ewatonieja Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Pestka już po pierwszej wizycie , jednak Pani stwierdziła ze Pestka nie przypomina tak bardzo z wyglądu jej zmarłej suni a z zachowania ot już wogóle no niektórym nie dane było wylegiwać się na kanapie i zaznać miłości opiekuna ale wszystko przed Pestką Quote
szajbus Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 Pestke ogłosiłam, dziś dokończę ogłoszenia. Wiem, ze jest przerażona. Ale widać było, ze ona stara się zaufać człowiekowi. Jeden Pan Bóg wie ile naprawdę koczowała na tym cmentarzu. Bardzo podobnie zachowywała sie moja Balbinka . Behawiorysta stwierdził, ze ma syndrom psa katowanego. Potrzeba było sporo czasu, żeby znów zaufała człowiekowi. Malutkimi kroczkami parlismy do przodu i sie udało. Dzis to pannica z charakterem, choć niektórych lęków nie udało nam sie wyeliminować. Byc może źle była traktowana w domu, a w koncu sie jej pozbyto na dobre. Nie bardzo chce mi się wierzyć, ze była krzywdzona na cmentarzu, bo zaczepiała ludzi, zbliżała się , dawała sie głaskać. Gdyby tak było to raczej by unikała widoku człowieka i szybciej by zdziczała niż pozwoliła sie komuś do siebie zbliżyć. Z tego co zauważyłam ona lubi kontakt z człowiekiem, ogonek wprawia w ruch, lubi jak sie do niej mówi, cieszy się. Jednak to wszystko jest poprzedzone płaszczeniem, wiciem, chodzeniem na ugiętych nóziach w pozycji poddańczej.. Nam tez się posikała. Pierwszy raz osikała mnie jak wyprowadzałam ją z domu. Bidulka zaparła sie i nie chciała wyjść. Tak jakby prosiła " zostaw mnie" Serce mi pękało jak ja wyprowadzałam z domu, w koncu wziełam ja na ręce i wtedy się posiusiała. Drogę do Łodzi spędziła w samochodzie spokojnie. Wtuliła główkę w moje kolana i tak dojechałyśmy. Gdy przenosiłam ją z siostry samochodu do samochodu Natalki znów się przeraziła i znów się posiusiała. Iwonko, wiem, że masz z nią kłopot, wiem, że taka sunia wymaga szczególnej troski, ale uwierzcie mi, naprawdę nie miałam jej gdzie umieścić, a zostawić tą wypłoszona chudzinkę na pastwę losu nie mogłam. Szybciej by mi serce pękło. Błagam , pomóżcie ratować to malutkie, biedne suczydło. Quote
szajbus Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 Wskakuj maleńka na szczyt kolejki Quote
Niewiasta_21 Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Podnosimy śliczną dziewczynkę :-) Quote
ewatonieja Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 dobrze ze ma apetyt za niedługo przestanie być kanciasta :) Quote
zuzka Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Przepraszam za offa i zapraszam na bazarek MEGA BAZAR dla Kodinki,Stefana,Ciapuleńki,itd...do 21-12 godz 24.00 Quote
ewatonieja Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 jako że nie mam bezpośredniego dostępu do konta fundacyjnego wolałabym żeby pieniążki były wpłacane np. na konto helga72 jeśli oczywiście się zgodzi jeśli nie to udostępnie swoje konto co lubi jeśc Pestka? puszki?dostała mięsko? może ugotuję kurczaka z warzywami podzielę na porcję i przywiozę? Quote
Helga72 Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 no same dobre wieści dzisiaj wreszcie jest kupa juz zaczynałam się martwić normalna i bez robaków. Pestka wreszcie zaczęła byc ciekawska wszystko ja interesuje wszystko ja cieszy . Uspokoiła się na tyle , że sama je i pije z miseczek wtedy kiedy ma ochotę nie trzba jej zachęcać je stojąc i macha ogonkiem. Dostaje teraz większe porcje ,żeby do siebie doszła i przybrała na wadze. Kiedy je mogę zmywac , myc ręce nie boi się nawet jak sprzątałam kupe z dywanu to była przy mnie nie przestraszyła sie psikacza ani machania ścierką była raczej rozbawiona. Spacerki narazie tak jak do tej pory ale powolutku nie wszystko naraz ... A co do pani to faktycznie na pierwszy rzut oka stwierdziła ,że jej sunia była wybitnie mądra a Pestka niestety nie jest taka i nie jest pinczerowata ... nic to pierwsze koty za płoty... o własnie koty mogą spokojnie łazić nie jest zbytnio zainteresowana i pieknie śpi w nocy a rano przciaga się jak kocisko. Z apetytem zajada gotowanego kurczaka a dzisiaj obrałam jej kawałek indyczego skrzydła podarłam na małe kawałki i tez zjadła. Z jedzeniem nie ma problemu uwelbiam psy , które maja apetyt bo wtedy wiecie człek wie ,że ma dla kogo gotowac :razz: Konto jesli będzie potrzebne mogę przesłac na gg Quote
szajbus Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Ufff! Czyli w domu psinka zachowuje się już swobodniej. Żeby się jeszcze nauczyła załatwiać na dworze. Ja myślę, że ona panicznie boi się wyjścia na dwór, bo myśli, ze znów zostanie porzucona na tym zimnie i czekac ja bedzie głodówka, brak ciepłego miejsca do spania, dotyku przyjaznej dłoni. Zabiłabym tego drania co tak zwichrował jej psychike. W imieniu Pestki proszę o wsparcie. Jest naprawdę bardzo wychudzona i trzeba ją dobrze odkarmić. Na zdjęciach nie widac tych wystających gnatów. Przed sunią szczepienia i sterylka. Każdy, nawet najmniejszy grosik się przyda. Quote
Helga72 Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 no to teraz będziemy się chwalić otóż dzisiaj Pestka wyszła na dwa spcerki na własnych nózkach i na smyczy i nareszcie kupę i sisiu zrobiła na dworze. Idzie za mna ładnie wącha sobie slady ale najważniejsze smycz musi byc luzna właściwie to ciągnie się po ziemi nie mozna napinać bo mała wpada w panikę. Ja idę tam gdzie mała mnie prowadzi i uważam coby smycz o nic nie zaczepiła . W domu jeszcze posikuje z radości ale przyzwyczaja się do odgłosów dzwonka telefonu , czajnika , radia i takich tam śpi spokojnie i zaczepie łapką żeby się bawić. No i cała jest piękna bo się wyczesałyśmy na początku czesanka się posousiała ale jak dałam jej szcoteczkę do powąchania i delikatnie czesałam to spodobało jej się i brzunio też wyczesałyśmy . Pestka jest pojętna i jeszcze bardzo młoda myślę ,że szybko zapomni o koszmarze tylko trzeba ją kochać tylko tyle ... Quote
szajbus Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Dobra dziewczynka! Powiem szczerze. Mała moim zdaniem była w ostatniej chwili złapana. Jestem pewna, ze ta chudzina nie przeżyłaby tych zimnych nocy na cmentarzu. Przed chwila patrzyłam na progoze długoterminowa i wyglada na to, ze prawdziwe mrozy przed nami Quote
ewatonieja Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Ruteczka teściowej juz jest dwa lata z nami a dalej sika z radości ze strachu (o byle co) czasem da sie takie zachowania wyeliminowac czasem juz to zostaje taki urok :)) a Pesteczka na prawde robi pod Twoim okiem niesamowite postĘpy a ja jak ten czubek ciagnełam ja :/ do Ciebie na działke Quote
ewatonieja Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 do iwony zadzwonił Pan z Luksemburga który jest zainteresowany Pestką w weekend bedzie we wrocławiu iwonie przez telefon wydał sie konkretny i miły ale ja nie widze tego... ciagnac Pestkę tyle kilometrów oddać osobie której wiarygodności wogole nie jestesmy w stanie sprawdzić (przynajmniej na razie) dla mnie to jest nie do przyjęcia sunia musi najpierw uwierzyć w człowieka ja muszę zweryfikować osobiście bądz przez dogomaniaków przyszły dom i opiekuna, nie jest możliwa taka błyskawiczna adopcja może w Luksemburgu czy gdzie ten Pan mieszka sa jakies organizacje które mogłby by sprawdzić ten dom ...jak tak w ciemno nie mogę ps Pan sie nawet nie przedstawił :( Quote
papryka Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 Witam, dzisiaj kontaktowałam się z Panią Iwoną i Panią Natalią w sprawie adopcji Pestki, Pani Natalia ma mnie jeszcze "sprawdzić" (jako nowego właściciela Pestki):), jak już mówiłam przez tel mamy jednego psiaka zaadoptowanego z Dogomani oto jego wątek: http://www.dogomania.pl/threads/128915-Sunia-trafi-do-schroniska-radomsko-pilne-ma-dom, prosze poczytać i zapewniam, ze Pestka będzie miała kochany dom, bedzie otoczona ciepłem i miłością, i zawsze można będzie odwiedzić Suńkę:))) Cała nasza rodzina to psiarze i naprawde chcemy pomóc maleństwu:))) Quote
ewatonieja Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 pies ma docelowo zamieszkać u mamy papryki :) , jesli tylko podoła ona opiece (dosyć specyficznej z początku) nad Pestką to nie widze przeszkód mam nadzieje ze takie kwestie jak stres zw z nowym miejscem i mozliwe nawroty podsikiwania nie będą przeszkodą? Quote
szajbus Posted December 16, 2009 Author Posted December 16, 2009 Papryka , sunia jest w trakcie nauki powrotu do cywilizacji. Czytałas o niej to co napisała Iwonka? Ona na poczatku bedzie kłopotliwa, boi się smyczy, będzie kłopot ze spacerkami itd. Czy dasz radę się nia zaopiekować? Co prawda malutka bardzo szybko sobie przypomina jak się żyje wśród ludzi, ale nie ulega wątpliwości, ze była bita i potrzebuje troszkę czasu. Quote
papryka Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 Proszę się nie martwić, rozmawiałam z Pania Iwoną przez telefon i z tego co mi mówiła to psinka z dnia na dzień się adoptuje coraz lepiej, mama zna jej całą historię wie także, że pies posikuje... Naprawdę chcemy dać tej psinie domek... Cała rodzina otoczy psinkę odpowiednia opieką:))) Chcielibyśmy by psiak znalazł się u mamy jak najszybciej, by (o ile to mozliwe) święta spedził juz w nowym domku... Quote
szajbus Posted December 16, 2009 Author Posted December 16, 2009 No to sie bardzo cieszę, Naprawdę się ciesze. Jak patrze na termometr za oknem to uświadamiam sobie, ze suni już by nie było wśród nas. Bidulka leżałaby gdzieś zamarznięta między grobami . Dzięki Bogu dziś grzeje dupke u Iwonki, a na horyzoncie widać jej docelowy domek. Quote
ewatonieja Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 Pesteczka dostała tabletki na odrobaczenie 13-14-15 grudnia druga dawka 20-21-22 grudnia od 22 grudnia musi minąc tydzień i wtedy można zaszczepic Pesteczkę czy to nie będzie problem? troche to niezręczne oddawac psa bez szczepień Quote
papryka Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 Nie bedzie problem, zależy nam aby pies był jak najszybciej z nami Quote
Helga72 Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 takie drobne sprostowanie powtórka z tabletek w dniach 25 , 26 i 27 grudnia więc szczepienia dopiero po nowym roku.Papryka tak jak wspominałam decyzje formalne podejmuje Ewatonieja więc teraz nie wiem czy da radę aby sunia była przed świętami u Was w związku z przesunięciem terminu tableteczek. Szefowo czekamy na decyzję.A co do samej Pestki to jest bardzo pojętnym pieskiem i myslę ,że będzie czujnym stróżem w przyszłości jak minie trauma. Lubi się bawić wchodzi na kolana i całuje i cały pycholek się śmieje taka całusna laleczka. Dobrze reaguje na czesanko i uszki mozna przeczyścić byle wszystko delikatnie i spokojnie . Do odgłosów domowych przywykła nawet do mojego śpiwania ... Quote
papryka Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Czekamy na decyzje w takim razie, ale chce zapewnic, iz to nie jest nasz pierwszy psiak i jezeli uda sie by Pestka byla u nas przed swietami zadbamy o to by dostala do konca tabletki na odrobaczenie (nasze psiaki tez raz na jakis czas dostaja te tabletki) oraz o szczepienia... Skierniewice sa 60 km od Łodzi i w kazdym momencie moga Panie przyjechac i spr jak sie miewa psiak Quote
ewatonieja Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 :) bardzo mi się podoba Twoja propozycja papryko :) ani szajbus też ankieta wypełniona i odpowiedzi nas satysfakcjonują jakby co to mogę podwieźć psiaka w niedziele po południu mój Grzesio już sie zgodził :) niestety w sobote jestem cały dzień na Śląsku jedno co postaram sie jeszcze dopiąc to darmowy chip dla małej bardzo wszystkich przepraszam ale moja komórka padła i nie chce zadziałać także jestem tylko osiagalna przez mejl dogo i gg 5878253 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.