Olena84 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 pani ma problemy z telefonem, chyab kupila jakis trefny:(, bo przerwalo nam, a potem nie odbierala, moze miala przerwe w pracy i zadzwoni dopiero z domu, nie wiem. Quote
dara9 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Spokojnie, jak tylko będzie miała możliwość na pewno się odezwie:glaszcze:. Mam nadzieję, że Ruda już się nie drapie.. Quote
Angel Posted October 11, 2010 Author Posted October 11, 2010 [quote name='danka4u1'] !qaz, uregulowane macie rachunki za drogę? Angel pisała tuytaj do Ciebie, ale może zginęło w natłoku radosnych postów..?[/QUOTE] jutro przeleje kase :) [quote name='Olena84']Tak, to prawda pani jest w Rudzi zakochana, mowi ze marzyla o takij psince, mam nadzieje, ze tak juz zostanie. Angel i Tobie poslalam smsa ze zdjeciem Rudej, bo wiem ze Ty najbardziej to wszystko przezywasz, w koncu Ruda znalas tyle czasu, ale nie doszedl. Co z tym drapaniem, czy ona tak wczesniej sie drapala?[/QUOTE] dziękuje :) miło ją tu widzieć... taką spokojną, wkońcu wysypiająca się na swoim posłaniu i w ciepłym kącie przy boku swojego człowieka i otoczona miłością. To wszystko czego my tu wszystkie dla niej pragnęłyśmy :) Spełniło się marzenie nasze i Rudej:loveu: troche pusto bez niej.. ale najważniejsze że wkońcu ma poczucie bezpieczeństwa, przynależności, miłości :) Quote
danka4u1 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Takie tereny spacerowe na Ruda nieopodal swojego domku. Quote
Lidan Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Takie tereny to moje marzenie. Odkąd znowu mam psy, zwłaszcza świrniętą Kolę inaczej patrzę na otoczenie, zawsze pod kątem psich spacerów. Zboczenie :-) Quote
Olena84 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Dzwonilam do pani, zreszta pani czeka na moje telefony i powiedziala, ze moge dzwonic, bo ona chetnie o Rudej opowie;). No wiec, Ruda przesadzila:shake:! Uwaza ze lozko jest tylko jej:evil_lol:. Pani mowi, ze jej nie żałuje ale chciala Ruda polozyc na jej poslaniu, a wtedy Ruda spojrzala na pania i wskoczyla na lozko ponownie:evil_lol:. I rozpycha sie, tak ze pani lezy na brzegu:eviltong:. A to jest naprawde duze lozko. Ale pani mi powiedziala, ze dzis sie nie wyspala bo lozko cale chodzilo bo Ruda tak sie drapala, w koncu pani zdjela jej obroze i mowi ze widac roznice. Jutro idzie z nia na kropelki na kleszcze, zwazyc i ogolnie chyba na szczepienia na nosowke itp. Poza tym jak pani tylko zaczyna sie ubierac to Ruda juz jest przy drzwiach, wtedy jak pani wezmie ja na rece i zaniesie na lozko, to Ruda sie rozklada i spi. A jak chce kupke to drapie w drzwi. Dziwczyny a co z umowa adopcyjna, bo pani sie pytala. I chciala zwrocic za podroz, ale tam jest naprawde bardzo skromnie wiec nic nie odpowiedzialam:oops:. Quote
danka4u1 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Wystraszyłam się Olu Twoim sms-em; myślałam, że Pani coś się stało, gdy napisałaś, że zrzuciła ją z łóżka.:shake: A tu po prostu Ruda jest systematycznie rozpuszczana, zaanektowała łóżko, tylko patrzeć, jak zażąda, by była jedynym psem w domu...:evil_lol: Opiekę ma wspaniałą. Juz wybiera się do weta na szczepienia, badanie. Wspaniale psina trafiła i niech sobie to docenia, a nie terroryzuje domowników.:evil_lol: Umowa adopcyjna chyba ma przyjść pocztą, z tego co tutaj czytałam... Jesli chodzi o zwrot kosztów transportu, to sądzę, że jesteśmy w stanie pokryć te koszty, a pieniążki niech Pani raczej przeznaczy na weta, bo to koszt nie będzie mały. Proszę, odwiedzcie psie przyjaciółki, które pozostały w obornickim schronie. http://www.dogomania.pl/threads/139168-Meggi-i-Peggi-czekają-na-wspólny-dom-od-6-lat!-Dlaczego-nikt-ich-nie-chce Quote
Lidan Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 [quote name='danka4u1'] A tu po prostu Ruda jest systematycznie rozpuszczana, zaanektowała łóżko, tylko patrzeć, jak zażąda, by była jedynym psem w domu...:evil_lol: Opiekę ma wspaniałą. Juz wybiera się do weta na szczepienia, badanie. Wspaniale psina trafiła i niech sobie to docenia, a nie terroryzuje domowników.:evil_lol: [/QUOTE] Tak mi przyszło do głowy...nie chcę krakać ale...Wiem, że jak się bierze biednego bezdomniaka ze schroniska to chce mu się nieba przychylić. Jednak jeśli od razu nie pokaże się psiakowi co mu wolno, a co nie i konsekwentnie nie będzie się przestrzegało reguł to mogą być problemy. Żeby się nie okazało, że jutro Ruda uzna, że łóżko jest tylko jej. Czy ktoś wie dlaczego Rudka wróciła z pierwszej adopcji :???: Quote
danka4u1 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 [quote name='Lidan']dlaczego Rudka wróciła z pierwszej adopcji :???:[/QUOTE] Pytałam kiedyś na wątku o to. Nie wiadomo... Quote
Lidan Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Miejmy nadzieję, że znudziła się jakiemuś pseudo miłośnikowi psów, a nie z powodów jej złego zachowania ;-) Strasznie się cieszę, że udało jej się po tylu latach znaleźć domek. Quote
danka4u1 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 A ja Ci dziękuje Lidziu, że zaglądasz do nas i Rudzinki. Zaczynm powoli cieszyć się, że znalazła dom, bo wczoraj jakoś jeszcze nie potrafiłam....tak czułam się, jakbym oddała własnego psa na dobre wprawdzie warunki, ale jednak... Quote
moni12 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Danusiu dzięki za wieści o Rudej,która staje się terrorystką. Myślę ,ze koszty transportu nie powinna pokrywać nowa właścicielka, bo też zauważyłam ,ze tam sie nie przelewa. Niech kocha Rudzinkę ,dba o nią i leczy w razie potrzeby. A my się jak będzie trzeba skrzykniemy jakos i te koszty damy radę załatwić. Quote
moni12 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 Ojej sorki teraz doczytałam ,że to Olena jest autorką tych nowych wiadomości o Rudzince i ,ze Ona nęka telefonami panią.:diabloti: Quote
danka4u1 Posted October 11, 2010 Posted October 11, 2010 [quote name='moni12']Ojej sorki teraz doczytałam ,że to Olena jest autorką tych nowych wiadomości o Rudzince i ,ze Ona nęka telefonami panią.:diabloti:[/QUOTE] Pani chce być nękana. Kocha Rudzinkę, chce dzielić się wiadomościami o niej, a ja mam od piątku" rozżarzoną" komórkę, bo wymieniamy się z Oleną newsami..:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Taka szczęśliwa terrorystka i niech sobie to docenia, a nie rozpycha się na łóżku,:evil_lol: Quote
BeaBono Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 [quote name='sleepingbyday']szukam osoby lub fundacji, która jest w trakcie wydawania do adopcji psiaka, najprawdopodobniej suczki, do domu w warszawie, na ul podskarbińską lub w okolicy. wiem,że babka czeka na pieska, już była wizyta przedadopcyjna. w domu jest sunia lolita, zwaną lolą, też adoptowana. chodzi o to, że mam pewne informacje, ale by być pewnym, że to czarny kwiatek (bo niekoniecznie tak jest) potrzebuje porozmawiac z osobami, które odbyły przedadopcyjną. dom może spełniać wymogi, ale pod pewnymi warunkami, no i zależnie od waszych wymogów. no i musi być pod lupą - w każdym razie na teraz tak wygląda sytuacja. bardzo prosze o kontakt! post 158 http://www.dogomania.pl/threads/183865-Czrne-Kwiatki-czyli-na-kogo-warto-uwa%C5%BCa%C4%87./page16 Dziewczyny, widziałyście ten wpis na CK ? Mam nadzieję, że nie o nowy dom Rudej chodzi (choć tu też Lola)... :crazyeye: Quote
dara9 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Nie wiem na jakiej ulicy w wawie jest Rudzinka...mam nadzieję, że nie na tej :( czy wiadomo o co chodzi? Quote
Olena84 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 tak to ta ulica, zaraz napisze do sleepingbyday Quote
dara9 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 :( mam nadzieję, że podejrzenia jakiekolwiek by nie były okażą się nieprawdziwe.. Quote
Olena84 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Czekam na sygnał od sleeping..., zakladam ze chodzi pewnie o skromne warunki, nie wiem juz, no a po wczorajszym telefonie juz sie cieszylam. moge sie przejsc do weta i popytac o pania, no ale nie wiem czy to cos da, zreszta gdyby pani sie dowiedziala, moglo by byc przykro ze jej nie ufamy... Quote
dara9 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Też jak zaczęłam czytać wczorajsze informacje byłam bardzo ucieszona, że Rudzinka ma tak dobrze...że ma Panią, która jest dobrą osobą. Może nie denerwujmy się na zapas...może rzeczywiście chodzi o skromne warunki. Lepiej nie nagabuj weterynarza, zobaczymy co napisze Ci sleeping Quote
Lidan Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Trzymam kciuki za to żeby Ruda nie musiała przypadkiem wracać do schroniska :kciuki: Quote
Olena84 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 Wątek suni, aoptowanej przez pania Zofie. http://www.dogomania.pl/threads/120996-ZALĘKNIONA-MAJA-z-Mielca-ZNALAZŁA-WYJĄTKOWY-DOM!!!-Udało-się!!! Quote
Ulka18 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 No widze, ze Pani Zofia gustuje w podobnych psach. Nasza Maja byla tez brazowa, tylko w odcieniu czekolady. Juz sie znudzila i jej miejsce zajela Ruda. Radze Wam sie dobrze dowiedziec, czy z Wasza Ruda wszystko ok. W slodkie slowka i zapewnienia telefoniczne raczej nie wierzcie. Tylko kontrola na miejscu. Quote
sleepingbyday Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 dziewczynh - ja bym chyba nie odbierała na razie suni. wygląda na to, ze wasza rudzia ma charakter idealnie babce pasujący - lola jest chyba bardzo podobna... babka o psy dba, to nie ulega kwestii - tylko, ze kłamała. mówi, ze lola jest sama od roku, a jeszcze w czerwcu widziana była maja u niej. co więcej, robiła postepy w stosunku do ludzi! więc nie wiem, co w końcu pania napadło. istnieje jeszcze drobniutka szansa, ze to kwestia pomyłek na łączach - choc ewidentnie pani kłamie o mai. tyle wysiłku włożyła wsunie, ale jednka poległa, nie dała znać, z eoddaje sunię i kłamie o tym, jka długo ja miała, lub wręcz ukryuwa jej istnienie. teraz chodzi o to, czy rudzia miała wiele chętnych domków? jeśli nie, no to wiecie - przy intensywnych wizytach, nie tylko smsach, jesteście w stanie sprawdzić, czy sunia nie zacznie szaleć i byc zbyt uciązliwa. ja wiem, teoretycznie powinniśmy panią wychowywać i zabrac jej psa, bo co, jesli zacznie się starczo posikiwac za 5 lat? ale z drugiej strony - wytłumaczmy to suni... z tym wszystkim - bardzo ważne jest dyplomatyczne wywiedzenie sie o miejsce mieszkania mai - może babka ogarnie sie, zrozumie? to nie jest zły dom, niedbający, niekochający. zły z innych powodów, jasne. ale z nadzorem może wyjdzie ok? teraz priorytet - odnaleźć maję. a do tego tzreba dyplomacji, bo jak się babka zaprze, to tylko droga sądowa wam zostanie. Quote
Olena84 Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 .......................................... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.