dorotkado Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Zbliża się czas świąt. Czas radości w oczekiwaniu na przyjście Chrystusa. Czas spotkań w rodzinnym gronie... [I]A tuż obok nas, w małej wiejskiej stajence... stoi Basia.[/I] [I]Ma 8 lat, jednostronne pochodzenie.[/I] [I]Jest spokojna, troche przestraszona.[/I] [I]Nie wie jeszcze, że jej los wisi na włosku.[/I] [I]Spokojnie skubie resztki trawki.[/I] [I]Objada się do syta.[/I] [I]Gdyby wiedziała po co tak dobrze jest karmiona - nie jadłaby.[/I] [I]Ona nie wie, że za krótki czas trafi do rąk handlarza.[/I] [I]Nie wie jeszcze, że jej obecny właściciel traktuje ja jak żywe "mięso".[/I] [I]Jak nadejdzie chwila, kiedy handlarz po nią przyjedzie...[/I] [I]Nieświadoma wejdzie do przyczepy.[/I] [I]Odjedzie... w ostatnią podróż.[/I] Trafiłam na nią zupełnie przypadkiem, nie moge niestety wstawić zdjęć, aby właściciel jakby trafił tutaj przypadkiem - nie zorientował się, że coś kombinujemy. Chłop chce ją sprzedać, tylko tak aby "rozgłosu" we wsi nie było. [I]Basia to klacz śląska.[/I] [I]Zadbana, wygląda na zdrową.[/I] [I]Nikt nie pomyślałby, że tak okrutny los ją czeka.[/I] [SIZE=3][I]Rolnik wycenił ją na 3 tys, ale zgodził się obniżyć cene - jeśli ją szybko zabierzemy.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Niestety czasu mamy nie wiele ( jeszcze przed świętami Basia ma trafić do handlarza )[/I][/SIZE] Jesteśmy Fundacją w trakcie tworzenia ( [URL]http://fundacja-dorka.blog.onet.pl[/URL] ), obecnie w naszym gospodarstwie mieszka 6 koni, 10 psów, 3 koty i mały jeż. Każde z tych zwierząt zostało wyrwane z rąk okrutnych ludzi. [SIZE=3][B]Prosimy o pomoc w odkupieniu Basi![/B][/SIZE] Podarujmy jej wspólnie najcenniejszy prezent na święta - życie. [SIZE=3]Liczy się każda złotówka![/SIZE] Wierzymy, że wspólnymi siłami uda nam się uratować Basie, której zdjęcia wstawie jak kobyłka będzie już "bezpieczna" Quote
Cudak Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Szkoda, że nie będzie zdjęć. Wtedy byłaby jakaś szansa znalezienia prywatnego nabywcy, chyba, że taka opcja nie jest w ogóle brana pod uwagę? Quote
KONICZYNKA 47 Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 To może chociaż zobaczymy zdjęcia uratowanych zwierząt w Państwa Fundacji? Bo na stronie nic nie znalazłam.... Quote
dorotkado Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 Prywatny nabywca jest jak najbardziej brany pod uwagę. U siebie mam 6 koni ( w tym konie z Naszej Szkapy), mam wolny boks - więc w razie czego moge zabrać Baśke do siebie, ale nie mam również nic przeciwko aby kupił ją ktoś prywatnie "dla siebie". Zdjęcia na bloga postaram się wstawić w najbliższym czasie - wszystkie zwierzaki są "realne", więc nawet można przyjechać je zobaczyć :) Quote
Cudak Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [B]dorotkado[/B] widziałam na innym forum, że jest ktoś chętny, żeby ją kupić. Sprawdzałaś, czy to pewne i jakie warunki by tam miała? Quote
dorotkado Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 Cudak napisał(a):dorotkado widziałam na innym forum, że jest ktoś chętny, żeby ją kupić. Sprawdzałaś, czy to pewne i jakie warunki by tam miała? Tak, zainteresował się nią handlarz... a wolałabym aby Baśka trafia do prywatnego nabywcy jeśli zbiórka nie wypali (a nie wypaliła i chyba nic w tej kwesti nie zmieni się). Sprawa kobyłki jest nadal aktualna. Czasu mamy troche więcej, ale mimo to dni mijają i Baśka jest coraz bliżej "wyroku" bo właściciel poszedł nam na ręke, ale w nieskończoność czekać nie będzie. Zdjęcia Basiuli: W zaistniałej sytuacji, że dopiero ubiegam się o wpis do KRS-u ale prawnie nie jestesmy jeszcze Fundacją i oprócz statutu i aktu notarialnego nie posiadam innych dokumentów - zbiórka musi być na prywatne konto. Jeśli ktoś chciałby pomóc - proszę o kontakt. Podam dane potrzebne do przelewu. Jeśli uda się zbiórka, na bieżąco będe informować ile pieniędzy wplynęło na konto i ile jeszcze brakuje aby pomóc Basi. Liczy się dosłownie kazda złotówka, bo ten koń nie zasłużył na śmierć. Prywatny nabywca - jesli będzie i kupi Baśke a jakies pieniądze będą na koncie - zostaną oddane osobom, które wpłaciły lub zostaną przekazane na pomoc innemu konikowi w potrzebie. Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc! Mamy miejsce dla Baśki... nie mamy funduszy na jej wykup i to jest najgorsze :-( Quote
ninoi Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 U mnie bardzo ciężki okres i sama borykam się z dużym nie doborem kasy, a jeszcze ostatnio bardzo chorowałam więc sporo kasy wydaliśmy na lekarzy. A jeszcze czarodziejaka znajomej też do wykupienia. Quote
katlis Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 dorotkado napisał(a):Tak, zainteresował się nią handlarz...( , który zaproponował i tu cyt: no to zróbmy tak ... skoro jest upasiona i w dobrej kondycji a rolnik ją sprzeda za 2 tys pln to ja ją moge kupić i wcale jej nie zjem ... po co robić zamieszanie i zbiórki kasy od ludzi przed świętami skoro jestem w stanie za nią zapłacic 2 tys pln i zabrac ja swoim transportem ... poprosze o tel kontaktowy do rolnika i podac jakieś większe miasto w poblizu ... moze być na pw ... Powiem uczciwie że nawet fundacje współpracują z arkady 66, więc nie rozumiem dla czego tu nie doszło do szczęśliwego zakończenia? Ale wątpię czy na Dogo otrzymam odpowiedź,na Qnwortalu się nie doczekałam. A co z Twoją znajomą? Już się rozmyśliła? Dla zainetersowanych Basia w roli głównej na innych forach. http://www.qnmedia.pl/forum,temat,11217&postdays=0&postorder=asc&start=0 http://www.swiatkoni.pl/forum/viewtopic.php?t=15865 Nie żebym się czepiała, ale Basia już dawno mogłaby być "bezpieczna", ale nie jest, a ja nie wiem dla czego, więc dla tego pytam? Quote
ninoi Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 katlis napisał(a):, który zaproponował i tu cyt: no to zróbmy tak ... skoro jest upasiona i w dobrej kondycji a rolnik ją sprzeda za 2 tys pln to ja ją moge kupić i wcale jej nie zjem ... po co robić zamieszanie i zbiórki kasy od ludzi przed świętami skoro jestem w stanie za nią zapłacic 2 tys pln i zabrac ja swoim transportem ... poprosze o tel kontaktowy do rolnika i podac jakieś większe miasto w poblizu ... moze być na pw ... Powiem uczciwie że nawet fundacje współpracują z arkady 66, więc nie rozumiem dla czego tu nie doszło do szczęśliwego zakończenia? Ale wątpię czy na Dogo otrzymam odpowiedź,na Qnwortalu się nie doczekałam. A co z Twoją znajomą? Już się rozmyśliła? Dla zainetersowanych Basia w roli głównej na innych forach. http://www.qnmedia.pl/forum,temat,11217&postdays=0&postorder=asc&start=0 http://www.swiatkoni.pl/forum/viewtopic.php?t=15865 Nie żebym się czepiała, ale Basia już dawno mogłaby być "bezpieczna", ale nie jest, a ja nie wiem dla czego, więc dla tego pytam? Znam jednego handlarza i muszę powiedzieć że dzięki niemu poznałam wspaniałe konie, którym znalazł wspaniały dom, mówie konie bo ich było 4. A konie mają się wspaniale. Quote
KONICZYNKA 47 Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Mnie się wydaje, że rolnik nie chce sprzedać jej za dwa tysiące skoro wycenił na trzy.... A żaden handlarz trzech nie da bo sam musi zarobić:roll: Quote
katlis Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Ninoi, z tego co się orientuję arkady66 skupuje konie doprowadza je do stanu używalności i sprzedaje ludziom,którzy wcześniej tego konia po prostu by nie kupili, co w tym złego? Arkady66 jest z Warszawy. Quote
dorotkado Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 KONICZYNKA 47 napisał(a):Mnie się wydaje, że rolnik nie chce sprzedać jej za dwa tysiące skoro wycenił na trzy.... A żaden handlarz trzech nie da bo sam musi zarobić:roll: W tej kwestii też jest problem - cena nie była ostatecznie negocjowana bo nawet 2 tys nie mamy aby dogadywać ostatecznie co i jak. Znajoma koniec końcem rozmyśliła się... tylko dała o tym znać - dopiero dzisiaj :shake: Baśka mogłaby już być bezpieczna, tylko cała "akcja" została wstrzymana, bo miała trafić do znajomej ale... nic z tego nie wyjdzie. Wyszło tylko, że koń ma coś z nogami ( nie wiem co, być może chodzi o złą korekcje kopyt, właściciel sam je robi ). Wet jej nie widział bo znowu kwestia tego, że nie ma sensu go ciągnąć tam ( dodatkowe koszty ) jesli nie ma żadnej gwarancji, ze ją kupimy. Z arkady 66 muszę skontaktować się jeszcze raz, tylko nie wiem czy będzie dalej zainteresowany być może chorym koniem ( jest to niestety niewykluczone, bo koń chodził kiedyś w rekreacji ze skokami włącznie, więc może być po kontuzji bo z reguły dobrych koni nikt dalej nie sprzedaje jesli prowadzi szkółke) Quote
dorotkado Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 katlis napisał(a):Ninoi, z tego co się orientuję arkady66 skupuje konie doprowadza je do stanu używalności i sprzedaje ludziom,którzy wcześniej tego konia po prostu by nie kupili, co w tym złego? Arkady66 jest z Warszawy. W sprawie Baski byłoby właśnie lepiej jakby trafił się ktoś kto zatrzyma ją u siebie, ze względu na to aby nie było powtórki np. za pół roku, że kobyła zostanie oddana na rzeź bo wyjdzie jakaś stara kontuzja i nie będzie mogła np. chodzić pare godzin w rekreacji. Chociaz przy prywatnym nabywcy tez nie ma gwarancji, że konia nie sprzeda dalej ale jest większa szansa niz jak od razu kupi ją handlarz. Rozmawiałam z arkady 66 i zabierze ją jak już nie będzie innego wyjścia i tylko w ten sposób da się uchronić Baśke przed śmiercią. Tylko wtedy jeszcze nie było wiadomo, że z nogami kobyły jest coś nie tak i nie wiem czy nadal będzie ją chciał. Quote
katlis Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 dorotkado napisał(a):W sprawie Baski byłoby właśnie lepiej jakby trafił się ktoś kto zatrzyma ją u siebie, ze względu na to aby nie było powtórki np. za pół roku, że kobyła zostanie oddana na rzeź bo wyjdzie jakaś stara kontuzja i nie będzie mogła np. chodzić pare godzin w rekreacji. Chociaz przy prywatnym nabywcy tez nie ma gwarancji, że konia nie sprzeda dalej ale jest większa szansa niz jak od razu kupi ją handlarz. Rozmawiałam z arkady 66 i zabierze ją jak już nie będzie innego wyjścia i tylko w ten sposób da się uchronić Baśke przed śmiercią. Tylko wtedy jeszcze nie było wiadomo, że z nogami kobyły jest coś nie tak i nie wiem czy nadal będzie ją chciał. Nie zachowuj się jak pies ogrodnika sam nie weźmie bo nie m kasy i drugiemu nie da, bo tam może być źle. Niczego nie jesteś pewna na 100%, a szansa Baśce ucieka. Quote
dorotkado Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 katlis napisał(a):Nie zachowuj się jak pies ogrodnika sam nie weźmie bo nie m kasy i drugiemu nie da, bo tam może być źle. Niczego nie jesteś pewna na 100%, a szansa Baśce ucieka. Tutaj nie o to chodzi... Tylko dopóki mamy jeszcze troche czasu, warto poszukac jak najlepszego wyjścia. Quote
katlis Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Wiesz,tylko żebyś za jakiś czas nie obudziła się z ręką w nocniku. Jeżeli u gospodarza pojawi się handlarz i da mu dobrą kasę za konia to uwierz mi gospodarz nawet nie kiwnie palcem. Quote
dorotkado Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 katlis napisał(a):Wiesz,tylko żebyś za jakiś czas nie obudziła się z ręką w nocniku. Jeżeli u gospodarza pojawi się handlarz i da mu dobrą kasę za konia to uwierz mi gospodarz nawet nie kiwnie palcem. W takiej sytuacji jest się przy organizowaniu każdej "akcji". Zbiera się pieniądze... a jak one są to nigdy nie ma gwarancji, że koń pół godziny przed naszym przyjazdem nie został zabrany przez handlarza. Zawsze jest takie ryzyko... nawet jeśli koń jest wcześniej zadatkowany. W takim wypadku albo oddaje się pieniądze osobom, które wpłacily albo przeznacza się je na pomoc dla innego konia w potrzebie. Dopiero dzisiaj dowiedziałam się, że Baśka nie zostanie przez znajoma kupiona. Od nowa organizuje zbiórkę i szukam prywatnego nabywcy aby były dwa wyjścia. Albo konia ktoś kupi a jak nie zabiorę go do siebie. Bo nie ma gwarancji, ze ona jest zdrowa i ktoś ją kupi a bez zbiórki wtedy dopiero zostane z ręka w nocniku. Pieniądze jeśli będą - nie zginą. Kasy nie będzie i kupca na konia też nie - Baśki nie będzie... a ona tutaj jest najważniejsza. Quote
ninoi Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 katlis napisał(a):Ninoi, z tego co się orientuję arkady66 skupuje konie doprowadza je do stanu używalności i sprzedaje ludziom,którzy wcześniej tego konia po prostu by nie kupili, co w tym złego? Arkady66 jest z Warszawy. Arkady 66 nie znam , a w tym nic złego niema że skupują konie i doprowadzają do dobrego stanu a potem sprzedają . A nie twierdzę że to jest złe. Quote
katlis Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 dorotkado napisał(a):Od nowa organizuje zbiórkę i szukam prywatnego nabywcy aby były dwa wyjścia. Powodzenia życzę Quote
ninoi Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 Ja mam uprzedzenia do fundacji Nasza szkapa, i im nie ufam moją koleżankę zrobili na szaro a między innymi minie i znajomego. Jakoś nie straciłam całkowitego zaufania do ludzi. Jak już dostaniesz krs daj od razu znać. Quote
Tomek_J Posted December 28, 2009 Posted December 28, 2009 [quote name='ninoi']Ja mam uprzedzenia do fundacji Nasza szkapa[/QUOTE] A ja nie, więc zacytuję wypowiedź Met: "Po pomocy Dorotkado mam rachunek 4000zl za transport i leczenie konia (nie zauwazyla, ze u zrebaka jest zanik miesni, w tej chwili kon walczy o zycie, potem podlinkuje jego strone. teraz mam troche innej roboty) - kolezanka do pomocy w jego splacie w ogole sie nie poczuwa. nie poczuwa sie tez do pomocy (finansowej czy 'samochodowej') w transporcie pozostalych 3 koni, ktore u niej sie znajduja, a ktore musimy odebrac." Quote
Cudak Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 [quote name='Tomek_J']"nie zauwazyla, ze u zrebaka jest zanik miesni, w tej chwili kon walczy o zycie, potem podlinkuje jego strone. teraz mam troche innej roboty"[/QUOTE] [url]http://www.dogomania.pl/threads/176109-Ratujemy-A-ycie-chorego-Samuela[/url] Quote
katlis Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 [quote name='dorotkado'] Wet jej nie widział bo znowu kwestia tego, że nie ma sensu go ciągnąć tam ( dodatkowe koszty ) jesli nie ma żadnej gwarancji, ze ją kupimy. Z arkady 66 muszę skontaktować się jeszcze raz, tylko nie wiem czy będzie dalej zainteresowany być może chorym koniem ( jest to niestety niewykluczone, bo koń chodził kiedyś w rekreacji ze skokami włącznie, więc może być po kontuzji bo z reguły dobrych koni nikt dalej nie sprzedaje jesli prowadzi szkółke)[/QUOTE] Widzisz i jesteś w błędzie, bo być może gdyby wet zdiagnozował Baśkę i wyszło by coś z jej nogami, miałabyś kartę przetargową do zbicia ceny. Quote
dorotkado Posted December 29, 2009 Author Posted December 29, 2009 [quote name='katlis']Widzisz i jesteś w błędzie, bo być może gdyby wet zdiagnozował Baśkę i wyszło by coś z jej nogami, miałabyś kartę przetargową do zbicia ceny.[/QUOTE] Wiem o tym ;) Narazie nadzieja, że jednak Arkady ze świata koni ją jednak kupi i sprawa zakończy się pozytywnie. Powtarzam jeszcze raz tutaj, że dopiero wczoraj dowiedziałam się o tym, że Baśka jest dalej do sprzedania. Nagonka powstała straszna a w tym wszystkim chodzi o życie konia. To tyle z mojej strony, jak bedzie coś wiadomo - dam znać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.