teapot Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Zdaje się Ewa miała na myśli "Wspaniałego Nowego Pana", który gdzieś-tam czeka na Oriego i da mu wspaniały, kochający dom. Quote
sonikowa Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 teapot napisał(a):Zdaje się Ewa miała na myśli "Wspaniałego Nowego Pana", który gdzieś-tam czeka na Oriego i da mu wspaniały, kochający dom. Nie, nie, Ewa pisała, że pan który zostawił psiaka przed kościołem go teraz suka i myśli, że ktoś go ukradł. O tego pana pytam - najlepiej przecież żeby pies wrócił do siebie. Quote
Ewa i flatki Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Poiedzieli mi sąsiedzi, którzy ze swoim labkiem chodzą na spacerki na Lindley'a. Niestety, znają faceta z widzeia, nawet nie wiedzą, jak psiak u niego miał na imię. Wiedzą, że jak go spotkają, mają dać mu cynk ... - trochę mało :( Quote
Ewa i flatki Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Powiedzieli mi sąsiedzi, którzy ze swoim labkiem chodzą na spacerki na Lindley'a. Niestety, znają faceta z widzeia, nawet nie wiedzą, jak psiak u niego miał na imię. Wiedzą, że jak go spotkają, mają dać mu cynk ... - trochę mało :( Quote
Ewa i flatki Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 O panu tylko mgliste wieści, nikt nie wie, gdzie mieszka i czy chce psa z powrotem :( Quote
Ewa i flatki Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Cholera, właśnie zauważyłam i wykręciłam wielkiego kleszcza z Oriona :crazyeye: Musiał z nim do nas trafić, czemu go nie widziałam wcześniej :shake: Mam nadzieję, że nie będzie przykrych niesponianek, tego tylko brakuje :angryy: Quote
sonikowa Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Kurcze, może ten pan się jescze ujawni - może informacje zostawić w tym kościele? Quote
Ewa i flatki Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Ogłoszenie wisi na drzewie przed wejściem do kościoła - trudno nie zauważyć Quote
Ewa i flatki Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Właśnie pan wyszedł z Orionem - mówi na niego Misiek. Mam bardzo mieszane uczucia ... Quote
sonikowa Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Ewa i flatki napisał(a):Właśnie pan wyszedł z Orionem - mówi na niego Misiek. Mam bardzo mieszane uczucia ... No cos ty? Oznalazl się? Napisz coś więcej? Przede wszytstkim, jak pies na niego zareagował? Quote
gagata Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Oszszsz...pisz !!!! Posty sie ponakładały... Quote
Ewa i flatki Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Pan jest taki trochę dziwny, zresztą znam go z widzenia, jak się okazało. Orion w pierwszej chwili nie zwrócił na niego uwagi, potem bardzo się ucieszył i skakał z radością podgryzając faceta po rękach, tak jak on to robi. Powiedział, że będzie w kontakcie. Quote
sonikowa Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Uff, skoro pies się cieszył to najwazniejsze. Wiesz, ludzie bywają dziwi, a zwierzęta ich widzą inaczej ;-) Ja kiedyś zgarnęłam do domu setera irlandzkiego, jeszcze mieszkałam z rodzicami, cudny był i kochany. Potem przyszli po niego wlasciciele i ... pies nie chciał od nas wyjść, siłą go ciagnęli :-( Za mała wtedy byłam żeby coś zadziałać, ale balam sie czegoś takiego jak wspomniałaś, że pan po orionka przyszedl. Quote
gagata Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Ewa, Ty może już nie chodż do tego kościoła, bo Orion rozpozna Cie po kolejnej mszy i.....wybierze Ciebie Quote
Ewa i flatki Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Nie ciągnął go siłą, ale i tak mam uczucie, że go zdradziłam :( Quote
Kora Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Ewa i flatki napisał(a):Nie ciągnął go siłą, ale i tak mam uczucie, że go zdradziłam :( Ewa jak spotkasz faceta to go troche nastrasz ze mandat za brak identyfikatora i bieganie psa luzem w tak ruchliwym miejscu, o braku chipa nie wspomne.:angryy: Quote
Ewa i flatki Posted December 16, 2009 Author Posted December 16, 2009 Jak spotkam, to owszem, on nawet telefonu nie ma, dwonił od kogoś Quote
ocelot Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 Nie znaczy, że on dla Miśka zły jest. My mamy na osiedlu alkoholika z psem. Pan potrafi być zszargany do nieprzytomności, a pies go na ktok nie odstąpi, ale nawet biesiadując dzieli się z nim wodą i jedzeniem. Chyba ma lepiej, niż u niejednego "normalnego" człowieka. Choć długo mnie ta sprawa męczyła... dałam spokój, bo obaj na szczęśliwych wyglądają Quote
Ewa i flatki Posted December 16, 2009 Author Posted December 16, 2009 No więc własnie - sama go nie zatrzymam, bo nie dam rady, chętnych, póki co brak, więc o czym tu gadać ? Ale i tak jestem przybita, taki trudny psiak, czy on z nim wytrzyma? Quote
Ewa i flatki Posted December 16, 2009 Author Posted December 16, 2009 Nie mam, tylko przy okazji niedzielnych wizyt w kościele mogę go łapać, o ile sam się nie odezwie, co obiecywał Quote
gagata Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 Ewa, pomoglaś psu w najtrudniejszych chwilach, panu uświadomiłaś, jak łatwo jest psa utracić, nie dręcz się, im pewnie dobrze ze sobą - w końcu pan szukał psiaka.. Quote
ocelot Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 Ewa ale zawsze można odnaleźć. Będzie dobrze Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.