smoczepole Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Może ktoś będzie wiedział, jak przywrócić psu radość z wystaw? Aslanek najwyraźniej się znudził wystawami i przestał prezentować się, jak na szpica przystało. W domu i podczas podróży jest temperamentny i wesoły. Na wystawie, dopóki obwąchuje wszystkie obsiusiane stołeczki, jest ok. A potem zwija się w kłębek i zasypia. Na ring wychodzi bez radości, a z sędziami wykonuje pojedynek na ciężkie spojrzenia. Mówi wzrokiem: nie podobasz mi się . I dodaje: ale nuuuda. Czy jest jakiś sposób, aby znowu zainteresować go nowymi wrażeniami, czy to już "po ptokach"? Mieliście takie przypadki? Quote
Neutralka Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Ha, Mariolko, może on odzwierciedla swym zachowaniem Twój nieprzychylny stosunek do gatunku :"sędzia" ???? !!!! Musisz starać się jak najbardziej uatrakcyjnić mu wyprawy na wystawy, dawać jakieś smakołyki, spacerować, bawić się, albo pozwolić mu pobawić się z zaprzyjażnionym pomeranianem na ringu, zanim zacznie się sędziowanie. I pozwolić, aby głaskali go widzowie, zwracali na niego uwagę i zachwycali się. I częściej go wystawiać. Quote
smoczepole Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 Oj, figlarko! Toż ja sędziów kocham pasjami! To chyba to "częściej go wystawiać" wchodzi tylko w grę. Wyobraź sobie, że ten niejadek ignoruje smakołyki. Do głaskania odnosi się dosyć podejrzliwie, zwłaszcza, gdy chcą to robić dzieci. W domu nazywamy go "panem kierownikiem", bo wszystko musi kontrolować. Podobnie jest na ringu: jeśli mu się coś nie spodoba (czyt. oglądanie przez sędziego - niestety), bierze chyba wszystko na przeczekanie. Co znamienne - gdy zakładam mu ringówkę w domu i ćwiczymy - jest tym absolutnie zachwycony! Wydaje mi sie jednak, że okazuje tak radość, bo myśli, że zaraz wyjedziemy. Po paru godzinach na wystawie, entuzjazm opada. I z wulkanu energii mamy kapcia. Ale spróbuje tej rady z zabawą z innym pieskiem. Dzięki. Quote
filonek_bezogonek Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 moja rada - dać mu spokój.... widocznie dorósł i zrozumiał ze ten kit co mu Pani wciskała - z[I]e jest fajnie i każdy pies to lubi [/I]- przestal na niego działać. Owszem bywa czasami u psów syndrom - "przesytu wystaw" - ale są psy, które wola łąki lub kanapę od puszenia się na wystawie. Może Aslan do tych należy. A swoja droga Neutralka ma rację - psu się udziela humor i nastawienie od właściciela :) Quote
smoczepole Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 O, Aslan zdecydowanie, jak ten byczek Fernando ciagnie na łączke i do kwiatków. Tu masz racje w 100 procentach. ostatnio próbuje dotrzymać kroku azawakhowi, wyobraź sobie i wygląda jak wielki pomarańczowy pompon przy smukłych łapach charcicy. A kwestia pańciowego nastawienia? Pudło! Tak samo ziewa przy tych, których lubię i przy tych, których nie lubię. Jakiś taki demokratyczny ten mój pies:)) A co myślisz z tym przesytem? Nieodwracalne? Quote
filonek_bezogonek Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='smoczepole']O, Aslan zdecydowanie, jak ten byczek Fernando ciagnie na łączke i do kwiatków. Tu masz racje w 100 procentach. ostatnio próbuje dotrzymać kroku azawakhowi, wyobraź sobie i wygląda jak wielki pomarańczowy pompon przy smukłych łapach charcicy. A kwestia pańciowego nastawienia? Pudło! Tak samo ziewa przy tych, których lubię i przy tych, których nie lubię. Jakiś taki demokratyczny ten mój pies:)) A co myślisz z tym przesytem? Nieodwracalne?[/QUOTE] Przesyt - jak najbardziej odwracalny :) Nastawienie psa " na nie" - nie wiem czy jest odwracalne :) Quote
smoczepole Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 Tylko, że mój pies to inteligentna bestia. Fałsz wyczuje od razu. Quote
filonek_bezogonek Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 nie rozumiem ? Ale co ma wyczuwanie przez psa fałszu do jego negatywnego nastawienia ("na nie") na wystawach ? Quote
smoczepole Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 a co masz na myśli o negatywnym nastawieniu? kompletnie tego nie rozumiem. pies się źle nastawił? A fałsz wyczuwa u ludzi. ma to po pani. Quote
deptusie Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Mój GROOVY w aucie -udręka-w drodze na wystawę pierwsze dwa gminne zakręty- zwraca zawartość żołądka tzn to co w nim pozostaje,gdyż przed sama podróżą staram się psów nie karmić. I tak przez dłuższy okres czasu podczas podróży. Na wystawie bidulek wypija miseczkę wody i pada -jak kawka śpiąc przez dłuższy okres czasu-pańcia wydaje komendę-"wchodzimy na ring"-na ringu znowu -jak "młody Bóg" ,po zejściu z ringu znowu w "kimkę" odwracając się do wszystkich odbytem z myślą mam was wszystkich w zacnym swoim zadku. Quote
smoczepole Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 A wiesz co myślę? Że Aslanek przy mnie taki znudzony chodzi. Popatrz Wiolcia: jak prezentowała go Basia, Aslna fruwał i chodził dumny, jak paw. No, ale Basia bawi teraz własne bliźniaki. On chyba czuje się przy mnie zbyt bezpiecznie, albo jak stary znudzony małżonek:). I wychodzi na to, że problem handlera, a nie psa. Może tak być? A ja go tak kooocham, błeee... (to szloch, jakby kto nie wiedziął). Quote
deptusie Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='deptusie']Mój GROOVY w aucie -udręka-w drodze na wystawę pierwsze dwa gminne zakręty- zwraca zawartość żołądka tzn to co w nim pozostaje,gdyż przed sama podróżą staram się psów nie karmić. I tak przez dłuższy okres czasu podczas podróży. Na wystawie bidulek wypija miseczkę wody i pada -jak kawka śpiąc przez dłuższy okres czasu-pańcia wydaje komendę-"wchodzimy na ring"-na ringu znowu -jak "młody Bóg" ,po zejściu z ringu znowu w "kimkę" odwracając się do wszystkich odbytem z myślą mam was wszystkich w zacnym swoim zadku.[/QUOTE] BARDZO PODOBNIE PRZECHODZĘ Z GROOVCIEM CHOROBĘ LOKOMOCYJNĄ W MOMENCIE,KIEDY SAMA NIE PROWADZĘ AUTA HA HA HA. EUREKA-wow-teraz wiem dlaczego mój KOCHANY PIOTRUŚ tak często deklaruje chęc prowadzenia auta.......chodzi o ten ZACNY ZADEK-OJ- ALE CHYBA NIE GROOVCIOWY - teraz już wiem czemu zawsze uwielbiał,jak odwracam się do niego plecami-hi hi hi. EUREKA-DZIEWCZYNY-ZABIERAJCIE-jako KIEROWCÓW SWOICH FACETÓW NA WYSTAWY-DO DZIŚ NIE WIEDZIALAM,ZE CHOROBA LOKOMOCYJNA U KOBIETY MOŻE WYWOŁAĆ TYLE POZYTYWNEJ ENERGII W JEJ PARTNERZE -WOOOOOOW- CUDOWNIE -HE HE HE Quote
smoczepole Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 Wiooola... ja tu na poważnie... Quote
deptusie Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='smoczepole']A wiesz co myślę? Że Aslanek przy mnie taki znudzony chodzi. Popatrz Wiolcia: jak prezentowała go Basia, Aslna fruwał i chodził dumny, jak paw. No, ale Basia bawi teraz własne bliźniaki. On chyba czuje się przy mnie zbyt bezpiecznie, albo jak stary znudzony małżonek:). I wychodzi na to, że problem handlera, a nie psa. Może tak być? A ja go tak kooocham, błeee... (to szloch, jakby kto nie wiedziął).[/QUOTE] Mariolciu -ja myślę,ze z Aslankiem to tak,jak z większością facetów. Basię widział raz na jakiś czas to chciał jej się przypodobać-młoda,smukła i błysk w oku. A dla tej , na którą patrzy codziennie -ktora ugotuje, da żarcie do miski,wyprowadzi na spacerek w chorobie i zdrowiu ,podetrze tyłeczek,wymizia pod bródką-NIEEE WAAARTO i takie są te nasze chłopy-pamiętasz osła ze SZREKA-KTORY chciał wyglądać,jak piękny biały rumak przed łopcą kobitką -taki wlaśnie jest nasz ASLANIOR-wszedł w FAZĘ OSŁA- w póżniejszym wieku faceci tak mają-ojejku rozpisałam się,jak FEMINISTKA JAKA-dobrze,że mój małzonek nie czyta tego forum-uffffff Quote
deptusie Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='smoczepole']Wiooola... ja tu na poważnie...[/QUOTE] A ja cooooo.....na niby...... Quote
filonek_bezogonek Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Mariola o nastawieniu " na nie" mowie w takim sensie, ze pies po prostu nie czuje bluesa zeby chodzic na wystawy. Nie bawi go to, nie - nie urodzil sie z ta smykałką. A wyczuwanie fałszu - hmmm - jak pies nie mial z nim do czynienia to go nie pozna ;) Wiola - ja zygająca mam Rysie :) znam ten bol Quote
smoczepole Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 Dziękuje ci kochana za tę młodą, smukłą...Basię(!!!). A te cztery kilo, com zrzuciła, to się nie liczy?! No to widze, że muszę reanimować nasz związek z Aslankiem. Nie zdziwcie się, ajk wejde na ring w TAKICH szpilach i wykonam taniec brzucha. Tylko kto mi uwierzy, że to nie dla sędziego? Quote
smoczepole Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 Filonku, Aslan czuł blusa, aż buzowało, stąd ten post, jeśli nie doczytałaś. Po prostu nagle mu się odpodobało. A gdyby miał z fałszem do czynienia w domu, to by mu była rybka: fałszyk tu, fałszyk tam. A on honorny, popatrz i szlachetny. I fałszywych - nie lubi! Taki pies! Quote
deptusie Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 wOW-powiedz gdzie i kiedy-bo muszę to zobaczyć-hmmmmmm a moze i ja spróbuję,a może i nie -przy moim wzroście 172 cm w szpilkach-nieeeeeee :eviltong::loveu: Quote
deptusie Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='deptusie']wOW-powiedz gdzie i kiedy-bo muszę to zobaczyć-hmmmmmm a moze i ja spróbuję,a może i nie -przy moim wzroście 172 cm w szpilkach-nieeeeeee :eviltong::loveu:[/QUOTE] chodziło mi o te szpilki i taniec brzucha Quote
smoczepole Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 A, Wioluś, tego jeszcze nie wiem. Ale nie omieszkam, kochana, nie omieszkam powiadomić. Quote
smoczepole Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 Neutralko!!! Ratunku!!! Czy ja z tymi szpilami i tańcem brzucha, to jakieś herezje wyczyniam? Czy jako sędzia zegnałabyś mnie z ringu, czy pozwoliła dokończyć pląsy? :) Quote
deptusie Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Tak Marto, z tym naszymi żygajacymi "burkami" to koszmar. Zegnam wszystkich,bo już samej fuj-od tego gastryczno-feministyczno-seksualnego tematu żółć podchodzi mi do gardła - idę spać .Spijcie kochanieńkie dobrze i grzecznie.OD JUTRA ZAPISUJĘ SIĘ NA TANIEC BRZUCHA-hi hi hi Quote
Neutralka Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Ależ naturalnie, że z przyjemnością obejrzałabym taniec brzucha, chociaż domysliłabym sie szybko,, ze jest on nie dla mnie. Swiadomość, że wykonujesz go dla Aslanka (czy aby na pewno dla Aslanka a nie dla obserwatorów oglądających ocenę na ringu???) kazałaby mi poczekać na reakcję psiny. No więc pląsaj, byle skutecznie. Quote
smoczepole Posted December 12, 2009 Author Posted December 12, 2009 Zauważ Neutralko, że po poście Wioli można mniemać, że będzie nas do pląsów dwie. Byle tylko Aslan po moich tańcach nie zbaraniał! Ależ ciekawie zapowiada się nadchodzący sezon! Ale sama zobacz, jaka to przyjaciółka: poświęci się i będzie pląsać ze mną! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.