Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W Żorskim azylu przebywa 2-letnia pręgowana sunia,własciciel zrzekł sie do niej praw(powodem był wyjazd za granice).Azyl znajduje sie w Żorach w ZTK na ul.okrężnej(obok zajezdni autobusowej,tj.na koncu osiedla pawlikowskiego),podam nr telefonu ,gdzie blizsze informacje mozna uzyskac 032 4356936 w godzinach od 7-00do 15-00,badz osobiscie pod podanym wyzej adresie.Ktos obiecał ,ze w sobote zrobi jej fotki i bedzie mozna je tu wstawic.W Żorskim azylu psinki przebywaja okolo 16 dni ,pozniej sa przejmowane przez schroniska ,nie mamy miejsca aby dluzej przebywały psiaczki..Prosze wszystkich bokseromaniakow o pomoc w znalezieniu jej kochajacego domu!NIech kocha i bedzie kochana!!!

  • Replies 386
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zainteresowała sie sunia jedna pani,zapytala w azylu o nia ,uzyskala o jedna informacje wiecej niz ja ,mysle ze jest to iformacja bardzo istotna,a mianowicie sunia jest po sterylizacji,wiec problem z cieczka i sterylizacja przyszly wlasciciel ma juz za soba!

Posted

Kochani bokseromaniacy,wlasnie wrocilam ze schroniska,maskara!!!!!!!!!!!!suka miala tydzien temu sterylke !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Ludzie pomozcie jej ,za cene 20 zł mozecie kochac i byc kochanym!!!!!!!!!!!!!

Posted

Jezooo, w takim stanie, jak ona przetrwa?:shake:
Moje boksereczka chętnie podniosłaby wszystkie 4 łapki na tym zimnym śniegu , a spacerek trwa 5 minut.......A ta biedusia.....

Posted

Dzisiaj Marzenka z Krzyśkiem jej totalnie ocieplili wszystko....ja osobiście postaram się, żeby sunia chociaz miala tymczasowy domek, zanim dojdzie do formy...Marzenka tam była, więc wolałabym, żeby ona się wypowiedziała dokładnie...Będę zdjęcia suni, rakarz sam zadelkarował, że jej zrobi...Narazie przynajmniej mają w środku karimatę, koce i dywany...zrozumcie też, a to opisywalam w historii Honda, że kierownictwo ma psy głęboko w poważaniu i ledwie ich tam dzisiaj wpuścili, ale wolę, żeby Marzenka to osobiście skomentowała

Posted

Ja będę negocjowac z rodziną, żeby chociaz na kilka dni ją podkurować, myślicie, ze mi jest łatwo z tym żyć...nie umiem pracować, na niczym się skupić, bo całuy czas wykonuję telefony po znajomych, zbieram rzeczy...a że mieszkam z 5 osobami na bloku, to musze się jeszcze liczyć z innymi....ale zaraz wykonuję następny telefon

Posted

Dziekuje Ci Gosiu za wprowadzenie ,hm sama nie wiem od czego mam zaczac,sunia lezala sobie w kacie budy nie ufnie patrzac na przybyszy,nie chciala wyjsc z budy,a chcielismy jej to ocieplic,dalam rakarzowi purinke aby jej nasypal do miski pewnie wyjdzie na jedzonko,wyszla i wtedy zamarlam....skora i kosci,wybic wszystkich takich pseudo wlascicieli.Mam nadzieje ,ze bardzo szybko znajdzie sie ktos odpowiedzialny,pokacha te piekna nieszczesliwa sunie.Ona czeka nadal na wlasciciela mimo iz on sie zrzekł do niej praw.Pomozcie prosze w adopcji tej suni,a jest jeszcze szansa poki w suni jest jeszcze promyk nadzieji na chec do zycia i kochania.
Tak Gosiu mialam dostac fotki suni ,niestety nie mam ich na mailu,obawiam sie ze moga to byc tylko zludne obietnice iz dostane te fotki!

Posted

Gosia ma adres - piszcie do tych ludzi , może sprawa jest aktualna.
Może by ją przewieżć do jakiegoś schroniska gdzie byłaby w budynku i pod opieka lekarza , moze TOnZ zawiadomiść o ich sytuacji

Posted

Zadzwońcie do tej Pani z TOnZ-u której telefon dostała ode mnie Gosia - poproście o pomoc w znalezieniu suni miejsca w jakimś schronisku (ona z pewnościa ma kontakty w schroniskach) gdzie miałaby szanse przeżyć - tydzień temu miała sterylkę i jest w budzie na mrozie ????? Toz to woła o pomste do nieba .

Posted

Zory, to jedno wielkie zadupie: hotel wygląda tak samo jak azyl: czyli chu....sorry
Marzena, skoncentrujmy się na naszych biednych boksiakach, wszystkim nie uda nam się pomóc, racjonalnie rzecz biorąc...Ty jutro rano dzwoń do rakarza, czy ewentualnie wydadzą nam sunię w weekend....a ja zaraz po Tobie ponaglę....Jeśli będą problemy: Kochana Faro zadeklarowała swoją pomoc i zadzwoni do Toz-u....będzie dobrze, ale nie zatapiajmy się w emocjach, bo wtedy siądziemy i będziemy płakać, a nie będziemy zdolni do działania...
Nie damy naszym boksiom umrzeć....szczególnie naszej chudzince kochanej....

Posted

Dziewczyny a może spróbować poprosić Mosi?
Częstochowa nie tak strasznie daleko.
Próbuję szukać w Waszej okolicy hotelu w necie ale na razie d...
Do Wwy bardzo daleko, ja mogłabym spróbować u mnie ale nie wiem
czy moja bokserka jej nie spacyfikuje i co wtedy?! A poza tym transport tak daleki... Wiem, że to bez sensu :shake:

Posted

Jeżeli można pomóc psu wszystko ma sens joaaa
Dziewczyny róbcie coś bo jak przyjdą te mrozy:shake:
A ona dopiero co po sterylce:shake:
:angryy:

Posted

No właśnie jestem w trakcie załatwiania domku tymczasowego, tylko u nas w tym pieprzonym zadupiu jest wszystko jakby poza prawem, rakarz nie wie co to jest adopcja warunkowa, domek tymczasowy, nie wie czy można nam wydać psa czy nie, nie wie kur.... chyba nawet jak sie nazywa....sorry, ale nerwy mi juz pękają....a przed chwilą pisałam Faro, że muszę być trzeźwa i zrównoważona :-( Jutro będę go bombardować, jeśli mi ja jutro, albo najpóźniej w niedzielę wydadzą, to wiadomo, że nie zostawię jej na tym mrozie....a jeśli nie, to może Faro z tym Tozem coś wymyśli....Idę spać, bo już wysiadam, a jutro Wam zdam całą relację....
Po raz wtóry powtarzam, to są jej ostatnie chwile na tym mrozie....
Nie zapominajcie też o Hondo....mimo, że on jest w świetnej formie, to może sie to zmienić, przeciez wiecie, jak działają schroniskowe warunki + mróz....
Proszę o odpowiedź od osób, którym pisałam maile i inne wiadomości

Posted

maja jav napisał(a):
Mosii czy ty chcesz zostac swiętą? :saint1: ;)

:evil_lol:

Jak pomyślę sobie, co ta suka przeżywa, wychudzona, po operacji, to szlag mnie trafia:angryy:

Posted

Mogłabym ja wziąć ale np na tydzień, u mnie jest labrador, który wymaga ciągłej opieki, ale tą sukę też trzeba ratować!
Jaka ona jest do psów?suk?kotów?
Muszę to wiedzieć, u mnie wszystkie psy mieszkaja w mieszkaniu.

Posted

mosii napisał(a):
:evil_lol:

Jak pomyślę sobie, co ta suka przeżywa, wychudzona, po operacji, to szlag mnie trafia:angryy:


Mnie też szlag trafia, dlatego od jutra zaś zaczynam tą procedurę od nowa, jeśli czytacie moje wiadomości o Hondzie i o tej suni, to wiecie, jakie mamy utrudnienia.....ale to nieważne.....
Jest nadzieja na dom tymczasowy dla suni.....i postaram się, zeby do niego trafiła jak najszybciej, a jeśli nie, to w ostateczności wezmę ją choć na chwilę do siebie...wiem, że suńka jest nieufna, więc nie wiem, jaka bylaby relacją między nią a moim suczydłem.....ale wszystko da sie pogodzić.....teraz idę spać....bo nie mam już siły odpisywać, dzwonić, rano wstaję i się biorę za tą kwestię....Żałuję, że nie mieszkam w Warszawie, tylko na jakiejś pipidówie, gdzie wszędzie daleko, albo nic nie ma....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...