luka1 Posted December 6, 2009 Author Posted December 6, 2009 Ziutka jak zwykle zaszalała i są tego szleństwa efekty Quote
luka1 Posted December 6, 2009 Author Posted December 6, 2009 no dzwonił, dzwonił i pisał. Chyba będą się o niego bili. Quote
elmira Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 To gienialnie :) Ja go wrzuciłam na nk :) Quote
Ziutka Posted December 6, 2009 Posted December 6, 2009 luka1 napisał(a):Ziutka jak zwykle zaszalała i są tego szleństwa efekty Ciesze się, że jest jakiś odzew :) Quote
elmira Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 To ja jeszcze skromnie ;) http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Oskar-mysliwy-juz-na-niego-czekal,5724 Quote
Panca Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 mlody sliczny pies wiec na pewno szybko trafi do DS i tego mu zycze:) Quote
luka1 Posted December 8, 2009 Author Posted December 8, 2009 jest łądny, młody to i chętnych nie brakuje, tylko teraz trafić na właściwą osobę. Quote
malibo57 Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Tak, podoba się wielu osobom - tylko pomysły mają dziwaczne. Np. "cieplutka budka" na czas nieobecności właścicieli w domu... Quote
Dharma Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Maly zaprzyjaznil sie bez problemu z Lucy i Chepem. Migiem uczy sie od Cheapa co durniejszych zabaw i teraz juz obaj naraz lapia Luske za kark i kazdy ciagnie w swoja strone .. Lucy nie wyglada na niezadowolona :D Quote
elmira Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Ale im Monia u Ciebie dobrze:) Powiedz, proszę, żeby zostawili Lusieńkę w spokoju, dwa łobuzy;) Quote
Ziutka Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 [quote name='Dharma']Maly zaprzyjaznil sie bez problemu z Lucy i Chepem. Ładny mi MAŁY Quote
malibo57 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Właśnie ruszam do sprawdzania - kciuki, proszę! Zamelduję się zaraz po powrocie. Quote
Ziutka Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 [quote name='malibo57']Właśnie ruszam do sprawdzania - kciuki, proszę! Zamelduję się zaraz po powrocie.[/QUOTE] Trzymam z całych sił!!! Quote
luka1 Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 i co z tymi kciukami - można puścić? Quote
Ziutka Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 [quote name='luka1']i co z tymi kciukami - można puścić?[/QUOTE] Tak, można. Oskar w sobotę pojechał do domu. Quote
malibo57 Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Co tak skromnie, Ziuteczko? Napisz, że przyjechali "na biegu", jak tylko dostali info, że mogą, że dzwonili z drogi z raportami o siusianiu, itd:) Quote
luka1 Posted December 20, 2009 Author Posted December 20, 2009 [FONT=Tahoma]Przeraża mnie każdy telefon. Ludzie dzwonią, że gdzieś jest pies, zwierzak w takiej to a takiej sytuacji, Uważają , że telefon załatwił wszystko. Potem opowiadają znajomym jak zainteresowali sie zwierzakiem i mu pomogli. Każdego z takich tel-ratowników pytam - jak jego zdaniem mam pomóc zwierzakowi? Telefon to początek góry lodowej. Trzeba zwierzaka złapać ( zabrać) , trzeba go zbadać, trzeba zaszczepić, odrobaczyć, często leczyć, trzeba gdzieś go umieścić. [/FONT] [FONT=Tahoma]Fundacja NERO ma pod swoimi skrzydełkami ponad 60 psów. Psów, które w większości przypadków wymagają specjalistycznego leczenia, muszą brać leki, często takie które muszą jeść karmę specjalistyczną, muszą być operowane. Opiekujemy się zwierzakami, które nie przyszły do nas z super warunków, tylko niejednokrotnie stanęły na progu życia i śmierci. Nie mamy schroniska, miejsca gdzie moglibyśmy je umieścić i nie płacić za to. Wszystkie nasze zwierzaki mieszkają w hotelach.[/FONT] [FONT=Tahoma]Nikt się nie zastanawia jakie koszty ponosimy w związku z przejęciem każdego psa czy kota? Nikogo nie interesuje z jakich źródeł są środki na utrzymanie zwierząt? [/FONT] [FONT=Tahoma]Dobra, zakładam watek, wszyscy się cieszą, że pies jest bezpieczny. Radzą co powinno się zrobić, jakie badania, w jakim pomieszczeniu powinien mieszkać - super. Wszyscy są zadowoleni. A my zaczynamy główkować skąd zebrać kasę na spełnienie tych rad ( słusznych i koniecznych).[/FONT] [FONT=Tahoma]Do czego zmierzam. Drogie ciotki, cieszę się jak zaglądacie na watki i interesujecie się naszymi wspólnymi zwierzakami i proszę Was o dalsze zainteresowanie. Prawda jednak jest taka, Fundacja robi bokami, nie możemy przyjąć już ani jednego psiaka, nie mamy za co go przyjąć. Nie mamy pieniędzy na opłacanie hotelu za te psiaki, które już mamy, a dołożenie kolejnych ok 20,- dziennie to pętla na szyję.[/FONT] [FONT=Tahoma]Na każdym wątku wołam o pomoc finansową. Fundacja utrzymuje się tylko z datków od sponsorów, a sponsorzy też maja swoje finansowe granice - mogą dać tyle ile mogą. [/FONT] [FONT=Tahoma]Ciotki i wujkowie proszę w imieniu zwierzaków - pomóżcie nam je ratować, bez Waszej pomocy nasza praca będzie musiała się skończyć.[/FONT] [FONT=Calibri]Proszę, nie zostawiajcie nas z tym problemem samych. Proszę nie w swoim imieniu lecz Falka, Lulu, Burego, Darka i wszystkich tych par oczu, które z wdzięcznością i ufnością patrzą na ludzi, którzy wreszcie pozwalają im spokojnie zasnąć. PROSZĘ[/FONT] Quote
malibo57 Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Dzis rozmawiałam z panem Oskarka. Oto wieści:) Oskarek trochę broi w domu, "jak to młody pies" - to komentarz pana. Poza tym nie brudzi, pięknie chodzi na smyczy na spacery. W Wigilię był z wizytą u rodziców pana, gdzie zapoznał się z psiakiem tamtejszym. Psiak dość duży, burczał i się jeżył, ale krótko. Potem szaleli razem i roznosili dom, co wszystkich bawiło, uff:) Oskarek nie trawi gołębi. Tzn, chętnie by je strawił, ale dosłownie:cool3: Poza tym nikt i nic mu nie przeszkadza. Został wykapany, leży sobie na dywanie u młodej pani i ziewa. Quote
luka1 Posted December 28, 2009 Author Posted December 28, 2009 brawo - takie wiadomości lubię :p Quote
goldor Posted January 3, 2010 Posted January 3, 2010 Witam i przepraszamy że tak długo się nie odzywaliśmy ale jak mówiłem miałem komputer w naprawie, jeżeli chodzi o farciarza czuje sie z nami bardzo dobrze, nie sprawia nam zadnych klopotów Bardzo szybko sie zadomowił, dużo leniuchuje i chyba wiecej do szczęścia mu niczego nie brakuje. Bardzo szybko sie uczy nowych rzeczy, wszystko go ciekawi i interesuje. Quote
malibo57 Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 A skąd te foty, Goldorku, Ziuteczko? Quote
Ziutka Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 malibo57 napisał(a):A skąd te foty, Goldorku, Ziuteczko? Pisałam do pana Bogumiła co u nich słychać i dostałam foteczki i krótkie wieśći:) Zajrzyj jeszcze do Krawatki ;) tam też jest coś nowego :cool3: Witam. Przepraszam że się nie odzywaliśmy z Farciarzem, ale jesteśmy zajęci razem, on jest zajęty leniuchowaniem i obijaniem się, a ja wychowaniem jego. Jest wszystko w porządku, jest zdrowy, sporo urósł co pani zobaczy na zdjęciach. Niema co pani się niepokoić o niego, lepiej nie mógł trafić, jak na nas, czuje się dobrze, i dobrze się odżywia, trochę nie znosi kagańca ale już się przyzwyczaił .Po za tym dalej jest kochany przez nas i tak pozostanie do końca. Będziemy się odzywać napewno - bez obawy. Pozdrawiamy razem z Farciarzem. Hał !! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.