Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ruda odkąd pamiętam była dla ludzi nastawiona pozytywnie :) aż łezka mi sie zakręciła.. mój Rudzielec ;**** będzie mi jej brakowało, ale wiem że zaczyna nowy-lepszy rozdział w życiu :)

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ruda jest cudowna! Przekochany, miły psiak, Beato,Twoje stado jest niemożliwe, od razu przyjęlo nowego psiaka. Mam trzy husky i one potrzebują czasu zanim zaakceptują nowe towarzystwo w domu. Zwąłszcza dominująca suka jest "niegościnna"
Powodzenia malutka, wszyscy życzymy Ci szczęścia.

Posted



Ruda podróżniczka wita Was !!! Zdjęcie od Oleny z komórki, więc jakość taka, jaka jest, ale najważniejsze, że Rudzina wolna od schronu i ma swój dom.
Gdzie jestescie ???

Posted

Dzięki, dzięki...napisz, jak było. Żyjesz po bliskim spotkaniu trzeciego stopnia z rudym ufoludkiem?
Ola pisze, że Ruda szaleje jej w aucie...Pani nie wie, że będzie miała żywotnego "staruszka" :evil_lol: :multi: :evil_lol:

Posted

Ona była grzeczniutka, naprawdę. Ale pociągi działają usypiająco raczej na psiutry.
Milutka, ale była trochę niepewna. potem wywaliła się na środek korytarza bebconem do góry i domagała się pieszczot.





Posted

Super pies, a raczej panienka :evil_lol: umie się dziewczyna zachować w towarzystwie i domagać się należnych jej pieszczot.
Jeszcze tylko relacja z domku, ale to pewnie od Oleny, bo pani nie ma komputera.
Jaka ulga, że udało się wszystko dograć. Było trochę nerwów..i nic dziwnego, bo to chodziło o domek dla naszej faworytki.
Dzięki 1qaz:loveu::loveu:

O !!zdjęcia, jesteś wspaniała. Najlepsze to Ruda kołami do góry:evil_lol::evil_lol: pt. To ja -zwróćcie uwagę uprzejmie, że należą mi się pieszczoty...i to migiem!!

Posted

Dobra już jestem też. Ech, przykro mi było Rudą zostawiać, bo jest naprawde przekochana, choc myslalam ze jest wieksza. Otoz jak jechalysmy z moja mama z dworca to ja siedzialam z Ruda z tylu i lezala mi na kolanach. Do pani juz pojechalam sama i mialam niezla przeprawe. Ruda pchala sie na sile na przednie siedzenie, wiec pzyjela wstepna pozycje na ugietych przednich lapach i lepku na moim lokciu i wypietej pupie na tylnym siedzeniu. A potem jak mi wleciala na przod, dobrze ze byl korek to sobie dalysmy rade, w koncu polozyla mi sie na kolanach, tyle ze przednimi lapami sciskala mi pelen pecherz:evil_lol: a tylnymi blokowala skrzynie biegow:-o, a jak wciskalam hamulec to podbiajalam jej oko:shake:, ale coz zrobic. pani sie bardzo z Rudej ucieszyla, Ruda w ogole sie nie krepowala w nowym domku, wskoczyla na lozko do corki ucalowala pania, z Lola przywitala sie ladnie, wrecz nachalnie, tamta machala do niej ogonem, ale jak corka pani poglaskala Ruda to Lola warknela, no ale pani mowi ze sie ulozy, ze Lola juz mieszkala z dwoma suniami i bylo dobrze, to dopiero poczatki. jutro bede dzwonic i sie dopytywac a i za jakies 2 tygodnie pojade w odwiedziny. robilam zdjecia komorka, glupio mi bylo wylozyc aparat, sa srednie ale zawsze cos, ktos umie wstawiac to wysle na maila.

Posted

Angel, jak Ty sobie radzisz z pustką po psiaku...wiem, że masz tego pod dostatkiem, a Ruda będzie szczęśliwa, ale mnie jest tak, jakbym straciła swojego psa....
Wiem, wszystko wiem, ale ...
Olena, możesz przysyłać do mnie zdjęcia danka4u1@wp.pl

Posted

[quote name='danka4u1']Angel, jak Ty sobie radzisz z pustką po psiaku...wiem, że masz tego pod dostatkiem, a Ruda będzie szczęśliwa, ale mnie jest tak, jakbym straciła swojego psa....
Wiem, wszystko wiem, ale ...
Olena, możesz przysyłać do mnie zdjęcia danka4u1@wp.pl

wiesz danko jest naprawde ciężko- ale to dla jej dobra. Gdy straciłam tzn: poszedł do domu mój pies-1 podopieczny ze schroniska. A mianowicie Tajga-suczka mieszańca huskiego, która na początku wogóle nie reagowała na imie, strasznie ciągła na smyczy nie słuchała się.. po roku współpracy ze mną (wspominam to bardzo pozytywnie) na zawołanie stała przy przedsionku i czekała aż ją wyprowadze, rozdawała mi buziaki co wcześniej wgl nie wchodziło w gre-człowiek był jej w sumie obojetny, nauczyłam ja dawać łape i siad ;D byłam z nią na wystawie-i zdobyłyśmy dyplom! Była moją najlepszą przyjaciółka ! Ale kiedy przyszedł nagle pan-ja siedziałam na pienku z nią i chciałam iść na kolejny spacer-pan powiedział przyjechałem zabrac tajge do domu.. zaraz przytuliłam się do niej i tylko łzy.. No i teraz też oczy zaczynają mi odmawaić posłuszeństwa jak to wspominam i łzy same lecą.. MOja sunia leżała i wiedziała o co chodzi.. wtuliłam się w nią a ona zlizywała moje łzy..jakby chciała mi powiedzieć że mnie nie zapomni.. Jak pan ją wziął za obroże to po kilku krokach Tajga sie zaparła i nie chciała iść..musiałam ją zaprowadzić do samochodu do którego tez niechętnie weszła.. spojrzała na mnie przez szybe.. i... dalej nie mogłam patrzeć.. tylko sie rozpłakałam bardziej i odeszłam stamtąd.. za dużo emocji... to ciągle we mnie siedzi..:( oczywiście pojechałam ponad 50 km do niej aby ją odwiedzić.. i gdy tylko zobaczyłam ją pod płotem wyleciałam z samochodu i Tajga mnie rozpoznała ! skakała i piszczała zeby wyjść poza brame.. kiedy tak sie stało rozdawała mi buziaki i biegała szcześliwa dookoła.. a gdy odjeżdżałam to niunia biegła jakiś czas za samochodem-znów sie rozkleiłam.....to coś pięknego naprawde. Ta więź między człowiekiem a zwierzęciem to najlepsze co może być.. szkoda że moii schroniskowi podopieczni musza się ze mną rozstawać ale wiem że tak musi już być.. dla nich zaczyna się kolejny rozdział w życiu-ten z lepszych. A mi tylko pozostają wspomnienia... ciężko żyje sie z ta myślą że moge zobaczyc potem tylko zdjećia..

Posted

[quote name='danka4u1']Angel, tyle pracy i serca wkładasz w te swoje psiaki i one opłacają Ci sercem...pięknie piszesz..[/QUOTE]

dziękuje--wogóle sorry to wątek Rudej ale tak jakoś zebrało mi sie na wspomnienia.. po szczęśliwej dla Rudej akcji adopcyjnej ::) za każdym razem boli utrata podopiecznego. Utrata-w sensie że nie będę miała już okazji przytulić się do niej, czy poprostu pogłaskać ją spojrzec w te jej ufne oczka i uśmiechnąć się aby odwzajemnić Rudzince uśmiech

Posted

Nam tez będzie tego brakowało- już brakuje- chociaż znamy ją tylko wirtualnie, ale Olena obiecała zdjęcia szczęśliwej Rudej, więc uśmiechnijmy się...
Wspaniale przygotowałaś Rudą do domowego życia i cała jej ufność w stosunku do człowieka, to Twoja zasługa.

Posted

Zdjecia sa srednie, ale beda lepsze jak pania odwiedze.
Mialam dzwonic do pani jutro, ale nie wytrzymalam i zadzwonilam teraz, Ruda lezy pod drzwiami, moze jest zdezorientowana, moze boi sie tej Loli, ale Lola juz zachowuje sie normalnie. Ale w pewnej chwili Ruda drapala do drzwi wyjsciowych, pani z nia wyszla i Ruda od razu zrobila siku i kupe;o, czyli wiedziala, ze tzeba wyjsc. Teskno mi za nia, choc malo co ja znalam, moze przez to schronisko, moze przez takie zaangazowanie, ech.

Angel wyslalam zdjecia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...