Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[B][SIZE=3]Pamiętacie Azę?[/SIZE][/B]
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/237/efcb7d1bdb3a144b.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images46.fotosik.pl/236/e222c2469ee1f5f6.jpg[/IMG][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/233/636e284a2d71da61.jpg[/IMG][/URL]

[U][COLOR=#0000ff][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/237/eef881bb99e2409f.jpg[/IMG][/URL][/COLOR][/U][URL="http://www.fotosik.pl"][/URL]

[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images41.fotosik.pl/233/cfa5f9eb6f93c020.jpg[/IMG][/URL]

Obydwa wątki suni zniknęły z Dogomani ,kiedy Aza trafiła do lecznicy.Wątki zamknęła ich założycielka - Temida.

[B]CO SIĘ DZIEJE z AZĄ??[/B]

Posted

[quote name='Deunan']Też mnie interesuje los Azy. Może jest to już szczęśliwy pies?[/QUOTE]

Czy sczęśliwy to nie wiem:roll:....,ale dzwoniłam do lecznicy i uzyskałam następujące informacje na temat zdrowia Azy :
Pan weterynarz powiedział,że Aza czuje się dobrze,ma dobry apetyt,dużo je,i poza tym ,że jest zabiedzona i wyniszczona złym traktowaniem,ogólnie nic jej nie dolega.....- to są bardzo dobre informacje i nie zapowiadają suni czarnej przyszłosci...

Jedyne co pozostaje kwestią niejasną dla kliniki,to jak mówi pan weterynarz,sprawa opłacenia pobytu suni w lecznicy i dalszych badań,których ze względu na brak pieniędzy na Aze, zrobić nie mogą.... :roll:

Posted

Po zamknięciu wątku dostałam od Temidy PW z informacją, że kasa z deklaracji dla Azy okazała się zbędna.Temida poprosiła o przekierowanie deklaracji na inne pieski i zamieściła linki do dwóch potrzebujących pomocy psów.

Posted

Uważam, że sprawa Azy powinna zostać wyjaśniona.
Temida założyła jej wątek, a następnie zamknęła pozostawiając wiele niedopowiedzeń.
Ludzie, którzy zainteresowali się losem psa, zaangażowali finansowo otrzymali sprzeczne informacje.
Takie traktowanie tych których poprosiło się o pomoc, jest nazwijmy to, niegrzeczne.
Tym bardziej że, pomoc nadeszła.
Ostatnia wiadomość mówiła o przekazaniu Azy do lecznicy.
Co się dalej dzieje z Azą, jak potoczyły się jej losy, na ile istotna jest wiadomość od Kasi77 i Boni-Bobo.
Sunia przeżyła piekło, chcę mieć pewność, że nie będzie już cierpiała przez człowieka.

Posted

[B]Proszę Państwa, wątek zakończyłam.
Wszystkie osoby zainteresowane zgłosiły się do mnie na PW i otrzymały informację na zadane pytania.
Sprawa została definitywnie zakończona. Aza przebywa w lecznicy i ma trafić do nowego domu za parę dni. [/B]
Kontynuować wątku nie zamierzam, wszelkich informacji, które posiadam udzielę na PW.

Posted

[quote name='nika28']Czyli Aza nadal bez domu ?[/QUOTE]

Myślę,że w tej sytuacji mogę podzielić się z zainteresowanymi informacją, którą już wcześniej przekazałam Temidzie, a którą poniżej dzielę się z osobami,którym los Azy nie jest obojętny :

" Baaardzo przejęłam się losem Azy i nie mogę pogodzić się z tym co ją w życiu spotkało.Co prawda Dogomania pełna jest psów w potrzebie,ale Aza wyjątkowo zagościła w moim sercu....
Mam w domu starą jamniczkę zabraną z okropnych warunków, inną sarszą sunię - do starszych,pokrzywdzonych wyjątkowo przez los suń,mam szczególny stosunek,dlatego.....dużo zastanawialiśmy się z mężem nad sytuacją Azy i
bardzo chcielibysmy podjąć się opieki nad nią-niezależnie od tego w jakim jest stanie.
Mój mąż równie mocno,chce zapewnić Azie opieke i spokojne życie-tym bardziej,jeśli miałoby nie potrwać zbyt długo.
Mąż wraca z delegacji 20go grudnia i właściwie natychmiast moglibyśmy po sunię wyjechać,problemem w tej sytuacji byłby nadchodzący tydzień,który Aza musiałaby gdzieś spędzić.Jeśli mogłaby zostać przez ten czas w klinice na warunkach,na których miała być,to opłacilibyśmy ten nadprogramowy pobyt,chyba,że miałabyś jakiś pomysł?-chętnie skorzystam,pobyt może być płatny oczywiście- pokryje koszta, i z przyjemnoscią poświęcę Azie dużo ciepła i miłości,których po tym co przeszła,bardzo potrzebuje ".

Posted

Kasiu77 nie masz czasu do 20-tego. Aza potrzebuje natychmiastowej pomocy.
Mam wiadomości z lecznicy z Bełchatowa, w której przebywa Aza.
Stan psa jest ciężki. Lekarz powiedział że wręcz tragiczny. Wyniki pokazują że nerki nie pracują.
[U][B]Aza cierpi.
[/B][/U]Przy Azie nie ma nikogo kto podjąłby jakąkolwiek decyzję w sprawie leczenia psa. Od czasu przekazania Azy żadna z osób, tam na miejscu nie interesuje się psem. Lecznica nie ma kasy na leczenie.
Aza jest w budzie na zewnątrz. Wbrew poprzednim informacją Temidy lecznica nie ma żadnych miejsc hotelikowych za 8 zł na dobę. Nie ma warunków na przechowywanie psa. Mieszkam setki km od Bełchatowa i nie mam możliwości dotarcia do Azy.
Błagam dogomaniaków, wolontariuszy z Bełchatowa, Łodzi i Radomska pomóżcie Azie.

Posted

Szukacie sensacji tam gdzie jej nie ma?!!!!!!!!!!!Co za ludzie, mówi im się żę jest w porządku, a co jest złe ż epies mieszka w budzie a nie w klatce w jakimś hoteliku~~~!!!!!!!!!!!!Nudzicie sie to do schronu najbliższego sprzątac boksy!!!!!!!!!!

Posted

Dobrze Pani wie, że gdyby nie umieszczenie jej w lecznicy w Bełchatowie to Aza nadal tkwiłaby w piekle lub w najlepszym wypadku w schronisku. Jeżeli komuś się nie podobają się warunki kliniki w Bełchatowie to przecież mógł ją zabrać do domu i leczyć wg swojego uznania w najlepszej klinice w Polsce. Nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby zrobić to choćby teraz. Kto w ogóle rozsiewa tak nieprawdziwe informacje na temat tej lecznicy. Proszę o nazwisko tej osoby, gdyż będzie podana do odpowiedzialności karnej za te pomówienia.

Posted

Sprzątam, adoptuję, robię pogadanki w szkołach, wspomagam akcje charytatywne i głośno protestuję przeciwko ludzkiej podłości. Zadzwoń do lecznicy Bary6. To można łatwo sprawdzić.

Posted

Boni Aza cierpi jak czyta twoje posty pełne nieprawdy a deunan załozył sobie specjalny nik z polecenia sprawczyni ( może to nawet sama pani prezes radomszczańskiego Tozu)zaniechań wobec biednej Azy a teraz stara sie dokuczyc wspanialej dziewczynie, która zrobiła wszystko, aby prawda o Azie ujrzała swiatło dzienne a co za tym idzie, spowodowała jej adopcje! Jak wam nie wstyd !!! Tchórze, ukrywąc sie pod nowymi nikami,a do roboty, na interwencje a nie oskarżać i dokuczac niestrudzonej Temidzie.

Posted

[quote name='sonia2410']Nie opowiadając się po żadnej ze stron chciałabym się dowiedzieć czy Borys6 to imię i nazwisko czy również nick?[/QUOTE]
Bary to imie mojego ukochanego psa,jednego zreszta z wielu.Mam jescze Sonie, Wira,Kazana, LInde i inne..Regulamin nie pozwala podpisywac sie imieniem i nazwiskiem.

Posted

"Bary to imie mojego ukochanego psa,jednego zreszta z wielu.Mam jescze Sonie, Wira,Kazana, LInde i inne..Regulamin nie pozwala podpisywac sie imieniem i nazwiskiem."

To skąd wobec tego zarzuty do Boni-Bobo i Deunan że podpisują się nikiem a nie nazwiskiem?

Posted

[quote name='sonia2410']"Bary to imie mojego ukochanego psa,jednego zreszta z wielu.Mam jescze Sonie, Wira,Kazana, LInde i inne..Regulamin nie pozwala podpisywac sie imieniem i nazwiskiem."

To skąd wobec tego zarzuty do Boni-Bobo i Deunan że podpisują się nikiem a nie nazwiskiem?[/QUOTE]
Zarzuty są innego rodzaju,bowiem wykorzytuje sie nowe niki do głoszenia nieprawdy a każdy kto jest zorientowany w sprawie wie kto za nikami stoi.Słowo tchorze do tego się odnosi własnie, bowiem prezes radomszczańskiego ma swój własny nik od dawna i pod nim własnie powinna pisac te bzdurne zarzuty , które rozsyła w formie zemsty do innych wątków.WSTYD!!!!

Posted

Po Azunie,mogę jechać nie wcześniej,niż 20go grudnia,ale po dzisiejszej rozmowie z weterynarzem.............siedze i rycze, i
nie mam już sił......:-(,tak bardzo chciałam,żeby wszystko było dobrze,żeby sunia odeszła szczęśliwa,wsród kochających ją ludzi, ale Pan weterynarz nie pozostawił mi złudzeń, niestety,to co napisała Boni-Bobo,to prawda - Pan weterynarz,powiedział,że tą samą informację ,którą przekazał mi,przekazał również, kilku dzwioniącym dziś w sprawie Azy osobom,a informacja była....:-(- Aza według doktora ma się baaaardzo źle,wyniki zrobione dotychczas świadcza o tym,że jej cały organizm jest w rozsypce,źle jest z wynikami moczu,z kręgosłupem,brak zębów i szereg innych spraw,które pogubiłam w tej sytuacji i w swojej rozpaczy.
Doktor mówi,że Azunia może nie dożyć do 20go, a Ja nie mogę zabrać jej wcześniej.
Załamała mnie ta sytuacja....


Klinika zgodziła się ,aby sunia mieszkała tak jak mieszka,aż jej nie zabiorę,poprosiłam doktora,aby podawano Azie dobre leki- za nadprogramowe zobowiązałam się pokryć koszta.

chciałam pomóc tej suni,szczególnie zapadła mi w serce,ale ona może nie doczekać domku,może nie dożyć:placz::placz:

Posted

Młodziutka niedoświadczona dziewczyna zrobiła więcej niz podobno doświadczony działacz, za jakiego sie uważa prezes
radomszczańskiego TOZu.I zamiast podziekowac tej dziewczynie to jątrzy i rozrabia !Prosimy o wypwoiedź pod swoim nikiem pani Andżeliko.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...