Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Skoro powstał temat , w którym mamy zamieszczać schroniska gdzie dzieje się bardzo źle... Pamiętajmy, że istnieją schroniska, w których bardzo zależy ludzią na podopiecznym :) znacie takie?

  • Replies 87
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nigdy tam nie byłam ale odnoszę wrażenie ze schronisko w Mielcu mimo problemów finansowych jes dobre, tzn dbaja w miarę możliwości o zwierzaki, współpracują z wolontariuszami, nie sprawiaja że człowiek czuje się jak intruz biorac psiaka no i pieniążki które wpłacamy idą na cel na który zostały przeznaczone , psiaki nie sa głodne, zarobaczone , a suczki w miare mozliwości sterylizowane
a drugim schroniskiem. które wydaje mi się normalne jest to w Korabiewicach
no i łatwość w uzyskaniu info o konkretnym zwierzaku

Posted

Szczerze powiem - schronisko w Rzeszowie - "Kundelek" jest swietnie prowadzone. Psy są zdrowe, nie siedzą po 5 w boksie, jest czysto - nie widziałam wcale odchodów. Poza tym ciepło. Moim zdaniem wygląda rewelacyjnie w porównaniu z innymi

Posted

Radom?:lol: Będac tam odniosłem dobre wrażenie. Psy nie były wychudzone, personel miał dość dobry kontakt z psami, czysto,schludnie,nie śmierdzi. Mimo dość głośnego tematu na temat tegoż schroniska w końcu nie wyjaśniono co i jak, więc jak na moje wrazenia to polecam to schronisko.

Posted

Na, a ja w porównaniu do innych schronisk polecam Zabrze :) Wszystkie suczki wysterlizowane, większość psów kastrowana, wszystkie zaszczepione i odrobaczone :) Schronisko ma dobry kontakt z wolontariuszami i zależy mu na pomocy zwierzaką... Na pawilonach jest centralne ogrzewanie, a każdy pies na wybiegu ma ocieplaną budę... Schronisko prowadzi różne akcje zachęcające do adopcji zwierzaka :) Jedyny minus to przepełnienie, ale tak jest niestety w większości schronisk :(

Posted

[quote name='Gładzior']Radom?:lol: Będac tam odniosłem dobre wrażenie. Psy nie były wychudzone, personel miał dość dobry kontakt z psami, czysto,schludnie,nie śmierdzi. Mimo dość głośnego tematu na temat tegoż schroniska w końcu nie wyjaśniono co i jak, więc jak na moje wrazenia to polecam to schronisko.
To schronisko musi wyjasnic co i jak. Jego przedstawiciele sa na forum a kierownik wszystko wie dokladnie, co tu sie pisze na dogo a jak wie co sie pisze, to powinien podac 'wyniki' schroniska za rok 2005, bo wyniki za 2003/4(1/2) 'zwalaja z nog'.

UTRACONE na 2589 to 1151 w tym:
Usmiercone-631
padle-373
:razz: zbiegle-147

Posted

Nie mam duzego doswiadczenia ze schroniskami, ale...
Kilka lat temu wzielam z zabrzanskiego suczke, niestety w wyprawce wziela ze soba nosowke i zyla tydzien :(
Za to od niedawna mam pod opieka wirtualna sunie z Mielca i musze powiedziec, ze to schronisko zrobilo na mnie ogromne wrazenie. Jak wspomnialam, nie mam porownania z innymi. Ale bardzo bym chciala, zeby we wszystkich schroniskach byli tak oddani pracownicy i wolontariusze.
Tak wiec - Mielec :multi::multi::multi:

Posted

Mysia_Zabrze napisał(a):
Zależy kiedy sunie brałaś? bo ekipa się zmieniła i teraz inny ludzie kierują schroniskiem... Niestety to co kiedyś tam się działo było straszne :(


Jakies 7 lat temu.
O matko, to tyle czasu juz minelo :crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: nie wierze!
Mam nadzieje ze jest tak jak mowisz.

Posted

Potwierdzam schronisko Mielec.

Co tu wiele pisac, wspolpracuje nam sie dobrze, Kasia Xxymena biega z aparatem co kilka dni, pan kierownik psy wyprowadza z boksow, bierze na rece te mniejsze, wieksze przytula, zeby zdjecia wyszly, a psy sie nie stresowaly.
Psy maja co jesc, bo kierownik staje na uszach, ze tak bylo. Za cel wzial sobie podkarmienie psow przed zima, wiekszosc wiec ma spory zapas tluszczyku. Zobaczcie w galerii schroniska.

Bieda jest, to prawda, za 12.tys na miesiac nie da zrobic wszystkiego na ponad 500 psow i ponad 200 kotow. Ale dzieki dogomaniakom ruszyly sterylki, powstalo nowe zadaszenie, jest kilkanascie nowych cieplutkich bud. No i zwierzaki znajduja domy, wczesniej 2-3 adopcje miesiecznie, teraz ok. 10-15.
Gdyby kierownik mial wiecej srodkow, wiele psow mialoby lepiej niz z "domach", w ktorych byly wczesniej.

Posted

Myślę,że Wrocławskie też nie jest złe, psy sa leczone, operowane, sterylki, kastracje,na miejscu weterynarz, psa do adopcji odbiera się zaszczepionego na wszystkie choroby zakaźne z chipem i książeczką..;)
ale oczywiście nie polecam..lepiej Pańcia i ciepła kołderka.

Posted

A Wieluń? Wieluń z którego na początku czerwca zabrałam mojego psa Dżekiego? To małe, biedne schronisko (ok. 70 psów - teraz zima, dramat, więc pewnie więcej - MałGośka, popraw mnie :lol:), ale psy są tam zadbane, najedzone (jeden ze starszych psiaków po adopcji był nawet odchudzany :evil_lol: przez nową właścicielkę, serio), wszystkie psy mają swoje imiona (:loveu:), suczki są sterylizowane, a wszystkie psy mają opiekę weterynaryjną nie tylko na papierze.

Mój pies ma genetycznie zniekształconą przednią łapę. Dziewczyny (Ewa - kierowniczka schroniska i MałGośka - zajmuje się adopcjami i wraz z Amie prowadzi stronę internetową) zorganizowały zbiórkę pieniędzy na Owczarku i zdaje się na Dogo także (przy okazji chciałabym podziękować wszystkim, którzy zainwestowali w pomoc mojemu psu :oops:) i zawiozły go na konsultację do kliniki we Wrocławiu :-o. Można sprawdzić na mapie, gdzie jest Wrocław, a gdzie Wieluń. Co więcej, kiedy już po zabraniu psa do domu napomknęłam, że wybieram się do weterynarza, a potem powiedziałam, że decyduję się zoperować jego łapę, MałGośka zaproponowała, że prześle mi na konto kwotę, która została z pieniędzy zebranych na wyprawę do Wrocławia. To był już MÓJ pies i to ja miałam obowiązek zapewnić mu opiekę weta, a dziewczyny argumentowały, że przecież ponoszę koszty i mogą mi to zwrócić!!! Zaznaczam, że w schronisku nie było warunków do rekonwalescencji, a operacja łapy nie była koniecznością. Po prostu moi warszawscy weci powiedzieli, że za jakiś czas łapa zacznie psu dokuczać i że warto taką operację wykonać (warto, nie znaczy trzeba!!!).

O każdym psie można poczytać na stronie www.schronisko.wielun.pl oraz na forum schroniska: jest tam dokładna historia każdego psiaka wraz ze zdjęciami, uaktualniana na bieżąco. Naprawdę warto wejść na stronę www i na forum, żeby przekonać się, że każdy pies ma na forum swój topik, a po wyadoptowaniu wątki wielu psów są kontynuowane przez ich nowych właścicieli, tyle tylko, że w innym dziale.

Schronisko prowadzi akcję adopcji wirtualnej (bardzo się ucieszyłam, kiedy na dogo zobaczyłam podobne wątki dla psiaków z Rzeszowa czy Mielca :multi:).

Późną jesienią zadzwoniła do mnie na komórkę Ewa (kierowniczka), żeby zapytać, co słychać u Dżekusia, bo dawno nie miała o nim informacji od MałGośki (zaczęłam wtedy pracować i trochę się opuściłam w odwiedzaniu forum schroniska :roll:). Zadzwoniła pół roku po adopcji psa, żeby zapytać, co nowego u jej psiątka :crazyeye:. To chyba nie jest powszechne, prawda?

Schronisko nie ma miejsca dla kotów, ale dziewczyny są rozwojowe i planują przeprowadzkę (choć nieprędko :shake:) do nowego miejsca, w którym będzie miejsce na kociarnię.

Przepraszam, chyba się bardzo rozpisałam, ale tak miło znaleźć miejsce, gdzie można napisać o czymś / kimś dobrym, pełnym poświęcenia i uczciwym. Zwłaszcza teraz, kiedy taka bieda z tymi mrozami i kiedy na Dogo czyta się o sytuacji w schronisku w Mysłowicach (:placz:) lub oczernia się Pajunię (:placz:).

Posted

ma-ja ,7 lat temu rzeczywiście w Zabrzu tak było :( ale teraz bardzo wiele się zmieniło :) Schronisko zostało 1 lipca 1999 roku przejęte przez TOZ i od tego czasu wygląda coraz lepiej, zapraszam na odwiedziny :)

Posted

zdecydowanie polecam Mielec - bylam, widzialam szczesliwe psy - naprawde!
Rowniez Psi Aniol z Agnieszka Brzezinska to wg mnie wspanialy dom dla zwierzat.

Posted

Mysia_Zabrze napisał(a):
ma-ja ,7 lat temu rzeczywiście w Zabrzu tak było :( ale teraz bardzo wiele się zmieniło :) Schronisko zostało 1 lipca 1999 roku przejęte przez TOZ i od tego czasu wygląda coraz lepiej, zapraszam na odwiedziny :)


Skoro tak, to chyba powinnam tam zajrzec. Ale to TAKIE RYZYKOWNE :shake: jak mozna pojsc do schroniska i nie zabrac stamtad nikogo... serce by mi peklo chyba. Dlatego trzymam sie z daleka od "takich" miejsc :roll:
Z "tamtego" Zabrza pamietam glownie jeden okropny obrazek: Klatka dla ptakow stojaca w przejsciu, a w niej kilka malych, potwornie zaropialych i piszczacych kociakow. Potem, w jakims pomieszczeniu, malenki kotek wdrapujacy sie na moje buty. Tragedia.
Ciesze sie, ze juz jest OK :) ale i tak glosuje na Mielec, choc to tak daleko. Stamtad jest "moja" Majcia i to tam ludzie przywrocili mi wiare w instytucje schroniska.

Posted

pozwolę sobie dodać także przytulisko pani Marzeny niegdyś ze Starachowic, teraz z Boguszyc Małych.
Dzięki akcjom pomocowym w Internecie i innych mediach 98% suk zostało wysterylizowanych, jak zelżeją mrozy ruszaja sterylki reszty oraz kotek. Psy mają co jeść, pani Marzena staje na głowie, aby było czysto i przyjemnie.
Teraz w dalszym ciągu zbieramy dary oraz pieniądze na sterylizacje i ogrzewanie podczas mrozów- szczegóły w wątku:

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=20857

Posted

A ja dodam Rudę Śląską, gdzie pod biorkiem kierownika zastałam liczne sunie po strerylkach i inne grzejące się tu. Pracownicy bardzo zaangażowani, pomagający także poza godzinami pracy. I nie widziałam chudych psów. Praca tam wre, wszyscy gonią byle szybciej, byle zdazyć... I widzę tam miłość do psów. Swój podatek tam przeznaczę i moja rodzina też ! I jeszcze jedno: PRACOWNICY ZNAJA PSY, TO, CO POWIEDZIELI O MOJEJ SUNI SIę POTWIERDZIłO W 100 %. :lol:

Posted

No, w końcu ktoś wspomniał o bydgoskim. Pozwolę sobie opisać trochę dokładniej :). Najpierw link: http://www.schronisko.org.pl
Więc po wejściu na teren schroniska widzimy porządny budynek, porządne rzędy boksów, a kawałek dalej kociarnie. Wszędzie jest czyto, zwierzęta mają dostęp do wody, ocieplane budy, a także odpowiednie wyżywienie. Ponieważ w schronisku znajduje się klinika weterynaryjna, wszystkie psy i koty są wysterylizowane i zaszczepione.
Pani dyrektor - Izabela Szolginia organizuje zbiórki w szkole, odwiedza uczniów razem ze swoim psem. W czasie wystaw, nie zależnie od pogody, wraz z innymi pracownikami i wolontariuszami chodzi i zbiera pieniądze. Jest otwarta na wolontariuszy, bardzo ceni sobie ich pomoc.

Mam nadzieję, że nie namieszałam za bardzo :)
Pozdrawiam wszystkich!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...