Olena84 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Ja napisalam ze ja nie mam sumienia jej odbierac, ale moze ktos sprobuje, np pojechac zrobic wiyte apropo tej Majki i ych psow i powiedziec ze znalazl sie lepszy dom dla rudej. Nie wiem co robic juz... Napisalam do Danki by weszla na watek. Quote
mestudio Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 olena, a masz sumienie zostawic ją w niepewnym miejscu i dowiedzieć się za pół roku, że zaginęła. Jeszcze raz napiszę, nalezy iść do Pani i powiedzieć, że stracilismy zaufanie do tego domu i zabieramy psa bo znalazł inny dom. Tu nie ma co gdybac tylko trzeba cos zrobić, a potem wykonac kolejny krok, poprosic spokojnie o powiedzenie co się stało z Mają - zwyczajnie i po dobroci informując, że chcemy znac prawdę aby psu pomóc jesli żyje. Quote
Angel Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 to co robić ? ;/ ja musze już zmykać..ale póxniej jeszcze wejde i doczytam. pani chce wiedzieć do końca tyg co z Ruda. Quote
Olena84 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Angel napisał(a):to co robić ? ;/ ja musze już zmykać..ale póxniej jeszcze wejde i doczytam. pani chce wiedzieć do końca tyg co z Ruda. A co potem? No tak, ale skad wiemy ze ta pani nie usmiercila 4 psow, skad wiemy ze ja swojego nie katuje, bo na dogomani siedze? Pojade do pani i jej to powiem, ze odbieram psa bo sa przypuszczenia ze cos jest u niej nie tak, moze ktos pojedzie ze mna, bo nie wiem czy sama sie nadaje do tego. Niestety ale kazda ewentualnosc tu jest jedna wielka niewiadoma, ja ma takiego pecha ze moge to zalatwic osobiscie:(. Quote
1qaz Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 yyy... łatwo powiedzieć : zabrać. a gdzie umieścić sunię ? Quote
Tola^^ Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Ale się porobiło, a już miało być dobrze... Moim zdaniem, najlepiej wziąć Rudą z stamtąd bo nie wiadomo co może się z nią stać jak już były tam 2 psy i nie wiadomo co się z nimi stało! :-( Lecz, najpierw sprawdzić ten domek co Angel piszę i tam dać jeśli będzie wszystko ok, boję się o Rudą, że coś się jej stanie! Mam nadzieje że to wszystko się dobrze skończy! :) Lecz, teraz ciężko będzie odebrać tej Pania Rudzinkę... Kurdę nie wiem... Quote
Angel Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 no właśnie ;/ nic nie jest łatwe a do jutra musimy zadecydować.. Quote
Olena84 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Czemu jutro? Pani chce Ruda do konca tygodnia, dlaczego? Quote
Angel Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 nie ona poprostu chce wiedziec co z tego wynikło. Quote
mestudio Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Angel, a gdzie jest to Steczewo czy jakoś tak? Uważam, że Olenie ktoś musi pomóc, koniecznie ktoś o silniejszej osobowości powinien jej pomóc żeby nam się dziewczynka nie zraziła:-). Quote
danka4u1 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Dopiero teraz mogłam wejść na dogo. Kto to jest ta pani Agnieszka? Co o niej wiemy? Skąd dowiedziała się o Rudej? Dlaczego tak zależy jej na pośpiechu? Quote
1qaz Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 ja mogę pomóc, tylko nie jestem w stanie powiedzieć kiedy. A czy owa pani nie może poczekać do poniedziałku? Wtedy okaże się co z Mają, bo istnieje prawdopodobieństwo, że ona jest na Paluchu. Ja potrafię być bezwzględna i umiem rozpoznać kłamstwo. Quote
danka4u1 Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Dzieki 1qaz za chęć pomocy, ale ja dalej pytam- nie wiem kogo, bo nie ma teraz nikogo oprócz nas na wątku od godz. 21- KTO TO JEST pani Agnieszka? Skąd wie o Rudej? Dlaczego zaleźy jej na takim pospiechu? Musimy wiedzieć, dokąd chcemy zabrać psa, żeby nie powtórzyła sie historia. Ponadto rozumiem, że zabranie stamtąd Rudej uwarunkowane jest odnalezieniem Mai na Paluchu lub w innym miejscu, bo wtedy mamy absolutną pewność, że pani XXX nie powinna mieć u siebie psów. Tak zrozumiałam Twój post. Jeśli jest inaczej i postanowiłyście jednak zabrać psa z warszawskiego domku mimo wszystko tzn bez wyjaśnienia sprawy Mai, to Olena nie powinna iść tam sama i wtedy - jesli chcesz pomóc- idź z nią. Bez względu na wszystko-----musimy mieć absolutną pewność, że dom pani Agnieszki to ten dom. Ja chciałabym dokładnie wiedzieć, skąd wzięła się ta osoba i kto to jest. Mam nadzieję, że otrzymamy odpowiedź na te wątpliwości, gdy pojawi się Angel na wątku. Quote
1qaz Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 Ja to tak widzę, szczerze mówiąc... Jeżeli Maja trafiła na Paluch błąkając się daleko od miejsca zamieszkania tej pani, będzie wiadomo, że rzeczywiście zaginęła i pani Olenie nie kłamie. Kim jest ta pani Agnieszka nie wiem... Szczerze mówiąc, uważam, że najlepsza by była rozmowa z panią i jej córką. Ja będę wiedziała raczej czy panie kręcą czy nie... Quote
danka4u1 Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Będziesz wiedziała albo nie...ja też wyczuwam ludzi nawet przez monitor- Ciebie wyczułam jako " podobną do mnie" i Olenę jako bardzo sympatyczną i rzeczowo mysląca dziewczynę- ale człowiek potrafi się znakomicie maskować i nigdy nie jesteś do końca pewna. Tez uważam, że przydałaby się bezpośrednia rozmowa. Jeszcze jedno, bo pogubiłam się w tym drugim wątku, albo czegoś nie zrozumiałam. Maja została wyadoptowana i podpisano umowę. Dlaczego nie można teraz przeprowadzić normalnej wizyty poadopcyjnej? Szuka się różnych karkołomnych rozwiązań, a moim zdaniem powinno się tylko przyjść do pani z wizytą i wyjasnic na miejscu wszystko. Quote
dara9 Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Super, że ktoś się Rudą zainteresował, ale nie rozumiem tego pośpiechu... Wiecie jak to jest...jak komuś sie tak śpieszy to równie może się rozmyślić... Skoro Pani tak zależy to trzeba jej powiedzieć że najpierw musi być przeprowadzona wizyta przedadopcyjna - na spokojnie. Jak nie Ruda to inny piesek znajdzie dom - my jej pomożymy znaleźć kompana ... A co do domu w Warszawie...rzeczywiście może poczekajmy do poniedziałku czy to Maja jest w schronisku...ja już nie wiem co mam myśleć.. Quote
Olena84 Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 danka4u1 napisał(a):Jeszcze jedno, bo pogubiłam się w tym drugim wątku, albo czegoś nie zrozumiałam. Maja została wyadoptowana i podpisano umowę. Dlaczego nie można teraz przeprowadzić normalnej wizyty poadopcyjnej? Szuka się różnych karkołomnych rozwiązań, a moim zdaniem powinno się tylko przyjść do pani z wizytą i wyjasnic na miejscu wszystko. 3 razy to proponowalam, to najlepsze rozwizanie, ale caly czas czytam, ze ja mam odebrac Ruda i tyle... Quote
sleepingbyday Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 i jeszcze jedno - wizyta przedadocpyjna u p. Agnieszki powinna sie odbyć. i zrobcie ją teraz niezależnie od tego, czy ruda zostaje wwawie, czy nie. jeśli nie zostaje, to przynajmniej będziecie wiedzieli, czy p[. agnieszka sie nadaje. bo wtedy macie ją gdzie zabrać! a jeśli wyjdzie, ze wszytsko ok (ale gdzie jest mary i łatka?), to - jeśli p. Agnieszkę uznacie za dobry dom - pokażecie jej innych kandydatów). dla mnie to dośc rozsądny scenariusz działania. skąd podejrzenie, zę maja na paluchu? czy coś więcej oprócz słw pani,z ę zagineła, czy sa inne pzresłanki? bo bliżej jest falenica. tam tez by tzreba sprawdzić. dziewczyny, napiszcie do koosiek z pytaniem, czy nie ma u nih takiej suni - wyslijcie jej linka do postu z jakims dobrym zdjeciem. Quote
1qaz Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 tanitka napisał(a):Kora ma przeczucie, ze Maja jest na Paluchu, mówi, ze jest tam taka podobna suka rozpłaszczona ciągle na ziemi. Kora ma być po niedzieli na Paluchu. Ja pojadę tam w sobotę. cytat z drugiego wątku...:roll: Quote
Lidan Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Biedna psinka...Oby to była Maja. Tylko co dalej jeśli to ona? Quote
Angel Posted October 15, 2010 Author Posted October 15, 2010 pani Agnieszka wypatrzyła Rudą chyba z ogłoszenia na internecie bo moje GG znała i tel kom a w ogłoszeniu chyba podawałam tel kom. Pani Agnieszka ma 19 lat-mieszka z rodzicami i siostra (którzy zgodzili sie na psa) zakochała sie w Rudej-a psiaka chce kupić jej chłopak i mówi że rozkochała się w Rudej. Ma duży dom z ogrosem i zgaadza się na wszelki wizyty przedadopcyjne no a ta miejscowość jest gdzieś w woj. wielkopolskim :) moge ci danko podac nr kom do pani bo obiecałam że ktoś sie odezwie do niej. Także wysyłam pw :) Quote
kameralna Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Angel napisał(a):pani Agnieszka wypatrzyła Rudą chyba z ogłoszenia na internecie bo moje GG znała i tel kom a w ogłoszeniu chyba podawałam tel kom. Pani Agnieszka ma 19 lat-mieszka z rodzicami i siostra (którzy zgodzili sie na psa) zakochała sie w Rudej-a psiaka chce kupić jej chłopak i mówi że rozkochała się w Rudej. Ma duży dom z ogrosem i zgaadza się na wszelki wizyty przedadopcyjne no a ta miejscowość jest gdzieś w woj. wielkopolskim :) moge ci danko podac nr kom do pani bo obiecałam że ktoś sie odezwie do niej. Także wysyłam pw :) O taką osobę chodziło od początku. Quote
sleepingbyday Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 kupić? aile ruda kosztje ;-). to trzeba tam zrobic wizyte przedadopcyjną. Quote
Olena84 Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 kameralna napisał(a):O taką osobę chodziło od początku. Ale i taka opinia byla o p. Zofii. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.