Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pieniążki muszą się znależć i znajdą się, ale ta wizyta jutro...niech już będzie jutro i szczęśliwe dla Rudaski ..Należy się psinie po tylu latach czekania i ta zima, ktora na pewno nadejdzie.

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Olena84']Przepraszam Was ale dopiero na 15 mogłam;). Wiem ze to dluzej czekania, ale musicie sie uzbroic w cierpliwosc;).
A ja dopiero teraz mogłam przyjść do Rudzinki, ale cały czas żyję myślą o niej i jutrzejszym dniu...
Olu, my tutaj jesteśmy uzbrojone w cierpliwość i trzymamy za Ciebie i Rudą. Taka wizyta nie jest przyjemna, bo człowiek czuje ciężar odpowiedzialności, ale niezbędna.
Nie wyobrażam sobie, by bez przyjrzenia się miejscu i ludziom, ktorym powierzamy swoją faworytkę, można było przeprowadzić adopcję.
A i tak do końca pozostają wątpliwości....
Myślę jednak, że wszystko jest lepsze- no, może prawie wszystko..-od dalszego pobytu suni w schronie. Z każdym rokiem będzie starsza, bardziej niedołężna i na pewno nie zdrowsza.
Zajrzę tutaj jeszcze potem, ale sadzę, że cioteczki Rudzinki poszły już spać. No i dobrze. Przyda się jedna taka nocna ciotka, by " położyć Rudą do snu"
Oby juz niedługo Ruda miała swojego człowieka, który będzie to robił w realu a nie wirtualnie.

Posted

O, jest cioteczka drugi nocny marek :multi: Miło, miło, że Rudaska ma tyle wiernych sympatyków.
Ja nucic kołysanek nie będę, bo Ruda mogłaby tego mojego wokalnego wystepu nie wytrzymać:shake:, ale te kciuki to juz trzymam od dawna. Leniuchuję,:evil_lol: bo nic robić się nie da...no, czasem postukam w klawiaturę, ale to dla Rudej, to wybaczy.

Posted

A ja znowu wstaję skoro świt i witam Rudzinkę i wszystkich śpiochów ;)
Dużo słoneczka dzisiaj życzę bo ma podobno dzisiaj przyświecić :)

A co najważniejsze...udanej rozmowy!

Posted

to już dziś ! :) zaciskamy kciuku i 15:00 pamietajcie :) ;p no to Rudzinka pewnie już wstała, miałam iść do schroniska dziś ale niestety nie dam rady musze jechać z mamą do poznania bo na działce romimy teraz "przemeblowanie"-odnawiamy wszystko. I jedziemy kupić roślinki itp, a później na działke i malowanie, przesadzanie, wsadzanie, wykopywanie ufff...

Posted

[quote name='dara9']A ja znowu wstaję skoro świt i witam Rudzinkę i wszystkich śpiochów ;)

!

[quote name='Angel']to już dziś ! :) zaciskamy kciuku i 15:00 pamietajcie :) ;p no to Rudzinka pewnie już wstała, miałam iść do schroniska dziś ale niestety nie dam rady musze jechać z mamą do poznania bo na działce romimy teraz "przemeblowanie"-odnawiamy wszystko. I jedziemy kupić roślinki itp, a później na działke i malowanie, przesadzanie, wsadzanie, wykopywanie ufff...
Śpiochy wstały i z radością widzą, że Rudzinka nie była sama od rana.
Nawiasem mówiąc, ten pies zaczyna mieć odwiedziny na okrągło całą dobę. Dobrze, że wirtualne, bo w realu nie byłby chyba zachwycony..
Angel, jak ja chciałabym mieć chociaż działkę. Zazdroszczę Ci nawet tekj pracy na niej. A mój pies cieszyłby się dopiero.
Dalej trzymamy kciuki za wizytę i...Olenę.

Posted

No więc tak później o drodze:mad: a teraz o wizycie.
Pani bardzo miła, mieszka z córką, chyba nawet 20 paro letnia, mieszkanko małe, ale to nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, że pani kocha psy i to widać, ma sunie ok 9 letnia, czy nawet wiecej, wesołą, zakochana w obu paniach. Sunia nie ma oczka, jest wysterylizowana. Pani pracuje na 3 zmiany, corka na 2 i pies sam siedzi ok 3, 4 godzin tylko. Mieszka na 2 pietrze. Jest sporo miejsca do spacerow. Pani opowiadala o poprzednich pieskach, nawet sie przy jednym wzruszyla, bo wet popelnil blad i psa nie dalo sie uratowac. Zawsze byly u niej psy. Jest nawet artykul o pani w moim psie, pani zbiera te gazetki.
Dziewczyny ja boje sie sama wydac opienie, ale powiem szczerze lepiej ktos kto kocha zwierzeta i ma na podstawowe potrzeby dla psa, niz ktos kto jest bogaty i nie dba o psa. Widac tez ze pani zna sie na psach, ma niedaleko weterynarza.

Tak pisalam troche nieskladnie to, ale zeby nic nie zapomniec.

Co do drogi:mad:, spoznilam sie 50 minut! Bo ulica P nr 1 jest z jednej strony miasta i bylam na niej o 15 a P nr 4 po drugiej stronie wszystkich mozliwych torow i bylam o 15.50. Poza tym mam chyba pozdrowienia od fotoradaru:roll:.

Posted

Hurra, niech żyje nam dzielna Olena:multi::multi: Zbieramy deklaracje na mandat :evil_lol:
Poważnie, bo musiałam odreagować czekanie..ja też miałam poczucie ogromego ciężaru przy wizycie w R., ale tutaj sprawa ewidentnie była jsna. Dom nie nadawał się dla psa.
W przypadku " Twojej" pani chyba jest inaczej. Mnie tez podczas rozmowy tel. "domek" wydawał się bardzo sympatyczny, a pani tak ciepło i szczerze mówiła o zwierzakach, że prawie nie miałam wątpliwości, że tym razem to ten domek.
Piszę na gorąco; przeczytam jeszcze raz Twój post Olena i pewnie będe sie nim delektować.
Jeśli chodzi o mnie- mam pewność, że tym razem Ruda znalazła dom.
Olena, czy pani godzi się na wizyty poadopcyjne ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...