yup Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Witam, Ogłaszałam juz na bialystokonline, zgłaszałam do schroniska, TOZu i na policje i nic....Młoda sunia, biszkoptowa, średniej wielkości, przesiaduje w okolicach ronda przy ul. 27 lipca ( niedaleko schroniska zresztą). Jest bojaźliwa, spłoszona, "właściciel" raczej ją porzucił i od przypuszczam dobrych kilku miesięcy nie ma domu-troche odzwyczaiła się od człowieka. Ja przynoszę jej jedzenie wieć nabrała zaufania do mnie, od innych ludzi raczej ucieka. POMÓŻCIE! juz nie wiem gdzie mam się zwrócić, ta sunia nie może wiecznie tam przebywać, w końcu potrąci ją samochód-bo stale biega po ulicy i wchodzi na rondo, albo dostanie cieczki i znów przyjdą na świat niechciane szczeniaki. Błagam, może jakiś dom tymczasowy? Ona raczej będzie czuła się dobrze na podwórku, może ktoś ma jakąś działkę gdzie będzie mogła bezpiecznie żyć??? Jeśli ktoś się zgłosi moge ja przewięźć, dogadamy się, tylko niech ktoś się zgłosi... chętnie odpowiem na wszelkie pytania Ula Quote
bbgm Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Dzisiaj jadąc ze schroniska osobiście o mały włos jej nie potrąciłam.Uciekała spod przystanku,bo akurat ktoś podszedł. Quote
yup Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 no wiem wiem, ona biega tam po ulicy. szczescie w nieszczesciu na rondzie samochody nie jezdza zbyt szybko. rozmawialm z jakims panem, ktory sprzata liscie to mi powiedzial ze ona tam juz od dluzszego czasu widzial niestety. pewnie ktos ja tam zostawil liczac na to ze jakos sama zajdzie do schroniska a ona tam czeka i czeka... Quote
yup Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 Poniżej wklejam zdjęcia sunieczki! Akurat teraz odpoczywa ale normalnie jest bardzo żywa i radosna gdy już przestanie się bać człowieka. Jutro postaram się wkleić jakieś inne fotki Quote
bbgm Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Schronisko nie przyjmuje psów-jest przepełnienie a na te na które są chętni kierownik nie wydaje.Brak słów.Ona może stać pod bramą i tak jej nie wezmą. Quote
jaanna019 Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 yup przecież mówiłam ci w czwartek co masz zrobić.. niestety tak się składa, że TOZ nie ma wolnych miejsc w dt. Sunia nie może zostać na tym rondzie bo jest i zagrożeniem dla kierowców i kierowcy dla niej. Naciskaj na Straż Miejską i Schronisko do skutku. Jeśli masz z tym problem pomogę. Ona nie może tam zostać bo za kilka dni będzie nie bezdomna ale bezdomna i połamana albo co gorzej martwa. Jak dzwonisz do schroniska to pytaj za każdym razem o nazwisko przyjmującego zgłoszenie, przepełnienie w naszym schronisku? Idź i sprawdź to niedaleko. Quote
zuza911 Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Yup, Jaanna019 ma rację. Schronisko jest bardzo złym wyjściem dla nieufnego pieska, ale w tym wypadku i tak lepszym, niż koczowanie przy rondzie. A jak będzie w schronisku, będzie można jej na spokojnie szukać ds lub dt. Quote
yup Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 Jaanna019 nie zadzwoniłam na straż miejską bo przy rondzie stał akurat patrol policji więc podeszłam do nich i powiedziałam o co chodzi...ale szkoda gadać, musiałam ich prosić, żeby w ogóle przyjęli zgłoszenie bo powiedzieli ze maja powaznijsze sprawy niz psy bezdomne, ktorych zreszta i tak duzo jest. ale przyjeli w koncu. no i pomyslalm sobie ze moze jakos poszukam jej domu a w tym czasie bedzie tam mieszkala...juz sama nie wiem co zrobic, dlatego napislam na forum i dziekuje za odzew:) w schronisku ona zginie, strasznie sie boi wszytskiego, a w tych trawach wydaje mi sie byc zadomowiona-jesli tak to mozna nazwac. jesli mowicie ze mam dzwonic do schroniska no to bede, tylko o jakiej porze najlepiej, zeby mi nie pwoiedzili "ze Pana kierownika nie ma i ze nie moga nicv zrobic teraz". Quote
yup Posted December 5, 2009 Author Posted December 5, 2009 aha, o co chodzi z tym przepelnieniem? nie zrozumialam. Quote
zuza911 Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 Nie dzwoń do schroniska, bo to strata czasu. Nikt tam psa nie przyjmie, chyba że postraszysz policją i będziesz bardzo przekonująca;) Najlepiej zadzwonić do straży miejskiej. Tylko nie próbuj być miła, bo Cię oleją i nie będzie żadnego odzewu. Od początku trzeba stanowczo powiedzieć, że nie interesuje Cię samo zapisanie zgłoszenia, tylko ma ktoś po nią przyjechać i że będziesz czekać. Trwa to wszystko co prawda długo, ale dla mnie skutkuje:cool3: Ważne żeby zaczekać aż do przyjazdu schroniska i wydzwaniać do skutku. I najlepiej po 16, kiedy już biuro jest zamknięte- wtedy obywa się bez zbędnych ceregieli. A jak się nie uda to pisz, załatwimy to inaczej:lol: Co do przepełnienia, to jest jak zwykle, ale to chyba żadna nowość. Kierownik by chciał, żeby psy siedziały w boksach pojedynczo i było jeszcze kilka wolnych, wtedy byłoby ok. A chyba oczywiste jest, że tak nie będzie. Poczytaj sobie na wątku białostockiego Schroniska jak kierownik radzi sobie z problemem bezdomności- nawet jak ma gotowe rozwiązanie pod nosem;) Quote
yup Posted December 6, 2009 Author Posted December 6, 2009 ok, wiec jutro bede dzwonila...no szkoda jje bo bedzie sie baaaardzo bala, ale wiem ze to lepsze niz to koczowanie w trawach....sluchajcie nie slyszalyscie zeby komus zaginela suczka owczarka niemieckiego? dzis z rana wyszlam z psem a tu pod moim domem lezy sunia, nie boi sie, nie jest bardzo glodna, ale podejrzewam ze moze miec cieczke bo moj pies piszczal do niej... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.