Avilia Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 Chyba na pewno już wie,że to Ty jesteś jej Pańcią! Niebawem minie miesiąc odkąd Hana do Was trafiła,wydaje mi się,że nasze spotkanie na neutralnym terenie (dwór) nie powinno jej rozbić.Oczywiście,jeżeli bardzo się obawiasz to możemy przełożyć spacerek na wrzesień;) Wtedy dopiero wracamy. Co do Keli to oczywiście chętnie ją zabiorę,ale jak i Keli to i Megi-naszą tymczasowiczkę.Zapłakałaby się jakby została sama w mieszkaniu. Decyzja należy tylko i wyłącznie do Ciebie;) Jeżeli będziesz chciała jednak spotkanie przełożyć,to nic się nie martw-nie obrazimy się,będziemy z niecierpliwością wyczekiwać września;D Wymiziaj Hanusię od nas! Quote
dara9 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Hmm myślę, że moglibyśmy się spotkać :) Napiszę Ci PW :) Zapomniałam napisać, że wczoraj kupiłam Hanie kaganiec materiałowy, bardzo była niezadowolona z tego powodu:shake: Ale myślę, że jak kilka razy pozakładamy jej w domu ten kaganiec to się przyzwyczai. I w weekend czeka ją bliskie spotkanie z kotami...Wyjeżdzamy razem z rodzicami na działkę :) Wreszcie będzie można spokojnie puścić Hanę ze smyczy i będzie mogła poszaleć :) Quote
Gisic87 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Jeśli mogę się wtrącić to wydaje mi się że nawet po miesiącu spotkanie z osobami które miały na DT Hanę przez pół roku to zbyt wcześnie nie wiem jak tam z przywiązaniem Hany ale np ja ponad miesiac temu wydałam suczkę do adopcji która była u mnie 2 miesiące pewnie niektórzy pamiętają Rozi. Bardzo przeżyła rozstanie i stwierdziłam że muszą minąć MINIMUM 2 miesiące do spotkania. Wiadomo każdy pies reaguje inaczej jednak wydaje mi sie że 2 miesiące to minimum którego nie można przeskoczyć by nie zrobić psu mętliku w głowie. Ja bardzo chciałam zobaczyć Rozi już po tygodniu ale wiedziałam że nie mogę i do tej pory to odciągam by mogła naprawdę na dobre zaaklimatyzować się w nowym domu a odwiedziny u moeje tymczasowiczki planuję za około 2 tygodnie czyli po 2,5 miesiąca "rozłąki" Quote
Gisic87 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 ehh miało być 1,5 miesiąca ale wkradł mi się błąd a edytować się nie da, poza tym jak widać moje minimum 2 miesiące wyszło na 1,5 miesiąca bo więcej nie wytrzymam jednak mimo wszystko trzymam się tej wersji a jak widać wyjątek potwierdza regułę:evil_lol: Quote
Avilia Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 Wydaje mi się Gisic,że masz rację.Trochę to przemyślałam.Poza tym do spotkania i tak jak na razie nie dojdzie (najprędzej we wrześniu) ponieważ jak może Dara to nie możemy my,a jak my możemy to nie może Dara;p Mam nadzieję,że rozumiecie:) A psiaczek ze zdjęcia podobny,choć jest na pewno masywniejszy od delikatnej Hany;D Quote
Jasza Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Ja też myślę, że Hana może na razie za bardzo to przeżyć... Chociaż nie mam wątpliwości, że u Was, Dara9, ma się wspaniale. Quote
dara9 Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Witam po wyjazdowym weekendzie :) Hana ma za sobą pierwszy wyjazd z nami. W samochodzie trochę się denerwuje, momentami trzęsie, wpycha do mnie na kolana :D Ale to nic, na koty się nie rzucała, przynajmniej nie w samochodzie ;) Nie wiem czy pisałam tutaj - wyjeżdzaliśmy na działkę z rodzicami i 3 kotkami :) Okazało się, że Hana bardzo lubi koty...jeść:diabloti: Musiała niestety siedzieć na smyczy bo nie była przyjaźnie do nich nastawiona:shake: Ale ja sobie myślę, że się z nimi oswoi i z czasem nie będzie tak reagować - teraz czekają ją weekendy na działce z kotami. Wieczorem w sobotę jak 3 francki poszły spać puściliśmy Hanę. Ale szalała, bawiła się z nami w ganianego, biegała nawet za patykiem! Super wesoły psiak zaraz się w niej obudził :loveu: W niedzielę też udało nam się ją trochę puścić i też świrowała :) Ogólnie miała trochę wrażeń i jak wróciliśmy do domu to padła jak zabita, nawet na wieczorny spacer nie bardzo chciało jej się iść :lol: Teraz czekamy na kolejny weekend :razz: Quote
Jasza Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Oj, my też mamy takie weekendy na działce u rodziców.....(bez kotów, na szczęście, bo nie wiem co by się działo..) Ogony po takim wyjeździe wracają padnięte i przeszczęśliwe. Uściski dla Hany. I niech koty polubi! Quote
Avilia Posted June 28, 2010 Author Posted June 28, 2010 Jestem zszokowana!Chciała kiciusie jeść?Oj niedobra Łobuziara!Mam nadzieję Dara,że nie zrazicie się do Hany po tym? Trzymam kciuki za to aby się w końcu do kotków przekonała.Nie znamy jej przeszłości,więc nie wiemy czy w ogóle miała jakikolwiek kontakt z kotami.Może obawiała się,że koty mogą być dla niej lub dla Was zagrożeniem.Tak sobie gdybam tylko.Nie znam się na relacjach kocio-psich.A już tym bardziej na kotach;) A Dara powiedz nam jak koty reagowały na Hanę?Parskały,uciekały,olewały ją?Ciekawość mnie zżera;D Quote
dara9 Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Raczej nie myślała, że kotki są zagrożeniem dla nas, a tymbardziej dla niej ;) Ma po prostu taki instynkt łowcy i już:diabloti: Jak szłam z nią na spacer (w okolicy są albo ogrodzone domy albo wielkie pola obrośnięte pszenicą, kukurydzą itp.) jak cos wyczuła to ciągnęła w te pola (pewnie jakieś koty czy zające). Także wnioskuję, że instynkt się odzywa. Obawiam się, że mogłaby skrzywdzić kota jakby go dorwała :roll: Koty chodziły z daleka od niej. Była na smyczy w takiej odległości, że swobodnie mogły wychodzić i wchodzić do domu. Zdażyło się, że któryś kot chadzał sobie niedaleko niej. Cała się trzęsła jak tylko któryś się zbliżał:shake: Podobno są takie metody by odwracać uwagę psa - wołać go, dawać przysmak, zajmować czymś i po dłuższym czasie gdy to się stosuje pies przestaje reagować np. na inne psy, czy na koty. Więc staraliśmy się tak odwracać uwagę Hany, jednak żadko słuchała:roll: No i wystarczył moment kiedy nie wołałam jej, nie mówiłam że nie wolno a ona wypatrzyła kota i rzucała się. I raz jak się rzuciła zatarasowała najkrótszą drogę do domku kotkowi i została obsyczana, jednak nie zrobiło to na niej żadnego wrażenia:shake: To był jeden jedyny raz kiedy kot ją obsyczał. Tak, po prostu trzymały się daleko i uważały, że są bezpieczne. Oczywiście Avilio nie zraziło do nas do Hany! Kochamy ją, to jest nasz psiak! Ale będziemy się starać by zaczęła kotki tolerować. Nie musi ich lubić, ważne by nie chciała złapać... I przyznam, że też nie mogłam uwierzyć jak pierwszy raz się rzuciła na kota, przecież ona jest taka łagodna a tu taki zew natury się w niej odzywa:crazyeye: Quote
Avilia Posted July 14, 2010 Author Posted July 14, 2010 Co słychać u Księżniczki? Relacje z kotkami się troszkę poprawiły? Jak znosicie te upały? Czekam na fotki:diabloti: Quote
dara9 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Witaj Avilko :) U Hanusi wszystko ok :) Oczywiście, jak nas wszystkich, ją też męczą upały. Jak dotąd relacja z kotkami się nie poprawiła - jest bez zmian. Myślę, że wynika to też z tego, że widzi się z nimi tylko w weekend. Może gdyby tak cały czas, codziennie koło niej kicały szybciej by to wszystko przebiegało. Fotki będą fajne ale w sierpniu jak mój tata fotograf wróci ze sprzętem fotograficznym z działki :D W zeszły weekend byliśmy z Haną nad rzeką - poszliśmy w miejsce gdzie nie ma ludzi, przez las i...odważyliśmy się Hanę puścić :) Szła całą droge pierwsza (jest tam jedna udeptana ścieżka więc nie bardzo było jak źle pójść ;)) Jak my się zatrzymywaliśmy ona również i na nas czekała:) Okazało się, że Hana chyba kiedyś była ratownikiem bo ratowała wszystkie patyki :lol: I bynajmniej nie gryzła ich, tylko wyławiała i wynosiła na brzeg - i tak bez końca, uratowała nawet klapka mojej mamy :lol: Nie jest 'dzika' za wodą, ale pochlapać się lubi :) W ten weekend znowu wybieramy się działkować :) Quote
Javena Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Mam w domu dwa koty i Timusia. W domu Timuś zyje w zgodzie z kotami,ale nie daj Boziu ,jak spotka na spacerze.........Każdy kot to wróg i trzeba go pogonić.Myśle ,że psy mają to we krwi.Instynkt im nakazaje gonić wszystko co się rusza.:) Quote
Avilia Posted July 19, 2010 Author Posted July 19, 2010 To ratowniczka jaka!Bardzo fajne wieści;) Miło się to czyta. Z niecierpliwością czekam na zdjęcia;D Quote
dara9 Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 Nie pojęte jest dla mnie to jaki z Hanusi jest przytulak :) Często wskakuje mi na kolana przednimi łapkami i taaaaak się wygina żeby się poprzytulać i szturcha noskiem prosząc o głaski :loveu: Czasami też jak przytulam się do TŻ-ta Hanusia szuka sposobu żeby też się poprzytulać:lol: Uwielbia przytulanki, ja zresztą też! :loveu: Quote
dara9 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Serdecznie informujemy, że jutro Hanusia wyjeżdza na wakacje:multi: A ponieważ nie ma wyjścia musi nas ze sobą zabrać :lol: Jedziemy działkować, chodzić po lasach, taplać się w wodzie, zwiedzać co wlezie ;) Relacja zdjęciowa w sierpniu! :) Quote
Avilia Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Super!Życzymy miłego wypoczynku i ładnej pogody!;) Będziemy czekać na zdjęcia;D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.