzeczna, i damy sobie rade.

Posted

Lidan napisał(a):
Szkoda tylko, że nie zabrałyście od razu tych papug. Jest w ogóle jakaś szansa na to, że babsztyl je odda? Zgłosiły się już do mnie 2 osoby proponujące pomoc papugom więc najprawdopodobniej będzie je gdzie umieścić.


Kobieta wpuscila nas tylko do przedsionka, a jak powiedzialysmy o papugach to awanture zrobila (pewnie papuga to taka rzecz dla niej i nie rozumie ze tez cos z tym trzeba zrobic). Dobrze by bylo je odebrac, ale kupi pewnie nastepne. A klatke ktora jej sie dalo wyrzucila bo powiedziala ze jest stara, lepiej by papugi siedzialy w klatce metr na metr ale nowej niz duyzej starej:(. Brak slow na nia. Trzeba jednak tam robic wizyty i sprawdzac, bo jestem pewna ze cos tam przybedzie, wtedy mozna zabvrac papugi.

Posted

Angel napisał(a):
danko nic nie wiem o panu-gdzie mieszka i wgl. Wypytaj co trzeba :) Dziękuje wszystkim za pomoc, za serce i wysiłek wsadzony w tą akcje :loveu: co do papug to jeśli udało by się złatwić większa klatke to przebłagałabym mame i może bym wzięła te papużki :) ile ich jest ?


3 nimfy, ale mowie wieksza o nie w koncu zrobila sie awantura niz o psa.

Posted

Olena84 napisał(a):
hehe, tak za mną tęskniła, że w nocy zsikała sie Selendze:(. Ale mam nadzieje, że to z wrażenia ze jest w nowym miejscu i podobno strasznie duzo wczoraj piła. Wstalam dzis pol godziny wczesniej bo spac mi sie naprawde nie chcialo, a na spacerze pierwszy raz zimno mi nie bylo, chyba po prostu te emocje juz opadly z tym wszystkim. Przynioslam Rudej kosc wedzona, obskoczyla ja nastraszyla, a potem sie na niej wytarzala i zaniosla Selendze do lozka;). Mam nadzieje Selenga, ze nie pozalujesz ze przechowujesz nam Ruda, ze bedzie grzeczna, i damy sobie rade.

Niezły ten Rudzielec:evil_lol: jedzenie do łóżka zanosić, pięknie:lol:
Bidulka się zsiusiała bo pewnie nie wiedziała jak prosić tymczasową Pańcię o spacerek:glaszcze:

Posted

Olena84 napisał(a):
3 nimfy, ale mowie wieksza o nie w koncu zrobila sie awantura niz o psa.

Nie mam siły do tej baby, już nie starcza mi sił by wogóle o niej czytać!:wallbash:

Posted

potrzebna jak najszybsza wizyta u p. Agnieszki, domu o ktorym mowila sbs i pana od angel.
ruda tak pogonila koty u selengi, ze ledwo uszly z zyciem!!!

jesli sie okaze ze ktorys dom jest w porzadku (ale na 1000%) to ja nawet ja pare dni potrzymam, najwyzej zamkne ja u siebie w pokoju.

Posted

Angel zmien nawet tytul watku ze potrzebne wizyty w tych domach na cito. jesli nie wypala to na szybko jakis dt, nawet platny, juz trudno damy rade, ale nie moze byc tak, ze Selenga bedzie w stresie siedziala w domu.
Poza tym kobieta mowila ze chodzila z nia 3 razy dziennie na spacery, a Ruda juz po 4 godzinach od spaceru ze mna drapala w drzwi:(. Kurcze, nieciekawie to wyglada.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...