Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

numer to 514-419-065

prosze powiedzieć tylko o wizycie, umowie, opłacie schroniskowej itp
o charakterze suczki panipytała mnie za 1 razem jak dzwoniła, powiedziałam ze powinna sie dogadac z jej sunia, ze jest spokojnym psem i to wszystko. Może warto powiedzieć pani że ładnie chodzi na smyczy, uwielbia pieszczoty i spacery no i oczywiście czy daloby rade dorzucić sie na transport jeśli wszystko wypali.

Posted

Olena84 napisał(a):
Danka4u1 miała dzwonic ale ja tez probowalam i tel jest caly czas wylaczony.


Istnieje przypuszczenie, że mamy do czynienia z klasyką gatunku. Najpierw impuls, że chce pieska a później unikanie kontaktu. Ale może się mylę. Oby!

Posted

Od rana dzwonię, wypadając wbrew regulaminowi z klasy...Tylko sekretarka odzywa się. Rozmawiałam z Oleną i umówiłyśmy się, że ja nadal próbuję. Nic w dalszym ciągu, ale może pani jest w pracy i ma wyłączony telefo. Ja też powinnam....
O 16 muszę znowu iść do szkółki na zajęcia z wieczorówką. Zadzwonię albo napiszę do Oleny, żeby pilnowała..nie wiem, co mogę jeszcze zrobić. Koniecznie trzeba dziś dodzwonić się.

Posted

Nigdzie nie poszłam...Zadzwoniła Pani, której cały dzień wyświetlał się mój numer, gdy nachalnie dzwoniłam.

Wrażenia z rozmowy: Pani sympatyczna, starsza, mieszka z córką, ma suczkę, która zgadza się z innymi psami i suniami. Niedawno odszedł Pani ukochany 12 pies tzn sunia, więc nie powinno być problemów tego typu, bo oba psy zgadzały się ze sobą.
- Pani pracuje na dwie zmiany, a córka na trzy, dlatego wizyta przedadopcyjna mogłaby mieć miejsce w sobotę.
- Olena zgodziła się na przeprowadzenie takiej wizyty. Podam jej adres na pw i dwa telefony do Pani.
- Pani bardzo chciała wiedzieć, kiedy Ruda mogłaby przyjechać do niej i wyrażała chęć, by było to jak najszybciej. Oczywiście w związku z pracą Pani, w grę wchodziłaby też sobota.
- Zgadza się na dofinansowanie transportu, ale nie drążyłam już tematu, bo to sprawa i tak dalsza. Może podczas
wizyty Oleny u Pani już będziemy coś wiedzieć, to można konkretnie porozmawiać.
- Na podpisanie umowy adopcyjnej Pani zgadza się również.
Nie wiem, czy czegoś nie opuściłam. Napiszcie, co chcecie jeszcze wiedzieć.
Acha, wiadomość dla nas nieciekawa...Pani i córka nie mają komputera/ internetu...
Reszta okaże się po wizycie/ wizytacji Oleny u Pani. Oby te wrażenia były tak sympatyczne, jak rozmowa z tą osobą.

Posted

hmmmm to jak Oleno przyszła sobota pasuje na wizyte ? :) jeśli tak to mam nadzieje że zaczynamy zbierac kase i sunia rusza w droge :) i warto wspomniec na wizycie ze oplata schroniskowa to 30 zł, transport- jakas kwota tez jesli da rade no i oczywiście wspomniec ze nie wiemy jak sunia zachowuje sie w domu, ze pierwszy tydzien moze byc dla niej strasujacy itp :)

Posted

Sprawdziłam odległość w zumi : mniej więcej tyle samo km jest z Obornik do Tarnowskich Gór, co z O. do Warszawy tzn 362, 357 km.
No to szukamy transportu i czekamy na resztę cioteczek na wątku.

Posted

Uff... Widzę światełko w tunelu dla Rudej :bigok: ale jeszcze się nie cieszę. Czy Olena mieszka w tej samej miejscowości co pani chcąca adoptować Rudą? Jeśli tak to może zgodzi się na wizytę towarzysko - fotograficzną w niedalekiej przyszłości :evil_lol: Do soboty jeszcze tylko 4 dni :knuje:

Posted

[quote name='Lidan']Uff... Czy Olena mieszka w tej samej miejscowości co pani chcąca adoptować Rudą? Jeśli tak to może zgodzi się na wizytę towarzysko - fotograficzną w niedalekiej przyszłości :evil_lol: Do soboty jeszcze tylko 4 dni :knuje:
Tak Lidziu. Pani mieszka w Warszawie i Olena też. Nie wiem, jakie sa między nimi odległości, ale zawsze to bliżej niż z Rybnika czy Obornik.
Ola, zadzwoń do Pani i ewentualnie umów się na sobotę, bo tylko wtedy domek jest " dostępny". Daj nam znać, co załatwiłas, bo my tutaj czekamy, a czekamy...

Posted

kameralna napisał(a):
A jednak się udało! Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, Rudzinka będzie miała dom jeszcze przed zimą!


Jakoś lżej znieść tę paskudną, zimną i deszczową pogodę, gdy jest nadzieja, że Ruda nie spędzi kolejnej zimy w schronie.
Aż boję się zapeszyć.

Posted

Chyba juz nikt nie odwiedzi Rudaski, bo późno, a rano trzeba niestety wstać, by zarobic na siebie, pieski i inne " luksusy"
:loveu: :lol: :loveu: :lol: :loveu: :lol:

Dobranoc wszystkim. Dobranoc Rudzinko. Oby już jak najmniej nocy przyszło Ci spędzać w schronie.

:loveu: :lol: :loveu: :lol: :loveu:


Ola, podaj mi swój adres mailowy. Na pw, albo tutaj na wątku,gdzie chcesz. Mam Ci coś do przesłania...

Posted

Ale dobre wiadomości...ja ciągle chucham i delikatnie rozpalam tą iskierkę nadziei żeby nie zgasła!
Oby udało się w tą sobotę przeprowadzić wizytę! Trzymam kciuki dla naszej Kochanej Rudej:kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...