danka4u1 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Pieniążki muszą się znależć i znajdą się, ale ta wizyta jutro...niech już będzie jutro i szczęśliwe dla Rudaski ..Należy się psinie po tylu latach czekania i ta zima, ktora na pewno nadejdzie. Quote
caromina Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 To czekamy do jutra! Rudzia - musi się udac!! Quote
Lidan Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Jeszcze jedna noc niepewności i kawałek dnia czekania na wynik wizyty przed adopcyjnej :kciuki: Quote
Olena84 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Przepraszam Was ale dopiero na 15 mogłam;). Wiem ze to dluzej czekania, ale musicie sie uzbroic w cierpliwosc;). Quote
danka4u1 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 [quote name='Olena84']Przepraszam Was ale dopiero na 15 mogłam;). Wiem ze to dluzej czekania, ale musicie sie uzbroic w cierpliwosc;). A ja dopiero teraz mogłam przyjść do Rudzinki, ale cały czas żyję myślą o niej i jutrzejszym dniu... Olu, my tutaj jesteśmy uzbrojone w cierpliwość i trzymamy za Ciebie i Rudą. Taka wizyta nie jest przyjemna, bo człowiek czuje ciężar odpowiedzialności, ale niezbędna. Nie wyobrażam sobie, by bez przyjrzenia się miejscu i ludziom, ktorym powierzamy swoją faworytkę, można było przeprowadzić adopcję. A i tak do końca pozostają wątpliwości.... Myślę jednak, że wszystko jest lepsze- no, może prawie wszystko..-od dalszego pobytu suni w schronie. Z każdym rokiem będzie starsza, bardziej niedołężna i na pewno nie zdrowsza. Zajrzę tutaj jeszcze potem, ale sadzę, że cioteczki Rudzinki poszły już spać. No i dobrze. Przyda się jedna taka nocna ciotka, by " położyć Rudą do snu" Oby juz niedługo Ruda miała swojego człowieka, który będzie to robił w realu a nie wirtualnie. Quote
moni12 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 To i ja nucę Rudzinie kołysanke i trzymam kciuki, ze wszystko sie dobrze dla małej ułoży. Quote
danka4u1 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 O, jest cioteczka drugi nocny marek :multi: Miło, miło, że Rudaska ma tyle wiernych sympatyków. Ja nucic kołysanek nie będę, bo Ruda mogłaby tego mojego wokalnego wystepu nie wytrzymać:shake:, ale te kciuki to juz trzymam od dawna. Leniuchuję,:evil_lol: bo nic robić się nie da...no, czasem postukam w klawiaturę, ale to dla Rudej, to wybaczy. Quote
danka4u1 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Kołysanka na dobranoc- spokojnej nocy i szczęśliwego jutrzejszego dnia dla Was- fanki Rudej i dla Rudaski. http://www.youtube.com/watch?v=JmTGTfm2UrM Quote
dara9 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 A ja znowu wstaję skoro świt i witam Rudzinkę i wszystkich śpiochów ;) Dużo słoneczka dzisiaj życzę bo ma podobno dzisiaj przyświecić :) A co najważniejsze...udanej rozmowy! Quote
Angel Posted October 2, 2010 Author Posted October 2, 2010 to już dziś ! :) zaciskamy kciuku i 15:00 pamietajcie :) ;p no to Rudzinka pewnie już wstała, miałam iść do schroniska dziś ale niestety nie dam rady musze jechać z mamą do poznania bo na działce romimy teraz "przemeblowanie"-odnawiamy wszystko. I jedziemy kupić roślinki itp, a później na działke i malowanie, przesadzanie, wsadzanie, wykopywanie ufff... Quote
danka4u1 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 [quote name='dara9']A ja znowu wstaję skoro świt i witam Rudzinkę i wszystkich śpiochów ;) ! [quote name='Angel']to już dziś ! :) zaciskamy kciuku i 15:00 pamietajcie :) ;p no to Rudzinka pewnie już wstała, miałam iść do schroniska dziś ale niestety nie dam rady musze jechać z mamą do poznania bo na działce romimy teraz "przemeblowanie"-odnawiamy wszystko. I jedziemy kupić roślinki itp, a później na działke i malowanie, przesadzanie, wsadzanie, wykopywanie ufff... Śpiochy wstały i z radością widzą, że Rudzinka nie była sama od rana. Nawiasem mówiąc, ten pies zaczyna mieć odwiedziny na okrągło całą dobę. Dobrze, że wirtualne, bo w realu nie byłby chyba zachwycony.. Angel, jak ja chciałabym mieć chociaż działkę. Zazdroszczę Ci nawet tekj pracy na niej. A mój pies cieszyłby się dopiero. Dalej trzymamy kciuki za wizytę i...Olenę. Quote
danka4u1 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Ja też tutaj jestem...czekam i trzymam te kciuki.. Proszę zajrzyj do koleżanek Rudaski w obornickim schronie. Są dwie, nierozłączne i pusto, pusto u nich. Pomocy! http://www.dogomania.pl/threads/139168-Meggi-i-Peggi-czekają-na-wspólny-dom-od-6-lat!-Dlaczego-nikt-ich-nie-chce/page94?p=15475215 Quote
mestudio Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Ja też zaglądam, czytam i czekam. A do koleżanek Rudaski zajrzę i poczytam, może i tam zrobi się ruch za chwilę. Quote
danka4u1 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Jak miło. Wszyscy tutaj jesteśmy i czekamy. Ewo, wiem, że można na Ciebie liczyć. Dzięki, zajrzyj kiedyś do koleżanek Rudej. Quote
moni12 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Oj czekamy czekamy i kciuki trzymamy . Oby wieści były super. Quote
danka4u1 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Czekamy, czekamy i wszystkie dobre duszki, czuwające nad Rudą- zbiegają się tutaj. Quote
danka4u1 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Olena " dogłębnie prześwietla " domek, bo taki nasz skarb musi mieć wszystko, co najlepsze. Trzymajmy kciuki i miejmy nadzieję, że to TEN domek. Quote
Tola^^ Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Mam nadzieje że to będzie TEN DOMEK :D Trzymam kciuki! :loveu: Quote
danka4u1 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Gdyby Rudzinka wiedziała, jak nas tutaj dużo- serc i KCIUKÓW zaciśniętych za jej przyszły, najlepszy los..ale dowie się niedługo. Musi tak być. Quote
Olena84 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 No więc tak później o drodze:mad: a teraz o wizycie. Pani bardzo miła, mieszka z córką, chyba nawet 20 paro letnia, mieszkanko małe, ale to nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, że pani kocha psy i to widać, ma sunie ok 9 letnia, czy nawet wiecej, wesołą, zakochana w obu paniach. Sunia nie ma oczka, jest wysterylizowana. Pani pracuje na 3 zmiany, corka na 2 i pies sam siedzi ok 3, 4 godzin tylko. Mieszka na 2 pietrze. Jest sporo miejsca do spacerow. Pani opowiadala o poprzednich pieskach, nawet sie przy jednym wzruszyla, bo wet popelnil blad i psa nie dalo sie uratowac. Zawsze byly u niej psy. Jest nawet artykul o pani w moim psie, pani zbiera te gazetki. Dziewczyny ja boje sie sama wydac opienie, ale powiem szczerze lepiej ktos kto kocha zwierzeta i ma na podstawowe potrzeby dla psa, niz ktos kto jest bogaty i nie dba o psa. Widac tez ze pani zna sie na psach, ma niedaleko weterynarza. Tak pisalam troche nieskladnie to, ale zeby nic nie zapomniec. Co do drogi:mad:, spoznilam sie 50 minut! Bo ulica P nr 1 jest z jednej strony miasta i bylam na niej o 15 a P nr 4 po drugiej stronie wszystkich mozliwych torow i bylam o 15.50. Poza tym mam chyba pozdrowienia od fotoradaru:roll:. Quote
danka4u1 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Hurra, niech żyje nam dzielna Olena:multi::multi: Zbieramy deklaracje na mandat :evil_lol: Poważnie, bo musiałam odreagować czekanie..ja też miałam poczucie ogromego ciężaru przy wizycie w R., ale tutaj sprawa ewidentnie była jsna. Dom nie nadawał się dla psa. W przypadku " Twojej" pani chyba jest inaczej. Mnie tez podczas rozmowy tel. "domek" wydawał się bardzo sympatyczny, a pani tak ciepło i szczerze mówiła o zwierzakach, że prawie nie miałam wątpliwości, że tym razem to ten domek. Piszę na gorąco; przeczytam jeszcze raz Twój post Olena i pewnie będe sie nim delektować. Jeśli chodzi o mnie- mam pewność, że tym razem Ruda znalazła dom. Olena, czy pani godzi się na wizyty poadopcyjne ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.