Monday Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='Asior']Dzwoniła jeszcze do mnie ta pani z warszawki co dzwoniła jako pierwsza... Chce go na stówe, mąż wyraził zgodę.. Tylko jak go tam dostarczyć.. pani powioedziała, zę wsiąść moze w pociąg i go przywieść, tylko nie wiadomo kiedy będzie dała radę... a nie chciała bym, zęby Pani przyjechała a na miejscu się dowiemy,ze pies właśnie poszedł przed chwilą do domu :roll:[/QUOTE] Czyli w tym momencie jest problem transportu Kraków - Warszawa, czy jak? Bo transport to dałoby się chyba załatwić jakoś...to akurat nie powinien być argument dyskwalifikujący Lolusia. Dajcie znać !!! Quote
tanitka Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Przepraszam, ze tak się wtrącę, ale Majqa, twój TZ jest dziś zdaje się w okolicach Krakowa, może mógłby pieseczka zabrać do Łodzi, a PAni w Łodzi jest w 1,5 godz pociągiem? Quote
majqa Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Wałkowałam ten temat z Asią ok.24.00. Pani może zabrać psa za 2-3 dni. Nie mam gdzie go przetrzymać. U mnie odpada, 6 zwierzaków, z czego 2 będą chciały dobrać się do psiaka. U mojej mamy pod Łodzią podobnie. Ponadto, z czym przynajmniej na moment ostatniej rozmowy z Asią sama Asia przyznała mi rację, ten dom w W-wie nie został sprawdzony, a to, że dobrze brzmiał w słuchawce mnie nie przekonuje. I kolejna sprawa... Cienko widziałabym możliwość czasowego zgrania się ze wszystkim (akcja spod Tarnowa i do tego Loluś), bo mąż jedzie do Irenaka, potem do Asi, potem poza Kraków do Biafry, stamtąd pod Tarnów, kolejno pewno powrót do Kraka po rzeczy do zabrania pod Warszawę, a w tym wszystkim miałby być jeszcze odbiór Lolka ze schronu i kursowanie wszędzie z zapewne wystraszonym psiakiem w aucie, w którym będą siedzieć 3 osoby pośród ciasno upakowanych paczek. Quote
Monday Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Faktycznie, mógłby być kłopot. To może sprawdźcie dom w wawie i wtedy poszukamy transportu. Kraków Warszawa, na trasie jest Radom. Ja mogłabym chyba odebrać go w Radomiu i zawieźć do Warszawy jakby było wszystko umówione - tak myślę, że mogłabym. Najpierw dajcie znać czy sprawdzacie w Wawie dom. O transport nietrudno przecież. Quote
Ajula Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 dziewczyny mają rację, trzeba poszukac kogoś z wawy kto zwizytuje dom a w okresie świątecznym ludzie będą jeździć w tą i tamtą, to może transport łatwiej się znajdzie Quote
majqa Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Wiem, że Asia miała wczoraj, po naszej rozmowie, rozsyłać PW do dziewczyn z W-wy. Jeśli tego nie zrobiła, na pewno nadrobi tę zaległość ale trzeba dać jej moment, bo jest dziś ferworze walki paczkowej. No i jeszcze jedna oczywistość, która te PW winna uprzedzić, jest nią wykonanie tel. do tej chętnej pani z zapytaniem o zgodę na taką wizytę. Quote
Monday Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Majqa wracając do twojego postu powyżej...pani może zabrać psa za dwa trzy dni. To na samym początku tygodnia. Byłoby cudnie. Tylko ten dom trzeba sprawdzić !!! Koniecznie. Ciekawe jak loluś w samochodzie podczas podróży może się zachowywać. Quote
Monday Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Chyba nie powinno być problemu ze znalezieniem kogoś w warszawie do sprawdzenia domu. Tylko niewiadomo czy pani się na to zgodzi. Quote
majqa Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Są w W-wie dziewczyny, które na pewno nie odmówią takiej pomocy. Asia musi tylko dograć zgodę pani i skontaktować panią z osobą, która podejmie się sprawdzenia. Quote
Ajula Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 tak czy owak przypomnę ślicznego malucha Quote
majqa Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Na wątku Tarnowa pojawił się wpis Tuli, że być może (jak wyzdrowieje) jej mąż mógłby podrzucić rzeczy do W-wy, a skoro tak to może i byłby w stanie zabrać Lolusia? Robię ten wpis, by Ci to nie umknęło Asiu. Miej to na uwadze!!! Quote
majqa Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Dostałam zapytanie o Lolusia, przesłałam maila Asi. Quote
wellington Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='Asior'] Natomiast Pani z Krakowa, ma już sunie od nas ze schroniska. ma 9 lat :) To jej 5 pies ze schronu.... BOŻE JAK SIE CIESZĘ!!!!!! Pani powiedziała, że będzie chciała się spotkać :)[/QUOTE] Jesli Pani ma juz piatego psa ze schroniska to chyba mozna ja w jakis sposob zidentyfikowac , nawet jesli ma telefon zastrzezony ? Czy wiadomo kiedy brala psy i jakie psy to byly ? Quote
Monday Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 To jaka ta decyzja w sprawie domku dla Lolka? Ja nie chciałam pisać o mężu Tuli - bo nie wiadomo czy będzie chętny zabrać Lolka...ale spytać zawsze można. Na pewno TZ tuli kocha wozić psy:diabloti: Quote
majqa Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 [quote name='majqa'](...) może i byłby w stanie zabrać Lolusia?(...) [/QUOTE] Dlatego też ujęłam to jak w cytacie, a nie napisałam, że na pewno zabierze psiaka. Decyzje....trzeba poczekać na Asior (czyli jak nic do jutra), bo nie mamy tu pewności, że psiak jest w schronie, choć ostrożnie założyć należy, że jest. Quote
Ajula Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 ja też myślę, że na poczekajmy cierpliwie i tak to jest niesamowite, że dopiero co założony wątek i poszły pierwsze ogłoszenia, a juz jest odzew :) Quote
majqa Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 Z tego, co mi Asia mówiła była masa telefonów w sprawie Lolka. Oczywiście, na telefonach może się to tylko skończyć ale bądźmy dobrej myśli. Aha...albo bredzę albo (teraz mi się to przypomniało) wydaje mi się, że Asia wspominała aż o 2 paniach chętnych z W-wy. Quote
obraczus87 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 jestem bardzo ciekawa co tam w sprawie Lolka.. czy coś ruszyło... Quote
majqa Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Też jestem ciekawa, co się dzieje z Lolusiem. A może ktoś dał mu domek w międzyczasie? Quote
marysia55 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 musimy uzbroić się w cierpliwość , ale to już mamy przećwiczone wiele razy :-) Quote
irenaka Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 W tym momencie sprawdzałam w schronisku. Nasz mały w dniu 10.12 pojechał do domu w Krakowie. Mam nadzieję, że babeczki nie pomyliły psów. Wydaje mi się, że babka która do Asi miała się odezwać po adopcji, po prostu zapomniała to zrobić. Dzień się zgadza, miała go zabierać w czwartek. Quote
Monday Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Byłoby wspaniale :) Ale sprawdzicie to na 100%? Niestety pomyłki się zdarzają... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.