Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zbliża się czas świąt.
Czas radości w oczekiwaniu na przyjście Chrystusa.
Czas spotkań w rodzinnym gronie...


[I]A tuż obok nas, w małej wiejskiej stajence... stoi Basia.[/I]
[I]Ma 8 lat, jednostronne pochodzenie.[/I]
[I]Jest spokojna, troche przestraszona.[/I]
[I]Nie wie jeszcze, że jej los wisi na włosku.[/I]
[I]Spokojnie skubie resztki trawki.[/I]
[I]Objada się do syta.[/I]
[I]Gdyby wiedziała po co tak dobrze jest karmiona - nie jadłaby.[/I]
[I]Ona nie wie, że za krótki czas trafi do rąk handlarza.[/I]
[I]Nie wie jeszcze, że jej obecny właściciel traktuje ja jak żywe "mięso".[/I]

[I]Jak nadejdzie chwila, kiedy handlarz po nią przyjedzie...[/I]
[I]Nieświadoma wejdzie do przyczepy.[/I]
[I]Odjedzie... w ostatnią podróż.[/I]

Trafiłam na nią zupełnie przypadkiem, nie moge niestety wstawić zdjęć, aby właściciel jakby trafił tutaj przypadkiem - nie zorientował się, że coś kombinujemy.
Chłop chce ją sprzedać, tylko tak aby "rozgłosu" we wsi nie było.

[I]Basia to klacz śląska.[/I]
[I]Zadbana, wygląda na zdrową.[/I]
[I]Nikt nie pomyślałby, że tak okrutny los ją czeka.[/I]
[SIZE=3][I]Rolnik wycenił ją na 3 tys, ale zgodził się obniżyć cene - jeśli ją szybko zabierzemy.[/I][/SIZE]
[SIZE=3][I]Niestety czasu mamy nie wiele ( jeszcze przed świętami Basia ma trafić do handlarza )[/I][/SIZE]

Jesteśmy Fundacją w trakcie tworzenia ( [URL]http://fundacja-dorka.blog.onet.pl[/URL] ), obecnie w naszym gospodarstwie mieszka 6 koni, 10 psów, 3 koty i mały jeż.
Każde z tych zwierząt zostało wyrwane z rąk okrutnych ludzi.


[SIZE=3][B]Prosimy o pomoc w odkupieniu Basi![/B][/SIZE]

Podarujmy jej wspólnie najcenniejszy prezent na święta - życie.


[SIZE=3]Liczy się każda złotówka![/SIZE]
Wierzymy, że wspólnymi siłami uda nam się uratować Basie, której zdjęcia wstawie jak kobyłka będzie już "bezpieczna"

Posted

Prywatny nabywca jest jak najbardziej brany pod uwagę.
U siebie mam 6 koni ( w tym konie z Naszej Szkapy), mam wolny boks - więc w razie czego moge zabrać Baśke do siebie, ale nie mam również nic przeciwko aby kupił ją ktoś prywatnie "dla siebie".
Zdjęcia na bloga postaram się wstawić w najbliższym czasie - wszystkie zwierzaki są "realne", więc nawet można przyjechać je zobaczyć :)

  • 3 weeks later...
Posted

Cudak napisał(a):
dorotkado widziałam na innym forum, że jest ktoś chętny, żeby ją kupić. Sprawdzałaś, czy to pewne i jakie warunki by tam miała?


Tak, zainteresował się nią handlarz... a wolałabym aby Baśka trafia do prywatnego nabywcy jeśli zbiórka nie wypali (a nie wypaliła i chyba nic w tej kwesti nie zmieni się).
Sprawa kobyłki jest nadal aktualna. Czasu mamy troche więcej, ale mimo to dni mijają i Baśka jest coraz bliżej "wyroku" bo właściciel poszedł nam na ręke, ale w nieskończoność czekać nie będzie.

Zdjęcia Basiuli:





W zaistniałej sytuacji, że dopiero ubiegam się o wpis do KRS-u ale prawnie nie jestesmy jeszcze Fundacją i oprócz statutu i aktu notarialnego nie posiadam innych dokumentów - zbiórka musi być na prywatne konto.
Jeśli ktoś chciałby pomóc - proszę o kontakt. Podam dane potrzebne do przelewu.
Jeśli uda się zbiórka, na bieżąco będe informować ile pieniędzy wplynęło na konto i ile jeszcze brakuje aby pomóc Basi.
Liczy się dosłownie kazda złotówka, bo ten koń nie zasłużył na śmierć.
Prywatny nabywca - jesli będzie i kupi Baśke a jakies pieniądze będą na koncie - zostaną oddane osobom, które wpłaciły lub zostaną przekazane na pomoc innemu konikowi w potrzebie.

Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc!
Mamy miejsce dla Baśki... nie mamy funduszy na jej wykup i to jest najgorsze :-(

Posted

U mnie bardzo ciężki okres i sama borykam się z dużym nie doborem kasy, a jeszcze ostatnio bardzo chorowałam więc sporo kasy wydaliśmy na lekarzy.
A jeszcze czarodziejaka znajomej też do wykupienia.

Posted

dorotkado napisał(a):
Tak, zainteresował się nią handlarz...(
, który zaproponował i tu cyt:
no to zróbmy tak ...
skoro jest upasiona i w dobrej kondycji a rolnik ją sprzeda za 2 tys pln
to ja ją moge kupić i wcale jej nie zjem ...
po co robić zamieszanie i zbiórki kasy od ludzi przed świętami skoro jestem w stanie za nią zapłacic 2 tys pln i zabrac ja swoim transportem ...

poprosze o tel kontaktowy do rolnika i podac jakieś większe miasto w poblizu ...
moze być na pw ...
Powiem uczciwie że nawet fundacje współpracują z arkady 66, więc nie rozumiem dla czego tu nie doszło do szczęśliwego zakończenia?

Ale wątpię czy na Dogo otrzymam odpowiedź,na Qnwortalu się nie doczekałam.
A co z Twoją znajomą? Już się rozmyśliła?
Dla zainetersowanych Basia w roli głównej na innych forach.
http://www.qnmedia.pl/forum,temat,11217&postdays=0&postorder=asc&start=0
http://www.swiatkoni.pl/forum/viewtopic.php?t=15865
Nie żebym się czepiała, ale Basia już dawno mogłaby być "bezpieczna", ale nie jest, a ja nie wiem dla czego, więc dla tego pytam?

Posted

katlis napisał(a):
, który zaproponował i tu cyt:
no to zróbmy tak ...
skoro jest upasiona i w dobrej kondycji a rolnik ją sprzeda za 2 tys pln
to ja ją moge kupić i wcale jej nie zjem ...
po co robić zamieszanie i zbiórki kasy od ludzi przed świętami skoro jestem w stanie za nią zapłacic 2 tys pln i zabrac ja swoim transportem ...

poprosze o tel kontaktowy do rolnika i podac jakieś większe miasto w poblizu ...
moze być na pw ...
Powiem uczciwie że nawet fundacje współpracują z arkady 66, więc nie rozumiem dla czego tu nie doszło do szczęśliwego zakończenia?

Ale wątpię czy na Dogo otrzymam odpowiedź,na Qnwortalu się nie doczekałam.
A co z Twoją znajomą? Już się rozmyśliła?
Dla zainetersowanych Basia w roli głównej na innych forach.
http://www.qnmedia.pl/forum,temat,11217&postdays=0&postorder=asc&start=0
http://www.swiatkoni.pl/forum/viewtopic.php?t=15865
Nie żebym się czepiała, ale Basia już dawno mogłaby być "bezpieczna", ale nie jest, a ja nie wiem dla czego, więc dla tego pytam?



Znam jednego handlarza i muszę powiedzieć że dzięki niemu poznałam wspaniałe konie, którym znalazł wspaniały dom, mówie konie bo ich było 4.
A konie mają się wspaniale.

Posted

Ninoi, z tego co się orientuję arkady66 skupuje konie doprowadza je do stanu używalności i sprzedaje ludziom,którzy wcześniej tego konia po prostu by nie kupili, co w tym złego? Arkady66 jest z Warszawy.

Posted

KONICZYNKA 47 napisał(a):
Mnie się wydaje, że rolnik nie chce sprzedać jej za dwa tysiące skoro wycenił na trzy.... A żaden handlarz trzech nie da bo sam musi zarobić:roll:


W tej kwestii też jest problem - cena nie była ostatecznie negocjowana bo nawet 2 tys nie mamy aby dogadywać ostatecznie co i jak.

Znajoma koniec końcem rozmyśliła się... tylko dała o tym znać - dopiero dzisiaj :shake:

Baśka mogłaby już być bezpieczna, tylko cała "akcja" została wstrzymana, bo miała trafić do znajomej ale... nic z tego nie wyjdzie.
Wyszło tylko, że koń ma coś z nogami ( nie wiem co, być może chodzi o złą korekcje kopyt, właściciel sam je robi ).
Wet jej nie widział bo znowu kwestia tego, że nie ma sensu go ciągnąć tam ( dodatkowe koszty ) jesli nie ma żadnej gwarancji, ze ją kupimy.
Z arkady 66 muszę skontaktować się jeszcze raz, tylko nie wiem czy będzie dalej zainteresowany być może chorym koniem ( jest to niestety niewykluczone, bo koń chodził kiedyś w rekreacji ze skokami włącznie, więc może być po kontuzji bo z reguły dobrych koni nikt dalej nie sprzedaje jesli prowadzi szkółke)

Posted

katlis napisał(a):
Ninoi, z tego co się orientuję arkady66 skupuje konie doprowadza je do stanu używalności i sprzedaje ludziom,którzy wcześniej tego konia po prostu by nie kupili, co w tym złego? Arkady66 jest z Warszawy.


W sprawie Baski byłoby właśnie lepiej jakby trafił się ktoś kto zatrzyma ją u siebie, ze względu na to aby nie było powtórki np. za pół roku, że kobyła zostanie oddana na rzeź bo wyjdzie jakaś stara kontuzja i nie będzie mogła np. chodzić pare godzin w rekreacji.
Chociaz przy prywatnym nabywcy tez nie ma gwarancji, że konia nie sprzeda dalej ale jest większa szansa niz jak od razu kupi ją handlarz.
Rozmawiałam z arkady 66 i zabierze ją jak już nie będzie innego wyjścia i tylko w ten sposób da się uchronić Baśke przed śmiercią. Tylko wtedy jeszcze nie było wiadomo, że z nogami kobyły jest coś nie tak i nie wiem czy nadal będzie ją chciał.

Posted

dorotkado napisał(a):
W sprawie Baski byłoby właśnie lepiej jakby trafił się ktoś kto zatrzyma ją u siebie, ze względu na to aby nie było powtórki np. za pół roku, że kobyła zostanie oddana na rzeź bo wyjdzie jakaś stara kontuzja i nie będzie mogła np. chodzić pare godzin w rekreacji.
Chociaz przy prywatnym nabywcy tez nie ma gwarancji, że konia nie sprzeda dalej ale jest większa szansa niz jak od razu kupi ją handlarz.
Rozmawiałam z arkady 66 i zabierze ją jak już nie będzie innego wyjścia i tylko w ten sposób da się uchronić Baśke przed śmiercią. Tylko wtedy jeszcze nie było wiadomo, że z nogami kobyły jest coś nie tak i nie wiem czy nadal będzie ją chciał.

Nie zachowuj się jak pies ogrodnika sam nie weźmie bo nie m kasy i drugiemu nie da, bo tam może być źle. Niczego nie jesteś pewna na 100%, a szansa Baśce ucieka.

Posted

katlis napisał(a):
Nie zachowuj się jak pies ogrodnika sam nie weźmie bo nie m kasy i drugiemu nie da, bo tam może być źle. Niczego nie jesteś pewna na 100%, a szansa Baśce ucieka.


Tutaj nie o to chodzi...
Tylko dopóki mamy jeszcze troche czasu, warto poszukac jak najlepszego wyjścia.

Posted

Wiesz,tylko żebyś za jakiś czas nie obudziła się z ręką w nocniku. Jeżeli u gospodarza pojawi się handlarz i da mu dobrą kasę za konia to uwierz mi gospodarz nawet nie kiwnie palcem.

Posted

katlis napisał(a):
Wiesz,tylko żebyś za jakiś czas nie obudziła się z ręką w nocniku. Jeżeli u gospodarza pojawi się handlarz i da mu dobrą kasę za konia to uwierz mi gospodarz nawet nie kiwnie palcem.


W takiej sytuacji jest się przy organizowaniu każdej "akcji".
Zbiera się pieniądze... a jak one są to nigdy nie ma gwarancji, że koń pół godziny przed naszym przyjazdem nie został zabrany przez handlarza.
Zawsze jest takie ryzyko... nawet jeśli koń jest wcześniej zadatkowany.
W takim wypadku albo oddaje się pieniądze osobom, które wpłacily albo przeznacza się je na pomoc dla innego konia w potrzebie.
Dopiero dzisiaj dowiedziałam się, że Baśka nie zostanie przez znajoma kupiona.
Od nowa organizuje zbiórkę i szukam prywatnego nabywcy aby były dwa wyjścia.
Albo konia ktoś kupi a jak nie zabiorę go do siebie.
Bo nie ma gwarancji, ze ona jest zdrowa i ktoś ją kupi a bez zbiórki wtedy dopiero zostane z ręka w nocniku.
Pieniądze jeśli będą - nie zginą.
Kasy nie będzie i kupca na konia też nie - Baśki nie będzie... a ona tutaj jest najważniejsza.

Posted

katlis napisał(a):
Ninoi, z tego co się orientuję arkady66 skupuje konie doprowadza je do stanu używalności i sprzedaje ludziom,którzy wcześniej tego konia po prostu by nie kupili, co w tym złego? Arkady66 jest z Warszawy.


Arkady 66 nie znam , a w tym nic złego niema że skupują konie i doprowadzają do dobrego stanu a potem sprzedają .
A nie twierdzę że to jest złe.

Posted

Ja mam uprzedzenia do fundacji Nasza szkapa, i im nie ufam moją koleżankę zrobili na szaro a między innymi minie i znajomego.
Jakoś nie straciłam całkowitego zaufania do ludzi.
Jak już dostaniesz krs daj od razu znać.

Posted

[quote name='ninoi']Ja mam uprzedzenia do fundacji Nasza szkapa[/QUOTE]

A ja nie, więc zacytuję wypowiedź Met:

"Po pomocy Dorotkado mam rachunek 4000zl za transport i leczenie konia (nie zauwazyla, ze u zrebaka jest zanik miesni, w tej chwili kon walczy o zycie, potem podlinkuje jego strone. teraz mam troche innej roboty) - kolezanka do pomocy w jego splacie w ogole sie nie poczuwa. nie poczuwa sie tez do pomocy (finansowej czy 'samochodowej') w transporcie pozostalych 3 koni, ktore u niej sie znajduja, a ktore musimy odebrac."

Posted

[quote name='Tomek_J']"nie zauwazyla, ze u zrebaka jest zanik miesni, w tej chwili kon walczy o zycie, potem podlinkuje jego strone. teraz mam troche innej roboty"[/QUOTE]

[url]http://www.dogomania.pl/threads/176109-Ratujemy-A-ycie-chorego-Samuela[/url]

Posted

[quote name='dorotkado']
Wet jej nie widział bo znowu kwestia tego, że nie ma sensu go ciągnąć tam ( dodatkowe koszty ) jesli nie ma żadnej gwarancji, ze ją kupimy.
Z arkady 66 muszę skontaktować się jeszcze raz, tylko nie wiem czy będzie dalej zainteresowany być może chorym koniem ( jest to niestety niewykluczone, bo koń chodził kiedyś w rekreacji ze skokami włącznie, więc może być po kontuzji bo z reguły dobrych koni nikt dalej nie sprzedaje jesli prowadzi szkółke)[/QUOTE]

Widzisz i jesteś w błędzie, bo być może gdyby wet zdiagnozował Baśkę i wyszło by coś z jej nogami, miałabyś kartę przetargową do zbicia ceny.

Posted

[quote name='katlis']Widzisz i jesteś w błędzie, bo być może gdyby wet zdiagnozował Baśkę i wyszło by coś z jej nogami, miałabyś kartę przetargową do zbicia ceny.[/QUOTE]

Wiem o tym ;)
Narazie nadzieja, że jednak Arkady ze świata koni ją jednak kupi i sprawa zakończy się pozytywnie.
Powtarzam jeszcze raz tutaj, że dopiero wczoraj dowiedziałam się o tym, że Baśka jest dalej do sprzedania.
Nagonka powstała straszna a w tym wszystkim chodzi o życie konia.

To tyle z mojej strony, jak bedzie coś wiadomo - dam znać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...