Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dogo07 napisał(a):
Można by zrobić taką książkę złożoną z wielu psich historii.


Zgadzam się, sama lubię czytać takie historię, a nasze dogomaniaków i naszych psów te historie są bardzo ciekawe,
Jak znaleźliśmy naszych pupili, pierwsze dni pierwsze kupkii:p , taka książka byłaby też edukacyjna jakie mieliśmy problemy z psami kurczę to mogłoby się dobrze sprzedać a kasiorka wiadomo na co

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Apsa wszystko aktualne, a powiedz o co chodzi? Bo ja nie mam pojęcia gdzie Renatka mieszka, trzeba Opala do niej zawieźć? Miałam na myśli podwiezienie gdzieś w w-wie do lekarza czy ze schronu gdzieś. Mów szybciutko to będę gadała z Tz.

Posted

To kawałek mnie,a tu 4 moje starowinki(jeszcze mam 2 starutkie malizny,które spały i jednego co był u syna w pokoju):loveu:.
Nie widziały mnie całe 5 minut,bo byłam w łazience.Jak przyszłam to nie wiedziałam którego najpierw wygłaskać...mordki moje kochane,straaasznie sie stęskiły;):loveu:

Posted

yoko100 napisał(a):
jak wszystkie cie Renatko kochaja

I ja wszystkie kocham i każde z osobna:loveu:Znajomi są mi do szczęścia nie potrzebni.Wolę moje psy,to są moi przyjaciele

Posted

Trochę się z Tobą Renatko zgodzę. Pies zawsze wierny i na dobre i na złe, a z ludźmi to różnie bywa (niestety).
U mnie jest "strasznie", jak ktoś z domowników wraca do domu lub gdy odwiedzają nas osoby, które kochają moje psy a psy ich. Normalna tragedia :-)
Harmider nie do opanowanie i wszystkie się przepychają, żeby się przywitać, przytulić i pokazać jak się cieszą :multi:
Boże, jak ja uwielbiam ten harmider :loveu:

Posted

ollalaa napisał(a):

U mnie jest "strasznie", jak ktoś z domowników wraca do domu lub gdy odwiedzają nas osoby, które kochają moje psy a psy ich. Normalna tragedia :-)
Harmider nie do opanowanie i wszystkie się przepychają, żeby się przywitać, przytulić i pokazać jak się cieszą :multi:
Boże, jak ja uwielbiam ten harmider :loveu:

U mnie jest dokładnie tak samo:) A jak wrócę po dłuższej nieobecności w domu,bo na przykład byłam na wywiadówce u któregoś z synów,to psy bardziej się cieszą,że wróciłam niż moje dzieci:diabloti:

Posted

ollalaa napisał(a):
To mój TZcik zawsze się śmieje, jak przychodzi moja mama, że dobrze, iż psy mamy, bo choć ktoś się na jej widok cieszy :roflt: (oczywiście takie żarty)

A moja Salmunia nie lubi mojej mamy strasznie....a moja mama kocha psy...nie moze tego scierpiec i tez jej przez to nie lubi..i kolo się zamyka...mama przestala przychodzić...
ZNajgorsze jest to, ze zawsze nam pilnowala psów na wakacjach..teraz zarzeka sie, że nawet nie chce słyszeć..Salma ja gryzie...:(to jest dopieri typek;):):)

Posted

gonia66 napisał(a):
...mama przestala przychodzić...

Moja mam też rzadko do nas przychodzi,bo mówi,że ma uczulenie na sierść:roll:;).A ja wiem swoje...gdzie nie usiądzie tam kłaki Jej się czepiają i potem nie może się odkłaczyć:cool3:,a jest straszną pedantką i Jej to przeszkadza...w odróżnieniu ode mnie:mdrmed:

Posted

No kłaki to normalka, tak samo jak odkurzanie przynajmniej raz dziennie. Ale im częściej się odkurza, tym mniej kłaków i tym krócej trzeba kolejny raz odkurzać. Najgorzej mnie wpienia, jak Max małpa jedna na kanapie nie na koc się położy tylko obok, a wie, że źle robi, bo jak rano schodzę do salonu i tylko powiem, co tu zrobiłeś, to zaraz się plackiem kładzie i robi maślane oczy i słodkie minki. A jak widzą, że odkurzacz wyciągam, to zaraz nie ma żadnego, chociaż czegoś się potworki boją :evil_lol:
Co do gości, to ja zawsze mówię, że jak komuś u nas psy czy kłaki przeszkadzają, to nie musi nas odwiedzać. A skoro wiedząc, że mamy 5 psów przychodzi, to niech nie marudzi. A i jeszcze jedno, goście kawy gratis nie dostają, psy pogłaskać muszą obowiązkowo :cooldevi:

Posted

No i wyszło, że ta obsuwka mnie uratowała - gdybym wczoraj wiozła Opala, pewnie wylądowałabym z rozkraczonym samochodem gdzieś wpół drogi.
Moje auto w warsztacie, czekam na wyrok...

Będę zaraz dzwonić do Awit, mam nadzieję, że uda nam się zgrać i transport nie będzie problemem.

Posted

APSA napisał(a):
No i wyszło, że ta obsuwka mnie uratowała - gdybym wczoraj wiozła Opala, pewnie wylądowałabym z rozkraczonym samochodem gdzieś wpół drogi.
Moje auto w warsztacie, czekam na wyrok...

Będę zaraz dzwonić do Awit, mam nadzieję, że uda nam się zgrać i transport nie będzie problemem.

Oby wszystko sie udało i Opalik dotarł do mnie w niedziele.Trzymam kciuki :)

Posted

Javena napisał(a):
Ja nie mam nr konta . Nie moge nic Opalikowi wysłać.Czy juz jest jakis nr?? Opaliku teraz już bedzie tylko dobrze.

APSA będzie zbierała- czekamy wszyscy na nr konta do przelewów:):)

Posted

Trzymajmy kciuki za niedzielę:-) Oby wszystko poszło tak jak chcemy....
I Opaliczek będzie jechał z Awitką do Renatki po swoje nowe życie:-)
Normalnie nie mogę sie doczekać kiedy będę czuła te kudłate ciałeczko kochane takie obok siebie....
Trzymajmy kciuki!!!!!

Posted

PRZYPOMINAM TYLKO, ZE OPALIKOWI BRAKUJE JESZCZE 115 ZŁ DEKLARACJI STAŁYCH...:(:(
NA PIERWSZY MIESIAC BEDZIEMY MIELI Z DEKLARACJI JEDNORAZOWYCH..A CO POŹNIEJ...???A TRANSPORt???

Błagamy o pomoc i o najdrobniejsze nawet deklaracje....Kto jeszcze dołoży..????

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...