Olena84 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Nagralam sie na poczte, zobaczymy co z tego wyniknie. Quote
Olena84 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Pani ma caly czas wylaczona komorke. Quote
Lidan Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Witaj Rudzinko. Zaglądam pełna nadziei i równocześnie niepokoju i widzę że nadal kciuki trzeba mocno trzymać :kciuki: :kciuki: Quote
Olena84 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Pani caly czas ma wylaczona komorke, czy to napewno dobry numer? Quote
Angel Posted September 28, 2010 Author Posted September 28, 2010 numer to 514-419-065 prosze powiedzieć tylko o wizycie, umowie, opłacie schroniskowej itp o charakterze suczki panipytała mnie za 1 razem jak dzwoniła, powiedziałam ze powinna sie dogadac z jej sunia, ze jest spokojnym psem i to wszystko. Może warto powiedzieć pani że ładnie chodzi na smyczy, uwielbia pieszczoty i spacery no i oczywiście czy daloby rade dorzucić sie na transport jeśli wszystko wypali. Quote
kameralna Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Oby ta pani okazała się odpowiedzialną osobą. Pytanie, czy się jeszcze odezwie? Quote
Olena84 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Danka4u1 miała dzwonic ale ja tez probowalam i tel jest caly czas wylaczony. Quote
kameralna Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Olena84 napisał(a):Danka4u1 miała dzwonic ale ja tez probowalam i tel jest caly czas wylaczony. Istnieje przypuszczenie, że mamy do czynienia z klasyką gatunku. Najpierw impuls, że chce pieska a później unikanie kontaktu. Ale może się mylę. Oby! Quote
danka4u1 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Od rana dzwonię, wypadając wbrew regulaminowi z klasy...Tylko sekretarka odzywa się. Rozmawiałam z Oleną i umówiłyśmy się, że ja nadal próbuję. Nic w dalszym ciągu, ale może pani jest w pracy i ma wyłączony telefo. Ja też powinnam.... O 16 muszę znowu iść do szkółki na zajęcia z wieczorówką. Zadzwonię albo napiszę do Oleny, żeby pilnowała..nie wiem, co mogę jeszcze zrobić. Koniecznie trzeba dziś dodzwonić się. Quote
danka4u1 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Napisałam do Oleny, żeby postarała się dalej dzwonić. Muszę wyjść.... Quote
danka4u1 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Nigdzie nie poszłam...Zadzwoniła Pani, której cały dzień wyświetlał się mój numer, gdy nachalnie dzwoniłam. Wrażenia z rozmowy: Pani sympatyczna, starsza, mieszka z córką, ma suczkę, która zgadza się z innymi psami i suniami. Niedawno odszedł Pani ukochany 12 pies tzn sunia, więc nie powinno być problemów tego typu, bo oba psy zgadzały się ze sobą. - Pani pracuje na dwie zmiany, a córka na trzy, dlatego wizyta przedadopcyjna mogłaby mieć miejsce w sobotę. - Olena zgodziła się na przeprowadzenie takiej wizyty. Podam jej adres na pw i dwa telefony do Pani. - Pani bardzo chciała wiedzieć, kiedy Ruda mogłaby przyjechać do niej i wyrażała chęć, by było to jak najszybciej. Oczywiście w związku z pracą Pani, w grę wchodziłaby też sobota. - Zgadza się na dofinansowanie transportu, ale nie drążyłam już tematu, bo to sprawa i tak dalsza. Może podczas wizyty Oleny u Pani już będziemy coś wiedzieć, to można konkretnie porozmawiać. - Na podpisanie umowy adopcyjnej Pani zgadza się również. Nie wiem, czy czegoś nie opuściłam. Napiszcie, co chcecie jeszcze wiedzieć. Acha, wiadomość dla nas nieciekawa...Pani i córka nie mają komputera/ internetu... Reszta okaże się po wizycie/ wizytacji Oleny u Pani. Oby te wrażenia były tak sympatyczne, jak rozmowa z tą osobą. Quote
Angel Posted September 28, 2010 Author Posted September 28, 2010 hmmmm to jak Oleno przyszła sobota pasuje na wizyte ? :) jeśli tak to mam nadzieje że zaczynamy zbierac kase i sunia rusza w droge :) i warto wspomniec na wizycie ze oplata schroniskowa to 30 zł, transport- jakas kwota tez jesli da rade no i oczywiście wspomniec ze nie wiemy jak sunia zachowuje sie w domu, ze pierwszy tydzien moze byc dla niej strasujacy itp :) Quote
danka4u1 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Angel, ile zostało kasy u Rudej? Za ile załatwiłyście transport do Tarnowskich Gór? Sprawdzę, ile to km. Z Poznania do Wwy jest 319 km. Quote
Angel Posted September 28, 2010 Author Posted September 28, 2010 mamy 67 zł no liczmy 70 zł :) nie mamy narazie transportu do tarnowskich . Quote
danka4u1 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Sprawdziłam odległość w zumi : mniej więcej tyle samo km jest z Obornik do Tarnowskich Gór, co z O. do Warszawy tzn 362, 357 km. No to szukamy transportu i czekamy na resztę cioteczek na wątku. Quote
Lidan Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Uff... Widzę światełko w tunelu dla Rudej :bigok: ale jeszcze się nie cieszę. Czy Olena mieszka w tej samej miejscowości co pani chcąca adoptować Rudą? Jeśli tak to może zgodzi się na wizytę towarzysko - fotograficzną w niedalekiej przyszłości :evil_lol: Do soboty jeszcze tylko 4 dni :knuje: Quote
Szyna13222 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Jakie wiadomości :) Wobec tego trzymam kciuki żeby Rudzince się udało i czekamy na sobotnią wizytę. Miejmy nadzieje ze wszystko wypadnie pozytywnie :) Quote
danka4u1 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 [quote name='Lidan']Uff... Czy Olena mieszka w tej samej miejscowości co pani chcąca adoptować Rudą? Jeśli tak to może zgodzi się na wizytę towarzysko - fotograficzną w niedalekiej przyszłości :evil_lol: Do soboty jeszcze tylko 4 dni :knuje: Tak Lidziu. Pani mieszka w Warszawie i Olena też. Nie wiem, jakie sa między nimi odległości, ale zawsze to bliżej niż z Rybnika czy Obornik. Ola, zadzwoń do Pani i ewentualnie umów się na sobotę, bo tylko wtedy domek jest " dostępny". Daj nam znać, co załatwiłas, bo my tutaj czekamy, a czekamy... Quote
kameralna Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 A jednak się udało! Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, Rudzinka będzie miała dom jeszcze przed zimą! Quote
danka4u1 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 kameralna napisał(a):A jednak się udało! Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, Rudzinka będzie miała dom jeszcze przed zimą! Jakoś lżej znieść tę paskudną, zimną i deszczową pogodę, gdy jest nadzieja, że Ruda nie spędzi kolejnej zimy w schronie. Aż boję się zapeszyć. Quote
moni12 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Nie no super by było ,żeby Rudzinka znalazła domek. Mam nadzieję ,ze nic się nie skomplikuje. Quote
danka4u1 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Chyba juz nikt nie odwiedzi Rudaski, bo późno, a rano trzeba niestety wstać, by zarobic na siebie, pieski i inne " luksusy" :loveu: :lol: :loveu: :lol: :loveu: :lol: Dobranoc wszystkim. Dobranoc Rudzinko. Oby już jak najmniej nocy przyszło Ci spędzać w schronie. :loveu: :lol: :loveu: :lol: :loveu: Ola, podaj mi swój adres mailowy. Na pw, albo tutaj na wątku,gdzie chcesz. Mam Ci coś do przesłania... Quote
Sabina02 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 O jejku! Pare dni mnie tu nie bylo, a tu takie wiesci! Trzymam mocno kciuki za Rudaska! :bigok: Pisalyscie, ze Pani nie ma internetu, w takim razie skad sie dowiedziala o Rudzi? Quote
dara9 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Ale dobre wiadomości...ja ciągle chucham i delikatnie rozpalam tą iskierkę nadziei żeby nie zgasła! Oby udało się w tą sobotę przeprowadzić wizytę! Trzymam kciuki dla naszej Kochanej Rudej:kciuki: Quote
Olena84 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Ja zadzwonie do pani dzis i sie umowie na sobote. Mam tylko pytanie czy te 2, 3 zmiany to nie bedzie oznaczac ze Ruda caly czas bedzie sama w domu:(. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.