Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 74
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

teapot napisał(a):
Zdaje się Ewa miała na myśli "Wspaniałego Nowego Pana", który gdzieś-tam czeka na Oriego i da mu wspaniały, kochający dom.


Nie, nie, Ewa pisała, że pan który zostawił psiaka przed kościołem go teraz suka i myśli, że ktoś go ukradł. O tego pana pytam - najlepiej przecież żeby pies wrócił do siebie.

Posted

Poiedzieli mi sąsiedzi, którzy ze swoim labkiem chodzą na spacerki na Lindley'a.
Niestety, znają faceta z widzeia, nawet nie wiedzą, jak psiak u niego miał na imię.
Wiedzą, że jak go spotkają, mają dać mu cynk ... - trochę mało :(

Posted

Powiedzieli mi sąsiedzi, którzy ze swoim labkiem chodzą na spacerki na Lindley'a.
Niestety, znają faceta z widzeia, nawet nie wiedzą, jak psiak u niego miał na imię.
Wiedzą, że jak go spotkają, mają dać mu cynk ... - trochę mało :(

Posted

Cholera, właśnie zauważyłam i wykręciłam wielkiego kleszcza z Oriona :crazyeye:
Musiał z nim do nas trafić, czemu go nie widziałam wcześniej :shake:
Mam nadzieję, że nie będzie przykrych niesponianek, tego tylko brakuje :angryy:

Posted

Ewa i flatki napisał(a):
Właśnie pan wyszedł z Orionem - mówi na niego Misiek.
Mam bardzo mieszane uczucia ...



No cos ty? Oznalazl się?
Napisz coś więcej? Przede wszytstkim, jak pies na niego zareagował?

Posted

Pan jest taki trochę dziwny, zresztą znam go z widzenia, jak się okazało.
Orion w pierwszej chwili nie zwrócił na niego uwagi, potem bardzo się ucieszył i skakał z radością podgryzając faceta po rękach, tak jak on to robi.
Powiedział, że będzie w kontakcie.

Posted

Uff, skoro pies się cieszył to najwazniejsze. Wiesz, ludzie bywają dziwi, a zwierzęta ich widzą inaczej ;-) Ja kiedyś zgarnęłam do domu setera irlandzkiego, jeszcze mieszkałam z rodzicami, cudny był i kochany. Potem przyszli po niego wlasciciele i ... pies nie chciał od nas wyjść, siłą go ciagnęli :-( Za mała wtedy byłam żeby coś zadziałać, ale balam sie czegoś takiego jak wspomniałaś, że pan po orionka przyszedl.

Posted

Ewa i flatki napisał(a):
Nie ciągnął go siłą, ale i tak mam uczucie, że go zdradziłam :(

Ewa jak spotkasz faceta to go troche nastrasz ze mandat za brak identyfikatora i bieganie psa luzem w tak ruchliwym miejscu, o braku chipa nie wspomne.:angryy:

Posted

Nie znaczy, że on dla Miśka zły jest.
My mamy na osiedlu alkoholika z psem. Pan potrafi być zszargany do nieprzytomności, a pies go na ktok nie odstąpi, ale nawet biesiadując dzieli się z nim wodą i jedzeniem.
Chyba ma lepiej, niż u niejednego "normalnego" człowieka.
Choć długo mnie ta sprawa męczyła... dałam spokój, bo obaj na szczęśliwych wyglądają

Posted

Ewa, pomoglaś psu w najtrudniejszych chwilach, panu uświadomiłaś, jak łatwo jest psa utracić, nie dręcz się, im pewnie dobrze ze sobą - w końcu pan szukał psiaka..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...