Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Świat dziękuje cioteczce malicji :loveu:


waldi481 napisał(a):
Tylko pies,który ma swoje lata tak jak nasz Gucio potrafi położyć łapkę na ręku kiedy smutno.I patrzy tak jakby chciał powiedzieć,,nie martw się!!!wszystko minie..Tak patrzą tylko te psy,które poznały całe zło,mają doświadczenie i kochają za wszystko i mimo wszystko..Patrzę na zdjęcia Światusia i on właśnie taki jest-kochający i znający życie..
Całujemy psino Twój łepek.
E/W


Światuś nie kładzie wprawdzie łapki,ale kilka razy polizał kogoś z domowników po ręce.Ten odruch też nastąpił po kilku miesiącach.Był wydarzeniem w domu :lol:
Od tamtej pory czasem to się powtarza i to są chwile,które ściskają za gardło.Świat nie słyszy i nie widzi,więc nie macha ogonkiem z radości na wołanie go-chyba nawet nie wie,że ma imię.Nie macha też ogonkiem na widok kogoś czy czegoś co mogłoby go ucieszyć.
Za dotyk jednak potrafi już pokazać radość :).Podnosi łebek w kierunku ręki głaszczącej.Drapany za uchem pomrukuje i przekrzywia łebek .Fajne to jest :lol:
Postaram się o fotki z takiego momentu :lol:

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ivette3 napisał(a):

Światuś nie kładzie wprawdzie łapki,ale kilka razy polizał kogoś z domowników po ręce.Ten odruch też nastąpił po kilku miesiącach.Był wydarzeniem w domu :lol:
Od tamtej pory czasem to się powtarza i to są chwile,które ściskają za gardło.Świat nie słyszy i nie widzi,więc nie macha ogonkiem z radości na wołanie go-chyba nawet nie wie,że ma imię.Nie macha też ogonkiem na widok kogoś czy czegoś co mogłoby go ucieszyć.
Za dotyk jednak potrafi już pokazać radość :).Podnosi łebek w kierunku ręki głaszczącej.Drapany za uchem pomrukuje i przekrzywia łebek .Fajne to jest :lol:
Postaram się o fotki z takiego momentu :lol:


Boskie chwile!!!!:loveu::loveu::loveu:

Posted

ivette, ty nas nie rozpieszczaj tymi sesjami zdjęciowymi, bo tak nas rozpaskudzisz, że nie wyrobisz, kobieto.

Dziękuję za podusię w kwiatki - podusi nigdy dosyć pod obolały krzyż!

A mnie taki "gucio" (po prostu klonik) nieźle urządził. Przygarnęłam drania z ulicy, oddałam pół serca (charakterny był - lubię takich) i pół łóżka (o wikcie nie wspomnę), a ten niewdzięcznik po miesiącu pochlastał mi prawą rękę od czubka małego palca po łokieć, naruszył nerwy i czuję to do dziś. Po czym następnego dnia zniknął (pewnie mu wstyd było), a ja miałam wizytę na pogotowiu i serię zastrzyków przeciw wściekliźnie (wbrew temu, co wygadują w TV są cakowicie bezbolesne i nie w brzuch tylko, normalnie, w rękę - polecam).Moja wina - Facet skaleczył łapkę, chciałam obejrzeć, a on nie życzył sobie, żeby mu gdzieś zaglądać. Teraz takie "gucia" obchodzę szerokim łukiem. Ale pozdrawiam, bo dobrze mu z oczu patrzy. A za opiekę nad Światkiem to nawet mu buziaka w samego nochala dam (dzięki Bogu, wirtualnie - operacja plastyczna twarzy nie będzie potrzebna).

Posted

[quote name='agata51']ivette, ty nas nie rozpieszczaj tymi sesjami zdjęciowymi, bo tak nas rozpaskudzisz, że nie wyrobisz, kobieto.

Dziękuję za podusię w kwiatki - podusi nigdy dosyć pod obolały krzyż!............

Agatko- niestety ostrzegłaś mnie za późno.Właśnie muszę zrealizować zamówienie Lilki dla Ciebie na sesję kocykową :).To w ramach prezentów urodzinowych dla Ciebie od Nas wszystkich i Światusia :)













Guest Elżbieta481
Posted

Bo starość powinna być piękna miłością,bo nic nie ma.Nie ma zdrowia,szybkiego biegu.Często nie ma wzroku i słuchu..Zostaje więc tylko miłość i bezwarunkowa akceptacja.
E/W

Posted

Na dobry początek tygodnia foty Świata w wersji fotelowej :).
Zgodnie z sugestią ciotki Agatki,aby nie rozpieścić zbytnio nikogo ,tym razem tylko dwa zdjęcia.
Światuś rzadko sypia na wysokościach.Raczej układa się na kilku upatrzonych pozycjach bezpiecznych na podłodze.Pilnowany jednak lubi polegiwać na fotelach.Potrafi z nich nawet sam zeskoczyć.Troszkę to nieporadne i w moim przekonaniu niebezpieczne,więc raczej mu na to nie pozwalam,ale zdarza się :)




Guest Elżbieta481
Posted

A wiesz Światusiu-dziś rozmawiałam z jedną kobietą..Miała pieska-starowinkę.Miał 18-lat.Dowiedziałam się,że uśpiła go na raka prostaty.Nie kastruje psów,bo ona nieokalecza.I wiesz piesku-chciałam jej współczuć,a ona mi mówi,że Gucio to staruszek i pewnie umrze..Ja wiem o tym..Przykro mi się zrobiło.
E/W

Posted

Elu-nie smuć się.Każdy z nas musi być świadomy kolei losu i życia.
Trudno pogodzić się z odejściem każdej bliskiej osoby.Ze zwierzaczkami jest trochę jak z dziećmi.Opiekujemy się nimi,myślimy za nie,zapobiegamy groźnym psotom,domyślamy się ich potrzeb i dolegliwości.Nagle przychodzi moment,że one(zwierzątka) odchodzą a my chcielibyśmy aby dorosły i nas przeżyły.Wtedy trzeba sobie uświadomić fakt,że ich życie jest zapisane w krótszym niż nasz czasie.Ważne jest więc nie to ile żyją,a to jakie to życie jest dla nich przy nas.
Twój Gucio przy Tobie przeżywa dobre życie i to musi być Twoją pociechą.
Ja od początku pobytu u mnie Światusia zastanawiałam się, na ile zdążę się do niego przyzwyczaić i jak bardzo będę w stanie spowodować,aby jego świadomość życia była czymś dobrym .Wciąż mam niedosyt,ale jak patrzę na jego zachowania robi mi się lżej.
Jego zabawy z moim Guciem są wciąż powodem do śmiechu.Starowinka wciągany do niby bitwy przez Gucia,zawsze wykazuje się walecznością.Komiczne jest gdy duży i umięśniony Gucio przegrywa walkę z małą, kudłatą i nieco nieporadną kulką czyli Światusiem w akcji .

Te zabawy zwykle prowokuje Gucio.Kładzie się przed Światusiem i zaczepia go łapiąc to tu,to tam za sierść i podszczypując lub pociągając delikatnie.Świat podchwytuje pomysł "bijatyki" i zaczynają panowie zapasy :) .
Gucio nie wstaje raczej z pozycji "na plecach",za to Świat tańczy wokół Gucia niczym groźny agresor i szeroko otwiera pysio,aby niby ugryźć swojego napastnika.Kotłowanina trwa kilka minut .Czasem Świat wyraźnie pokazuje,że trochę się zmęczył.Wtedy Gucio leży bez ruchu.Świat nabiera sił i staje się napastnikiem.Rzuca się na oślep na leżącego Gucia i łapie go "groźną" :) - bezzębną paszczą gdzie popadnie.

Poniżej kilka fot z takiej akcji .

Ostrzegam jednak,że w tę zabawę włączyły się siły kosmiczne :) co widać w oczach Gucia pokonanego przez staruszka Świata :)









Guest Elżbieta481
Posted

Ja wiem,że kiedyś i Gucisko-nasz kochany,złoty pies odejdzie..Ja tylko nie rozumiem-bo to jest tak:,,wie pani mój pies umarł,ale i pani umrze,,.Takie to jest jakieś złośliwe..
Dobrze jest Światusiu jak jest taki Przyjaciel jak Gucio.Najlepszy Przyjaciel-można się z nim pobawić,a jak trzeba to pomoże,bo takie są właśnie wszystkie Guciska.
Ela

Posted

Nie taki Gucio straszny jak go pokazują :mdrmed:
To raczej jego krzyk rozpaczy,po przegranej bitwie z emerytem :eviltong:

Światuś doskonale sobie radzi z wnuczkiem .Czasem ,jak nie chce się dać wciągnąć do zabawy,po prostu kładzie się,wtula nos w futerko i olewa smarkacza :D

Posted

Świetne zdjęcia! Widać, że Świat jest szczęśliwy no i ma przyjaciela. A jaki mądry, kładzie się do zabawy, żeby nie było nieporozumień:) Aż miło patrzeć na te dwa szczęścia :multi:

Posted

Buziaki od nocnych cioteczek przekazane :loveu:
A swoją drogą,to zastanawiałam się dlaczego Światuś tak słodko śpi i nawet można go na rękach nosić,a on się nie budzi w nocy.Jak zaśnie około 22-23 , tak do rana odpływa na łono Morfeusza .Teraz myślę,że to Wy mu te sny zapełniacie :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...