Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,
Myślałem, że może Ewaka to wrzuci, ale skoro się ociąga ;-) to ją wyręczę. W każdym razie chciałem zaprosić do odwiedzenia zarówno strony wyścigu, jak i samego wyścigu, który jest rozgrywany w jednym z najbardziej malowniczych miejsc naszego kraju, czyli w Bieszczadach (24-26 luty).
Impreza ma charakter sportowy, jednak duch rywalizacji schodzi na drugi plan w obliczu samej frajdy, jaką jest pordóżowanie 160 km przez dziewicze tereny "uginające się" (miejmy nadzieję) pod ciężarem śniegu.

Wszelkie informacje na www.wkrainiewilka.pl, ju łelkam frends

Pzdr

  • 1 month later...
Posted

No to my dziś jedziemy powalczyć, będę wdzięczny za trzymanie kciuków i wsparcie emocjonalne wszystkich Was. Dla mnie te zawody to największe wyzwanie, a dla psów... psy żyją w błogiej nieświadomości i nie wiedzą co się dzieje, bo od wystawy ani razu nie trenowały ;-)

Relację, jeżeli będzie co relacjonować, wstawię po powrocie czyli około wtorku.

Przy okazji chcę podziękować forumowiczom za cenne rady dotyczące treningów, sprzętu i taktyki: całe moje doświadczenie bierze się właśnie z sumy drobnych uwag i spostrzeżeń, które pojawiają się m.in. na niniejszym forum i podczas rozmów z Wami.

Pzdr

Posted

HUSKYTEAM napisał(a):
No to my dziś jedziemy powalczyć, będę wdzięczny za trzymanie kciuków i wsparcie emocjonalne wszystkich Was. Dla mnie te zawody to największe wyzwanie, a dla psów... psy żyją w błogiej nieświadomości i nie wiedzą co się dzieje, bo od wystawy ani razu nie trenowały ;-)

Relację, jeżeli będzie co relacjonować, wstawię po powrocie czyli około wtorku.

Przy okazji chcę podziękować forumowiczom za cenne rady dotyczące treningów, sprzętu i taktyki: całe moje doświadczenie bierze się właśnie z sumy drobnych uwag i spostrzeżeń, które pojawiają się m.in. na niniejszym forum i podczas rozmów z Wami.

Pzdr


Powodzonka!!! Obyście szczęśliwie wszyscy wrócili!!! Trzymamy z Andą kciuki!!! Pozdro.

Posted

HUSKYTEAM napisał(a):
No to my dziś jedziemy powalczyć, będę wdzięczny za trzymanie kciuków i wsparcie emocjonalne wszystkich Was. Dla mnie te zawody to największe wyzwanie, a dla psów... psy żyją w błogiej nieświadomości i nie wiedzą co się dzieje, bo od wystawy ani razu nie trenowały ;-)

Relację, jeżeli będzie co relacjonować, wstawię po powrocie czyli około wtorku.

Przy okazji chcę podziękować forumowiczom za cenne rady dotyczące treningów, sprzętu i taktyki: całe moje doświadczenie bierze się właśnie z sumy drobnych uwag i spostrzeżeń, które pojawiają się m.in. na niniejszym forum i podczas rozmów z Wami.

Pzdr


Trzymamy kciuki bardzo bardzo mocno :)

Posted

Dzięki wielkie!
Trzymaliscie skutecznie, bo sie udało przejechać bez większych strat w ludziach i psach. Poza otarciami i sierścią wytartą do zera w miejscu, gdzie pracują szelki strat nie stwierdzono. Miejsce w klasie 6 SH mamy chyba drugie na trzech :-( ale za rok się spróbuję odegrać.

Przy okazji jedna sprawa: zwracam honor USH (wcześniej Artic&Shapali) czyli Agnieszce jeżeli chodzi o naszą polemiką dotyczącą zawracania na komendę dużego zaprzęgu, w wąskim miejscu. Pierwszego i drugiego dnia do punktu nawrotowego dojechałem razem z Grześkiem Harną, który powoził ósemką psów. Na komendę maszera pierwsza para zawróciła, w następne zrobiły to samo po kolei. Nie ukrywam, że się lekko zdziwiłem ;-)

Do ciekawszych ewolucji można natomiast zaliczyć wypadek Marka Miętusa: uderzył w drzewo, siła była taka, że zerwało główną linę z psami. Marka w tym samym momencie wyrzuciło w powietrze, przeleciał nad saniami i wpadł na swoje psy, więc je odruchowo złapał. Ja powtórzyłem identyczną ewolucje między metą a stake-outem drugiego dnia :-)

Jeszcze raz dzięki, relacje wrzucę na stronę jutro, a tu pewnie jakieś tajemnicze osoby powrzucają fotki ;-)

Posted

Wielkie gratulacjeJacku:multi::multi::multi::multi:.
Nigdy nie widziałam jak sobie radzisz jako maszer ,ale przyznam ,że miałam pewne wątpliwości ,czy uda Ci się dokończyć te zawody:oops::oops:.
Jeszcze raz gratuluję

Posted

jolka11 napisał(a):
miałam pewne wątpliwości ,czy uda Ci się dokończyć te zawody:oops::oops:.

No wiesz... ja tez miałem ;-) Ale najbardziej na wynik zasługuje gośc, który ruszył na 6 SH i drugiego dnia, na 50 km odcinku odpadł mu jeden. Jak go mijałem po nawrotce, to on był na najgorszym podejściu z bardzo dużą stratą i praktycznie sam wpychał sanie przez kilka kilometrów padalca. A potem jeszcze wiózł tego psiaka przez 25 z powrotem. Ale on jest w ogóle niezły - w Nowym Targu przejechał trasę na 4 SH ;-)
Ja się muszę wynieść w Wasze rejony, bo moje psy podzwiają widoki zamiast pracować na podbiegach... i ja z całych zawodów pamiętam tylko widok własnych butów :-)

Posted

HUSKYTEAM napisał(a):

Ja się muszę wynieść w Wasze rejony, bo moje psy podzwiają widoki zamiast pracować na podbiegach... i ja z całych zawodów pamiętam tylko widok własnych butów :-)

Oczywiście ,że tak .Jak psy będą mogły do woli napatrzeć się na piękne widoki to potem nawet bez treningu idą jak burza :lol: A Ty masz sporo czasu na oglądanie okolicy a nie dobrze znanych butów;):evil_lol:

Posted

Manu napisał(a):
Husky Team, jak zwykle nie mogę się doczekać relacji ! :p

Aaaaa, a ja dopiero jutro będę miał jak: w leśnej chałupie brak łącza, a w pracy brak flasha, w którym robię stronkę ;-) Dziś byłem za bardzo zakręcony, żeby pamiętać o wzięciu płytki z apdejtem www z lasu...

Ale dzięki za pamięć!

Posted

bo podstrona "dziennik" ciekawie wygląda

Ciekawie to ja wyglądałem w pracy w poniedziałek rano: po 4 dniach imprezowania trzeba było wrócić ponad 450 km przy padającym śniegu i białej drodze. Zajęło nam to tyle czasu, że w W-wie bylismy o 5:00 rano. Miśka w pociąg (żeby było weselej nie bezpośrednio do siebie, tylko "zahaczyła" o południową część kraju), ja odstawić psy do domu i... w autko i do pracy ;-) Siedząc przed kompem miałem dziwne "flashbacki" i kilka razy przysnąłem, ale wszyscy rozumieli powagę sytuacji... dobry pracownik to zmęczony pracownik hehe.

Jest juz upadejt, zapraszam :-)

Posted

[quote name='HUSKYTEAM']
Relacja pełna pod adresem http://rze.pl/fotorelacja.php

60 km/h - chyba na chartach Saluki ;-)

Cytat:
====
JACEK SZADKOWSKI maszer z WARSZAWY:
(krótka wypowiedz na trasie podczas pokonywania dlugiego podjazdu) :

Trasa jest rewelacyjna! ciężka bo długa ale jest świetna widokowo i technicznie.Prawdziwe wyzwanie”
===

Tak, na pewno 'rewelacyjna' to bylo to slowo ktorego uzyles :p

Posted

:crazyeye: ...no baaardzo ciekawy fotoreportaż, baardzo ciekawy :cool1: A jakich interesujących rzeczy można się z niego dowiedzieć... :lol:


Część psów jak ten husky malamute spokojnie obserwują rzeczywistość


Potężny Alaskan Malamute z niecierpliwością oczekuje na swój start

Posted

Tych podpisów pod zdjęciami jak nie wiedzieli co napisać, to mogli tego nie robić...A tak ubaw..:lol:
Ale zawody spoko. I ten San... Super!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...