Behemot Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Sonia (wkrótce skończy 5 miesięcy) od jakiegoś czasu przynosi mi kość, prosząc, żebym ją potrzymała albo chociaż posiedziała obok, gdy ona ją będzie gryzła :lol: To rozczulające :loveu: Zwłaszcza, że dla większości psiurów kość to świętość, skarb, którego zazdrośnie się strzeże :diabloti: Mam wrażenie, że Sonia byłaby najszczęśliwsza, gdybyśmy razem ogryzały jednego gnata ;) No i tak sobie myślę: z czego wynika to zachowanie? Może z niedojrzałości, dziecinności, jeszcze nie do końca wykształconego instynktu posiadania, niesamodzielności, a może... po prostu z zaufania? :multi: Quote
efra-husky Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Behemot a może twoja sunia jest po prostu wygodna ;) A na serio, moja jak była mniejsza to nie przynosiła mi kości ale też patrzyła, żeby jej przytrzymywać jak jadła (może dlatego, że jej się ślizgała prawie po całym pokoju) No i tak sobie myślę: z czego wynika to zachowanie? Może ... po prostu z zaufania? A to na 100 % ;) Quote
Behemot Posted January 17, 2006 Author Posted January 17, 2006 efra-husky napisał(a):Behemot a może twoja sunia jest po prostu wygodna ;) A na serio, moja jak była mniejsza to nie przynosiła mi kości ale też patrzyła, żeby jej przytrzymywać jak jadła (może dlatego, że jej się ślizgała prawie po całym pokoju) U mnie tak właśnie było :lol: Kiedy pierwszy raz dałam jej kość cielęcą, Sonia nie wiedziała, jak się do niej zabrać, więc najpierw udawałam, że sama ją ogryzam ze smakiem, a potem przytrzymałam, żeby dzieciak dał sobie radę. No i pewnie to zachowanie zostało jej do dzisiaj. Ale ja wolę wierzyć, że wynika to z wyjątkowego zaufania i przywiązania ;);) Quote
Behemot Posted January 17, 2006 Author Posted January 17, 2006 Przypomniało mi się jeszcze, jak parę dni temu Sonia położyła mojej siostrze na ramieniu śmierdzące, rozdziamgane suszone ścięgno i zaczęła się nim raczyć :evil_lol:. A siostra akurat była superelegancko ubrana i wypachniona :evil_lol: Quote
konioo7 Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Mam nadzieje że to nie są kości sąsiadów, bo jak jeden człowiek ma około 200 kosci to gdzie Ty to pomieścisz :razz: :evil_lol: Quote
Behemot Posted January 17, 2006 Author Posted January 17, 2006 konioo7 napisał(a):Mam nadzieje że to nie są kości sąsiadów, bo jak jeden człowiek ma około 200 kosci to gdzie Ty to pomieścisz :razz: :evil_lol: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Cielęce to były gnaty, a nie ludzkie. Ale na cmentarz to chyba rzeczywiście się z nią nie wybiorę, lepiej nie ryzykować :diabloti: Wolałabym nie znaleźć na swojej poduszce czaszki sprzed 100 lat :diabloti: Quote
an3czka Posted January 17, 2006 Posted January 17, 2006 Pewnie, że to oznaka zaufania. Mój też tak robi.:loveu: Ja mu czasami daje swoje, to i on chce mnie poczęstować.:eviltong: Quote
Szamanka Posted January 20, 2006 Posted January 20, 2006 Przynosi Ci kości bo Cię kocha i ufa :) Quote
Behemot Posted January 26, 2006 Author Posted January 26, 2006 Dziś Sonia zdumiała mnie niemożebnie: kiedy siedzialam w wannie, weszła do łazienki, wsparła się łapkami na brzegu wanny i.... wrzucila swoją kość do wody :crazyeye: Hmmm.... chciała mnie ją poczęstować? ;) Czy też uznała, że i wanna będzie jej legowiskiem, więc zamierza przenosić tam swoje zabawki? :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
an3czka Posted January 27, 2006 Posted January 27, 2006 A Basco to ostatnio chciał mi włożyć kość do ust!:cool3: I to nie pierwszy raz... Quote
Behemot Posted January 27, 2006 Author Posted January 27, 2006 [quote name='an3czka']A Basco to ostatnio chciał mi włożyć kość do ust!:cool3: [quote] Aaa tak, tak, u nas to nagminne :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
an3czka Posted January 27, 2006 Posted January 27, 2006 Cholera. Kultura wymaga, aby nie odmawiać i przyjąć poczęstunek...:cool3: Jakoś nie mogę się przemóc:shake: :eviltong: Quote
Behemot Posted January 27, 2006 Author Posted January 27, 2006 an3czka napisał(a):Cholera. Kultura wymaga, aby nie odmawiać i przyjąć poczęstunek...:cool3: An3czko, wiem, że jesteś wegetarianką, ale zróóóób to dla Księciunia! :evil_lol: No, chyba, że uda Ci się znaleźć kości z tofu :cool3::cool3::cool3: Quote
an3czka Posted January 27, 2006 Posted January 27, 2006 "Tego" dla księciunia nie zrobię. Nie chodzi o samą kość jako taką. Gdy Basco mnie kością częstuje, to nie taką już świeżutką... Nie myśl sobie. Ona już jest jakby lekko używana...:eggface: Kości z tofu powiadasz? Widziałaś gdzieś takie?:cool3: Quote
Behemot Posted January 27, 2006 Author Posted January 27, 2006 an3czka napisał(a):Kości z tofu powiadasz? Widziałaś gdzieś takie?:cool3: No, skoro są schabowe i flaki z soi, to dlaczego nie miałoby być kości z tofu? :razz: A kości cielęce nie pierwszej świeżości są przecież najpyszniejsze! Ten cuuuudowny zapach, mmmmmmm. ja już cała jestem nim przesiąknięta, bo robię za stół, kiedy moja pani hrabina życzy sobie coś podziamgolić :cool3: Quote
an3czka Posted January 27, 2006 Posted January 27, 2006 Behemot napisał(a):No, skoro są schabowe i flaki z soi, to dlaczego nie miałoby być kości z tofu? :razz: Bleeeee:smhair2: Ja już za stół nie robię. Swojego czasu Księciunio przegiął i jeśli nikt mu kości nie trzymał, to buntował się i nie jadł. Postanowiliśmy ignorować te jego ekscesy i w końcu szanowny Pan stwierdził, że jednak da się "normalnie" jeść:evil_lol: . Trzymanie kości jest tylko w wyjątkowych sytuacjach...:evil_lol: Właśnie mi cholera daje popalić, bo nie poszedł na długie bieganie, tylko na 30 minutowy spacero-bieg z Panem na smyczy. Przynosi z kuchni puste butelki po wodzie mineralnej, "rozkłada" na elementy i kładzie na mnie, żebym mu rzucała:mad: . Szczególnie upodobał sobie nakrętki...:diabloti: Potem pańcia na kolana i zbieranko śmieci... Quote
Andźka Posted January 30, 2006 Posted January 30, 2006 znam to skądś, plastikowe butelki koniecznie jeszcze z etykietą albo wczorajsza kość która najlepiej smakuje o 2 w nocy gryziona w sypialni pańci:lol: Quote
an3czka Posted January 30, 2006 Posted January 30, 2006 Butelka lepsza bo więcej huku robi!:evil_lol: Quote
Bora [Grzesiek] Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 [quote name='an3czka']Butelka lepsza bo więcej huku robi!:evil_lol: Zgadza się, w dodatku jest lżejsza i można z nią szybciej biegać/uciekać. Moja mi kosci nie przynosi. No chyba, że powiem: "Bora szukaj kości!" wtedy ją odrazu znajduje i chce się bawić, ale nie dotego zmierzam. Kiedy Bora była mała nie umiała chwycić tej kości tak, aby jej się nie przesuwała i nie uciekała. Więc kiedyś założyłem jej łapa na łape włożyłem pomiędzy nie kość. Bora mogła bez problemów gryźć kość, odtąd zawsze tak robi :D Quote
an3czka Posted February 1, 2006 Posted February 1, 2006 No proszę! Kto by pomyślał, że człowiek wie lepiej od psa, jak kość ogryzać:lol: Quote
nathaniel Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Mój psiak nie daje mi kości ;( , ale czasem siada przedmną kładzie mi kośc koło nogi i sie na nią patrzy, a jak sie po nią schylam to bierze ją w pysk i ucieka ;D :evil_lol: :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.