Angel Posted October 19, 2010 Author Posted October 19, 2010 super caromina ! :D:D to jest 24 km od poznania dokładnie: Stęszew ul. kręta. jeśli mogłabyś umówić się na wizyte to wysyłam ci PW z numerem :) Quote
caromina Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Angel napisał(a):super caromina ! :D:D to jest 24 km od poznania dokładnie: Stęszew ul. kręta. jeśli mogłabyś umówić się na wizyte to wysyłam ci PW z numerem :) Jasne, ze mogę:) Quote
danka4u1 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Dopiero teraz jestem. Nie wiem, czy nie za późno na telefon., ale spróbuję. Dobrze, że mamy chętną osobę do wizyty. zajęty.. Quote
dorota k. Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Trzymam kciuki za Rudzinkę, znowu tylko tyle mogę... Quote
danka4u1 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Już po rozmowie. Adopcja nadal aktualna. Rozmowa miła, dziewczę sympatyczne..i nieco stremowane-to tyle ile można powiedzieć o kimś po rozmowie telefonicznej.. Na wizytę zgadza się. Dziewczyna pracuje i uczy się. W tym tygodniu jest w domu dopiero po 18, a w następnym już od 15- 16 . I tak na zmianę co tydzień. Rudą wypatrzyła w internetowych, bezpłatnych ogłoszeniach. Dane Agnieszki podam Angel na pw- jesli nie ma. Quote
Lidan Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Wierzę, że osoba, która zgłosiła się do przeprowadzenia wizyty u pani chętnej adoptować Rudą ma wprawę i "nosa" w takich sprawach wiec pewnie wypyta i o to co mnie nurtuje od czasu przeczytania, że pani Agnieszka pracuje i uczy się. Chodzi mi o to czy zainteresowana Rudą pani będzie miała wystarczająco dużo czasu dla suczki :hmmmm: Żeby się nie okazało, że Rudzinka (lub inna psina) będzie zmuszona siedzieć sama po 12 godzin dziennie. Trzymam kciuki za pomyślność rozmów i czekam z niecierpliwością na dalszy rozwój wypadków. Gdyby było wiadomo, że pani Zofia odda papugi to mam kilka wirtualnych "ptasich" znajomych w warszawie, które być może pomogłyby znaleźć domy dla tych ptaszków. Quote
Olena84 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Mysle ze pani Zofia nic nie odda, trzeba po prostu odebrac sila. a co ze swinka? Ja nie widzialam i nic nie mowila. Quote
1qaz Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 jak już pisałam tam trzeba albo z policją albo z sm albo z tozem iść, bo tak to nic nie zdziałamy. Quote
caromina Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Proszę napisać o każdej swojej wątpliwości, każdej sprawie,która nurtuje i ciekawi. Postaram sie wszystko wyjaśnić z panią na wizycie. Oczywiscie Lidan zapytam o sprawę, która Cię niepokoi Quote
sleepingbyday Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 caromina, masz doświadczenie w wizytach przedadopcyjnych? to jest trudna sprawa, raczej nie dla początkującego. jeśli nie mas zdoświadzcenia to warto, zebyś się przeszła z jakims wyjadaczem - przy okazji zobaczysz, jak rzecz wygląda. pamiętajcie, ze ruda zapewne objawiała lęk separacyjny. to a propos nauki i pracy. mam jedną osobę, którą mogę poprosić o wizytę, sprawdzoną, z poznania, ale nie wiem, czy będzie mogła. natomiast jeśli caromina ma doświadczenie, to nie ma co. ale od tego wszystko uzalezniam. a propos odbierania zwierząt. p. zofia czuje pismo nosem, przeciez pytała, czy lole też jej zabierzemy. więc widze duże szanse na uniknięcie asysty. zresztą jeśli nie podpisała umowy, to pies nie jest jej i to naprawde wystarczy, maja jest w dalszym ciągu schroniskowa, koniec kropka. Quote
danka4u1 Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 Teraz sprawa odebrania Rudej. Kto, kiedy i w jaki sposób- trzeba to konkretnie przemyśleć i gdyby okazało się, że domek Agnieszki będzie odpowiedni, dograć terminy odebrania psa, transportu i dowiezienia na miejsce. Quote
sleepingbyday Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 ja jade do poznania, ale dopiero pod koneic listopada, bez sensu. ale n ajpierw wizyta, nie ma co kombinowac, dopóki nie będziemy wiedziec, czy jest po co. Quote
caromina Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 wizyty robiłam haszczakom, nie mam nie wiadomo jak dużego doświadczenia Quote
dara9 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Dziewczyny się martwią tymbardziej po tym co teraz się okazało z Mają...ostrożności nigdy za wiele Quote
Olena84 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Jak cos bedzie nie tajk, zobaczysz, tu bylo tak, ze pani zataila informacje i potem w nerwach sie wygadala przez telefon co zrobila z psami. Jak zobaczysz ze to chwilowa milosc, albo nie chec ktoregos z domownikow to nie oddamy Rudej. Quote
Olena84 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Niechęć pisze sie razem ale nie moge edytowac poprzedniego posta. Quote
sleepingbyday Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 olena, tego sie nie da zobaczyć. Pani trzeba opowiedzieć o lęku speracyjnym (wszystko sie może zdarzyć, sunia jest rozchwiana, będzie potzrebowała zapewne dużo ruchu i zmęcZenia), sprawdzić, czy wynajmuje dom, czy nie, czy mieszka sama, ile czaus ma dla psa, jesli miała psy, to czy miały swoje za uszami, czy pogryzienie czegoos, zasikanie ja nie przerośnie - ja zawsze mówię, ze to pesymistyczny scenariusz, ale pesymistyczny na wszelki wypadek tzreba załozyc i zastanowić sie, czy się podoła. najwyżej ma czlowiek miłą niespodziankę :-). Quote
Angel Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 musi być dobrze :) to caromino daj znać na kiedy wizyta :) Quote
dara9 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Oleana, ja tam bym nawet nie zauważyła...większe gafy sama strzelam ;) Czekamy na wiadomości... Quote
caromina Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Witajcie, wizyta wstępnie w sobotę o 19 Quote
Olena84 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Czyli jesli by sie udalo, Ruda pojedzie w nastepny weekend? Quote
danka4u1 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 [quote name='Olena84']Niechęć pisze sie razem ale nie moge edytowac poprzedniego posta. Hehehe ten tekst:evil_lol: :evil_lol:- podejrzewam jest specjalnie dla mnie:evil_lol: :evil_lol: Olu, posyłam Ci na pw coś. Ucałuj od ciotki Danki swoją Tusię; dzięki za zdjęcie. Trzymałam za Was z całych sił i molestowałam św. Franciszka :evil_lol: Okazuje się, że mam jednak u niego fory:evil_lol::multi: Zaopiekuj się teraz swoją " babuleńką". Jak zniosła pobyt w klinice? Bardzo zestresowana? Ruda i cioteczki wybaczą te powyższe osobiste rozmówki, ale dziś Ola i jej Tusia miały bardzo stresujący dzień i nie tylko dziś, ale jest dobrze. Ufff:multi: Trzymamy teraz za wizytę przedadopcyjną. Caromina, z pewnością wspaniale sobie poradzisz., taj jak zresztą Ola. Pewnych rzeczy nie widać, ani nie można przeczuć. Skąd miałyśmy wiedzieć, że pani jest zbieraczką? Miałyśmy ją zapytac, czy lubi kolekcjonować psy? Na jakiej podstawie miało paść to pytanie? Będzie dobrze. [quote name='Olena84']Czyli jesli by sie udalo, Ruda pojedzie w nastepny weekend? Quote
Olena84 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Tak Danko tamten tekst byl do Ciebie, wolałam polonistce nie podpadac;). DT moze na tydzien przyjac Ruda jakby co. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.