Kasia77 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Pan doktor wie oczywiście,że jestem osobą, do celowo,chce zabrać sunię z kliniki i dać jej dom.Z panem doktorem umówiona jestem na jutro na telefon- po świeże wiadomości o Azie. Jeśli niunia ma wolę walki i może u mnie przeżyć choć niedługi czas i odejść spokojnie,mając przy boku swojego "ludzia",to niech tak się stanie....,niech los wynagrodzi jej cierpienia,których w życiu doświadczyła. Quote
Temida Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Co tu się dzieje!!!!! Ludzie kłócicie się, zamiast cieszyć się, że AZA będzie mieć dom. Kasia77 jest wspaniałą osobą i zamiast ją wspierać to robicie aferę. Ja ze swojej strony dołożę wszelkich starań, aby Aza do Kasi trafiła. Quote
Lilmo Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Korespondowałam z Kasią77 od losie Azy od samego początku, gdy podesłała mi jej wątek. Ja jestem wstrząśnięta tą całą sytuacją. Dobija mnie myśl o tym, że gdyby 2 miesiące temu ktoś pomógł temu psu to dziś nie czytalibyśmy tak tragicznych wiadomości o zdrowiu tego psa! Nie wiem czy ktoś mnie poprze czy nie, ale jestem za tym, żeby napisać skargę do głównego oddziału TOZ zarówno na TOZ Łódź jak i TOZ Radomsko. Organizacja ma na celu ratowanie zwierząt, a tutaj mamy do czynienia z wielkim zaniechaniem obowiązków i myślę, że nie możemy tego tak zostawić. Wiem, że w tej chwili liczy się przede wszystkim życie Azy,ale musimy myśleć także o innych psach, obok cierpienia których TOZ z tego regionu ponownie przejdzie obojętnie. Chciałabym się tylko dowiedzieć jeszcze, dlaczego Kasię wprowadzono w błąd podczas pierwszego telefonu do kliniki w sprawia Azy? Czyżby ten weterynarz także był wplątany w zatajanie faktów o tym, że TOZ nawalił? Faktów o tym, że TOZ będzie odpowiedzialny za to jeżeli ten pies umrze? Kasia77, Ty oraz Twój mąż jesteście wspaniałymi ludźmi! Decyzja o zabraniu Azy potwierdza tylko ten fakt. Proszę nic się nie martw... będziemy szukać pomocy dla Azy, nawet jeżeli miałabym dzisiejszy dzień poświęcić na wysyłanie PW do osób z województwa łódzkiego o pomoc w zajęciu się Azą w te ostatnie dni. TOZ już się poddał jeżeli chodzi o ratowanie tej suni... my tego nie zrobimy. Jesteśmy jej to wini. Quote
Bary6 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='Kasia77']Po Azunie,mogę jechać nie wcześniej,niż 20go grudnia,ale po dzisiejszej rozmowie z weterynarzem.............siedze i rycze, i nie mam już sił......:-(,tak bardzo chciałam,żeby wszystko było dobrze,żeby sunia odeszła szczęśliwa,wsród kochających ją ludzi, ale Pan weterynarz nie pozostawił mi złudzeń, niestety,to co napisała Boni-Bobo,to prawda - Pan weterynarz,powiedział,że tą samą informację ,którą przekazał mi,przekazał również, kilku dzwioniącym dziś w sprawie Azy osobom,a informacja była....:-(- Aza według doktora ma się baaaardzo źle,wyniki zrobione dotychczas świadcza o tym,że jej cały organizm jest w rozsypce,źle jest z wynikami moczu,z kręgosłupem,brak zębów i szereg innych spraw,które pogubiłam w tej sytuacji i w swojej rozpaczy. Doktor mówi,że Azunia może nie dożyć do 20go, a Ja nie mogę zabrać jej wcześniej. Załamała mnie ta sytuacja.... Klinika zgodziła się ,aby sunia mieszkała tak jak mieszka,aż jej nie zabiorę,poprosiłam doktora,aby podawano Azie dobre leki- za nadprogramowe zobowiązałam się pokryć koszta. chciałam pomóc tej suni,szczególnie zapadła mi w serce,ale ona może nie doczekać domku,może nie dożyć:placz::placz:[/QUOTE] Posłuchaj Kasiu Nie mamy władzy nad życiem ani tym bardziej nad smiercią.Sunia jest w lecznicy , dostaje leki, umiera godnie.Zawsze można zadac sobie pytanie czy nie nalezy skrócic jej cierpienia jesli smierć jest nieunikniona i nadejdzie niebawem. Ja osobiście nie usypiam zwierząt, nie wiem,sa do końca na przciwbólowych i nie muszą cierpieć. Quote
Lilmo Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='Bary6']Posłuchaj Kasiu Nie mamy władzy nad życiem ani tym bardziej nad smiercią.[B]Sunia jest w lecznicy , dostaje leki, umiera godnie[/B].Zawsze można zadac sobie pytanie czy nie nalezy skrócic jej cierpienia jesli smierć jest nieunikniona i nadejdzie niebawem. Ja osobiście nie usypiam zwierząt, nie wiem,sa do końca na przciwbólowych i nie muszą cierpieć.[/QUOTE] To jest według Ciebie godna śmierć? To chyba mamy bardzo odmienne postrzeganie tego pojęcia. Quote
Temida Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Ludzie dajcie już sobie spokój i przestańcie robić sensację tam gdzie jej nie ma. Założę wątek Azie jak dojedzie do Kasi. Quote
Lilmo Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='Temida']Ludzie dajcie już sobie spokój i przestańcie robić sensację tam gdzie jej nie ma. Założę wątek Azie jak dojedzie do Kasi.[/QUOTE] Dziewczyno Ty już się nie zabieraj za zakładanie kolejnych wątków. Boli Cię, że tego nie założyłaś Ty i nie możesz go znowu usunąć, żeby temat znikł? Tu nie chodzi o sensację... czy Ty naprawdę nie rozumiesz, że ta sunia potrzebuje pomocy? Potrzebuje jej, gdyż Wy nie udzieliliście jej w odpowiednim czasie. Quote
Temida Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 AZA jedzie do domu po Kasi, Założę wątek jak Aza będzie u Kasi. Quote
Lilmo Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='Temida']AZA jedzie do domu po Kasi, Założę wątek jak Aza będzie u Kasi.[/QUOTE] Temido... ja Cię błagam o czytanie ze zrozumieniem. Nie rozumiesz, że Aza jest w stanie KRYTYCZNYM! Ona może nie przeżyć do 20 grudnia. Ona potrzebuje człowieka natychmiast, dlatego szukamy osoby, która mogłaby zabrać ją do siebie na te kilka dni. Wysłałam kilka PW do osób z Łodzi i zamierzam wysłać następne. Mam nadzieję, że będzie jakaś reakcja na mój apel. Quote
Temida Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Lilmo ja Cię błagam o czytanie ze zrozumieniem. Aza jest w ocieplanej budzie, dostaje jedzenie i leki i jest pod fachową opieką świetnych lekarzy. Jakie natychmiast. To weź ją do siebie, albo znajdź klinikę i opłać. Nie ma problemu. Kasia przyjedzie 20 i jest to już załatwione. Co to jest za show. Quote
sonia2410 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Kasiu77 podziwiam Cię za twoją decyzję. Gdy sunia zamieszka u Ciebie podaj konto pomogę finansowo. Do takiej współpracy zapraszam też Borys6. Nie wiem czy mogę prosić Temidę. Liczy się każda złotówka. Quote
Bary6 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Jak śmiesz Lilmo, jak smiesz! Sunia została oddana do Lecznicy pod wspaniała opieke i smiesz oskarżac Temidę, że staruszka - piesek umiera!!!!!!!!!!!!!Jesteście bezmyslne i okrytne, sensatki bez wrazliowści!!!!! Quote
Kasia77 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='Bary6']Posłuchaj Kasiu Nie mamy władzy nad życiem ani tym bardziej nad smiercią.Sunia jest w lecznicy , dostaje leki, umiera godnie.Zawsze można zadac sobie pytanie czy nie nalezy skrócic jej cierpienia jesli smierć jest nieunikniona i nadejdzie niebawem. Ja osobiście nie usypiam zwierząt, nie wiem,sa do końca na przciwbólowych i nie muszą cierpieć.[/QUOTE] Jeśli sunia miałaby odejść godnie,powinna być w domu,otoczona ludźmi i miłoscią.Jeśli ma wolę życia,powinna walczyć , Ja zrobie wszystko co w mojej mocy,żeby miała dobre życie,nawet jeśli będzie trwało tydzień,będę przy niej kiedy będzie odchodzić-niech ma swojego człowieka,i jeśli tak się stanie,że będzie umierać-niech nie umiera sama. Quote
Kasia77 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Jeśli Azunia trafi do mnie,założę wątek ,pokażę zdjęcia i będę podawać wszystkie informacje na temat jej stanu, tylko niech już będzie o ten tydzień później.... Quote
Lilmo Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='Bary6']Jak śmiesz Lilmo, jak smiesz! Sunia została oddana do Lecznicy pod wspaniała opieke i smiesz oskarżac Temidę, że staruszka - piesek umiera!!!!!!!!!!!!!Jesteście bezmyslne i okrytne, sensatki bez wrazliowści!!!!![/QUOTE] Kochany/kochana bezmyślne i okrutne było zostawienie Azy 2 miesiące ( rozumiesz 2 miesiące!!! ) w warunkach w jakich była bez pomocy i nie interesowanie się jej losem do czasu aż Kasia77 nie nagłośniła tej sprawy na forum. Nie okarżam imiennie Temidy... oskarżam TOZ za nieudzielenie pomocy psu w momencie, gdy tego potrzebował. Quote
Temida Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Ale ja nie byłam na tej interwencji, dlaczego oskarżasz mnie, a nie osobę która się tą sprawą zajmowała. Ja tylko założyłam wątek. Quote
Lilmo Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='Temida']Ale ja nie byłam na tej interwencji, dlaczego oskarżasz mnie, a nie osobę która się tą sprawą zajmowała. Ja tylko założyłam wątek.[/QUOTE] [quote name='Lilmo']Kochany/kochana bezmyślne i okrutne było zostawienie Azy 2 miesiące ( rozumiesz 2 miesiące!!! ) w warunkach w jakich była bez pomocy i nie interesowanie się jej losem do czasu aż Kasia77 nie nagłośniła tej sprawy na forum. [B]Nie okarżam imiennie Temidy... oskarżam TOZ[/B] za nieudzielenie pomocy psu w momencie, gdy tego potrzebował.[/QUOTE] Ponownie proszę o czytanie ze zrozumieniem. Quote
Boni-Bobo Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [QUOTE]"sonia2410 [INDENT] Kasiu77 podziwiam Cię za twoją decyzję. Gdy sunia zamieszka u Ciebie podaj konto pomogę finansowo. Do takiej współpracy zapraszam też Borys6. Nie wiem czy mogę prosić Temidę. Liczy się każda złotówka."[/INDENT] [/QUOTE][INDENT] [LEFT]Sonia2410 Kasi77 na pewno będzie potrzebna pomoc. Kasiu77 jeżeli tylko Azie uda możesz liczyć na moje wsparcie finansowe. Moje poprzednie zobowiązanie wobec Azy nie zostało zrealizowane, gdyż otrzymałam wiadomość na PW od Temidy, że pomoc finansowa dla suni jest zbędna wraz z prośbą o przekierowanie deklaracji na inne psy. [/LEFT] [/INDENT] Quote
Temida Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Powiem Wam tak, Aza trafiła do lecznicy, otrzymała pomoc, siedzi sobie cichutko i czeka na Kasię. Wątek się zakończył, wszyscy zainteresowani otrzymali informację, ustaliliśmy wszystko z lekarzem i Kasią, a tu nagle ktoś zakłada wątek nie dowiadując się o rozwiązanie sprawy i robi wielkie show. Zamiast wspierać Kasię, pomóc jej to robicie wielkie zamieszanie i rzucane są jakieś pomówienia. [B]Ja osobiście będę pierwszą osobą która założy wątek jak Aza będzie bezpieczna u Kasi. [/B]Co do funduszy to ja tylko przekazałam treść przekazaną przez Andzelikę. Na konto wpłynęło 100zł i to całkowicie pokryło dotychczasowe leczenie i pobyt. Quote
sonia2410 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [QUOTE]Kasia77 [INDENT] Jeśli Azunia trafi do mnie,założę wątek ,pokażę zdjęcia i będę podawać wszystkie informacje na temat jej stanu, tylko niech już będzie o ten tydzień później.... [/INDENT][/QUOTE]Temido ponawiam prośbę Limo: najważniejsze jest czytanie ze zrozumieniem. Quote
Temida Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Zapewniam, że czytam Was bardzo uważnie i oczekuję tego samego. Już napisałam, że Aza jedzie do Kasi i my postaramy się jej to umożliwić. O co jeszcze chodzi. Co jeszcze chcecie wiedzieć pytajcie. Quote
sonia2410 Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [QUOTE][URL="http://www.dogomania.pl/../../members/91996-Kasia77"][B]Kasia77[/B] [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/statusicon/user-offline.png[/IMG] [/URL] Jeśli Azunia trafi do mnie,założę wątek ,pokażę zdjęcia i będę podawać wszystkie informacje na temat jej stanu[/QUOTE]Kasia77 napisała wyraźnie że sama założy i poprowadzi wątek Azy. Quote
Deunan Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='Bary6']Boni Aza cierpi jak czyta twoje posty pełne nieprawdy a deunan załozył sobie specjalny nik z polecenia sprawczyni ( może to nawet sama pani prezes radomszczańskiego Tozu)zaniechań wobec biednej Azy a teraz stara sie dokuczyc wspanialej dziewczynie, która zrobiła wszystko, aby prawda o Azie ujrzała swiatło dzienne a co za tym idzie, spowodowała jej adopcje! Jak wam nie wstyd !!! Tchórze, ukrywąc sie pod nowymi nikami,a do roboty, na interwencje a nie oskarżać i dokuczac niestrudzonej Temidzie.[/QUOTE] Bary6 Twoje zdolności wywiadowcze sa bardzo kiepskie. Nie jestem w jakikolwiek sposób powiązana z radomszczańskim TOZ-em, a Twoj post jest zwykłym oszczerstwem. Wczesniejsze 2 watki Azy obserwowałam od jakiegoś czasu i doskonale widziałam jak "dużo" zostało poczynione, aby wyciągnąć psinke z tego piekła. Jedyne co udało się Wam osiagnać to wielka awantura. Gdyby nie dobre serce Kasi77 i ciekawosć Eziek13 nie wiadomo jakby się potoczyły losy suczki. Dla mnie zamkniecie samego wątku w sytuacji, gdy jeszcze nic na prawdę nie było wiadomo było podejrzane. Jeśli czytałaś mój post z zamkniętego wątku to wiesz, że mam zacięcie detektywistyczne. Teraz szukam odpowiedzi na pytanie dlaczego watki zostały zamknięte. Quote
Temida Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Wszystko było napisane na wątku jaki jest powód zamknięcia. Quote
TERESA BORCZ Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Jeżeli ktos śledził naprawdę te wątki to powinien wiedzieć że genialna pani prezes z Radomska jest całkowicie i niepodważalnie odpowiedzialna za taki los suni. Nie pozwalała nikomu sie tym zająć i jeszcze mało że utrudniała przejęcie od niej akcji i reprymendowała niesłusznie dziewczynę która jej pomagała, nie uznajac jej pomocy za sensowną z racji wieku. skandaliczne i kłamliwe wypowiedzi Andzeliki burzyły krew obserwatorom watku, którzy w każdej chwili byli gotowi udzielić wszelkiej pomocy. obserwowałam wątek i dokonałam 2 lub trzech poważnych wpisów podsumowując działalnoś ć pani prezes i podkreślając jej absolutnie nieuzasadnione lekceważenie wszyskich chętnych do pomocy, nie pofatygowała się nawet udzielić jakichkolwiek informacji co z sunia i wiedzą o tym ci co nieustannie pytali. Pierwsza odpowiedz pani ta raczyła dać w około 380 lub dalszym poście.To ona sama podjęła się zabranie suni jak to sie mówi po dobroci, co według nas jest skandaliczne bo sprawa kwalifikowała się do prokuratury. Kłamała że odwozi po dwoch miesiącach spania w spokoju, gdy sunia cierpiala, AZĘ DO LECZNICY. dzwoniłam juz po odebraniu suni barbarzyńcy i suni dalej tam nie było., przez kolejne 2 dni i połowę trzeciego. Pani prezes natomiast zajmowała sie jakimiś wywodami bez sensu zamiast sunią. Skłamała też mówiąc że mamy się nie interesować sunia bo adoptuje ją jakas pani weterynarz i nawet żadne pieniądze nie będą potrzebne. Uważam że tak działający toz Radomsko nie powinien otrzymywać żadnych datków pieniężnych dokąd prezesem jest ta pani. a jako organizacja pożytku publicznego ma prawo otrzymywac 1% podatku. widać prezes nie jest skłonna udzielić pomocy w nieszczęsciu psu, za leczenie którego my chcieliśmy płacić. To ja zaproponowałam wobec tego że wg pani Andzeliki AZA MIAŁA MIEC ŚWIETLANE WARUNKI ABY NIEPOTRZEBNE W TAKIM UKłADZIE GROSIKI PRZEKAZĆ NA INNEGO PSA W RÓWNIE CIEŻKIEJ SYTUACJI. NAPISAŁAM TEŻ ŻE ANDZELIKA NIE JEST OSOBĄ WIARYGODNA WIĘC JEJ NIE WIERZĘ, DLATEGO SPODZIEWAŁAM SIE WYBUCHU NOWEJ AFERY. ale nie takiego obrotu sprawy.To skandal jak ta osoba się zachowuje. i ona jest winna cierpień suni. leczenie podjęte 2 miesące temu powinno przynieść poprawę. TA PANI NIE POWINNA BYĆ PREZESEM TOZU. szkoda że nie można psa tak transporować po całej POLSCE, BO DO TEGO 20 WZIĘŁABYM JĄ SAMA. ZARZUCAŁA Temidzie młody wiek, choć przyjmowała jej pomoc długo, widać teraz może z racji swojego wieku zachowała się skandalicznie i ohydnie jako kobieta, a jeszcze skandaliczniej jako prezez toz. Kto śledzil naprawdę wątek azy wie dobrze jak było i wszyscy przyznali rację mojej wypowiedzi. Zamiast wypowiadać uwagi krzywdzące nie tą osobe co trzeba, szukajcie miejsca dla AZY BY PRZETRZYMAŁA TE KILKA DNI BO PANI PREZES MA TO DOKŁADNIE GDZIEŚ. Jeśli pani ta ma resztki honoru powinna zaszyć sie w pieleszach domowych i głaskać koty, ustapić miejsca osobie z sercem.TA SPPRAWA WYMAGA NAGLOSNIENIA TAK SAMO JAK SPRAWA PEDAGOG Z OKOLIC MIKOŁOWA. WSZYSCY POWINNI WIEDZIEĆ JAK NIE POWINNA WYGLĄDAĆ PREZESKA TOZ.aKIM JEST TA PANI WETERYNARZ KTÓRA MIAŁA ZAADOPTOWAĆ W DOBRE WARUNKI AZE I LECZYĆ JĄ NA WŁASNY KOSZT??? CZYŻBY BYLO TO KŁAMSTWO PODSUNIETE ABY ZAMKNAC WĄTEK ??? NIE ROZUMIEM. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.