Jump to content
Dogomania

POMOCY - Owczarek Belgijski na stacji Orlen - wciąż tam jest !!!!!


Recommended Posts

Posted

Mysle ze jeszcze za wczesnie zeby mowic o tym ze zalozycielka wątku nie traktuje nas powaznie, na pewno zalezy jej na dobrze suczki, w koncu po co by ja łapała. Byc moze po prostu nie ma czasu, albo dostępu do internetu, nie kazdy ma czas na pisanie na dogo, i trzeba to zrozumiec

  • Replies 87
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No to olalola -ty jestes z Cz-wy i mozesz isc do schronu i zrobic suni kilka fot. -prawda ?
Bo kobieta miala czas i ma neta w domu -napisala nawet zbyt obszernie -o calym kontakcie z sunią -ale nie pomyslala .zeby zrobic jej kilka fot. -a potem zadzwonila do schronu jadąc do Katowic i byla zdziwiona,że zabrali juunię tego samego dnia . Safii jest za to b.często na forum kocim chyba .Miala byc w srodę w schronie -i nic . Ani fot. ani safii ...A pisac umie -i ma kompa .Czas tez by się znalazl raz dziennie choc. Trzeba tylko chcieć .

Posted

Myslę ,ze safii nie dano jednak robic fot. psu -a radzilam jej iść z tym do kierowniczki -w tych godz. pracy jej .
W schronie -po tych ostatnich aferach z wolont. i innymi tez - nie moża chyba robic fot. Szkoda,że ta safii nie miala moze tel. z aparatem -albo nie pomyslala o zrobieniu fot. psu ...No i pies zostanie tam -poki uda mu się pożyć -nie wiem jak dlugo ...

Posted

tak odrazu o tym pomyslalam ze moge pojechac jaknajbardziej i zrobic zdjecia, ale jestem pewna ze mi nie pozwolą.. właśnie z powodu problemow z wolontariatem, myslalam tez zeby ktos zadzwonil do schroniska i poprosil o zdjecia na maila, moze tak się uda

Posted

Pisalam o tym tej kobiecie.Myslę ,że ona juz dawno sie tym wątkiem nie interesuje.A psem -też moze już duzo mniej. Na pw do niej też mi drugi raz nie odpislala.
Tylko po co bylo tyle pieknych slów pisać -niemal esej -na początku wątku ? Tu potrzeba więcej inicjatywy i dzialania -a mniej romantycznych uniesień i westchnień. Bo z tego nie da się wyrwać suni ze schronu ani znależć jej nowego domu. Kobieta narobila alarmu ,zalożyla wątek -przedtem poprzytulala 1,5 godz. sunie na stacji benz. i zniknęla -jak zjawa . Nie ma co na nią liczyć -to bylo juz wiadome wczesniej.
Bez fot.suni nic nie zrobimy a uduchowiona safii o czyms takim wczesniej wcale nie pomyslala.Romantyczna dusza.:shake: Bardzo niepraktyczna jednak tu.

Posted

olga7 napisał(a):
Pisalam o tym tej kobiecie.Myslę ,że ona juz dawno sie tym wątkiem nie interesuje.A psem -też moze już duzo mniej. Na pw do niej też mi drugi raz nie odpislala.
Tylko po co bylo tyle pieknych slów pisać -niemal esej -na początku wątku ? Tu potrzeba więcej inicjatywy i dzialania -a mniej romantycznych uniesień i westchnień. Bo z tego nie da się wyrwać suni ze schronu ani znależć jej nowego domu. Kobieta narobila alarmu ,zalożyla wątek -przedtem poprzytulala 1,5 godz. sunie na stacji benz. i zniknęla -jak zjawa . Nie ma co na nią liczyć -to bylo juz wiadome wczesniej.
Bez fot.suni nic nie zrobimy a uduchowiona safii o czyms takim wczesniej wcale nie pomyslala.Romantyczna dusza.:shake: Bardzo niepraktyczna jednak tu.


Smutne to ale prawdziwe niestety :(

Posted

wiecie... jak łatwo osądzać i oskarżać, nie znajac faktów... faktycznie lepiej by było gdyby safi olała temat, nie napisała nic nikomu i pojechała dalej, przynajmniej nie byłaby obsmarowana tutaj, wstyd drogie dogomaniaczki!

Posted

Klementynkaa napisał(a):
wiecie... jak łatwo osądzać i oskarżać, nie znajac faktów... faktycznie lepiej by było gdyby safi olała temat, nie napisała nic nikomu i pojechała dalej, przynajmniej nie byłaby obsmarowana tutaj, wstyd drogie dogomaniaczki!


Masz rację, że łatwo kogoś osądzić i nie koniecznie być sprawiedliwym......
Jednak Twoje słowa : "lepiej by było gdyby safi olała temat,........." niestety nie mieszczą się w określeniu: " GDYBY" - ona go po prostu zostawiła- a przecież , jeśli miała powód to ok - wystarczyło dopisać kilka słów i zamknąć na wątku swój udział w sprawie( czyli odciąć się od miana tej osoby,co stanowczo i skutecznie przy pomocy dogo chce pomóc psiakowi)....a tak to dni minęły, my tu czekamy.... a śnieg za oknem pada .....
Jeśli jednak powodu nie miała, tylko chęci jej brakło i konsekwencji - to niech nie oczekuje zachwytu na swój temat,bo jej postawa niczym nie różni się od tych właśnie ludzi co sunię mijali na ulicy i szli do swoich ważniejszych spraw....
To nie dogomaniaczki mają się czego wstydzić, zadając pytania osobie,która zakładając wątek , dała sygnał,że jest gotowa poświęcić czas i inwencję suni- emocje i zniecierpliwienie, gdy zwierzęciu dzieje się krzywda to nie powód do wstydu....Udawanie ratowniczki i lekceważenie ludzi idących na pomoc- to jest powód do wstydu....

Posted

Napisalam jej na pw -już tego samego dnia .Po 2 dniach odpislala mi i prosila o pomoc .Pisala ,ze ona bardziej zajmuje sie kotami i pomocą kotom. Ma profil na kocim forum -wiem .Potem radzilam jej jak zdobyć fot. psa w schronie -na to pw juz nie odp.mi nic .Pewnie nie udalo się jej zrobic tych fot.-bo kier. schronu wydala zakaz po roznych aferach z FFA i teraz nie wolno w schronie robic fot. nikomu z zewnątrz chyba . Prosila ja na wątku i na pw -zeby podala do siebie nr tel. -bo ona zawiadomila schron w Cz-wie o tmy bezdomnym psie -Once mix belga chyba . Nie podala mi ani nam nr tel. -a my mozemy jedynie isc doi schronu i blagać o pozwolenie zrobienia psu fot.-ale i tak nie wyrazi tam kier. zgody pewnie -bo niby czemu ma iś c obcym ludziom na rekę ? Pies ma OPIEKE niby -jest na kwarantannie a my nie jestesmy jego wlascicielami .

  • 3 weeks later...
Posted

Niczego nie zostawiłam !!!! A już na pewno nie suńki !!! Pisałam do jednej z Was na gg o obecnym stanie rzeczy, żeby informowała na bierząco, bo nowa oprawa graficzna Dogo i mój komp są - niekompatybilne, czyli jak mi się dogo otwiera, to jest święto. Cóż, mam bardzo stary komp. Sytuacja suńki jest opisywana na forum Miau (bardziej zajmuje się kotami). W schronisku byłam i to nie raz. Suńka przebywa w boksie nr. 31 - tak było do świąt, bo teraz raczej jest już w zbiorowym boksie. Ogłoszenia w częstochowie są zrobione, ale odzewu zero. I proszę mnie nie oskarżać o bezduszność i tylko piękne słowa, bo robię co mogę - a jestem kompletnie sama w pomaganiu zwierzakom. Nie należę do rzadnej organizacji itd. To co napisałyście, było po prostu bolesne. Wiele pretensji, a wystarczyło sprawdzić tel. do schroniska w częstochowie i zapytać, czy jest u nich pies ze stacji benzynowej - zaraz udzielili by informacji. Łatwo osądzać na odległość, gorzej zrobić coś samemu. Suńka czeka na adopcję. Mam jej zdjęcia, ale w tej nowej grafice nie umiem ich wstawić. Podaję moje gg 2328436 - jeśli mogę, to wyslę je komuś na maila, żeby mógł je wstawić na stronę. Przykro mi, ale ja nie umiem. Ostatnio u Suńki byłam zdaje się 22-23 grudnia. Jeszcze była w osobnym boksie (nr. 31) po Świętach nie byłam. Jedzenia zawieść jej nie wolno - przywoziłam, ale nie pozwolili mi jej dać :( Koca też nie :( Dziś pewnie Suńka jest juz w masowym, przepełnionym boksie. Planuję pojechać do niej w czw-pią. Proszę piszcze do mnie na gg, bo przysięgam Wam, że mi dogo nie chce wcale chodzić - przyznaję, mam bardzo stary sprzęt - a bardzo potrzebuję pomocy, bo w Częstochowie jak na razie (z ogłoszeń - a wiszą już 2 tyg) zero zainteresowania :(

Posted

No ja nie widzę żadnego zdjęcia, ale jak ktoś widzi, to super :)
Moje dogo wygląda tak, że pół ekranu jest białe, forum, to tylko cieńki biały pasek po lewej stronie monitora i wszystko jest nałożone na siebie - ikony w cały świat i nawet w treści ciężko się połapać :/
Mam tak odkąd Dogo zmieniło szatę graficzną - normalnie się nie otwiera, a jak już jakimś cudem się otworzy, to mało co widzę. Opcji "odpowiedź" nie mam wcale - tylko: "szybka odpowiedź" Pocztę widzę jak jhakimś cudem wyskoczy mi ikona - nie wiem czemu tak jest, ale nic na to nie poradzę. :(

Suńka na zdjęciach wygląda bardzo źle :(
W rzeczywistości jest dużo, dużo ładniejsza i.........bardziej smutna :(
Bardzo wystraszona.
Pracownicy twierdzą, że agresywna, ale to bzdura.
Po prostu się boi !!!!
Wystarczy postać przy niej chwilkę, mówić do niej spokojnym głosem i się wycisza.
Podchodzi do krat i liże palce.
Zresztą gdy tkwiłam z nią na tej stacji nie wykazywała nawet cienia agresji, po prostu trzeba być dla niej dobrym, spokojnym i cierpliwym, a podchodzi i kładzie łeb na kolanach.

I pewnie i tak mi tu nikt w to nie uwierzy, ale nie ma dnia, żebym o niej nie myślała :(
Dzwonię często do schronu, żeby wiedzieli, że "pies nie może zniknąć", bo jest ktoś, kto się interesuje jego losem.
Gdybym nie miała Sary i 5 kociaków w domu, nie wachałabym się ani chwili, żeby ją zabrać....a tak - tak mi przykro, że nikt nie odpowiada na ogłoszenia :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...