Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Uffffffffffff:-o Objadłam się za wsze czasy :oops: :shake: zjechała sie rodzina z wszystkich zakątków Polski. Oczywiście nie odbyło się bez przygód. :mad: :mad: :angryy:
Otóz zrobiłam z mamą na 1 dzień swiąt pieczeń z indyka w ananasach, pracy co niemiara i wyłożyłyśmy ja na balkonie. Potem poszłam wziąść kąpiel i Nugat zniknął mi z oczu. Wujek z ciocią doszli do wniosku, że psu za gorąco w tych oparach i wypuścili go na taras :-o :mad: :shake: o czym nawet nie miałam pojęcia. Po godzinnej kąpieli poszłam do salonu i co zobaczyłam Nugata latającego po tarasie :crazyeye: :-o :-o wszystkie włosy staneły mi dęba wybiegłam na taras w samym szlafroku :diabloti: i zobaczyłam opłakany widok cały taras był w drobnych obślinionych kawakach, pies uśmiechnięty od ucha do ucha:shake: :mad: :mad: :evil_lol: :angryy: SAPAŁ I DYSZAŁ BRZUCH MIAŁ JAK BALON. cAŁY SOS NA 3 KILOWEGO INDORA ZOSTAŁ WYLIZANY , W "POLEWIE" BYŁY 2 GŁOWKI CZOSNKU !!!!! Na 2 dzień miał rewolucje i wypil z 8 wielkich mich wody :crazyeye: Z ogromnego indora zostal nam nędzny maleńki kawałeczek na dodatek w polewie z śliny :angryy: :angryy:Wszystkie sznurki były pozrywane. Ale chwała Bogu zrobiłysmy coś innego a ciocia z wujkiem :mad: :mad: :mad: :angryy: grrrrrrr.....



Zdjęcia robił kuzyn z deka niewyrażne







  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nugatowa napisał(a):
Uffffffffffff:-o Objadłam się za wsze czasy :oops: :shake: zjechała sie rodzina z wszystkich zakątków Polski. Oczywiście nie odbyło się bez przygód. :mad: :mad: :angryy:
Otóz zrobiłam z mamą na 1 dzień swiąt pieczeń z indyka w ananasach, pracy co niemiara i wyłożyłyśmy ja na balkonie. Potem poszłam wziąść kąpiel i Nugat zniknął mi z oczu. Wujek z ciocią doszli do wniosku, że psu za gorąco w tych oparach i wypuścili go na taras :-o :mad: :shake: o czym nawet nie miałam pojęcia. Po godzinnej kąpieli poszłam do salonu i co zobaczyłam Nugata latającego po tarasie :crazyeye: :-o :-o wszystkie włosy staneły mi dęba wybiegłam na taras w samym szlafroku :diabloti: i zobaczyłam opłakany widok cały taras był w drobnych obślinionych kawakach, pies uśmiechnięty od ucha do ucha:shake: :mad: :mad: :evil_lol: :angryy: SAPAŁ I DYSZAŁ BRZUCH MIAŁ JAK BALON. cAŁY SOS NA 3 KILOWEGO INDORA ZOSTAŁ WYLIZANY , W "POLEWIE" BYŁY 2 GŁOWKI CZOSNKU !!!!! Na 2 dzień miał rewolucje i wypil z 8 wielkich mich wody :crazyeye: Z ogromnego indora zostal nam nędzny maleńki kawałeczek na dodatek w polewie z śliny :angryy: :angryy:Wszystkie sznurki były pozrywane. Ale chwała Bogu zrobiłysmy coś innego a ciocia z wujkiem :mad: :mad: :mad: :angryy: grrrrrrr.....



:grin::grin::grin:świetna ta wigilijna opowieść:evil_lol:

Posted

madzia18sosnowiec napisał(a):


prosze panstwa co za przystojniaczek :crazyeye: ;)

Tylko trochę łysy, na ostatnim polowaniu przyniósl mi cały bukiet z łaki :loveu: ..........tylko szkoda ze w szacie :mad: :angryy: :angryy: Ciut musiałam go opitolić :shake: :oops: :lol:

Posted

madzia18sosnowiec napisał(a):
hahahah i do tego romantyyyk :eviltong: :evil_lol: hahaha kinga zazdroszcze :evil_lol: ja na ogol dostaje tylko kupe kołtunów :-( :eviltong:



Ehhh proszę to jedno z moich ulubionych momentów :angryy: :mad: :evil_lol: :evil_lol:






A tutaj jescze jendo ujęcie jak słońce już zachodziło :loveu:

Posted

[quote name='bigos']Wszystkiego dobrego na Nowy Rok:p:p:p

Łoh Kasia ależ Wyszczeliłaś z tym szamapnem takiego pijąnstwa mi zyczysz....... dobre sobie :D
[quote name='eria']http://i50.photobucket.com/albums/f309/Nugatowa/tn_swietanugat5.jpg
"Zobacz jak pięknie postroiłem choinkę !! Jestem dumny z siebie" :loveu:

A on z siebie zawsze dumny jest hihi :razz:

[quote name='alive']Ale Nugatek był elegancki!!! Moje dziewczynki miały zawiązane kokardki ale nie mam zdjęć :(


Hahahha ale musiałas mieć widok :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

[quote name='Nugatowa']Uffffffffffff:-o Objadłam się za wsze czasy :oops: :shake: zjechała sie rodzina z wszystkich zakątków Polski. Oczywiście nie odbyło się bez przygód. :mad: :angryy:
Otóz zrobiłam z mamą na 1 dzień swiąt pieczeń z indyka w ananasach, pracy co niemiara i wyłożyłyśmy ja na balkonie. Potem poszłam wziąść kąpiel i Nugat zniknął mi z oczu. Wujek z ciocią doszli do wniosku, że psu za gorąco w tych oparach i wypuścili go na taras :-o :mad: :shake: o czym nawet nie miałam pojęcia. Po godzinnej kąpieli poszłam do salonu i co zobaczyłam Nugata latającego po tarasie :crazyeye: :-o wszystkie włosy staneły mi dęba wybiegłam na taras w samym szlafroku :diabloti: i zobaczyłam opłakany widok cały taras był w drobnych obślinionych kawakach, pies uśmiechnięty od ucha do ucha:shake: :mad: :evil_lol: :angryy: SAPAŁ I DYSZAŁ BRZUCH MIAŁ JAK BALON. cAŁY SOS NA 3 KILOWEGO INDORA ZOSTAŁ WYLIZANY , W "POLEWIE" BYŁY 2 GŁOWKI CZOSNKU !!!!! Na 2 dzień miał rewolucje i wypil z 8 wielkich mich wody :crazyeye: Z ogromnego indora zostal nam nędzny maleńki kawałeczek na dodatek w polewie z śliny :angryy: Wszystkie sznurki były pozrywane. Ale chwała Bogu zrobiłysmy coś innego a ciocia z wujkiem :mad: :angryy: grrrrrrr.....



Zdjęcia robił kuzyn z deka niewyrażne








I ten aniołek z miną niewiniątka zjadł 3 kg. pieczeni? To nie on :shake: Na pewno nie :shake: Wam się wydawało że to on ale Nugat tylko bronił pieczeni przed NIMI. ONI chcieli ukraść pieczeń a Nugat jej nie dał :cool1: Ale ONI wygrali...Na dodatek Nugatowi się dostało :placz: A przecież to prawie bohater :loveu:

Posted

Pysia napisał(a):
I ten aniołek z miną niewiniątka zjadł 3 kg. pieczeni? To nie on :shake: Na pewno nie :shake: Wam się wydawało że to on ale Nugat tylko bronił pieczeni przed NIMI. ONI chcieli ukraść pieczeń a Nugat jej nie dał :cool1: Ale ONI wygrali...Na dodatek Nugatowi się dostało :placz: A przecież to prawie bohater :loveu:


jestem dokładnie tego samego zdania! to nie mógł być Nugatek!!!! wstrętne pomówienia!!! :shake:

Posted

Pysiu i Alive bzdury gadacie ! On tylko tak niewinnie wygląda !!!
Oto przykłady :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti:






Gochu no niestety potem brzuszysko mial jak krowa i pil jak smok wawelski :eviltong:


A ja dzis pucując mieszkanie przed kolędą doznalam urazu spadła na mnie z pawlacza skrzynia chwala bogu pusta ale wyporstowac sie nie moglam :shake: :placz: :placz:

Posted

malawaszka napisał(a):
łomatko Nugatowa, ale nie połamało Cie??? :-o



Waszko nie wiem wlaśnie, mam ogromnego krwiaka na plecach. Zgiąc się nie mogę :placz: :placz: :placz: Zostalam cala wyatrta w maściach rozgrzewających !

Do jutra poczekam

Posted

[quote name='Nugatowa']Pysiu i Alive bzdury gadacie ! On tylko tak niewinnie wygląda !!!
Oto przykłady :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti:






Gochu no niestety potem brzuszysko mial jak krowa i pil jak smok wawelski :eviltong:



o kurcze!!! możę faktycznie drzemie w nim żarłoczny potwór??!!:-o

Co do obżarstwa... we wrześniu byliśmy całą rodziną w Brynku na wystawie. Dzień przed nią była duuuuża impreza dla wyżlarzy. Ponieważ odbywała się na zamkniętym terenie, kilkadziesiąt wyżłów różnej maści (i Chili :loveu: ) biegało sobie luzem. Niby miałam oko na swoje szczęścia ale nie widziałam ich non stop... Czuszka jest straszną żebraczką - regularnie przed obcymi osobami udaje, że nie jadła co najmniej od miesiąca :evil_lol: . Po powrocie do hotelu, patrzę na swoją piękną Championkę Polski, która nastepnego dnia ma być wystawiana i co widzę???? Wielką parówę!!! :angryy: W życiu nie widziałam jej w takim stanie!!! Ona praktycznie nie miała tali!!! :angryy: Dobrzy ludzie ją "troszkę" podkarmili a może i sama się czymś poczęstowała... Skutek był taki, że następnego dnia jej głównym zajęciem było robienie kupy. Dobrze, że długo czekaliśmy na swoją kolej na wystawie i że teren sprzyjał psim spacerom :). Po paru wizytach w krzaczkach talia prawie wróciła do normy :)

Posted

Bosz! Co za potwór najprawdziwszy!!!!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:
A to była zabawa czy co?





[quote name='Nugatowa']
Gochu no niestety potem brzuszysko mial jak krowa i pil jak smok wawelski :eviltong:


no tak! a co! najadł się to by i winka chętnie się napił.....a że nie dostał to musiał wody....

Posted

[quote name='malawaszka']o rany :crazyeye: bidulko - kładź się do wyrka i oby to nie było nic poważniejszego :kciuki:

Jestem jestem chodzę Chwała Bogu ale zginać sie nie mogę :-( :-( :-(


[quote name='alive']o kurcze!!! możę faktycznie drzemie w nim żarłoczny potwór??!!:-o

Co do obżarstwa... we wrześniu byliśmy całą rodziną w Brynku na wystawie. Dzień przed nią była duuuuża impreza dla wyżlarzy. Ponieważ odbywała się na zamkniętym terenie, kilkadziesiąt wyżłów różnej maści (i Chili :loveu: ) biegało sobie luzem. Niby miałam oko na swoje szczęścia ale nie widziałam ich non stop... Czuszka jest straszną żebraczką - regularnie przed obcymi osobami udaje, że nie jadła co najmniej od miesiąca :evil_lol: . Po powrocie do hotelu, patrzę na swoją piękną Championkę Polski, która nastepnego dnia ma być wystawiana i co widzę???? Wielką parówę!!! :angryy: W życiu nie widziałam jej w takim stanie!!! Ona praktycznie nie miała tali!!! :angryy: Dobrzy ludzie ją "troszkę" podkarmili a może i sama się czymś poczęstowała... Skutek był taki, że następnego dnia jej głównym zajęciem było robienie kupy. Dobrze, że długo czekaliśmy na swoją kolej na wystawie i że teren sprzyał psim spacerom :). Po paru wizytach w krzaczkach taia prawie wróciła do normy :)


HHahahahaha Gosia dobre uśmiałam się !!!!!!
[quote name='gochgoch']Bosz! Co za potwór najprawdziwszy!!!!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:
A to była zabawa czy co?







no tak! a co! najadł się to by i winka chętnie się napił.....a że nie dostał to musiał wody....


Yyyyyyyyyyy :roll: To był pokaz męskości przed koleżanką ostre zaloty :-o :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

A daj spokój kiedys wyżłopał pół butelki Wina wprawdzie wytrwnego bvo mialam robić piczeń na winie mniaaaaam no a na drugi dzien sie telepał i był nie w sosie chyba miał kaca :lol: :lol: :eviltong:

Posted

Nugatowa napisał(a):

A daj spokój kiedys wyżłopał pół butelki Wina wprawdzie wytrwnego bvo mialam robić piczeń na winie mniaaaaam no a na drugi dzien sie telepał i był nie w sosie chyba miał kaca :lol: :lol: :eviltong:



kurcze..pies z kacem...ciekawe!!!!!
niezłe, że to wino mu w ogóle smakowało...i aż tyle wypił....:-o

Posted

Kiedyś na imprezie u znajomych moich rodziców rozbiła się butelka wódki no i zanim zdążyli zetrzeć sporą część wychłeptała ich bokserka :crazyeye: i po paru minutach poszła grzecznie spać :)

Posted

alive napisał(a):
Kiedyś na imprezie u znajomych moich rodziców rozbiła się butelka wódki no i zanim zdążyli zetrzeć sporą część wychłeptała ich bokserka :crazyeye: i po paru minutach poszła grzecznie spać :)


a ja się dziwiłam, że Nugat pije wino......:-o

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...