Safii Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Jadąc tracą Katowice-Wawa do Częstochowy zatrzymałam się na stacji Orlen i moja siostra powiedziała: „patrz pies”. Między samochodami parkującymi na stacji biegał zdezorientowany, piękny pies. Wyglądał jak rasowy owczarek belgijski, tyle, że miał krótką sierść. Naprawdę cudo. Wysiadłam z samochodu i rozejrzałam się. Pies był chudy, poraniony, brudny i krążył między samochodami wciąż szukając…. Kogo – pewnie tego zwyrodnialca, który go wyrzucił i zostawił na pastwę losu. Pobiegłam na stację i kupiłam hot-doga. W życiu nie widziałam tak głodnego psa. Nie wiem, [B]czy to pies, czy suczka[/B], ale jakoś tak odruchowo zaczęłam do niego mówić „sunia”. Decyzja była szybka, i choć miałam już w samochodzie jednego szczekacza z ADHD, nie mogłam go tak zostawić. Pies był strasznie, [B]naprawdę strasznie przestraszony [/B] i zdezorientowany. Nie był agresywny, ale uciekał przy próbie zbliżenia się. Moja siostra pojechała dalej w trasę do domu po smycz, a ja zostałam na stacji z suńką. Boże, jaki to cudowny pies. Serce mi pękało. Kupiłam jeszcze jednego hot-doga i karmę dla psów i zamelinowałam się na tyłach stacji, próbując przekonać do siebie psa. Żebyście widziały to przerażenie i strach w tych pięknych, czarnych oczach….. Powoli suńka zaczęła się do mnie zbliżać. Zimno było przeraźliwie. Po ok. 20 minutach, pies dał mi się już pogłaskać i od tego momentu skradł moje serce. Podchodził i bardzo delikatnie kład mi głowę na kolanach. Podnosił łapę i również kład mi ją na kolanie, ale dał się głaskać przez 2-3 minuty i biegł spowrotem robić rundę wokół stacji. I tak w koło. Podchodził, głaskałam go i runda obwąchująca wszystkie samochody. To przerażające. Szukał, szukał tych, którzy go wyrzucili i czekał, czekał aż wrócą… biegał szybko dookoła, jakby nie chcą przegapić chwili w której po niego wrócą. Rozmawiałam z pracownikami stacji. Powiedzieli, że pies jest od tygodnia, ale mają go dosłownie mówiąc "gdzieś". Jak tak można. Widzieć taką tragedię i nic nie robić – choćby dać kanapkę… jak kur*#*# można. Spędziłam na tej stacji ładne półtorej godziny. Zamarzłam – nie byłam w stanie zgiąć przemarzniętych palców i drżałam jak osika – a co dopiero suńka, która tak na tym mrozie ciągle. Myślę, że ona w ogóle nie sypia – jestem tego pewna, po jej zachowaniu, że jedynie na chwilkę przymyka oczy i czuwa, czuwa, żeby nie przegapić…. Boże, serce mi pęka. Zadzwoniłam do schroniska i powiedzieli, że jeśli ją złapię, to ją przyjmą – to tymczasowe rozwiązanie, bo mam psa i 5 kotów jakby nie patrzeć, a będę szukać jej domu. Jeśli nie uda mi się jej złapać, pojadą po nią dziś rano i oni spróbują. Tak wiem – chwytaki i goście nie mający pojęcia o psychice psa, ale co mam kurna zrobić. Gdy wróciła moja siostra ze smyczą, następną godzinę próbowałyśmy ją złapać, podstępem zakładając jej na szyję zwinięta w pętle smycz, ale widać, ktoś musiał jej zrobić krzywdę, bo panicznie bała się wszystkiego, co smycz czy sznurek przypominało. Próbowałam, naprawdę próbowałam, ale nie udało się…… nie byłam w stanie jej tam zostawić, choć wiedziałam, że na tą chwilę nic więcej nie zrobię………. Nie spałam prawie całą noc, myśląc o tych pięknych i przerażonych oczach………. Teraz jadę na pogrzeb do Katowic i w drodze powrotnej oczywiście zajrzę na tą stację. Mam już zapas jedzenia. Jeśli tym ze schrony nie uda się jej złapać, znów będę próbować…… bo ona przecież o tą pomoc błaga…………. Beczeć mi się chce i najchętniej rozbiła bym namiot na tej stacji i została bym tam z nią…………… Ludzie, może ktoś ją widział, może możecie pomóc. [B]Stacja Orlen [/B]na trasie Katowice-Warszawa, jadąc [B]do[/B] Warszawy po [B]prawej[/B] stronie, już na przedmieściach Częstochowy!!!!!!! Wrócę ok. 16-17-tej i napiszę co dalej Quote
mariamc Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Safii, trzeba zawiadomić dziewczyny z Częstochowy. Zobacz mapę Dogo. Nie umiem, niestety, wstawiać linków. Quote
ivette3 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Dostałam link z Twoją historią , więc zajrzałam. :( Nie mam specjalnie doświadczenia, jak w takich sprawach postępować...Na dogo jestem od niedawna i raczej z przypadku...Nie wiem jak mogę suni pomóc ale , że trzeba coś zaradzić to oczywiste....Porozsyłam wątek ...tyle mogę :( i będę tu zaglądać- może pojawi się jakiś pomysł. Quote
Finetta Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Link do mapy pomocy woj.śląskie czI [url]http://www.dogomania.pl/threads/27419-BLYSKAWICZNA-MAPA-DOGO-http-mapapomocy-dogomania-pl-REJESTRUJCIE-SIE?p=1890948&viewfull=1#post1890948[/url] (tu jest Częstochowa -mosii jako DTA) Woj.śląskie -oferty pomocy [url]http://www.dogomania.pl/threads/27419-BLYSKAWICZNA-MAPA-DOGO-http-mapapomocy-dogomania-pl-REJESTRUJCIE-SIE?p=2259819&viewfull=1#post2259819[/url] Woj śląskie kontakty [url]http://www.dogomania.pl/threads/27419-BLYSKAWICZNA-MAPA-DOGO-http-mapapomocy-dogomania-pl-REJESTRUJCIE-SIE?p=2259821&viewfull=1#post2259821[/url] Z okolic Częstochowy są wymienione mosii,florida_blue,truskawa144 . truskawa144 logowała się dzisiaj. mosii-9.12.09(tel. z profilu 724 294 485) Quote
Ada-jeje Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Ktos kto mieszka w poblizu, i moze poswiecic suni 2 x dziennie po pol godziny, karmiac ja np. parowka lub kawalki kielbasy, najpierw rzucic przed sunie, kucajac przy tym. Probowac blizej zwabic sunie zeby zaczela jesc z reki, po drugim lub trzecim podejsciu kiedy sunia juz zaufa wtedy probowac jej zalozyc petele ze smyczy, ale nie od razu ciagnac tylko dalej karmic przemawiac polglosem, powinno sie udac. Mnie sie kiedys udalo za trzecim podejsciem mimo ze za perrwszym pies pokazal mi zeby. Trzymam kciuki. Quote
lilk_a Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 zapisuję . ale nie wiem jak pomóc , mieszkam całkowicie po drugiej stronie częstochowy .... pomyslę .... Quote
ivette3 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='lilk_a']zapisuję . ale nie wiem jak pomóc , mieszkam całkowicie po drugiej stronie częstochowy .... pomyslę ....[/QUOTE] a wiesz może gdzie to mniej więcej jest? Quote
lilk_a Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='ivette3']a wiesz może gdzie to mniej więcej jest?[/QUOTE] absolutnie nie wiem ...można podjechać do pierwszej napotkanej stacji orlen i zapytać gdzie jest ich stacja , ale nie wiem bo nie rozumiem po której stronie czy przy tesco czy raczej od strony poczesnej Safii jeszcze nie ma a pisała że będzie ok 17 ...może ją łapie.... Quote
ivette3 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='lilk_a']absolutnie nie wiem ...można podjechać do pierwszej napotkanej stacji orlen i zapytać gdzie jest ich stacja , ale nie wiem bo nie rozumiem po której stronie czy przy tesco czy raczej od strony poczesnej Safii jeszcze nie ma a pisała że będzie ok 17 ...może ją łapie....[/QUOTE] po stronie Tesco chyba nie ma Orlenów??? mogę się mylić,ale w/g mnie tam są BP tylko-- jeśli są Orleny to już nie ma co nawet tam się wybierać bez konkretniejszych namiarów Quote
Safii Posted December 12, 2009 Author Posted December 12, 2009 [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Przepraszam, ale uroczystości pogrzebowe dłuuuugo trwały i dopiero dotarłam. Z Katowic dzwoniłam do schroniska. Sama nie wiem jak, ale udało im się ją złapać. Pewnie w jakiś brutalny sposób, ale nie wiem, więc nie mogę nic powiedzieć. Rzeczywiście to – suczka – kobieta ze schroniska powiedziała, że jest bardzo wystraszona i schowała się w budzie – no chyba, jak ma być nie wystraszona. Wiem, że to schronisko, to nie jest najlepszy pomysł, ale tam przynajmniej nie przejedzie jej żaden samochód i jeść dostanie. Zapowiedziałam w schronisku, że zależy mi na suni, chcę z nią pracować i znaleźć jej nowy dom. Dobrze, żeby czuli, że ktoś się tym psem interesuje, to może nie …… wiecie jak jest w częstochowskim schronisku. Teraz suńka przebywa na 2-tygodniowej kwarantannie i tyle dokładnie jest czasu na znalezienie jej domu, bo po 2 tygodniach, trafi do jakiegoś zbiorowego, przepełnionego boksu i nawet nie chce myśleć, co się z nią stanie – zginie w tym ogromie nieszczęścia. Powiedziałam, że chce przyjechać do pas, zrobić jej zdjęcia itd. Nie wiem czemu, ale nie pozwolili mi przyjechać przez pierwsze trzy dni, czyli niby mogę dopiero w środę, ale kit i tak jutro pojadę, może choć uda mi się ją zobaczyć i cyknąć jakąś fotkę. Jedno wiem na pewno. Gdy tak siedziałam z nią na tej stacji i gdy położyła mi łapę na kolanach przenikając mnie tym błagalnym wzrokiem, prosiłam ją, żeby mi zaufała. Powiedziałam jej, że jej pomogę i nie mogę złamać danego jej słowa. Jak najszybciej postaram się do niej dostać w tym schronie, zrobić zdjęcia, a teraz proszę – może DT albo DS.?? To taki piękny pies…..Boże, proszę pomóżcie ją ratować, żeby miała szansę na szczęśliwe psie życie i zapomniała o tym strasznym nieszczęściu, które ją spotkało.[/SIZE][/FONT] Quote
ivette3 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Myślę,że zanim pojawią się fotki to warto już coś zacząć działać.Konkretnie : widziałaś tą sunię i pewnie dasz radę ją rozpoznać na ewentualnych zdjęciach zaginionych psiaków jeśli ktoś jej szuka- a i tak może przecież być.Pisałaś,że to rasowy psiak,więc może komuś się zgubiła i długo szuka swojego domku. Quote
Safii Posted December 12, 2009 Author Posted December 12, 2009 Wszędzie ją rozpoznam. Ona jest bardzo podobna, do Owczarka Belgijskiego, tyle, że na krótką sierść - na odonie trochę dłuższą. Cała czarnia, ogon spuszczony, wsrost - trochę ponad kolano, a ja mam 170. Cała poza długością sierści jest jak belgijczyk i jest naprawdę piękna. Trzeba coś zrobić, trzeba jej pomóc, trzeba jej znaleźć dom. Quote
lilk_a Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 lub wysiadła przez przypadek z samochodu na stacji a jest ciemno i mogli nie zauważyć że zgubili psa..... Quote
ivette3 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='lilk_a']lub wysiadła przez przypadek z samochodu na stacji a jest ciemno i mogli nie zauważyć że zgubili psa.....[/QUOTE] no o to właśnie chodzi - a my tu na wyobraźnię pomóc nie możemy.Zerknij więc Safii na ogłoszenia i zweryfikuj czy tego psa ktoś nie ogłosił i to nawet dawniej trochę skoro jest taki zniszczony i brudny... Quote
Safii Posted December 12, 2009 Author Posted December 12, 2009 Oki, już przeglądam. Strasznie ich dużo, ale mam całą noc. Quote
malawaszka Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 owczarek belgijski malinois tak wygląda - to pies krótkowłosy: czy ta sunia tak wygląda czy jest podobna? Quote
Olga7 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Safii -jeśli chcesz ,zeby pomogly ci ciotki z dogo czy ludzie miejscowi -z Cz-wy -to podaj może kontakt tel. -nr tel. do siebie ? Bo tu nie zagladasz zbyt czesto -a jako zalożycielka wątku jestes malo dostępna -masz pewnie inne obwowiązki - rozumiemy to . trudno jednak dyskutowac czy pomagać psu opierająć sie tylko na PW i Dogo ...No i nie da się oglaszać psa -szukac mu domu -tak tylko pisząć -bez żadnej fotki psa . Szkoda ,że nie moglaś czy nie pomyslalaś o tmy ,by zrobić wtedy w sobotę -w dzień -na tym Orlenie -2-3 choć fot. tej suni . Może nie masz w tel. aparatu -trudno.Czasu jest malo -a do środy 3 dni ..potem zostaje 11 dni tylko . A tu Swięta tuż tuż ... Quote
Olga7 Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Chyba trzeba zmienić tytuł tego wątku -bo pies jest już od soboty w schronie. A nie na stacji benzynowej Orlen . No i jeszcze jedno : Jeśli zaklada się psu wątek i prosi o pomoc -to trzeba ten wątek prowadzić -a nie pokazywac się raz na 2-3 dni i znikać jak duch. Safii bylaś tam ok.1,5 godz. z tym psem i nie pomyślalaś o tmy ,by zrobić mu wtedy -w dzień- choć 2-3 fot.? Zamiast zbyt drobiazgowego opisu i wrażeń z kontaktu z tym psem-wolelibyśmu zobaczyć 2-3 fot.psa -zeby móc psa oglaszać .Może ktoś go szuka ? Po co założylaś ten watek -jeśli wcale się na nim nie pojawiasz i nie interesujesz nim ? Po to tylko ,żeby zaistniec i rzucić wszystkim haslo : Błagam o pomoc ? I wszyscy mają pomagać -a ty nawet nie pomyślalaś o zrobieniu 2-3 fot. majac 1,5 godz. kontaktu z psem -kiedy byl na tej stacji benz. ? Pies jest w schronie -nie ma żadnej fot. -a na aktywnosć safii nie ma co liczyć . Mam nadzieję ,że safii pomaga kotom w bardziej logiczny sposób i bardziej sensownie. Quote
olalolaa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 jestem z Częstochowy, ale nie wiem jak mogę pomóc, jestem wolontariuszką w schronisku ale teraz jest budowa i wolontariat zawieszony. ogłoś ją w pośredniku, mozna zawsze, nawet po kilka, drukują we wtorki i piątki. Jeśli będziesz w srodę w schronie to wez jej jakies dobre jedzonko jesli masz mzoliwosc. Niech bida sie naje. Ja byc moze będe w sobote jeszcze nie wiem, to tez postaram sie cos przywiezc. Czekamy na zdjęcia i wtedy ogłoszenia. Przy okazji zapraszam chociaz do podrzucania biedaka z tego samego schronu http://www.dogomania.pl/threads/172985-SZCZENIAK-bez-szans-na-dom-PomA-A-my-mu-Schronisko-to-dla-niego-A-mierAE Quote
Klementynkaa Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 proponuję po zweryfikowaniu belgowatości suczki wrzucic ją na belgowe forum, tam jest prężna ekipa pomagająca psiakom :) Quote
Olga7 Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 olga7 napisał(a):Chyba trzeba zmienić tytuł tego wątku -bo pies jest już od soboty w schronie. A nie na stacji benzynowej Orlen . No i jeszcze jedno : Jeśli zaklada się psu wątek i prosi o pomoc -to trzeba ten wątek prowadzić -a nie pokazywac się raz na 2-3 dni i znikać jak duch. Safii bylaś tam ok.1,5 godz. z tym psem i nie pomyślalaś o tym ,by zrobić mu wtedy -w dzień- choć 2-3 fot.? Zamiast zbyt drobiazgowego opisu i wrażeń z kontaktu z tym psem-wolelibyśmu zobaczyć 2-3 fot.psa -zeby móc psa oglaszać . Po co założylaś ten watek -jeśli wcale się na nim nie pojawiasz i nie interesujesz nim ? Po to tylko ,żeby zaistniec i rzucić wszystkim haslo : Błagam o pomoc ? I wszyscy mają pomagać -a ty nawet nie pomyślalaś o zrobieniu 2-3 fot. majac 1,5 godz. kontaktu z psem -kiedy byl na tej stacji benz. ? Pies jest w schronie -nie ma żadnej fot. -a na aktywnosć safii nie ma co liczyć . Mam nadzieję ,że safii pomaga kotom w bardziej logiczny sposób i bardziej sensownie. powielam swego posta ... Quote
ivette3 Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 olga7 napisał(a):Chyba trzeba zmienić tytuł tego wątku -bo pies jest już od soboty w schronie. A nie na stacji benzynowej Orlen . No i jeszcze jedno : Jeśli zaklada się psu wątek i prosi o pomoc -to trzeba ten wątek prowadzić -a nie pokazywac się raz na 2-3 dni i znikać jak duch. Safii bylaś tam ok.1,5 godz. z tym psem i nie pomyślalaś o tmy ,by zrobić mu wtedy -w dzień- choć 2-3 fot.? Zamiast zbyt drobiazgowego opisu i wrażeń z kontaktu z tym psem-wolelibyśmu zobaczyć 2-3 fot.psa -zeby móc psa oglaszać .Może ktoś go szuka ? Po co założylaś ten watek -jeśli wcale się na nim nie pojawiasz i nie interesujesz nim ? Po to tylko ,żeby zaistniec i rzucić wszystkim haslo : Błagam o pomoc ? I wszyscy mają pomagać -a ty nawet nie pomyślalaś o zrobieniu 2-3 fot. majac 1,5 godz. kontaktu z psem -kiedy byl na tej stacji benz. ? Pies jest w schronie -nie ma żadnej fot. -a na aktywnosć safii nie ma co liczyć . Mam nadzieję ,że safii pomaga kotom w bardziej logiczny sposób i bardziej sensownie. olalolaa napisał(a):jestem z Częstochowy, ale nie wiem jak mogę pomóc, jestem wolontariuszką w schronisku ale teraz jest budowa i wolontariat zawieszony. ogłoś ją w pośredniku, mozna zawsze, nawet po kilka, drukują we wtorki i piątki. Jeśli będziesz w srodę w schronie to wez jej jakies dobre jedzonko jesli masz mzoliwosc. Niech bida sie naje. Ja byc moze będe w sobote jeszcze nie wiem, to tez postaram sie cos przywiezc. Czekamy na zdjęcia i wtedy ogłoszenia. Przy okazji zapraszam chociaz do podrzucania biedaka z tego samego schronu http://www.dogomania.pl/threads/172985-SZCZENIAK-bez-szans-na-dom-PomA-A-my-mu-Schronisko-to-dla-niego-A-mierAE Klementynkaa napisał(a):proponuję po zweryfikowaniu belgowatości suczki wrzucic ją na belgowe forum, tam jest prężna ekipa pomagająca psiakom :) olga7 napisał(a):powielam swego posta ... :( smutno się robi......za chwilkę Święta i dopiero będzie zastój :( a tu nic:shake: Safii !!!!!!!! Odezwij się - szkoda psiaka a od Ciebie zależy ten wątek....... Quote
Olga7 Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 Sami widzimy ,że założycielka wątku nie traktuje ani tego wątku ani nas - zbyt poważnie .Niestety. Wątek zalożyla Safii tylko po to chyba ,by szczególowo opisac swoje wrażenia i uczucia ,jakie wzbudziła w niej bezdomna sunia Onka /mix belga ponoć/ .Kobieta ma byc może dobre serce ,ale tym tylko- suni nie pomoże. . Czyli : sunia -w schronie , Safii -coś tam robi pewnie -a wątek nie ma szans zbyt dużych .Nie mamy ani jednej foty psa -chyba ,że nas Safii zaskoczy czymś jeszcze...Ale slaba nadzieja jednak .. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.