Onaa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Mój psiak zawsze jak zostaje w domu sam to śpi :). Quote
orzemek75 Posted December 16, 2009 Author Posted December 16, 2009 Potrzebna szybka pomoc w znalezieniu nowego domku dla suni. Myliłem się co do osoby która chcę ją zaadoptować. A zeby nie trafiła w jej ręce potrzebny jest nowy domek. Quote
Pinesk@ Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 Przeczytałam na wątku pinczerka Gizmo wieści o tej pani, a jednak.. u mnie ma allegro, mam nadzieję, że jej tam nie wydadzą bo zacznie niszczyc piszczec i ją odda :( EDIT: Wrzucam na wyróżnione allegro Quote
wszpasia Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 Pineska, możesz podesłać mi wątek tego pinczerka Gizmo?? Dawno temu to miało miejsce?? Quote
a.piurek Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 wszpasia napisał(a):Pineska, możesz podesłać mi wątek tego pinczerka Gizmo?? Dawno temu to miało miejsce?? Chodziło o Rudego - 06.12.2009 pani miała psiaka aż 1 dzień Quote
Pinesk@ Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 Jezuuu sory wszpasiu myślałam o Rudym waszym, napisałam nie wiem dlaczego Gizmo :shake: To chyba z przemęczenia :roll: Quote
wszpasia Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 Aaa. już się przestraszyłam, że jeszcze inny psiak załapał się na 24 godzinną adopcję.. uff..aż mi się ciśnienie podniosło!! Quote
orzemek75 Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 Malutka czeka na swoją szansę. Ale muszę Wam powiedzieć ze jest bardzo łakoma na smakołyki. Chyba zrobi za nie wszystko. Quote
wszpasia Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Skoro mała wciąż szuka tzn, że nie doszło do tej "ryzykownej" adopcji..?? Quote
orzemek75 Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 do adopcji jeszcze nie doszło ale jutro mam rozmowę z Panią Joanną. lepiej rozmawiać niż się wyzywać. zresztą REKS nie jest opiekunem tych piesków i my tak na prawdę nic nie będziemy mogli zrobić jak ta pani będzie chciała zabrać pod swój dach tą sunię. ale warto jej wytłumaczyć że zwierząta też czują i takie zabieranie i oddawanie jest złym ipostępowaniem. Quote
Onaa Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Jak tu suni pomóc. Dla nie dobry domek powinien być a nie jakiś tam. Quote
Pinesk@ Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Najgorsze jest to, ze Orzemek nie ma wpływu na adopcję, moze porozmawiac z pracownikami czy kierownictwem jakimś tam ale i tak to nie od niego zależy czy psa wydadzą czy nie. Quote
orzemek75 Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 każda psinka zasługuje na dobry domek. ale nie zawsze jest tak jak my chcemy. choć byśmy zrobili wszystko co możliwe nigdy nie mamy 100% pewności że psinka w danym domu jest szczęśliwa. pamiętamy o niej przez parę dni po adopcji potem są kolejne pieski i kolejne które potrzebują pomocy i o tamtych się zapomina. Quote
a.piurek Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Pinesk@ napisał(a):Najgorsze jest to, ze Orzemek nie ma wpływu na adopcję, moze porozmawiac z pracownikami czy kierownictwem jakimś tam ale i tak to nie od niego zależy czy psa wydadzą czy nie. Niestety, choć to smutne jest w tym wiele prawdy... Quote
Onaa Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 orzemek75 napisał(a):każda psinka zasługuje na dobry domek. ale nie zawsze jest tak jak my chcemy. choć byśmy zrobili wszystko co możliwe nigdy nie mamy 100% pewności że psinka w danym domu jest szczęśliwa. pamiętamy o niej przez parę dni po adopcji potem są kolejne pieski i kolejne które potrzebują pomocy i o tamtych się zapomina. Orzemku, nie chodzi o 100% bo tego w życiu nidgy nie ma. Ale inaczej jest jak się domek sprawdzi, zobaczy, że to ludzie dobrzy, a co innego jak psiak idzie w nieznane albo do osoby która już innego psa porzuciła czy oddała po krótkim czasie do schroniska. Quote
Onaa Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 A ogłoszenia sunia ma ? Ten filmik można by dodać na allegro. Quote
Pinesk@ Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 U mnie ma gumtree trójmiejskie, allegro i ale gratkę. Quote
wszpasia Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 orzemek75 napisał(a):do adopcji jeszcze nie doszło ale jutro mam rozmowę z Panią Joanną. lepiej rozmawiać niż się wyzywać. zresztą REKS nie jest opiekunem tych piesków i my tak na prawdę nic nie będziemy mogli zrobić jak ta pani będzie chciała zabrać pod swój dach tą sunię. ale warto jej wytłumaczyć że zwierząta też czują i takie zabieranie i oddawanie jest złym ipostępowaniem. Ja ani razu nie wyzwałam Joanny i również jestem orędowniczką rozmowy. Myślę sobie, że dziewczynę przerosła sytuacja i nazbyt chętnie skorzystała z tego co wielokrotnie podkreślałam w rozmowach z nia - czyli, że gdyby coś poszło nie tak to mies zawsze ma u mnie miejsce. Pamiętajmy, że jeszcze tego dnia kiedy Rudy pojechał do Malborka ona już w rozmowie telefonicznej wspomniała, że być może zwróci szczeniaka. A kolejnego dnia wysłała sms'a z informacją, żebym spradziła maila i to mailem przesłała informację, że chce go oddać a zadzwoniłam do niej ja. Nie wiem czy było jej szkoda pieniązków na telefon czy też wstydziła się zadzwonić. Może szczeniak ją przerósł i starszy piesek, który miezkał już w domu to pies dla niej właśnie już na zawsze. Ale teraz nasunęło mi się takie pytanie - a jeśli i z tym psem z jakiegoś powodu jej nie wyjdzie - może znowu się wstydzić, może nawet bardziej - na tyle, żeby nie informować nikogo, że nie poradziła sobie i w inny sposób rozwiązać problem uciążliwego czworonoga. Ten medal ma więcej niż 2 strony - a jeśli ona adoptuje psa to jednak warto żeby ktoś "miejscowy" sprawował cichy nadzór nad sytuacją. Bo myślę, że skoro tak szybko po nieudanej adopcji Rudego Asia ponownie szuka psa, to w końcu skądś go pozyska a osoby z tego forum nie będą miały o tym zielonego pojęcia. I dopiero los takiego "anonimowego" piesa może być niepewny w jej rękach. Tak sobie tylko dywaguję.. Quote
a.piurek Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 wszpasia napisał(a): Ale teraz nasunęło mi się takie pytanie - a jeśli i z tym psem z jakiegoś powodu jej nie wyjdzie - może znowu się wstydzić, może nawet bardziej - na tyle, żeby nie informować nikogo, że nie poradziła sobie i w inny sposób rozwiązać problem uciążliwego czworonoga. Ten medal ma więcej niż 2 strony - a jeśli ona adoptuje psa to jednak warto żeby ktoś "miejscowy" sprawował cichy nadzór nad sytuacją. Bo myślę, że skoro tak szybko po nieudanej adopcji Rudego Asia ponownie szuka psa, to w końcu skądś go pozyska a osoby z tego forum nie będą miały o tym zielonego pojęcia. I dopiero los takiego "anonimowego" piesa może być niepewny w jej rękach. Tak sobie tylko dywaguję.. Wszpasiu, obiecuję Tobie, że jeżeli dojdzie do adopcji, tzw cichy nadzór będzie, bo Malbork to nie Warszawa, to 40-tysięczne miasteczko w którym ludzie się znają. Zresztą myślę ze P. Joanna jest tego w pełni świadoma. Quote
orzemek75 Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 Wszpasiu, te słowa nie były napisane w stosunku do Ciebie. Chodziło mi tylko o to że trzeba rozmawiać. Fakt. Sam czasami mam ostry język i niestety na tym tracę. A z nadzorem nie było by problemu. I nie myślę tu o cichym nadzorze tylko normalnym sprawdzeniu co słychać u suni. Ale jak na razie (niestety) sunia jest w kojcu i pewnie marżnie bo na termometrze minus 17 stopni. Masakra. Quote
Onaa Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Orzemku, a nie dało się tych bud jakoś ocieplić ? Chociaż te wejścia trochę poprzesłaniać, bo faktycznie kojce pięne, budy też, i duże wygodne, pewnie takie żeby i na dużego psa były albo na dwa, trzy mniejsze razem. Ale przez ten wielki otwór to zimno wieje bardzo :(. Quote
Onaa Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 A na filmiku to wydawało mi się że jeszcze z jakimś pieskiem. Tylko nie jestem pewna, bo wszystkie psiaczki szczekały a tamten leżał tyłem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.