anitasc Posted December 4, 2009 Posted December 4, 2009 Szukam behawiorysty lub osoby która zna się bardzo dobrze na psiej psychice, najchętniej oddam takiej osobie mojego psa, którego wzięłam ze schroniska i nie potrafię sobie z nim poradzić. Potrzebuje on całkowitego poświęcenia. Bardzo szybko się uczy dobrych rzeczy ale równie szybko kojarzy rożne zdarzenia lub ludzkie zachowania z czymś złym czego należy się bać. Pies nie przejawia agresji ale jest typem dominanta, dziwna mieszanina bo mimo dominującego charakteru pies boi się wszystkiego. Jeżeli ktoś czuje się na siłach aby wziąć takiego psa i poświęcić mu całkowicie czas aby chociaż częściowo wyprowadzić jego psyche na prostą będzie miał świetnego psa. Od razu zaznaczam, że poznam osobę która nie ma zielonego pojęcia o prowadzeniu takiego psa. I nie zdecyduję się oddać go po pierwszej wizycie takiej osoby. Quote
Ambra Posted December 5, 2009 Posted December 5, 2009 widać że suka była dopuszczana. W jakim jest wieku? Nie myslalas o profesjonalnym szkoleniu? Quote
anitasc Posted December 6, 2009 Author Posted December 6, 2009 Ambra napisał(a):widać że suka była dopuszczana. W jakim jest wieku? Nie myslalas o profesjonalnym szkoleniu? Nie ma w tej chwili znaczenia czy sunia była dopuszczana czy nie jest wysterylizowana, zaczipowana przez fundację dogów, przez którą ją adoptowałam. Jak w ogłoszeniu już napisałam szukam profesjonalisty który mi pomorze lu sam zaopiekuje się sunią. Bardzo wiele przeszła mimo swego krótkiego życia ma ok 5 lat. Zrobiłam wszystko co w mojej mocy żeby jakoś ją przystosować do zycia ale bazując na samych książkach niestety nie da się wszystkiego zrobić. Po za tym problem przerósł oczekiwania mojego męża który nie zajmuje się psem w ogóle a ma ciągłe pretensję i psuje całą moją pracę z psem. Chcę jeszcze spróbować pracy z behawiorystą ale sam zaznaczył że bez współpracy domowników może wszystko pójść na marne. Szkoda mi suni bo mimo że już jest wiele spokojniejsza niż miesiąc temu, to i tak miesza jej się wszystko bo każdy w domu traktuje ją inaczej. Przed miesiącem mieliśmy mało przespanych nocy bo sunia w środku nocy wpadała w taką panikę że myślałam że serce jej siądzie. Quote
zerduszko Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 A co na to fundacja, z której ją adoptowaliście?? Jest zawiadomiona? Quote
anitasc Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 Z fundacją sie kontaktowałam, prosiłam o pomoc, obiecali że mi pomogą ale do dziś nie słyszę żadnego odzewu. Nie chcę obmawiać tej fundacji, bo rozumiem że mają problemy z innymi psami. Moja sunia miała pecha bo trafiła wcześniej ze schroniska do ludzi którzy nie radząc sobie z nią zrobili jej jeszcze większą szramę na psychice. Sunia po mału jakby sie zmienia ale jak na razie nikt nie chce mi pomóc aby pies jednak mógł spokojnie u mnie pozostać. Zdaję sobie sprawę że kolejny dom wiąże się z kolejnym piętnem na jej psychice ale jeśli trafi do osoby która wie jak się takim psem zająć to będę szczęśliwa i myślę że pies też. Quote
zerduszko Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='anitasc']Zdaję sobie sprawę że kolejny dom wiąże się z kolejnym piętnem na jej psychice ale jeśli trafi do osoby która wie jak się takim psem zająć to będę szczęśliwa i myślę że pies też.[/QUOTE] Problem polega na tym, że ciężko o domy dla bezproblemowych psów. A kontaktowałaś/eś sie z jakimkolwiek specjalitą? Skad jestes? Quote
anitasc Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 Jestem z Gliwic, kontaktowałam się z J. Gałuszką behawiorystą ale na razie nie umówił sie ze mną na żadne spotkanie, polecił mi stosować zioła uspakające i tyle, na to akurat potrafiłam sama wpaść. Quote
zerduszko Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Postaram sie zorientować czy ktoś inny chciałby się podjąć. Quote
zerduszko Posted December 12, 2009 Posted December 12, 2009 A tak jeszcze zapytam - z Jackiem na pewno nie da się umówić? Dobry specjalista jest w Krakowie, ale to daleko.... Quote
anitasc Posted December 13, 2009 Author Posted December 13, 2009 Na razie nie odpisuje, spróbuje jeszcze raz. Quote
izulkabu Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Sprawa suni jest bardziej skomplikowana niż się wydaje,niestety. To z naszym pośrednictwem czyli dogi-adopcje Saba trafiła do państwa. Jest nam przykro, że się nie udało ale może to jeszcze zbyt krótki czas pobytu. To nie jest tak, że sprawa jest zapomniana,możemy suczkę ogłosić ale jesteśmy prawie pewni, że skończy się tak samo :( Sunia faktycznie wiele przeszła. O panu Gałuszcze my napisaliśmy Pani Anicie,sugerowaliśmy też profesjonalne szkolenie. Suczka została zabrana interwencyjnie i mieszkała długi czas u naszej wolontariuszki. Tam występował tylko problem z pozostawaniem samej w domu innych negatywnych zachowań nie było widać. Potem sunia trafiła do wydawałoby się dobrego domu stałego. Niestety to prawdopodobnie tam nabawiła się fobii... Jedna z dogomaniaczek mieszka w tej samej miejscowości i wie, że suczka była przywiązywana do płotu, pozostawiana sama sobie wyjąca. Stamtąd ponoć uciekła (taką otrzymaliśmy informację, po tym jak w ciągu trzech tygodni od zgłoszenia że chcą ją oddać, nie udało nam się znaleźć nowego domu. Sami wiecie jak wygląda sprawa znalezienia domu, niektóre znajdują w tydzień a niektóre czekają miesiącami. Znaleźliśmy suczkę w schronisku skąd miała być przez nas zabrana, jednak wcześniej wypatrzyła ją rodzina pani Anity wyrażając chęć adopcji. Pani Anita wiedziała, że sunia panicznie boi się burzy i że jest suczką po przejściach,jednak podjęła się próby wychowania. Cały czas jesteśmy w trakcie szukania odpowiedniego domu,jednak nie jest to takie proste niestety, tym bardziej, że jest to suczka z trudnym charakterem jak opisuje Pani Anita. Zgadzam się z panią, że szczęśliwszym rozwiązaniem byłby dom, gdzie sunia byłaby na wyłączność. Jako stowarzyszenia nie stać nas aktualnie na opłacenie behawiorysty ale być może uda się załatwić konsultację telefoniczną (na razie). Pani Anitko, jak najbardziej panią rozumiem. Przychodzi mi jeszcze na myśl ośrodek szkoleniowy w Gliwicach "Psia Kraina", który pomógł nam "wychować" Rexa, czkał na swoje miejsce rok... :( ale w końcu się udało. Aktualnie pilnuje terenu w firmie i panowie,którzy sie nim opiekują, są z niego bardzo zadowoleni. Skontaktuję się z ośrodkiem, czy byłaby Pani skłonna skontaktować się z paniami szkoleniowcami z ośrodka ? Podam namiary. EDIT:to oczywiście ogromny skrót z życia suczki. Quote
tu_ania_tu Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Pani Anito, nie chcemy zostawić Pani ani Sabci w trudnej sytuacji bez pomocy. Wielu miłośników dogów i wielu miłośników Saby, którzy poznali jej okropną historię wznosiło huralne okrzyki na Pani cześć, gdy zdecydowała sie Pani dać suczce dom i wyprowadzić ją na prostą. Wszyscy wiedzieliśmy że to zadanie trudne - niewielu by temu podołało. Na pewno widzi Pani różnice pomiędzy tym co było albo tym co Pani słyszała z naszych opowieści o Sabie, a tym co teraz jest. Pani praca na pewno nie idzie na marne. Mieszka Pani w okolicach Gliwic, znany w całej Polsce behawiorysta pod nosem - grzechem byłoby nie spotkać sie, nie spróbować, nie dać wam szansy. Natychmiast w imieniu Stowarzyszenia Dogi-Adopcje nawiązuję kontakt z p. Gałuszką. O wynikach rozmów poinformuje jak już uda mi się dodzwonić - póki co skrzynka pocztowa ze mną gada :-( Quote
zerduszko Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Trzymam kciuki żeby suńce się udało :) Quote
tu_ania_tu Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Rozmawiałam z behawiorystką z Nowego Dworu Mazowieckiego. Jest chętna pomóc zdalnie. Wiem, ze telefon to tylko telefon ale może coś jednak pomoże. Quote
anitasc Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 Z P. Gałuszką miałam kontakt mailowy, na razie napisałam mu że jestem chętna aby się spotkać, żeby zobaczył jak Saba się zachowuje w rodzinie, poza tym napisał że jeśli rodzina nie współpracuje to będzie ciężko ale wierzę że jeśli zawitał by u nas wyjaśnił kilka spraw na pewno byłoby mi łatwiej. Saba zmienia się bardzo powoli, ale nadal brakuje mi z nią kontaktu np. na spacerach, wygląda to tak że aby zwrócić jej uwagę na siebie muszę skakać, klaskać, a ona i tak ma mnie w tyle, podbiega usiądzie żeby wziąć smakołyk i dalej w długą. Na całe szczęście nocne paniki już się skończyły ( odpukać) Cieszę się że jednak jest jakiś odzew przynajmniej tutaj na forum. Nadal będę próbowała kontaktować się z P. Gałuszką, wspomniał coś o jakimś nowym programie dla właśnie takich psów, poczekamy cierpliwie. Może jakieś słówko szepnięte ze strony fundacji pomoże w szybszym kontakcie z tym fachowcem. Quote
tu_ania_tu Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Bardzo istotne w kontaktach z behawiorystą jest nastawienie właściciela, i to mówię z własnego dożego dość trudnego doświadczenia. Jak się idzie na spotkanie trzeba powiedzieć sobie: będę robić dokładnie wszystko co mi doradzi, nawet jak będzie wydawało mi się to trudne/głupie/awykonalne/do nieczego nie prowadzące/męczące dla psa/męczace dla mnie. Trzeba i już - bez dyskusji i rozważań. Dopiero na drugie spotkanie szłam z tym nastawieniem i dopiero na drugim spotkaniu zrozumiałam ze ja jestem laikiem a ten ktoś ma niesamowita wiedzę i nie wszystko musze rozumieć, ważne że działa. Próbujmy skorzystać z wiedzy i doświadczenia profesjonalistów. Quote
Sysa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Możę i mąż przekona sie do psa poprzez behawiorystę i pomoże w ułożeniu suni... Quote
anitasc Posted June 2, 2011 Author Posted June 2, 2011 Niestety po wielu trudach i próbach w poradzeniu sobie z problemem Saby czyli jej strachem i nie jedzeniem, załamuję ręce. Ostatnio stan Saby bardzo się pogorszył, przestała jeść, pozostały z niej skóra i kości jest w ciągłym strachu, nie potrafię sobie poradzić z jej strachem, mogę z nią chodzić, biegać, jeździć na rowerze godzinami a ona nadal po takim spacerze jest pobudzona, pozostawiana sama w domu gryzie drzwi i meble. Po raz kolejny proszę o pomoc w znalezieniu dla niej nowego domu. Niestety na wizyty u behawiorysty mnie nie stać. Quote
Irvette Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 czy pies potrzebuje opiekuna w domu całodobowo? czy lubi dzieci, zdjęcie sugeruje że tak ale jak jest? stosunek do innych zwierząt? czy boi się np zwisających z ręki przedmiotów (szycz,kabel z czegoś,) czy jej zachowanie wskazuje na bicie jej kiedyś? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.