HUSKYTEAM Posted January 18, 2006 Posted January 18, 2006 Witam, Myślałem, że może Ewaka to wrzuci, ale skoro się ociąga ;-) to ją wyręczę. W każdym razie chciałem zaprosić do odwiedzenia zarówno strony wyścigu, jak i samego wyścigu, który jest rozgrywany w jednym z najbardziej malowniczych miejsc naszego kraju, czyli w Bieszczadach (24-26 luty). Impreza ma charakter sportowy, jednak duch rywalizacji schodzi na drugi plan w obliczu samej frajdy, jaką jest pordóżowanie 160 km przez dziewicze tereny "uginające się" (miejmy nadzieję) pod ciężarem śniegu. Wszelkie informacje na www.wkrainiewilka.pl, ju łelkam frends Pzdr Quote
HUSKYTEAM Posted February 23, 2006 Author Posted February 23, 2006 No to my dziś jedziemy powalczyć, będę wdzięczny za trzymanie kciuków i wsparcie emocjonalne wszystkich Was. Dla mnie te zawody to największe wyzwanie, a dla psów... psy żyją w błogiej nieświadomości i nie wiedzą co się dzieje, bo od wystawy ani razu nie trenowały ;-) Relację, jeżeli będzie co relacjonować, wstawię po powrocie czyli około wtorku. Przy okazji chcę podziękować forumowiczom za cenne rady dotyczące treningów, sprzętu i taktyki: całe moje doświadczenie bierze się właśnie z sumy drobnych uwag i spostrzeżeń, które pojawiają się m.in. na niniejszym forum i podczas rozmów z Wami. Pzdr Quote
moon_light Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 A mozna tam jechac, tak po prostu(nie mam sh:(), popatrzec?? Quote
danek Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 3ym się i powodzonka:lol: Bez miejsca w czołówce nie wracaj...choćbyś miał siedziec do przyszłego roku:cool3: Quote
AdrianY Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Hej Jacek! Trzymamy kciuki i gratulujemy odwagi :kciuki: :bigok: I czekamy na relacje oczywiscie :smile: Quote
Desiderata Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 HUSKYTEAM napisał(a):No to my dziś jedziemy powalczyć, będę wdzięczny za trzymanie kciuków i wsparcie emocjonalne wszystkich Was. Dla mnie te zawody to największe wyzwanie, a dla psów... psy żyją w błogiej nieświadomości i nie wiedzą co się dzieje, bo od wystawy ani razu nie trenowały ;-) Relację, jeżeli będzie co relacjonować, wstawię po powrocie czyli około wtorku. Przy okazji chcę podziękować forumowiczom za cenne rady dotyczące treningów, sprzętu i taktyki: całe moje doświadczenie bierze się właśnie z sumy drobnych uwag i spostrzeżeń, które pojawiają się m.in. na niniejszym forum i podczas rozmów z Wami. Pzdr Powodzonka!!! Obyście szczęśliwie wszyscy wrócili!!! Trzymamy z Andą kciuki!!! Pozdro. Quote
Nitor-Nivalis Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 HUSKYTEAM napisał(a):No to my dziś jedziemy powalczyć, będę wdzięczny za trzymanie kciuków i wsparcie emocjonalne wszystkich Was. Dla mnie te zawody to największe wyzwanie, a dla psów... psy żyją w błogiej nieświadomości i nie wiedzą co się dzieje, bo od wystawy ani razu nie trenowały ;-) Relację, jeżeli będzie co relacjonować, wstawię po powrocie czyli około wtorku. Przy okazji chcę podziękować forumowiczom za cenne rady dotyczące treningów, sprzętu i taktyki: całe moje doświadczenie bierze się właśnie z sumy drobnych uwag i spostrzeżeń, które pojawiają się m.in. na niniejszym forum i podczas rozmów z Wami. Pzdr Trzymamy kciuki bardzo bardzo mocno :) Quote
HUSKYTEAM Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Dzięki wielkie! Trzymaliscie skutecznie, bo sie udało przejechać bez większych strat w ludziach i psach. Poza otarciami i sierścią wytartą do zera w miejscu, gdzie pracują szelki strat nie stwierdzono. Miejsce w klasie 6 SH mamy chyba drugie na trzech :-( ale za rok się spróbuję odegrać. Przy okazji jedna sprawa: zwracam honor USH (wcześniej Artic&Shapali) czyli Agnieszce jeżeli chodzi o naszą polemiką dotyczącą zawracania na komendę dużego zaprzęgu, w wąskim miejscu. Pierwszego i drugiego dnia do punktu nawrotowego dojechałem razem z Grześkiem Harną, który powoził ósemką psów. Na komendę maszera pierwsza para zawróciła, w następne zrobiły to samo po kolei. Nie ukrywam, że się lekko zdziwiłem ;-) Do ciekawszych ewolucji można natomiast zaliczyć wypadek Marka Miętusa: uderzył w drzewo, siła była taka, że zerwało główną linę z psami. Marka w tym samym momencie wyrzuciło w powietrze, przeleciał nad saniami i wpadł na swoje psy, więc je odruchowo złapał. Ja powtórzyłem identyczną ewolucje między metą a stake-outem drugiego dnia :-) Jeszcze raz dzięki, relacje wrzucę na stronę jutro, a tu pewnie jakieś tajemnicze osoby powrzucają fotki ;-) Quote
Nitor-Nivalis Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 No to GRATULACJE :) :) :) :) :) Quote
jolka11 Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Wielkie gratulacjeJacku:multi::multi::multi::multi:. Nigdy nie widziałam jak sobie radzisz jako maszer ,ale przyznam ,że miałam pewne wątpliwości ,czy uda Ci się dokończyć te zawody:oops::oops:. Jeszcze raz gratuluję Quote
HUSKYTEAM Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 jolka11 napisał(a): miałam pewne wątpliwości ,czy uda Ci się dokończyć te zawody:oops::oops:. No wiesz... ja tez miałem ;-) Ale najbardziej na wynik zasługuje gośc, który ruszył na 6 SH i drugiego dnia, na 50 km odcinku odpadł mu jeden. Jak go mijałem po nawrotce, to on był na najgorszym podejściu z bardzo dużą stratą i praktycznie sam wpychał sanie przez kilka kilometrów padalca. A potem jeszcze wiózł tego psiaka przez 25 z powrotem. Ale on jest w ogóle niezły - w Nowym Targu przejechał trasę na 4 SH ;-) Ja się muszę wynieść w Wasze rejony, bo moje psy podzwiają widoki zamiast pracować na podbiegach... i ja z całych zawodów pamiętam tylko widok własnych butów :-) Quote
jolka11 Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 HUSKYTEAM napisał(a): Ja się muszę wynieść w Wasze rejony, bo moje psy podzwiają widoki zamiast pracować na podbiegach... i ja z całych zawodów pamiętam tylko widok własnych butów :-) Oczywiście ,że tak .Jak psy będą mogły do woli napatrzeć się na piękne widoki to potem nawet bez treningu idą jak burza :lol: A Ty masz sporo czasu na oglądanie okolicy a nie dobrze znanych butów;):evil_lol: Quote
Miśka Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 wiecej fot wrzucilam na Dogolandie. enjoy... Quote
Manu Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Wrzucaj tutaj, skoro masz... :roll: I ma ktoś jeszcze fotki ? :razz: Husky Team, jak zwykle nie mogę się doczekać relacji ! :p Quote
HUSKYTEAM Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 Manu napisał(a):Husky Team, jak zwykle nie mogę się doczekać relacji ! :p Aaaaa, a ja dopiero jutro będę miał jak: w leśnej chałupie brak łącza, a w pracy brak flasha, w którym robię stronkę ;-) Dziś byłem za bardzo zakręcony, żeby pamiętać o wzięciu płytki z apdejtem www z lasu... Ale dzięki za pamięć! Quote
AdrianY Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 BRAWO Jacek i psiaki :klacz: (a wlasciwie to psiaki i Jacek ;) ) Czekamy na relacje... Quote
Manu Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 Chyba własnie coś kombinuje w tym kierunku, bo podstrona "dziennik" ciekawie wygląda... :cool3: :lol: ;) Quote
HUSKYTEAM Posted March 1, 2006 Author Posted March 1, 2006 bo podstrona "dziennik" ciekawie wygląda Ciekawie to ja wyglądałem w pracy w poniedziałek rano: po 4 dniach imprezowania trzeba było wrócić ponad 450 km przy padającym śniegu i białej drodze. Zajęło nam to tyle czasu, że w W-wie bylismy o 5:00 rano. Miśka w pociąg (żeby było weselej nie bezpośrednio do siebie, tylko "zahaczyła" o południową część kraju), ja odstawić psy do domu i... w autko i do pracy ;-) Siedząc przed kompem miałem dziwne "flashbacki" i kilka razy przysnąłem, ale wszyscy rozumieli powagę sytuacji... dobry pracownik to zmęczony pracownik hehe. Jest juz upadejt, zapraszam :-) Quote
HUSKYTEAM Posted March 3, 2006 Author Posted March 3, 2006 "Po płaskim terenie rozpędzony zaprzęg może osiągać nawet do 60 km/h" Relacja pełna pod adresem http://rze.pl/fotorelacja.php 60 km/h - chyba na chartach Saluki ;-) Quote
Miśka Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 [quote name='HUSKYTEAM'] Relacja pełna pod adresem http://rze.pl/fotorelacja.php 60 km/h - chyba na chartach Saluki ;-) Cytat: ==== JACEK SZADKOWSKI maszer z WARSZAWY: (krótka wypowiedz na trasie podczas pokonywania dlugiego podjazdu) : „Trasa jest rewelacyjna! ciężka bo długa ale jest świetna widokowo i technicznie.Prawdziwe wyzwanie” === Tak, na pewno 'rewelacyjna' to bylo to slowo ktorego uzyles :p Quote
Manu Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 :crazyeye: ...no baaardzo ciekawy fotoreportaż, baardzo ciekawy :cool1: A jakich interesujących rzeczy można się z niego dowiedzieć... :lol: Część psów jak ten husky malamute spokojnie obserwują rzeczywistość Potężny Alaskan Malamute z niecierpliwością oczekuje na swój start Quote
danek Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 Tych podpisów pod zdjęciami jak nie wiedzieli co napisać, to mogli tego nie robić...A tak ubaw..:lol: Ale zawody spoko. I ten San... Super! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.