Mysia_ Posted February 22, 2008 Author Posted February 22, 2008 Zabrze - schronisko prowadzone przez TOZ ;) Quote
poczwarka Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Uważam, że Opole też ma się czym pochwalić, a to za sprawą szefowej schroniska , pani Doroty i reszty zaangażowanych w poprawę psiego losu pracowników i wolontariuszy. Byłam tam trzy tygodnie temu, psiaki miały być przeprowadzane do nowych domków:multi:. Quote
truskawa144 Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 [quote name='MonikaP']A powiedzcie, jak to jest z tym usypianiem - schroniska, które usypiają psy agresywne, albo bardzo stare i zniedołężniałe - są OK, czy nie? Poznańskie schronisko "szczyci się" tym, że nie ma eutanazji, chyba, że pies jest śmiertelnie chory i wyraźnie cierpi, a zdarza się niestety, że i taki pies umiera sam...W boksach jest pełno staruszków, którym ból sprawia poruszanie się i nie są w stanie normalnie funkcjonować. Są też psy mające wyraźne objawy choroby psychicznej. Są szczenięta albo kocięta zbyt młode, by dały sobie radę - nie potrafiące pobierać pokarmu czy wypróżnić się, ale mające już otwarte oczy, a nie ma komu ich wykarmić i później socjalizować. Czy brak eutanazji to zawsze powód do dumy? U nas w schronisku usypiamy tylko te psy lub koty które są bardzo chore i cierpiące i w ocenie weterynarza nie ma już dla nich ratunku. Takich przypadków jest niewiele,w tym roku mogłabym je chyba na palcach jednej ręki policzyć. Jeśli widzimy szanse jakąkolwiek na uratowanie psa czy kota to ją wykorzystujemy,choćbyśmy mięli sprowadzić dla tego zwierzaka specjalistyczne leki na które nas nie stać. Jeśli szans nie ma - usypiamy. Dla dobra zwierzaka. Szczenięta lub kocięta które są zbyt młode ale mogły przejść na stały pokarm nie są usypiane,zawsze znajdzie się osoba która przejmie nad nimi opiekę np ja. Do tej pory właściwie raz miałam taki przypadek 2 kociąt które same nie jadły a dodatkowo były chore i niesamowicie dzikie,zabrałam je do domu,leczyłam,karmiłam. Jeden kociak odszedł,drugi Lili przeżyła,wyzdrowiała i jest u mnie w domu do dziś. Psy agresywne też nie są usypiane,mamy w tej chwili 2 na prawdę agresywne psy,ja po 2 latach w schronisku nie odważę się podejść do żadnego z nich ale oba te psy mają swoich opiekunów którzy wypracowali sobie z nimi relacje: "karmię cię,sprzątam i zostawiam cię w spokoju - ty pozwalasz mi na to". I jakoś do tej pory to funkcjonuje. Eutanazja powinna istnieć i być wykonywana ale tylko wtedy kiedy innego wyjścia już nie ma. Quote
Mysia_ Posted June 12, 2008 Author Posted June 12, 2008 truskawa144 napisał(a):Psy agresywne też nie są usypiane,mamy w tej chwili 2 na prawdę agresywne psy,ja po 2 latach w schronisku nie odważę się podejść do żadnego z nich ale oba te psy mają swoich opiekunów którzy wypracowali sobie z nimi relacje: "karmię cię,sprzątam i zostawiam cię w spokoju - ty pozwalasz mi na to". I jakoś do tej pory to funkcjonuje. Eutanazja powinna istnieć i być wykonywana ale tylko wtedy kiedy innego wyjścia już nie ma. tutaj niestety się nie zgodzę. Coraz częściej dużo o tym myślę, ponieważ w naszym schronisku są jakieś cztery psiaki, które są agresywne i wiem, że nigdy nie znajdą domu, są to psy nad którymi nie mamy możliwości pracować. Są nieobliczalne. Funkcjonują w schronisku już od dłuższego czasu, ale tak właściwie jakie są dla nich perspektywy? Całe życie w schronisku? To chyba można zaliczyć do znęcania się na zwięrzetami. Te psy nic nie mają z tego życia.... :shake: Myślę, że trzeba w końcu się nad tym poważnie zastanowić... Nie można nikogo na siłę uszczęsliwać. Mamy teraz z tym ogromny dylemat, ale jakąś decyzję kiedyś bedzie trzeba podjąć.... Quote
truskawa144 Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 [LEFT]Nasze aż tak agresywne nie są i jest możliwość pracy z nimi,tylko nie ma się kto tym zająć. Ludzi mało a roboty dużo. [/LEFT] Quote
Asia_Klero Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 Ja także jestem z Zabrzanskiego schroniska i popieram zdanie Myszki....Dopoki da sie cos zrobic(leczyc,pomagac,ZNALEZC DOM TYMCZASOWY)robimy to!Nigdy nie pozwolilybysmy uspac psiaka,ktory ma szanse zyc tylko dlatego ze jest stary albo lezy ciagle w jednym miejscu i wyglada jak,,koltun"czy jak to tam bylo nazwane....ja psiaki regularnie obcinam,kapie,czesz.Psiaki staramy sie ukladac tak w boksach zeby bylo im dobrze a tym staruszkom dla ktorych wedlug niektorych ludzi nie ma juz szans znajdujemy domy tymczasowe...Schronisko w Zabrzu moze z czystym sercem powiedziec ze robi wszystko co w jego mocy i pomaga zawsze wtedy kiedy pomoc moze Quote
BlackSheWolf Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 a u nas jest tyle staruszkow :( a domow nie ma ... nikt nei chce psow w takim wieku :( nie usypiamy ich. Ale psiaki te sa takie smutne :( stare i nawet juz nie maja nadziei na dom :( Quote
Mysia_ Posted June 12, 2008 Author Posted June 12, 2008 BlackSheWolf napisał(a):a u nas jest tyle staruszkow :( a domow nie ma ... nikt nei chce psow w takim wieku :( nie usypiamy ich. Ale psiaki te sa takie smutne :( stare i nawet juz nie maja nadziei na dom :( u nas niestety większość psiaków to staruszki :-( Naszczęście jakoś sobie radzą.... Quote
Mysia_ Posted June 12, 2008 Author Posted June 12, 2008 BlackSheWolf napisał(a):a mi ich najbardziej szkoda :( :( dokładnie.... :shake: dlatego w moim domu zawsze staruszki lądują.... Quote
Fasolka Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Ja polecam schronisko w Kłomnicach pod Częstochową. Byłam tam w lutym - moi znajomi adoptowali stamtąd psiaka :-) Bardzo dobry kontakt, zaintaresowanie adopcją - psiaka bez problemu wydano nam w sobotę po godz.21:00 bo tylko wtedy mogliśmy przyjechać!!! Psiak wysterylizowany i ogólnie w dobrym stanie. Pracownik wydający sunię miły i kompetetny. Wiedział sporo i z sympatią o niej mówił. W biurze gdzie podpisywali umowę adopcyjną było kilka piesków (starsze lub po sterylce) - ogólnie bardzo dobre wrażenie :-) POLECAM. Quote
truskawa144 Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Fasolka napisał(a):Ja polecam schronisko w Kłomnicach pod Częstochową. Byłam tam w lutym - moi znajomi adoptowali stamtąd psiaka :-) Bardzo dobry kontakt, zaintaresowanie adopcją - psiaka bez problemu wydano nam w sobotę po godz.21:00 bo tylko wtedy mogliśmy przyjechać!!! Psiak wysterylizowany i ogólnie w dobrym stanie. Pracownik wydający sunię miły i kompetetny. Wiedział sporo i z sympatią o niej mówił. W biurze gdzie podpisywali umowę adopcyjną było kilka piesków (starsze lub po sterylce) - ogólnie bardzo dobre wrażenie :-) POLECAM. Fasolko dziękujemy za miła słowa:lol: Staramy się jak możemy. Mrówka trafiła wspaniale,bardzo nas to cieszy,wszyscy chętnie oglądamy jej fotki z nowego domu. Oby każdy pies od nas trafiał do takich ludzi. Dziękujemy tez za relacje z nowego domu! Quote
Himena007 Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Zdecydowanie polecam Olsztyńskie schronisko. Zwierzaki są bardzo zadbane i pracownicy są super, robią wszystko żeby znaleźć domy swoim podopiecznym Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.